Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

eweliza dokladnie tak jak piszesz :) jod wszystkiego sie pozbedzie :) ja mialam podana bardzoooo mala dawke jodu ktory wychwycil resztki tarczycy i nawet taka mala dawka sobie ze wszystkim poradzila :) dosia glowa do gory najwazniejsze ze to nie rak :) i ze nie ma go nigdzie :) z tarczyca jod powodzi sobie na 100% :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madzica30
Hej:) Fajnie,ze podtrzymujecie na duchu,zreszta wiecie co i jak:)Mam nadzieje,ze Dosia nie bedzie sie juz dluzej stresowala:) U mnie ok,dzieki dziewczyny za wsparcie,wiem,ze troche panikuje z tym przedszkolem;)Ale jakos mi tak smutno,szybko mi maly dorosl,za szybko!!!Czemu ten czas tak musi gnac,i po co?? Jak po meczu?Ogladalyscie?Ale emocje!!!Moj faworyt wygral,dzieki bogu,humorek mam fajny:) Wiecie,ze u mnie jest jeszcze jasno?Dopiero sie sciemnia,hi,hi.Mateusz jeszcze pol godziny temu chodzil po domu i jadl druga kolacje:) Co u Was? Buziaki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atalanta1
DZIEWCZYNY DZIS BYŁAM U ENDOKRYNOLOGA po usg okazało sie ze mam 3 guzki na tarczycy dostałam skierowanie na biopsje. U endo bylam prywatnie i nie wiem gdzie i kiedy uda mi sie wykonać biopsje.mam 40 lat i 3 dzieci najmłodsza córeczka ma 2,5 roku. jestem przerazona. przed chwila znalazłam to forum dajcie znać jakie sa rokowania.wszystkie badania hormonów tarczycowych sa w granicach normy a tu wynik usg tarczycy 3 guzki w tym jeden 11mm na 11mmna8mm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
madzia u mnie tylko co sie sciemnilo hihi :) ale u mnie wiadomo zmiana czasu :) tak jak mowisz czas zaszybko pedzi :/kurde czasami wspominam sobie tyle rzeczy z przed lat - mam sie takie wrarzenie jakby to bylo wczoraj :/ atalanta1 nie mow jeszcze o rokowaniach bo tylko 2 % guzow tarczycy to rak wiec masz ogromne prawdopodobienstwo ze to nie rak :) moja mama pamietak panikowala tak jak Ty jak dowiedziala sie ze ma guzy na tarczycy - ja i moje rodzenstwo tez bylismy wtedy mali - okazalo sie ze wszystkie guzy ma miala lagodne :) a powiem Ci ze miala ich chyba z 19 - bylo to jakies 18 lat temu dzisiaj wiekszosc guzow poznikala :) naprawde nie ma co panikowac to moga byc guzy lagodne :) a to ze lekarz zalecil biopsje to normalne :) karzdego guza trzeba sprawdzic - lagodnego czy nie :) chcialas tez wiedziec jakie sa rokowania raka tarczycy - a wiec sa BARDZOOOOOOOOOOOOO dobre jest to najlepszy rak z mozliwych :) leczy sie go szybko - ja bylam u lekarza 5 razy i bylam juz zdrowa :) przy leczeniu tego raka nie podaje sie chemi wiec nie wypadaja wloski :) po tym raku zyje sie normalnie i dlugooo jak zdrowi ludzie :) moja lekarz powiedziala nie raz ze na tego raka sie nie umiera - i duzo ludzi po tym raku tez to slyszalo od swoich lekarzy :) spotkalam sie nawet z takim czyms - ze lekarze mowili ze jakby mieli wybierac raka to wybrali by tarczycy :) nie ma co panikowac tego raka da sie wyleczyc :) i da sie po nim zyc normalnie :) i co najwazniejsze rokowania po nim sa bardzo ale to bardzooooo dobre :) znam ludzi po tym raku ktore maja sie swietnie :) ja sama jestem po nim - i moja lekarz ciagle mi powtarza ze nie mam czym sie matrwic bo spokojnie dorzyje starosci :) szczerze to nawet nie slyszalam zeby ktos na niego umarl moja lekarz leczy od kilkunastu lat i powiedziala ze jeszcze rzaden jej pacjent na