Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Aqua1

jak wygląda usuwanie migdałów ???!!!!

Polecane posty

Wiecie co ja się naczytałam o tym płynie w osierdziu nasłuchałam się o wadach serca od migdałó i nie wiem może teraz panikuję, ale czuję pod lewą piersią takie jakby bulgotanie nieraz i nie wiem czy to serduszko czy to zołądek. Ja mam zabieg 2lipca i modle się żeby strajkować do tego czasu przestali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama ju
Cześć dziewczyny Chciałabym się z Wami podzielić moimi z migdałkami.Otóż mają jakieś 8 lat zachorowałam na świnkę. Niestety na początku 80-tych tabletki były tak okropne że część z nich po cichu wyrzucałam za łóżko. Ja wyzdrowiałm niestety migdały pozostały wielkie. Gdy otwierałam usta migdały łączyły się ze sobą tworząc jedną kluchę. Mój lekarz stwierdził że muszę je usunąć. Oczywiście nie poddałam się zabiegowi bo ja się bałam a moja mama dwa razy bardziej. Żyłam z tymi wielkimi migdałmi 20kilka lat ale nie przeszkadzały mi one zupełnie.Absolutnie nie chorowałm ( anginę miłam może ze dwa razy, grypę pięć) I przyznam szczerze że nie zajmowałam sobie głowy bądź co bądź zdrowym gardłem. Jakież było moje zdziwienie gdy miesiąc temu oglądając migdały moich córeczek zauważyłam że moje migdały są normalne -małe i wcale się nie stykają.Nie mam pojęcia skąd to nagłe "ozdrowienie" ale nie ukrywam że natura dała mi miłą niespodziankę. Przy najbliższej wizycie u lekarza wspomnę mu o tym . Ciekawe czy miał taki przypadek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
no bo podobno migdaly sie pomniejszają waraz z wiekiem.... ale tylko do pewnego stopnia i podobno do 18 lat .... a moja przedmówczyni to ma poprostu tak wielkie szczęscie .... niestety nie wszyscy go mają zbytnio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
a co do serca...... to mnie tez ostanio boli i zastanawiam się czy to nie wplynie na znieczulenie jakie mi zastosują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakie znieczulenie
co bedziesz dawkowała trucizne????hmmm mało Ci jeszcze tego co zjadasz??czym oddychasz,co pijesz???mało stresów???serce masz tylko jedno i migdałki tez,Zadne ziołlecznictwo i żadna bioenergia chociaz ta ma tez duże znaczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
no chyba do usuniecia migdalow to stosuja znieczulenie? oo to mi chodzilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmatylda25
wczoraj wyszlam ze szpitala, usuniecie migdalkow mam za soba, uff tym, ktorych to czeka propouje: nastawcie sie optymistycznie, bo chyba jest o niebo lepiej od wyobrazenia o tym zabiegu, ale im wczesniej tym lepiej(jesli to konieczne oczywiscie). Poza tym to zabieg a nie operacja. Ja mam 25. Sam zabieg nie boli (znieczulenie miejscowe), tylko potem, ale podaja wtedy przeciwbolowe (ja dostawalam czopki diclofenac i ketonal w kroplowce). A po wypisie, caly zapas aulinu i ketonal forte w tabletkach (watpie zeby taka ilosc byla konieczna, pewnie na wszelki wypadek). Bolec boli, przy przelykaniu, nalezy duzo pic (rumianek). Potem tylko hurra ze juz po:) Ja mam INNE PYTANIE. Lekarze zalecaja ostroznosc po zabiegu, zadnego wysilku, slonca, o sporcie nie ma mowy. Jesli nie chcecie znow tracic do szpitala... Mam takie pytanie: po jakim czasie NIE MA RYZYKA i mozna dac sobie spokoj z mysla czy po 2h jazdy rowerem wszystko bedzie w porzadku. Zalozmy tez ekstremalne warunki: zero ryzyka przy codziennym sporcie jak plywanie, jogging... Miesiac po zabiegu, dwa...? Wszystkim dziekuje za info o tym co dalej... Pozdrawiam ps standardowe jest ponoc znieczulenie miejscowe, moim zdaniem wystarczy w zupelnosci, przy narkozie musi byc anestezjolog obecny, zawsze powinien byc od czego sa niestety wyjatki, taki spotkal mnie, bo... niestety strajk panuje tylko ze wtedy kto chce narkoze nie moze na nia liczyc, ale bez obaw lekarze znaja sie na fachu i przy miejscowym nie trzeba sie obawiac pobudki w wielu przypadkach wspomniana tabletka (tzw glupi jaś) przed nie dziala, ja bylam w pelni swiadoma i wcale nie bylo zle, takze jak macie chore migdalki do usuniecia... nie wahajcie sie, zabieg i po zabiegu, drugiego nie będzie pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość INKA2000
