Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pikadorka

On żonaty ,ja zamężna lecz kochamy się

Polecane posty

Gość tak sobie czytam
dorastalam w rodzinie gdzie rodzice nie byli szczesliwym maluzenstwem i zdecydowanie wolwlabym zeby nie byli razemm bo dzieci czuja jak rodzice sie nienawidza teraz moja mam ma 50 lat i chyba przezrociutki okres byla szczesliwa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmmmmmmmoooooommmmm
ogromne :) ale jesli Twoje imie nie zaczuna sie na R to wszystko ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
macie racje -to co teraz czuje odbija sie na dzieciach.nie jestem sobą,myślami bładze gdzieś indziej tymbardziej ze moj ukochany był operowany na kręgosłup i nie mogę być teraz przy nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziestolatek
A jeśli zaczyna się na R to co, konec ze mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmmmmmmmoooooommmmm
nie :) ale podobno nie masz internetu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lepiej ,aby na świecie było dwoje ludzi bardzo szczęśliwych, niż czworo nieszczęśliwych. Nie można ukrywać się za fasadą dobra dzieci. Dla nich właśnie najgorsze są ciągłe kłótnie niekochających sie rodziców. Dzieci odchodzą, a my zostajemy. Pępowina zostaje przecięta w momencie narodzin i kazdy kolejny dzień nas od nich oddala. Najgorsze w życiu jest to, że w którymś momencie możesz się za siebie obrócić i powiedzieć : żałuję ,że nie spróbowałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A może ..
Pikadorka ---> odbija sie na dzieciach, bo myslisz zupełnie inną częścią ciała niż mózg. Po rozwodzie nie masz prawa ich wychowywać - powinien to robić mąż!!! Czterdziestolatek ---> nie słicham RM. Więcej - nie jestem katolikiem. Jeszcze więcej - jestem po rozwodzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
do A moze .czy ty jesteś robotem bez uczuć???albo katechetka ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
a moze wiec zastanów sie dlaczego jesteś po rozwodzie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie warto czekać na zmiany, które nastapią, bądź nie.W życiu trzeba być egoistą.Mam tu na mysli życie uczuciowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A może ..
Bo za żonę - pikadorę miałem - kremówkową :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze znajdzie się ktoś, kto swoje żale musi wyładować na innych forumowiczach. ale co tam, niech kazdy ma w zyciu dobrze. Każdy ma swój system wartości. Jakbyśmy byli tacy sami, byłoby nudno. Żyj i pozwól życ innym. Ciesz się z zycia póki możesz. Decyduj o nim sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trafna
Jeżeli to jest miłość to dlaczego nie rozwalicie swojego dotychczasowego życia i nie zamieszkacie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
więc trzeba było o nią dbać i dawać jej te kremówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
Gdzie mamy zamieszkać??pomiedzy naszymi miejscowościami???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A może ..
Poglądy są proste - na lepszy zmienia się samochód, jak stać. Męża, żony można się pozbyć jak pije, bije, z domu wynosi. Z powodu pałania - NIE!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
a co to znaczy pałanie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalka007
wez sie nie przejmuj tymi glupimi postami zacznij zycie z ukochanym:) pokaz swiatu jaka jestes szczesliwa zycze cie zeby wszystko ulozylo sie po twojej mysli:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziestolatek
DO A może. Rozumię Cię, Tobie się nie ułożyło tak jak nie układa się Pikadorce, ale to nie znaczy, że Jej się jeszcze nie ułoży. Ty żeczywiście jesteś zgorzkniały, sądzę że Twojej byłej żonie powodzi sie teraz bardzo dobrze i boli Cię świadomość, że wiedziała co robi rozstając się z Tobą. Skoro Twojej żonie sie udało to czemu żałujesz tego szczęścia Pikadorce?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A może ..
Pałanie uczuciem :) Taki literacki zwrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziestolatek
Pikadorka, nie martw się teraz gdzie macie zamieszkać. Najpierw rozwiąż swój dotychczasowy związek. Narazie mieszkajcie tam gdzie mieszkacie. Narazie czym rzdziej się widzicie tym lepiej dla was. Naprawdę. Wiem co mówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziestolatek
Do mmmmmmmmmmmmmmmooitd. Jestem prawdopodobnie z tego samego województwa co Ty, czyli świętokrzyskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A może ..
Czy jestem zgorzkniały? Pewnie troche. Wiem że pikadorka przyszła tu żeby uzyskać aprobatę dla swoich poczyań. A tu A może..:) Czterdziestolatek ---> na powodzenie nie narzekam (zyciowe). Czy myśmy się już czasem nie spotkali na tym forum? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
czterdziestolatku-dlaczego im rzadziej tym lepirj??wiesz jak bardzo mozna teśknić??sądzisz ze nam to przejdzie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pikadorka
Jego żona już wie o nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziestolatek
Do A może....moim zdaniem źle oceniasz Pikadorkę, myślę, że Ona nie szuka aprobaty, ona naprawdę nie wie co ma robić. Zauważ, od 16 lat jest mężatką nie od 2, czy 3 lat jak często piszą głupie siksy. Ona ma prawo być tym wszystkim zmęczona (zakładam, że pisze prawdę). Sądzę, że nie powinniśmy jej oceniać, nie powinniśmy jej nic wmawiać. Sądzę, że skoro pyta na forum to możemy i powinniśmy jej radzić, ale RADZIĆ a NIE NARZUCAĆ I WYZYWAĆ. Decyzję podejmie i tak Ona, to Ona będzie później rozliczać się ze Swojego życia czyli dobrych i złych ufczynków przed SAMĄ SOBĄ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×