to nie umarl :) powiem Ci ze spotkalam sie tez z opinia gdzie lekarze mowili ze ten rak nie powinien znajdowac sie w kategori rakowej bo on jest zupelnie inny niz inne rodzaje raka :) nie wiem co moge Ci jeszcze napisac - glowa do gory bedzie dobrze :) pozatym tak jak juz pisalam masz 98% szansy na to ze to nie jest rak wiec - nie martw sie na zapas :) moja mam tak jak Ty miala guzy na tarczycy i byly i sa lagodne :) a jesli nawet to i tak wszystko bedzie dobrze :) ludzie po tym raku zyja normalnie zakladaja rodziny :) pisalam juz kiedys o ludziach po tym raku - zyja sobie normalne dlugie i szczesliwe zycie :) odzywaj sie na tym forum - pomozemy Ci na kazdy mozliwy sposob :) BEDZIE DOBRZE !! :) :) :) :) :) :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chce jeszcze napisac zebys starala sie nie martwic - bardzo mi Cie szkoda bo wiem co teraz przezywasz ale naprawde to malo prawdopodobne ze masz raka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatek 102
Atalanta Biopsję mozna też zrobić prywatnie , dziwne że lekarz ci nie powiedział koszt ok 100zł jeden guz ( przynajmniej ja tak płaciłam) biopsja nie jest bolesna , za ok 2-3 tygodnie wyniki . Nic sie nie przejmuj my tez to wszystkie przechodziłyśmy , będzie dobrze , chociaż wiem że się bardzo stresujesz . Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siemka dzisiaj listonosz dostarczył mi moje wyniki z ostatniego pobytu w szpitalu i .................... chyba trochę się zawiodłam, liczyłam że bedą inaczej wyglądały. tyeroglobulina dla nas ma przedział od 0 do 2 a mój wynik to 0,039.Przyznam szczerze że liczyłąm na to że będzie 0. Wiem że to dobry wynik ale .................... mam niesmak. Teraz będe czekac na wizytę którą mam 10 lipca u mojej dr bo mam sporo pytań. a dokładnie chcialabym miec wynik 0 bo będe dumać że może tarczyca mi drośnie albo rak wróci. O rety zaczynam być ja marudna hehe. Dziewczyny które były ze mną też mają takie podobne wyniki ale mnie ciągle zastanawia czy nie dało by radę cościk zrobić by było 0 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eweliza przy takim wyniki nie odrosnie tarczyca :) ani nie wroci rak :) ale mysle ze mozesz powiedziec dla lekarz ze chcesz miec idealny wynik :) chociaz mi sie wydaje ze juz ten jest idealny hihi :) mysle ze jak bedziesz u lekarza to mozesz z nim o tym pogadac :) ja to zawsze zadaje pelno pytan dla mojej lekarz :) po to wkoncu tam sa :) tarczyca odroslaby jakby naprawde wynik odbiegal od normy a u Ciebie jest ok :) wiesz co ja to nawet nie wiem jak jest u mnie - bo moja lekarz mowi mi tylko czy jest dobrze czy zle i mi to wystarczy :) Ty i tak szybko wyrownalas sobie to wszystko u mnie to trwalo bardzo dlugo wiesz co moja lekarz kiedys mi powiedziala ze ludzie nawet z tarczycami czasami maja leciutenki odskok hormonkow od idealu i to jest normalne :) wytlumaczyla mi ze czasami jest tak ze w jeden dzien hormonki moga byc inne i na nastepny dzien juz idealne - mowi ze organizm czasami tak reaguje na czynniki z zewnatrz - i ze jak wynik odbiega leciutenko od normy to normalne i ze kazdy czlowiek ma takie dni kiedy tak jest ze hormon jest lekko wyzszy lub nizszy ale w granicach normy :) kiedys mialam tak jak ty wynik ciupke wyzszy ale lekarz powiedziala ze to normalne ze poprostu- mam poprostu taki dzien i ze pewnie jutro lub za pare dni juz sie zmienia :) najwazniejsze zeby nie odbiegaly od normy :) kazde hormonki maja prawo byc leciutenko podwyzszone :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość danan
