Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość w smutku

jak poradzić sobie z taką tragedią

Polecane posty

Gość carmen7777
tez przezyłam tragedie straty dziecka...tak jest że człowiek który cierpi najpierw szuka pomocy i kogos kto go zwyczajnie wysłucha, kto bedzie starał sie go zrozumiec...ale tak naprawde cierpiacemu człowiekowi moze pomóc tylko jedna osoba...on sam moze zrobić to tylko wtedy kiedy zrozumie że najwazniejsze dla nas jest nasze zycie, jest takie chinskie przysłowie: TRAGEDIA TRWA CHWILĘ, CIERPIENIE MY SOBIE TWORZYMY. i kiedy zrozumiemy ze juz nic nie możemy zrobić ,ze nic nigdy zrobic nie mogliśmy zeby zmienić los...uwolnimy sie od bólu. świat nie zatrzyma się ani na moment...nikt nie przejmie się cierpiącymi i nie da im biletu ulgowego na zycie...musimy zyć jak dawniej. Ale z tego wszystkiego co nas spotyka musimy wyciagać nauke...bo nic nie zdarza się przez przypadek. Ja dużo przeszłam w swoim zyciu, depresje , rozstania, niepowodzenia ...teraz ta tragedia. I kiedy juz sięgne dna rozpaczy podnosze się zawsze duzo mocniejsza starsza i bardziej doswiadczona...po co? zeby znosic coraz mocniejsze ciosy.Tak to juz jest skonstryowane...i nie zadawajcie pytan dlaczego ja?...a dlaczego kto inny? moze inni by nie zniesli tego bólu który my znosimy, nikt nie dostanie cierpienia którego nie jest w stanie znieść nie dajcie się smutkom...wasi bliscy cierpią widzac was w rozpaczy...oni beda wam zawsze towarzyszyć i pomagać...wiec nie bójcie się samotności...teraz jest trudno ale wszystko , całe zycie przed nami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
madre słowa - bardzo madre... tylko tak trudno zniesc ten brak ... ta swiadomośc ze to co budowaliśmy przez tyle czasu, to iz całe zycie mieslimy spedzic razem ... w jednej sekundzie rozprysło sie .. boli, teraz okres swiat - nie mogła powstzrymac łez... nie moge przestac płakac, myslec... staram zajac ysli i rece czym kolwiek ..ale to wraca jak bumerang - SWIADOMMOŚC I RZECZYWISTOŚĆ ... ;(((( ta tesknota jest tak cholernie ciezka .. ale Wy to przeciez wiecie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
witam Was dziewczynki , Wiecie co?? bardzo lubię chodzić na cmentarz do mojego Pysia :) czuję wtedy tak bardzo Jego bliskość, to coś niesamowitego, odczuwam wtedy w sercu wielką radość i mam wrażenie, że doświadczam uczuć "nie z tego świata"... Dostałam od siostry taką małą książeczkę "Miłość zwycięża śmierć" z różnymi cytatami i myślami "mądrych tego świata" . Jeden tekst jest mi szczególnie bliski i odzwierciedla moje uczucia, chciałabym się z Wami nim podzielić - "Mam wrażenie jakbym widział duszę w jakimś lustrze i wędrował gdzieś poza te drzwi, ku Bożej wieczności. Serce moje płonie, cierpię, a jednak odczuwam wielką radość: myśl biegnie ku moim zmarłym, obserwuję ziemię, życie, bezkresne przestrzenie. Niepokój ustępuje, posiadam przez chwilę pewność, ufam, czuję bliskość Absolutu." Peter van der Meer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
Witam was dziewczynki za całych sił i bardzo serdecznie ... nie było mnie tu przez bardzo dłuugi czas.. Wiecie kochane, mimo upływającego czasu nie umiem sie ogarnać Jakoś jest mi co raz gorzej ... Świeta .. - to był koszmar Brakuje mi go tak bardzo mocno ... tak bardzo chciałabym obudzic sie któregos ranka i stwierdzić ze to wszytko było tylko snem .. Pomaga mi wiele ksiazek ( teraz zaczytuje sie bardzo mocno - popadłam w wir nauki , choc nie mam ochoty tak naprawde na nic ...) Zycie stało sie wegetacja... nie mam zadnej motywacji ani ochoty na robienie czego kolwiek , musze sie zmuszac aby wstac..aby ... aby żyć ... same wiecie co znaczy ból .. tesknota ... tak bardzo chchiałabym sie wtulić w jego ramiona, zobaczyc jego usmiechnieta twarz ... tak bardzo bym chciała ... "odchodzą by nigdy nie wrócić... Smutno ci dziewczynko? Ktoś odszedł i nigdy nie wróci? Wiedz, że nie jego to wina lecz świata, natury i ludzi. Może on czekał i kochał