Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tłuściocha przebrzydła

przekroczylam wszelkie granice niechlujstwa! teraz albo nigdy!

Polecane posty

chodziło mi o to, że zaczynasz się odchudzać z tej samej wagi.. bo ja też wazyłam 96kg :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdę mówię
no dobra:) jutro lecę po niezbędne zakupy, wyrzucam ostatnie słodycze i ... do roboty. Ja nie mam wagi, ale mam kontrolne spodnie, po nich będę informowała o postępach:)) aha ... słodycze są moją miłościa, więc jak już tak bardzo bardzo miałam ochotę to kupowałam malutkiego batonika np corny, też słodycz:)) ale żadnych zzpasów w domu i nie częsciej niz raz na tydzień taka rozpusta:)) teraz idę ...odezwę się jutro. Milego wieczorku i róbcie spis zakupów na start:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Slodycze mniam Moja zguba .Najgorzej bez nich:) Co do wagi ja zawsze mierze cm biodra i wiadomo na czym stoje :)PA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Slodycze mniam Moja zguba .Najgorzej bez nich:) Co do wagi ja zawsze mierze cm biodra i wiadomo na czym stoje :)PA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łojojoooo
dlaczego człowiek wymyślił to przekleństwo?????-słodycze!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tłuściocha przebrzydła
szklanka ziółek wypita. dieta niełączenia na pewno daje skutek, ale efekty nie są ponoć zbyt szybkie, za to trwałe... myslę, że lepiej byłoby szybko coś konkretnie zrzucić a potem zastosować trwale dietę niełączenia, żeby utrzymywać spadek i by nie było jojo po tej wcześniejszej diecie motywującej... myślę, że zacznę od diety kapuścianej, ile się ją stosuje? 8dni? a od 9 dnia dieta niełączenia. sądzę, że po tej kapuście te 6kg mi spadnie? wtedy przeszłabym na kolejny etap w odchudznaiu, diety niełączenia, zaczęlabym go od 90kg. może by sobie jeszcze jakiś spalacz tłuszczu kupić? co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady mary
Jeżeli mogę podpiszę się pod tym co piszę prawdę mówię.Jedyna dieta ,która przynośi rezultaty to dieta NJT.Jesz wszystko, tylko o połowę mniej + duuużo ruchu . Jakiegokolwiek. Nie lubisz ćwiczyć to poszukaj sobie innego zajęcia. Chodzi o to, aby być cały czas w ruchu.Był nawet taki topik ,ale niestety upadł .A szkoda ,bo to na prawdę jedna mądra dieta i nie wyniszcza organizmu.Przy tej diecie nawet imprezy są dozwolone ,byle nie za częste i z umiarem.Ja miesiąc temu startowałam z 90 kg Obecnie jest 85.Były imprezy, niedozwolone potrawy, a waga i tak leci powoli w dół. Zyczę Ci powodzenia i dużo uporu .I obyś prędko mogła zmienić nick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam:)) ja dzisiaj zaczęłam ... rano chrupeczka z serem, później serek homogenizowany, na obiad chłodnik. Zrobiłam zakupy i ..będę gotować zupę kapuścianą:))) stwierdziłam, że to będzie dobry początek na opanowanie podjadania i na zmiane jedzenia. A po kilku dniach to co pisałam wcześniej wprowadzam w życie:))) i tym razem nie daję sobie terminu ile sięodchudzam tylko odchudzam się dotąd aż będętaka jak chcę:))) a ...jutro jadę do teściów ...zamrażam zupkę i zabieram ze sobą:)))) tak jestem zaparta ... a u teściowej same przysmaki:)) ale nie dam się:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ada_2
Ja też się chcę do was przyłączyć. W końcu dojrzłam do tej decyzji. Lato.... a ja nie moge na siebie patrzeć...razem myslę będzie rażniej się odchudzać. Może będę miała w końcu motywcję. pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tłuściocha przebrzydła