Witam cos Oby zamilkla,Sylwia25 chcialas wiedziec co u mnie , ja jutro jade do endo przed wizyta mam Usg, jestem po operacji jednego plata tarczycy15 lat temu, od 8 lat na drugim placie mam trzy guzki,nie biore ich do glowy bo mam super dr ktora trzyma reke na pulsie,choruje na napadowe migotanie przedsionkow,i kazde zwiekszenie eutyroksu wiaze sie z napadami,a wiadomo po calkowitym usunieciu tarczycy wieksze dawki hormonu,rowniez jestem po operacji piersi i leczeniu ,i tu trzeba trzymac reke na pulsie,tyle sobie i nie panikujcie ze kazdy guzek jest rakiem.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danan fajnie ze napisalas troszke o sobie :) jesli moge zapytac nie mialas raka ? pisalas tez ze jestes po operacji persi i leczeniu z tego co rozumiem wszystko jest ok ? powodzenia jutro :) odezwij sie po wizycie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danan jesli masz ochotę to napisz coś więcej o sobie. Dobrze ze masz tak dobrego endokrynologa, dobry lekarz topolowa sukcesu w walce z chorobą. Ja też nie mogę nażekać na swoją bo jest super. Sylwia napewno popytam co i jak.Kure chciałabym by mój marker był 0 chodź wiem że teraz jest super. Kurde ty chyba kiedyś pisałaś że twoja dr ci napisała że twoja tyreoglobulina nie daje się zmierzyć!!!!!!!!!!!!! też tak chce hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eweliza mialam tak przy rocznej kontroli po dwoch zastrzykach i pomiarze tyreoglobuliny. bylam w ogromnym szoku jak moja endo napisala mi ze moja tyreoglobulina byla zaniska zeby dalo sie ja zmiezyc :) w lipcu ide na kontrole i juz sie boje bo kaszel dalej sie mnie trzyma i juz zaczynam myslec ze mam cos na plucach :( do ogolnej lekarz nie pojde bo to jakies pajace a nie lekarze - ach i pomyslec ze taki strach bedzie towarzyszyl mi do konca zycia :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sylwia nic nie masz na płucach - przestań!!!!!!!!!!!!!! Ja wiem że nam wyobraźnia bedzie zawsze szaleć, ale nie można sie dać zwariować. Ja bardziej panikuję ze zachoruję na innego skorupiaka hehe. Wiesz co tutaj w szpitalu mają bardzoprezycyjny sprzet bo ja jak sama robilam prywatnie sobie marker to nie mogli go zbadać i miałam napisane poniżej 0,1. W szpitalu mają ekstra aparaturę i mierzą i mam 0,039. wiem, że są to setne po przecinku ale wolałam poprzedni zapis hehe, lepiej to brzmiało. w nie wszystkich labolatoriach maja tak precyzyjny sprzet jak w szpitalu. Zreszta znajoma też miała podobnie jak ja na kontroli poniżej 0,1 a teraz określone dokładnie ile :-) Twój kaszel dla mnie dalej jest jakis alergiczny badź od klimatyzacji - napewno nie rak!!!!!! tego jestem pewna :-) a tak wogóle to zauważyłam że od operacji już 2 lub 3 razy złapałam chrypkę a nigdy tak nie miałam, a może coś na ten temat wiesz???? miałaś tak????