dlatego odszedł skrycie, ty musisz to wszystko zrozumieć bo takie niestety jest życie. Trudni ci mała dziewczynko? ktoś odszedł i nigdy nie wróci? Spójrz świat jest piękny pogódź się z losem Wszyscy odchodzą by nigdy nie wrócić... " dziewczyny duzo sił życze ... bo ja juz z nich opadam ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piękny ten wierszyk z ziewczynką.... a jak tak sobie myślę,że Wam będzie coraz lepiej...bo...musi być. Jest mi bardzo trudno Wasze uczucie pojąć, ale jak tylko sobie myślę, to tak mocno sięz Wami łączę w smutku...tak bradzo mocno zwracam się do Boga o to, żęby otulił Was ramieniem i ciepłem!!! Trzymajcie sie cieplutko!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
tak bardzo mi msutno ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaki piękny ten wiersz, jaki prawdziwy, czytając go płaczę jak pierwszego dnia. . . Muszę wam powiedzieć, że u mnie coś się zmienia, ktoś jest przy mnie. Ale Jego tak bardzo brak, wspomnienia wracają mimowolnie w każdym momencie. . . czasem myślę że to się nigdy nie wydarzyło, że to sen, moja chora wyobraźnia, że On jest gdzieś, może nie przy mnie ale żyje własnym życiem. . . Miałby przedwczoraj studniówkę. . . na pewno wspaniale byśmy się bawili. . . Smutku nie można ukoić, czasem można go tylko oszukać. . . .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
Wpomnienia palą mnie jak słońce, wspomnienia jak lawa gorące.... Ale ja przed nimi nie uciekam, nie potrafię...jest ich zbyt dużo, zbyt intensywnie siedzą w moim sercu... Teraz jest troche inaczej, spokojniej, juz nie ma tylu łez i rozpaczania i tych natarczywych myśli o Jego śmierci...jest za to wciąż obecny smutek i ta ogromna pustka, której nic nie wypełni... Nieraz sobie myślę, że rodzinie mojego Pysia z jednej strony jest łatwiej - bo im nikt w żaden sposób nigdy nie zastapi syna i brata...mnie również nikt Go nie zastąpi, ale może kiedyś pojawi się ktoś kto zajmie Jego miejsce...będzie tym, kim jest facet dla kobiety...a ja tak bardzo się tego boję i nie chcę, bo wciąż czuję, że w moim sercu jest miejsce TYLKO dla Niego i że nikt nie ma prawa mi Go zastąpić... może potrzeba więcej czasu, żeby to wszystko jakoś sobie poukładać i przetrwać...teraz z perspektywy tych niespełna 4 miesięcy śmiało mogę powiedzieć, że rzeczywiście czas jest najlepszym lekarstwem i naprawdę leczy rany, ale niestety ta okrutna rzeczywistośc zostawia głebokie blizny, na które nie ma ŻADNEGO lekarstwa.... powodzenia we wszystkim co robicie Dziewczynki !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
tak bardzo chciałabym się w Ciebie wtulić, poczuć Twoją twarz na mojej...i usłyszeć, że bardzo mnie kochasz i zawsze będziesz ze mną...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj kchane, kochane. Jakie Wy dzielne jesteście!!Zdaję sobie sprawe, że macie poczucie , że Wasze serce jest zapełnione i nie ma miejsca dla nikogo innego.Że już nigdy nikogo nie pokochacie tak mocno i tak prawdziwie. Ale czytając to forum od początku znalazłam potwierdzenia, że tak nie jest. Boicie sie, owszem, ale miłość przyjdzie do Was z niencaka.Nie bedzeicie się jej spodziewac ani zapraszać.Ona przyjdzie niezaproszona:)A wiecie kto Wam ją ześle??Wasze Aniołki napewno:)Bo to Oni o Was teraz dbaja i sie troszczą!!ICH będziecie kochac nadal i będziecie ICH nosić do końca życia w serduchu na honorowym miejscu!!Wieżę, że Wam sie uda być szcześliwym u boku kogoś innego.Tylko sobie wyobrażam jak trudno Wam jest to sobie wyobrazic i możęcie do siebie mowic \"co ona o tym wie\".Hmmmm nie wiem czy wiem, ale jednak wiem i jestem pewna:)Same doskonale widzicie jak czas leczy rany, z biegiem czasu wszystko będzie coraz lepiej!!Pogodzicie sie i zrozumiecie, że Wasi ANiołkowie nie pragna niczego innego procz Waszego szczescia i uwieżycie w to, że kochajac kogoś innego, nie ranicie ICH.To jest chyba najwazniejsze.