Hej Matylda, Z tego co wiem, minimalnym okresem "po", aby móc na siebie mniej uważać jest miesiąc - tak powiedziano mi gdy pytałam o wakacje.Żadnych dalekich podróży w tym czasie ani zmian klimatu. Myślę, że dotyczyć to może również uprawiania sportów, o których piszesz, ale może to być też sprawa indywidualna. Najlepiej zapytać o to lekarza prowadzącego, chyba wybierzesz się na kontrolę. Ja mam wyznaczoną za parę dni a dziś jestem 8 dzień "po".Dopiero teraz czuję się znacznie lepiej, ból nie jest już tak dokuczliwy,przespałam całą noc i podniosłam głos na domowników. Stwierdzili z uśmiechem, że jest już ze mną lepiej... Życzę Tobie i innym "dochodzącym" do siebie szybkiego powrotu do zdrowia a oczekującym na zabieg - szybko płynącego czasu, abyście dołączyli do nas.... Pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
ja mialam planowany na dzis zabieg...tzn mialam dzis isc do szpitala.... no ale są strajki i jak to ordynatorka powiedziala NIE WYKONUJĄ ŻADNYCH ZABIEGÓW... jak bedzie koniec strajków to moge sobie przyjsc.... wkurzyłam sie.... tez bym chciala byc juz po jak wy tu nie ktorzy co są zadowoleni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowu zabieg
migdałki sie leczy nie wycina,jak chora watroba czy serce to też wytniesz????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś taki/taka mądra to powiedz nam jak się te migdałki LECZY, a nie smucisz wkółko to samo i nic więcej na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie smuce tylko pisze
ze natura daje nam wszystko co potrzebne tylko trzeba sie jej pokłonić i na migdałki zastosowac koci pazur _heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmatylda25
oczywiscie ze migdalki sie leczy, ale jak juz na nic nie reaguja, nie ma zadnej poprawy :( ja odnośnie samego wycięcia kontaktowalam 3 laryngologow (kilkakrotnie) i zaden nie mial watpliwosci: chore migdalki moga wyrzadzic wiecej szkód niz gdy sie je usunie a skoro ich usuniecie moze byc rozwiazeniem...dlaczego nie, natomiast nie slyszalam zeby komuś usunęli organy niezbędne do życia;) lbez serca czy wątroby nie przezyjemy a bez migdalkow...hm czy mam zaczać w to wątpić ;)oj chyba nie:) minela 4 doba i nie potrzebuje przeciwbólowych:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam takie pytanie i jestem w lekkim ogłupieniu, bo nie wiem co począć ze sobą i swoimi przecudownymi migdałami. Otóż od mniej więcej roku męczę się z moimi migdałami, gdyż zbiera się na nich non stop ropa i puchnie mi szyja, oczywiście nikt na początku nie zorientował się, że to migdały non stop słyszałam, że to gardło, ale w końcu jakiś koleś się zorienotwał co jest grane, wycisnął mi ta ropę i miałam spokój na miesiąc, potem kolejny miesiąc znów ropa znów wyciskanie masakra no i tak w kółko w końcu udało mi się dopchać do laryngologa kilka dni temu, Pani podobno dość dobra, przepisała mi mnóstwo tabletek i psikadelek :) i mam to wszystko wciągnąć podczas 3 serii i dopiero zadecyduje czy mi usunąć czy nie. Teraz mam pytanie do Was, czy takie faszerowanie się lekami i psikadełkami ma sens? Bo robię to 3 dzień i zamiast lepiej czuję się gorzej, a w głowie mi się kręci jakbym była na karuzeli i nie wiem co z tym wszystkim zrobić :/ i czy w ogóle 3 serie to rozsądny czas? Dodam, że bardzo często chorowałam przed akcją z migdałkami, na zapalenie gardła, zatok i oskrzeli :) naprzemiennie. Kurde chciałabym usnunąć to cholerstwo, bo mi oddychać przeszkadza. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i jeszcze jedno, ta moja ropa podobno się zbiera, bo mam pofalowane migdały ehh to się chyba nie wyprostują więc do końca życia, albo tabletki, albo życie bez migdałów, w końcu to nic strasznego migdały w czekoladzie zawsze mogę sobie kupić i zjeść :D:D. A czy któraś z Was usuwała migdały w Warszawie i mogłaby polecić jakiś szpital lub klinikę mającą umowę z NFZ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmatylda25
Czy faszerowac sie lekami? One maja pomóc, jak nie spelnia swojego zadania lekarz zadecyduje o usunieciu migdalkow. Różne są przypadki i różne metody leczenia. Ropne migdalki sa siedliskiem bakterii, które zatruwają nasz organizm. Pytanie: czy konieczne jest ich usunięcie? Może da się tego uniknąć? Przypuszczam, że w Twoim przypadku Morsiku:)lekarz stoi teraz przed taka decyzja. Mnie tez zostaly przepisane jakies lekarstwa, ktore mialam brac az do wyczerpania (ok. 2 tyg), potem odczekac kolejne dwa i sie pokazac lekarzowi. W czasie "kuracji";) gardlo zaczelo sie odzywac, bylo gorzej, zastanawialam sie czy wszystko gra. Ale okay, leki sie skonczyly, odczekalam i pomaszerowalam do laryngologa. Okazalo sie, ze leki mialy spowodowac jakas reakcje gardla, ktora pozwoli stwierdzic, czy farmakologicznie mozna te migdaly jeszcze wyleczyc. "Nie mam wtpliwođci. TAk jak myđlalam: powinna pani je usunac". Posluchalam:) Wiesz co MORSIKU, nie zaszkodzi nic, jak skontaktujesz sie z lekarzem i wyjasnisz swoje obawy. Ale lepiej samemu nie odstawiac tych lekow. Teraz goje te ranki... pisalam ze po 4 dniach skonczylam z prochami, a tu znow boli i to jeszcze bardziej. CZY TO JEST "NORMALNE", BO MIJA WLASNIE6 DOBA OD ZABIEGU A JA OD WCZORAJ MAMWRAZENIE ZE BOLI BARDZIEJ NIZ CZWARTEGO DNIA. CO SIE DZIEJE? CZY TO PO PROSTU TAK PRZEBIEGA GOJENIE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak zle leczone
i nie tym co trzeba to pewnie że nie działa ,ale nie wolno ich wycinac:)czy bolacego zeba zawsze wyrywasz????_heh wam coś pisać to jak grochem o sciane,odpornośc na wiedze wysoka:)hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość INKA2000
Większość pacjentów odczuwa ból przez 7 dni po operacji a szczególnie w 4 -6 dniu.Niektórzy skarżą się na ból o zmiennym nasileniu do 14-tu dni po operacji, to normalne.Towarzyszem może być także ból uszu, gdyż ten sam nerw obejmuje swym zasięgiem gardło i uszy, stąd stymulacja tego nerwu po usunięciu migdałków może wywoływać ból uszu.Ustępuje on zazwyczaj po podaniu srodka przeciwbólowego (paracetamol v pyralgina). No cóż - musimy to wytrzymać, z myślą, że będzie coraz lepiej... Pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość INKA2000
Sorki głupoty napisałam,nie czytajcie,wogóle jestem przeciwna usówaniu migdałkow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
Sluchaj koles lub ktoś tam inny.... jak sobie masz tą wiedze ze sie ciagle leczy i ciagle podajesz jakies przyklady ktore normalnie dziecko by sie tak nimi zasłaniało to juz ci to pisalam zmien sobie forum bo to naprawde nie jest ten temat. jakby tu byl jakis moderator to by usunal twoj post ze wzgledu na to ze TO NIE JEST NA TEMAT. i lepiej nas nie denerwuj bo my tu razem rozmawiamy co i jak wyglada a ty sie wcinasz i nam psujesz nerwy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki mmatylda, właśnie te leki, które dostałam powodują, że wszystko mnie boli jeszcze gorzej niż co dzień, zwariować idzie, spuchła mi szyja, uszy tak bolą, że chyba je sobie jak vav Gogh zaraz poobcinam, a to pewnie i tak nic nie zmieni, najgorsze, że mam te leki brać przez ok miesiąc aaa, ratunku, czy ktoś chciałby mi usunąć migdały? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmatylda25