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eweliza latwo mowic hehe ja juz codziennie mam czarne mysli od tego pieprzonego kaszlu !! jedyno co zauwazylam -to ze jak zjem cos ostrego to wtedy kaszel jest mokry i moge sie wykaszlac - wiec codziennie wcinam ostry sos hehehe bo jak go nie zjem to normalnie tragedia calutki dzien pruboje sie wykaszlac i nie moge :/ co do markerow to robie je sobie ciagle w tym samym miejscu - w szpitalu gdzie bylam operowana i leczona (tam tez chodze do innych lekarzy) :) nawet ta sama baba (ktorej nienawidze) pobiera mi krew hehe - zawsze tak ja pobiera ze strasznie mnie boli :/ raz to nawet dodknela u mnie nerw w rece i potem przez tydzien mialam dziwne uczucie w rece - ciagle przechodzil mnie jakis pradzik hehe- albo zostaje mi ogromny siniak :/ zawsze wrzeszcze na nia ale ona ma to gdzies hehehe - tutaj to raczej wszedzie dobrze mierza marker :) wiec o to sie nie boje :) u ciebie jod nie zaswiecil wiec nie masz co sie martwic :) co do kaszlu to powiem Ci ze od operacji przez jakis czas lapal mnie kaszel - a nigdy wczesniej go nie mialam - wydaje mi sie ze jestesmy teraz bardziej podatne na przeziebienia bo nie mamy tarczycy - ale nie jestem pewna hehe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdana
Juz jestem po wizycie u chirurga. 30 lipca ide do szpitala a 31 lipca mam operacje. Chirurg uspokoił mnie, ze nie ma sie czego bac. W zasadzie zabieg mogłam miec wczesniej ale okazało sie, ze pomimo wcześniejszego szczepienia na zółtaczke to mam za mało przeciwciał. Niestety 6 lat temu nie wzięłam pełnej dawki szczepionki. Dlatego operacja dopiero za miesiac. Boje sie ale wiem, ze musze. mam dość juz złego samopoczucia mimo brania leków i moze to mało istotne, ale nie moge nawet łyczka alkoholu przy tych lekach. A wiadomo sezon grilowy , a co za tym idzie picie piwka z soczkiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdana nie ma naprawde czego sie bac :) nie wiem czy to jest zabieg bo moja operacja trwala 7,5 godziny ale moge powiedziec ze naprawde nic Ci nie grozi :) teraz lekarze wiedza co robia :) i tak jak mowia praktycznie nie ma zadnego zagrorzenia :) oczywiscie musza Ci tez powiedziec ze cos moze sie stac ale tylko po to zebys potem w razie czego - sie sadzila sie z nimi :) ja przezylam 7 godzinna operacje ktora miala trwac od 2 do 4 godzin wiec u Ciebie tez wszystko bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdana na kogo się wkońcu zdecydowalaś????????????? i gdzie będziesz miec peracje?????????????? tak jak Sylwia napisała wszystko będzie dobrze :-) Ja bardzo dobrze wspominam swoją operację. nic mnie nie bolało po operacji jak wróciłam do domu i Ci co nie wiedzieli że miałam operację to nawet nie kapneli się że jestem po. Mam nadzieją że i u Ciebie tak będzie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdana
Zdecydowałam sie na polecanego przez moją endo dr.Górnickiego z Wołomina. Powiedziała, ze ma złote ręce i jest jednym z najlepszych chirurgów w warszawie. Operuje w Wołominie w szpitalu( to mnie troszkę przeraża, ale musze sobie z tym poradzić). Sylwia troszkę mnie zaniepokoiło, ze twoja operacja trwała 7,5 godzny. Mnie dziś lekarz powiedział, ze ok.40 minut bedzie trwał zabieg. powiedziałam mu, ze czytałam w internecie, ze to trwa od 2-4 godzin, a on powiedział, ze nie. Ze przy mojej tarczycy to bedzie ok. 40 minut. Sama nie wiem co mam myslec. Jeszcze jestem spokojna, ale zobaczymy co bedzie 29 lipca wieczorem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczerze to pierwszy raz slysze zeby taka operacja (zabieg) trwala 40 min - to nie jest zabieg uswania znamienia luc czegos tam- tylko usuwania narzatu ze srodka- nie obraz sie ale dziwne to co powiedzial lekarz :/ u mnie operacja miala trwac od 2-4 godzin (tak jak czytalas) ale przedluzyla sie do 7,5 godzin :/ moja rodzina czekala na mnie przez ten caly czas w poczekalni i mysleli ze cos sie stalo ! u mnie tyle to trwalo bo jak mi potem wytlumaczyla hirurg - mam bardzoooooooo duzo zyl w szyji (mam bardzo uzylona szyje) i musieli uwazac zeby zadnej nie przeciac - znam juz pare osob bez tarczycy i nie slyszalam zeby ich operacje trwaly tylko 40 min ale najwazniejsze ze bedziesz spala i nawet nie bedziesz wiedziala ile to wszystko trwa :) ja mialam wrazenie ze spalam sobie z pol godzinki :) nie martw sie wszystko napewno bedzie ok :) mysle ze nie wazne ile bedzie to trwalo najwazniejsze zeby zrobilo wszystko tak jak trzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdana
Wiesz co czytałam gdzies na forum, ze ukogoś operacja razem z przygotowaniem trwało ok. 1 godziny. Koleżanka sie operowała niedawno i tez ok. 1 godziny to trwało. U Ciebie moze robili badanie histopatologiczne śródoperacyjne i usuwali ci węzły od razu , to moze dlatego. Samanie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny dręczyło mnie co ostatnio pisaliscie o operacji i zajrzałam do swoich papierów no i .............. moja operacja trwała od 08:30 do 10:30. i tyle czasu byłam w narkozie. W tym czasie usunięto mi tarczycę i węzły chłonne śródpiersiowe i szyjne boczne i zrobiono badanie śródoperacyjne :-) Wychodzi na to że nie ma konkretnego czasu w jakim lekarze robią operacje. Czas zależy od wielu czynników i nie ma sensu zastanawiac się ile bedzie trwała operacja, najwazniejsze by przebiegła bezproblemowo :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość danan
Sylwia nie wierze ze tyle trwala operacja ja bylam operowana 15 lat temu i bylam na sali po godz, a wczesniej w tym samym szpitalu byla operowana moja siostra cioteczna rak tarczycy i tez po godzinie zostala przywieziona tyle lat temu, a w USA i tyle to trwalo oj oj, ja po wizycie guzki sobie narosly poniewaz zrobila mi sie niedoczynnosc,dr zwiekszyla dawke hormonu, tylko nie wiem jak moje serducho to wytrzyma i we wrzesniu poziom, i do kontroli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danan nie rozumiem co znaczy Twoje '' NIE WIERZE'' ! czy sukerujesz ze klamie ?! nie wiem o co Ci chodzi ale u mnie ona tyle trwala! nie wiem czy uwarzasz ze jak bylam operaowala w usa to co- jakies roboty mnie operowaly ? NIE ludzie ktorzy muslieli byc bardzo ostrorzni operowana bylam 7,5 godziny - czy w ameryce czy w afryce ! a to ze Ty bylas operowana tyle czasu to sie ciesz - ja bylam dluzej - i nie mowie ze wszyscy beda tak dlugo operowani co ja nie lubie jak ktos mowi ze klamie - mozesz pisac co myslisz ale nie pisz ze klamie ! moja rodzina tam byla pozatym mam wpisany czas operacji na kartce i jak tam bardzo mi nie dowierzasz moge Ci to udowodnic ! chociaz wydaje mi sie ze nie musze Ci sie tlumaczyc :) dziewczyny :) u mnie dalej upal jest teraz 10 rano a u mnie juz 31 stopni :/ chyba pojde sobie dzisiaj poplywac - chociaz nie wiem czy zmieszcze sie w stroj hahahhaha :D :) a co tam u Was ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatek 102