Żeby nie mieć poczucia winy, że wpuszczajac do serca kogoś innego \"wyganiacie\" TEGO poprzedniego. Całuję Was mocnoi nie ustaję w modlitwie dziewczynki!!😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za każdym razem gdy czytam zamieszczony tu wiersz o tej dziewczynce zupełnie się rozsypuje... Tak mi przykro że On nie wróci, tak mi trudno żyć z tą świadomością. . . Jestem małą smutną dziewczynką. . . Ktoś odszedł by nie wrócić. .. gdy to sobie uświadamiam to nienawidzę tego świata, nienawidzę każdego człowieka mijanego na ulicy myśląc, że to on mogł zginąć a nie mój kochany. . . Nienawidzę że trzeba umierać, że trzeba żyć. . . nie ma we mnie na to zgody. . . nie chcę żyć w takim świecie. . . Próbuje przypomnieć sobie Jego twarz, jakie maił oczy gdy śmiał się, jak otwierał usta gsy mówił że kocha. . . zamazany obraz., i zastanawiam się czy On naprawdę był, czy istaniał w moim życiu, a może to tylko sen. . . Bo jak można być i nagle zniknąć, odjeść by już nie wrócić. . . U mnie jest dobrze, coraz lepiej, a mimo to jest we mnie smutek, złość, emocje które przypominają mi o tragedii. . . Ktoś jest obok mnie, ktoś jest na Jego miejscu. . . nie zastanawiam się czy to dobrze, czy nie. . . po prostu biorę to co dał mi los. . . zabrał mi Jego, teraz dał mi kogoś innego. . . chociaż czasem nienawidzę się za to. . . Tęsknota i smutek przyszły by nigdy nie odejść z mego serca Pozdrawiam i życzę optymistycznego patrzenia w przyszłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
W Smutku ciesze sie ze jest co raz lepiej ... ja tez wiem ze czas leczy rany jest lepie . w snsie samopoczucia, wychodze z domu, spotykam sie z ludzi , zartuje,s mieje sie - niby szytsko tak jak dawniej ... niby ... a tak naprawde cały czas płacze w nocy ... cały zcas tesknie ... i ta ogromna pustka ... i zal ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Wszystkich. Ja tez straciłam w wypadku dwie najblizsze mi osoby. Brata który miał 19 lat i córeczke -niespełna 3 letnia. Od tamtego dnia mineły juz prawie 4 lata(9 luty) . jest tylko jedno lekarstwo--czas--nic innego nie pomoze. mnie jeszcze duzo pomagały rozmowy z kimkolwiek o tym co sie stało. jednak ciagle za NIMI tesknie. dzisiaj mam dwie malutkie córeczki jednak czesto mysle jaka siostra dla nich byłaby moja córka, jak by sie teraz cieszyła...echhh..a brat...duzo mi pomagał i teraz tez by mi pomógł w niejednym kłopocie. Nigdy sie z tym nie pogodze. nie wybacze facetowi który nas skrzywdził. NIGDY. Pozdrawiam. gosia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
najgorsza jest ta tesknota za kims ... kto nigdy nie powróci ... najgorsza tesknota jest za czyms co nigdy nie nastanie .... "Jesli nie możn a być z osobą którą sie kocha miłość jest grezchem "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
W smutku - bardzo cieszę się, że jakoś zaczyna Ci się układać...podziwiam Cię za to, bo ja strasznie boję się bycia z kimś w przyszłości...na szczęście jak na razie nikt taki się nie pojawił, ale jeśli tak się stanie, to bardzo boję się , że takie coś się nie uda, bo ciągle przed oczami będę miała mojego Pysia, jego zachowanie, jego miłość i że będę porównywać....i że to się nie uda.....nie uda się bo wciąż tak bardzo Go kocham i tak tęsknię... Może potrzebuję więcej czasu...może gdy kiedyś rzeczywiście spotka mnie znów prawdziwa miłość to inaczej będę na to patrzyła...ale dziś wiem, że chcę trwać tak sama...na razie sama z naszą miłością i wspomnieniami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
przypomniałam sobie co kiedyś na tym forum napisał "total full" - jeszcze w 2006 roku będziesz miała nowego chłopaka, chyba , że jesteś brzydka... to było wtedy nie do pomyślenia prawda? ale jednak upływający czas rzeczywiście łagodzi rany i tak zmienia nasze życie, że nawet sami nie jesteśmy w stanie do końca zdać sobie z tego sprawy...może jednak on miał rację? wiem, że jesteś zawsze blisko mnie Kochanie :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaga123