wiecie, jakoś wytrzymałam dziś bez obżarstwa. sok marchwiowy na śniadanie, na obiad twaróg z rzodkiewką i sałatą, na podwieczorek gruby plaster kiełbasy (nie mogłam się oprzeć obdobinie tłuszczyku). coś jeszcze za chwilę wymyślę do jedzenia, żeby mnie o 22 nie dopałd głód. może powtórzę twaróg z sałatą i rzodkiewką. nie obmyśliłam konkretnego planu, ale może lepiej zacząć zwyczajnie mało jeść i tylko zdrowe rzeczy, a jak już będę mieć te 90kg to zastosuję kapuścianą dietkę, żeby kolejne 5kg szybko zgubić. troche mnie głowa bolała, ale to raczej z tej pogody upalnej. zamówilam sobie dodatkowo przez net jakąś nalewkę odchudzającą na przyspieszenie przemiany materii. na razie czekam na dostawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny, ja dziś spotkałam na ulicy dziewczynę (ok 40 lat) z którą chodziłąm na siłownię w zimie, ja zrezygnowałam po 2 miesiącach, Ona chodziła nadal, ważyła z jakies 80 kg albo więcej jak ją poznałam, jak ją dziś zobaczyłam to mi oczy wyszły!! jak zeszczuplała, wiedziałam że ona nie przestała chodzic na siłownię, nie wiem czy stosowała jakąś dietę ale jak razem chodziłayśmy to sama móiwła że po siłowni to do MC donaldsa od razu idzie. była zaparta i uparta, mąż ją zostawił i miała motywację, dziś zobaczyłam super laseczkę, fakt że włosy i makijąz fatalny ale figura w porównaniu z tą któą widziałam zimą super. siłownia nie daje efektu w tydzień, tylko parę miesięcy potrzeba, ale mysle że warto ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tluściocha przebrzydła
para, u mnie siłownia odpada. najbliższą 15km od miejsca zamieszkania. ale już idąc do niej codziennie i nawet nie wchodząc tam :) pewnie bym schudła :) jak dziewczyny, trzymacie się? ja tak. jem minimalne ilości, a jeśli pozwalam sobie na więcej, tzn. na zapełnienie żołądka, to posiłek jest nafaszerowany zieloną sałatą, żeby był objętościowy. mam już konkretny plan: etap 1 z 96 na 90 -> jem mało, nie łączę składników etap 2 z 90 na 85 -> dieta kapuściana potem coś jeszcze wymyślę, jak dojdę do 85 to już i tak mały sukces osiągnięty. teraz jem mało, żeby spaść do 90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak schudnąć
jeśli ktoś chce więcej informacji o tym jak schudnąć skutecznie, bez efektu jo-jo i obwisłej skóry, to proszę pisać na podany adres e-mail. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OK.Ja stosuje sie do rad ,,prawde mowie\'\'Jem przedewsystkim owoce.Bardzo niewiele pieczywa ziemniakow zero.Pierwsze starcie z waga planuje na pn i wowczas wam napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja owszem:)) kapuściana zupka była, ale ...rozpacz na twarzy teściowej kazała mi zjeść drugie danie ... ale za to niewielkie:))) a od jutra przez dłuższy czas tesciowej nie będzie to ... zaczynam już na dobre. Ale już teraz czuję się lzejsza i mam rewelacyjne samopoczucie na samą myśl, że jednak coś zaczęłam:))) aa .. i od jutra rowerek ... nie codziennie bo nie ma warunków, ale często. I jutro pierwsza przymiarka kontrolnych spodni, następna za tydzień. Mam motywację dodatkową, bo mój teść cudownie mnie przywitał \"co za grubas tutaj idzie\" ?? to był żart na wieść o odchudzaniu, ale mnie wkurzył i ja im wszystkim jeszcze pokażę:)) jutro wpadnę zapytać jak Wam idzie:)) miłego poniedziałku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorinka
Witajcie dziewczyny. Zaczynam od dziś. Na początek jeden dzień czyli dzis na wodzie, czerwonej herbacie i soku pomidorowym. A od jutra "ŻP" - czyli żrę pół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie odchudzicc