Morsik... moze jednak zobacz sie z lekarzem, jesli jest az tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
te strajki to są głupie... ja już powinnam być po zabiegu i co.... i nadal sie mecze.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Milena wiem ja się męczę tez dość długo z migdałami i czekałam na wizytę do laryngologa 3 miesiące :D a przedłużyło się to przez te strajki o miesiąc buuu. Wytrzymasz jakoś, tak sobie mówię, chociaż sama bym chętnie swoje własne wyszarpała :D, tak mnie napierniczają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mmatylda, wiesz chyba wytrzymam, pisałaś, że to normalne, wydaje mi się, że tam trwa walka, pomiędzy moimi migdałami i lekami i niestety ja znoszę tego skutki w końcu dzieje się to w mojej buzi :D, mam nadzieję, że będzie lepiej, w sumie to chodzę taka skołowana, że najchętniej bym spała cały dzień, bo jak wstaje to poprostu moja głowa kręci się a ja razem z nią. Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strajki głupietaaaakkkk
Trzy tygodnie temu Minister Zdrowia wypowiadał się do strajkujących i grożących mu wieloma miesiącami strajkiem lekarzy - stwierdził, iż kiedy ich koledzy lekarze z Izraela strajkowali rok, śmiertelność wśród ludności znacznie spadła! Cóż za optymistyczna wiadomość dla lekarzy i pacjentów! A co Wy drodzy Państwo na to wszystko? Głupie?????strajki własnie działaja na kożyśc pacjenta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmatylda25
Morsik... ja czulam ze u mnie przy tych lekach jest cos nie tak, ale nic mi sie nie dzialo, np. nic nie bolalo. nie puchlo, dokuczaly same migdaly. A przypadek Twoj moze byc inny, moze za silne te leki, albo niewlasciwe. Przy Twoich objawach spytalabym lekarza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmatylda25
paranoja z tymi szpitalami!!! ach te strajki:( wspolczuje, takie czekanie:( wiem, ze ja juz po, wiec sama dlugo moze latwo mi mowic, ale sama przeszlam tez przez strajk. Paranoja jest, ze najpierw czekamy dlugo na wszelkie wizyty do lekarza (w jednej przychodni mowia: za 1.5 mies pierwasza wizyta, o nie!!!... poszlam do innego i mialam szczescie, jeszcze tego samego dnia), gdy juz mialam skierowanie do szpitala... dostalam termin 4 miesiace, no oki, co zrobic, mial to byc 21.5. 20ego telefon: zabiegu nie bedzie. Potem dzwonilam do nich codziennie, czasem 2 razy dziennie, oni, ze sie ze mna skontaktuja, jak beda cos wiedziec, a ja wciaz swoje;) w koncu mowią: wstepnie lipiec, ale mam jeszcze zadzwonic za kilka dni, a wiec zadowolona dzwonie, zeby uslyszec: nie mozemy pani przyjąć w lipcu, teraz albo wrzesień (przez glowę mi przeszlo tylko, że w pracy mogą sie na czerwiec nie zgodzić, bo juz przez ten strajk mialam wolne calkiem niedawno a co do września... cóż, ubezpieczona jestem do końca sierpnia, a prywatnie to wydatek ok 1800 przy jednodniowym pobycie w klinice), więc czerwiec. Nie wiem, czu pomoglo to moje 'dobijanie sie', ale w tym terminie oprócz mnie byla jeszcze tylko jedna osoba... pustki... cóż, oto nasza polska slużba zdrowia :(:( i najbardziej cierpią na tym pacjenci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenaaaaaaa
wie ktoś może coś o jakiejś klinice prywatnej?? w warszawie? juz sie nawet na to godze zeby tylko miec potem swiety spokoj......... musze jeszcze usunąc dwie ósemki wiec mi zejdzie z tym calym gojeniem...... chce chociaz migdaly miec za soba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×