"Jeżeli zbierzesz, coś w życiu swym zdobył, i na jedną kartę wszystko to postawisz, i przegrasz , i zaczniesz wieść żywot nowy, A żal po tej stracie nie będzie cię trawić. Jeżeli zmusisz, choć ich już nie stanie , Serce, hart ducha, aby ci służyły, a gdy się wypalisz, Wola twa zostanie I Wola ta powie ci:"Wstań! Zbierz siły!" Czytam wasze opowieśći i tak bardzi mi przykro. Posyłam wam fragment wiersza, który mnie osobiście zawsze wspiera w trudnych chwilach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aga21 Czemu uważasz, że total fool miał rację. ja bym tak nigdy nie pomyślała i śpieszę Ci z pomocą i wybijam to z główki:) Ehh kochane, czas, czas, czas dużo cierpliwości i wytrwałości Wam życzę:*******

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to niesamowite że można mieć w sobie ciągły smutek. . . tak jakby on był częścią mnie, tak jak mój kochany był częścią mnie. . . umiem jeść, spać, śmiać się, śpiewać, pić piwo. . a smutek jest nieprzerwanie, nieustatnie. Wystarczy jedno wspomnienie, jedno nieopatrzne słowo i łzy na nowo. . . żyję od nowa ale jakiś ból w sercu zostaje, to jest tragedia o której nie da się zapomnieć, z nią można się tylko nauczyć żyć. . . Nawet teraz gdybym tylko mogła oddałabym za Niego życie, marzę o jeszcze jednej rozmowie z Nim, powiedzieć, że nie ma większego bólu niż zycie bez Niego. . . ale żyję. . . . .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
W smutku bardzo Cie podziwiam ... człowiek wraca powoli do tak zwanego normalnego zycia ... Masz racje ze trzeba ppoprostu nauczyc sie z tym zyc - bo tego nigdy sie nie zapomni, co sie przezyło, co było bo Oni ciagle dla nas sa zywi ... Ja cały czas, mimo iz budze sie kazdego dnia, mimo iz czas płynie do przodu ... zyje przeszłością .. tesknie, tak cholernie tesknie ... zastanawiam sie jak by to było gdyby przezył ... gdyby był ... gdyby poprostu zył .. ;( Boli brak jego obecności ... ja rowniez umiem sie smiac, umiem zartowac m, pic piwo , spotykac sie z przyjaciólmi ... ale to juz nie jest tak jak kiedys , nie sprawia mi to wewnetrzenej radości ... On jest obecny w mych myslach,sercu ... w kazdej chwili z którą się borykam ...aby żyć dalej ... wczoraj miałam bardzo ciezką noc ... przeryczana calusienka, wrecz histeryczna...nie przespana ... i te poczucie beznadziejności i bezsilności .. i najzwyklejszy brak ....i pustka ... od samego początku wiedziałam ze czas leczy rany ...bo tak jest ze wszytskim , leczy - ale nie zalecza... żyje z kazdym dniem ...choc czas zatrzymał sie dla mnie w momencie gdy Jego serce przesało bić ... ale ból i żal, a najbardziej tesknota co raz bardziej sie pogłebiają ... W smuteczku, podziwiam cie za to i bardzo sie ciesze ze jest troche lepiej, i ze jest ktos kto Cie wspiera i pomaga ci ... Ja nie umiem sie z tym wsyztkim otrzasnac i pogodzić ... kiedy zdarzyło mi sie zostac raz z jednym chłopakiem sam na sam - widziałam ze chyba próbuje mi poderwac - od razu miałam oczy pełne łez, panicznie sie bałam , mialam w sobie tyle negatywnych emocji ... nie umiem , i nie chce wieceje takich sytuacji ... tesknie, tesknie, tesknie ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
z19- mam bardzo podobne uczucia do Twoich - chodzi o każdego chłopaka, który chce mnie poderwać, próbuje flirtować - może jestem przewrażliwiona, ale od razu mam pełno złości w sobie i myślę sobie- jak on śmie ??!! jak może ?!! przecież w moim sercu jest tylko MOJE KOCHANIE...;( miałam ostatnio taki sen - siedziałam z moim Pysiem przed blokiem i przechodzili koło nas moi koledzy - i jeden z nich powiedział , że widzi, że ja już jednak ostatecznie "wpadłam" i mam swojego ukochanego...ja potwierdziłam i przytuliłam się do Pysia , a kiedy oni poszli On z taką smutną miną powiedział mi, że przecież wiem, że Jego już nie ma...:( Powiedziałam mu, że oczywiście, że wiem, ale teraz jest tu ze mną i nic więcej mi nie trzeba, bo mogę się do Niego przytulić i trzymać Go za rękę.... Teraz mam wielki mętlik w głowie...niby czasem wydaje mi się ,że jakoś to wszystko poukładałam sobie w głowie- to, że Adriana nie ma i że muszę żyć dalej bez Niego , ze świadomością, że nie ułożymy sobie razem życia i nie będziemy kiedyś parą staruszków, którzy chdzą na spacery do parku trzymając się za ręce....ale potem to wszystko się wali, wracają przygnębiające wspomnienia o Jego śmierci, kostnica, pogrzeb...i równocześnie ta smutna świadomość co straciłam, co już nigdy nie wróci, co już było i nigdy nie będzie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