U nas też upalnie z czego bardzo się cieszę hi hi temp.33 st Dziewczyny mam dylemat pt. pies Jak juz kiedyś wspominałam mam 3 psy: bokserkę, która sie nie dawno oszczeniła i miała następna bokserkę , i sznaucerka miniaturke który się nazywa Tadzik no wiec chodzi o to ze ten nasz Tadzik jest bardzo "towarzyski" i stale ucieka nam do sąsiadów i nie tylko , wraca za godzinkę , dwie ale jest to bardzo uciązliwe , zna go juz pół miejscowości wszyscy go lubią , karmia itp , dodam tylko ze posesje mamy ogrodzona płotem , ale dla niego to żadna przeszkoda wykopie sobie dołek i juz go nie ma ,ja dołek zasypię a on sobie zrobi nowy dwa metry dalej i znów go nie ma . Po ostatniej wizycie u weterynarza pani doktor jak wysłuchała o jego wyczynach to stwierdziła jedyne wyjscie " kasrtacja" i to niby ma go uspokoic i sprawić że zamieszka na stałe u nas . Czy któras z Was miała psa po tym zabiegu? i czy to naprawdę zmieni jego zapędy? Jestesmy umówieni na wtorek na zabieg ale nie wiem czy to dobra decyzja , mam wyrzuty że go okaleczą i że go to bedzie boleć .Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie też dzisiaj upał!!!!!!!!!!!! kurde troche sie męczę bo jeszcze chowam bliznę a marzy mi sie wyjść z bluzka w duzym dekoldzie ( ale przyzwoitym hehe ). najchętniej to bym w stroju kapielowym paradowała. Mi lekarz do roku kazała ukrywać przed słońcem bliznę a wam jak ?????????? staram sie tego pilnować choc nie wiem jak to będzie jak bardziej będzie przygrzewać :-) kwiatek w poniedziałek juz ja rozstawiam basen, więc tak jak ty będe miała gdzie poleżeć w wodzie :-) danan pisałaś coś o siostrze że miała raka tarczycy tak dawno temu, a możesz nam coś więcej napisać ?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatek 102
Eweliza Mój basen już jest gotowy od miesiąca i teraz nareszcie spokojnie mozna się taplać woda dzisiaj miała 28 st , ma być dalej upalnie więc napuszczaj wody i nura hi hi :) juz ostatnio myślałam że się nie doczekam takiej temp. a tu mamy prawie Egipt pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madzica30
Hej kobietki:) U Was upaly a tu chlodniej i deszcz z silnym wiatrem.Ale jak widze temperature w Pl to juz wole te nasze 17st:) Eweliza,a moze sprobuj przykleic cos na blizne?Po co masz sie meczyc i nie ubierac do stroju?Sa przeciez plastry takie prawie w kolorze skory,moze sprobuj?Choc nie jestem w temacie i nie wiem jak trzeba chronic blizne pooperacyjna;) Sylwia Jak kaszel? Kwiatek No to masz psa,ktory tak samo jak moj lubi uciekac;) Co do kastracji to slyszalam,ze pies wtedy juz jest spokojniejszy,nie ciagnie go juz na "panienki":)Jesli chodzi o bol to po operacji na pewno cos bedzie odczuwal,ale chyba jest to do zniesienia.Zreszta weterynarz zna sie na tym. Szczerze mowiac, to ja bym chyba sie bala tego uciekania,krzywdy nie zrobi ludziom,ale ktos mu moze krzywde zrobic:( Ja mojego na razie nie kastruje z powodu kosztow w Norwegii,strasznie drogo.No i teraz staram sie go juz nie wypuszczac przed dom,mieszkamy przy lesie i zawsze to wykorzystuje.A ja przeciez nie bede ganiala w krzaki,bo kleszczy sie boje;) Pozdrawiam Was i zycze milego weekendu,buzki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatek 102
Madzia Myślę że skoro weterynarz twierdzi że jego temperament się zmieni to tak będzie , tak jak mówisz on nikomu krzywdy nie zrobi ale jemu mogą , we wtorek wyslę z nim męża i potem Ci napiszę czy to coś poskutkowało ,pytałam ile to będzie kosztowac to mi powiedzieli że to zależy od wielkości psa a że nasz jest mały to ok 150zł więc jeszcze tyle możemy dać bo te nasze nerwy związane z tymi jego wycieczkami kosztują nas zdrowia!!!hi hi U Ciebie 17st ? brrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×