witam tez sie do Was chce przyłączyc, do zrzucenia amm duzo, waze 85!!! wiec 25 kilo. niewiem na jakiej diecie bede na początek chce kilka dni byc na samych plynach : zielona i czerwona herbata woda soki itp a potem sie zobaczy. moze kapusciana, ale musze poczytac o niej najpierw bo niemam pojecia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I ja sie zgłaszam 🌼 wzrost 171cm, waga ok 72, 5 kg Wymarzona waga:60 kg ale jak bedzie na początku 5 też płakać nie będę....;) Moja dieta, jeden posiłek dziennie, konkretnie obiad, taki sam jak zawsze, tylko mniejsze procje +woda mineralna. już raz tak się odchudzałam schudłam 6 kg w 12 dni. Ale potem zaczełam się okropnie obżerać, zreszta często miewam kompulsy i rzucam sie na żarcie, chce z tym skończyć.... Zreszta teraz mam sesje, pełno nauki, to może jak się zajmę uczeniem, to i o głodzie zapomne. Eh, chociaż powiem Wam kobietki, ze ja dużo stresu zajadam:(:(, czasami to jem jak bulimiczka, nie tyle co wymiotuje, ale takie ogromne ilości jedzenia. także sądze, ze jak ogranicze dośc drastycznie kalorie, to szybko schudne. Pozdrawiam ps. Mam nadzieje, że ta próba zakończy się wkońcu sukcesem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady mary
My Humps masz jak w banku ,że znowu schudniesz 6 kilo w 12 dni .i równie szybko je odzyskasz. Albo jeszcze więcej.Bo znowu się rzucisz na żarcie.Po okresie głodu to nieuniknione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem w ciązy
Witam Was. Przyznaje,że nie przeczytałam wszystkiego. Ale mam dla Was radę:) Nie stosujcie diety w ktorej mozna pasc z głodu. Ja jestem w ciazy. Mam cukrzycę ciązową. Stosuje dietę dla kobiet w ciązy z cukrzyca. Na poczatku schudłam 3kg. Teraz stoję z wagą. Ja nie mogę chudnać,poniewaz noszę dziecko w sobie. Ale Wy i owszem. Chyba wiecie na czym polegaja diety cukrzycowe??? Na eliminowaniu weglowodanów. To bardzo proste i człowiek nie czuje sie głodny. No...ale trzeba odstawic radykalnie raz i na zawsze SŁODYCZE!!!! Pozdrawiam i miłego odchodzania.Trzymam za Was kciuki. Po porodzie biore sie za siebie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecznienadiecie
przeczytałam ten kawałek o komentarzu teścia: co to za grubas idzie i zapieniłam się z oburzenia!!! cholera u mnie w rodzinie taka sama "tolerancja" panuje!!! jak tak to wszyscy mi tłuką na okrągło: młoda jesteś ładna, wzięłabyś się za siebie i docinają mi od pulpecików!! jak się w końcu wzięłam za dietkę (dla siebie a nie dla rodziny!!) to wszyscy mi kłody pod nogi rzucają!! np: przychodzi ktoś do nas i słyszę tekst: ale u nas dziś sama herbatka bo wiesz dieta i wszyscy oczywiście patrzą na mnie; albo normalnie zawsze było: nie jedz tyle!!, znowu coś jesz?? przed chwilą był obiad!! a teraz wszyscy się uparli żeby sprawdzić ile wytrzymam i kuszą mnie na okrągło i na talerz chcą dokładać!! CO JEST DO CHOLERY?? niby wszyscy mnie kochają, zależy im na mnie, więc skąd takie dziwne zachowanie?? a koleżaneczki z pracy to już wogóle inna bajka...a raczej horror...nie ma dnia zeby mnie 5 osób nie spytało: jak dieta? ile schudłaś? i co ile wytrzymasz?? oczywiście ze stosownym uśmieszkiem... najbardziej dobija mnie jedna "psiapsiułka" z pracy: rozmiar 34 chyba, wpierdziela jak dwóch facetów, ma niesamowitą przemianę materii, nosi same obcisłe ciuchy i ostentacyjnie łapie się zawsze za skórę na brzuchu z tekstem czy nie jestem za gruba?? więc jak skomentowała moją dietę tekstem: za nic w świecie bym tak nie mogła, nawet jakbym 100 kilo ważyła!! sęk w tym ze oczywiście nigdy nie ważyła... więc napewno nie zrozumie co czyją grubaski!! napiszcie czy też macie tak "pod górkę"?? jak gasić tych wszystkich prześmiewców?? zwłaszcza znajomych bo z rodzinką sobie poradzę (tzn jak wczoraj wpadłam w autentyczną histerię ze złości i żalu to od razu był spokój) :):):) gorzej ze znajomymi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak:)) mi może rzadko docinają, ale jednak pojawiają się komentarze delikatne, że \"chyba\" przytyłam (przez 5 lat przytyłam chyba z 18 kg ... no rozm 36 był taki luźnawy) ale że i tak dobrze wyglądam:)) a zamiast mnie mobilizować to przynoszą mi pączki ( dzisiaj tata) albo mówią że od jutra zacznę, a dziś mam zjeść wafelka:)) wszyscy wiedzą, że słodycze to moja pięta achillesowa i zamiast chować to mi kupują:))) ale jednak postanowiłam się nie dać .. bo obejrzałam się dokładnie w lustrze ... tak bez oszustw i wciągania brzucha:))) tak nie może być:)) więc od dzisiaj rana już walczę ... na razie same sukcesy. dobrej nocki i do jutra:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AŚKA_11