jakoś smutek ogrania mnie z kazdej stronmy .. mimo uplywajacego czasu ... boli boli boli .. a ta bardzo bym chciała Cie miec przy sobe .. ;(((((( "tesknota to jest takie zło co atakuje z czterech stron , abiera wszystko to co mam nie daje szans .. "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z19
tesknie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
"...mówią, że tęsknota jest po to ,żeby jej nie rozumieć, mówią, że tęsknota jest piękna wtedy, gdy i ktoś ją czuje..." nasza nie jest piękna, bo czujemy ją tylko my same...:( z całych sił jestem z Tobą z19, w smutku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to!!Przecież ONI tam na górze tęsknią tak samo jak Wy!! Czekają na spotkanie tak samo jak Wy!No może troszkę inaczej bo być może wiedzą kiedy to będzie, jak to będzie wyglądalo...? Kto wie? Jest taksamo piękna bo z obu stron napewno wychodzi...dwa światy.. trzymam za Was kciukasy, za siłe, za chęci😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
Tak Witulka, masz 100% racji, ja to wszystko wiem, ja wiem, że Oni też tęsknią, że czekają na nas i że ciągle nas kochają...ja to wszystko wiem i nigdy nie będę w to wątpić...ale, no właśnie zawsze jest jakieś ale...:( my jesteśmy tu, a ONI są TAM ...:( po prostu po ludzku brakuje ICH fizycznej obecności !! dzięki za to,że ciągle czuwasz ;) i że masz jeszcze siłę na pocieszanie, bo mi czasem juz się nie chce nic pisać , ani nawet myśleć o tym...:( to takie smutne...:( i tak boli...wciąż boli, mimo że wczoraj minęły 4 miesiące...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
są takie chwile, kiedy cały świat jest przeciw mnie...kiedy wszyscy zawodzą, kiedy nikt nie rozumie...w takich momentach chciałabym wtulić się w Ciebie i zapomnieć o wszystkich i wszystkim, zatracić się w miłości i bezpieczeństwie, w błogości, czułości, radości, fascynacji, zakochaniu...po prostu chciałabym mieć CIEBIE przy sobie, mieć świadomość, że kiedy nic nie wychodzi i wszystko idzie źle- mam CIEBIE, moją oazę, mój spokój, moją największą miłość i jedyną osobę, która daje mi najpiękniejsze i najprawdziwsze szczęście... tak bardzo bym chciała...nawet nie wiesz jak bardzo...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rób sobie żadnego ale..nie mów że jest ale....niech go nie bedzie(tego \"ale\").Ja wiem, ze to są tylko słowa...bardzo prosto sie mówi a całkiem inaczej wciela to w życie...traktuj GO dalej jako oaze,niech ON będzie dalej żywy (do granic rozsądku).To tak prosto jest mi sobie wyobazić ogrom bólu, a jednak niezmiernie trudno bo przecież w jaki spoób..to tylko moja wyobraznia.Niemniej jednak podziewiam Was dziewczyny,podziwiam..wierze, że uda Wam sie żyć normalnie -śmiać się faktycznie mając śmiech w duszy)..... Fizyczna obecność..biorąc Wasz przykład mam wrażenie, że to tylko ludzki wymysł, ta waga fizycznej obecności..trzeba na to sporzeć z innej strony...trzeba połączyć te dwa światy...rozumiecie mnie prawda?4mieśiace to nie wiele... buzka 😘 jak zawsze cieplutka!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga 21
W sobotę miałam tak ogromną ochotę zadzwonić do Ciebie !! albo chociaż napisać sms-a ....czy Ciebie naprawdę już tu nie ma ?? może to wszystko to tylko sen ?? Jedno wiem na pewno - snem nie było nic, co przezyliśmy razem !! wszystko, co się między nami zdarzyło, było piękną, cudowną rzeczywistością ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×