ja tez chcę się do was przyłac ważę 92 kilo 170 cm. podajcie przepis na ta zupke kapuściana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tluściocha przebrzydła
dostałam okres i od razu 2kg mniej :) jakoś się trzymam, jem bardziej rozsądnie. skusiłam się co prawda na kawałek placka... przede wzystkim po dostaniu okresu czuję się 10kg lżejsza :) kupiłam sobie ziółka hamujące łaknienie, i zobaczymy. byle do 90, potem kapuściana. jeśli chodzi i bliskich to czasem mój chłopak, szczupły i wysportowany gdy go zapytam "może coś zjesz?" odpowiada mi "nie, odchudzam się bo ostatnio pasek zapinam dziurkę dalej" co oczywiście jest przekazem "odchudzaj się, trzeba trzymać linię". kiedyś siostrzeniec powiedizał do mojego faceta, że widział go ze mną. mój chłopak mówi "nie, nie jechałem wtedy z twoją ciocią" a siostrzeniec na to "a taki tam grubas siedział, myslalem, że to ciocia"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak ... uwagi bywają niemiłe, ale w sumie jak tak się zastanowić to są motywacją nie??:))) jak sobie pomyśłimy, jak zareagują jak schudniemy:))) na zupę mam dwa przepisy: .Zupa z kapusty - 25 dag kapusty - Oczyść i pokrój 1 cebulę, - 25 dag marchwi, - 25 dag czerwonej i żółtej papryki, - 25 dag kalarepki, - 2 świeże pomidory. Poszatkuj 25 dag białej lub włoskiej kapusty. Warzywa podsmaż na 1 łyżce oleju, zalej 1 i 1/4 l wody i zagotuj. Dodaj trochę suszonej cebuli i gotuj razem 10-15 minut. Dopraw do smaku solą jodowaną. Możesz również wzbogacić jej smak (w zależności od upodobań) curry, bazylią lub sproszkowaną papryką, pietruszką lub sosem sojowym. Zupa przygotowana według tego przepisu powinna wystarczyć na 2 dni. Nie dodaje ona kalorii, a im więcej jej zjesz, tym więcej kalorii spalisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zasady diety: Jada się kapuśniak w dowolnych ilościach. Natomiast śniadania i kolacje są bardziej urozmaicone, np. pierwszego dnia owoce, drugiego - warzywa, trzeciego - warzywa i owoce, czwartego - mleko i banany, piątego - owoce oraz mięso lub ryba z warzywami, szóstego - to, co piątego, siódmego - gotowany ryż. dzień pierwszy Możesz jeść zupę z kapusty i owoce z wyjątkiem bananów. Najlepsze są melon i arbuz. Pij tez dużo niegazowanej wody mineralnej i niesłodzonej herbaty. dzień drugi Jedz zupę w dowolnych ilościach i warzywa, unikaj groszku, kukurydzy i fasoli oraz owoców. Na kolację przygotuj 2 ziemniaki średniej wielkości, gotowane lub pieczone z masłem. dzień trzeci Bez ograniczeń jedz zupę, owoce i warzywa (z wyjątkiem bananów i ziemniaków). dzień czwarty Dziś możesz jeść - oprócz zupy - banany (4-6 sztuk) i pić odtłuszczone mleko oraz dużo niegazowanej wody mineralnej. dzień piąty Wreszcie przyszedł czas na mięso. Możesz zjeść ok. 200 g wołowiny, do tego pomidory - 6 świeżych przez cały dzień. Wypij też ok. 6-8 szklanek wody. Zupę zjedz przynajmniej 1 raz w ciągu dnia. dzień szósty Wołowina lub ryba i jarzyny - tyle, ile potrzebujesz, żeby nie czuć głodu. Przynajmniej 1 raz zjedz zupę. dzień siódmy Ciemny ryż lub kasza gryczana, niesłodzony sok owocowy oraz warzywa - jedz tyle, ile chcesz. A do tego przynajmniej 1 raz kapuśniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 przepis (wypróbowany przez mnie) Składniki na zupę: 1 główka kapusty, 6 dużych cebul ze szczypiorem, 2 zielone papryki, 6-12 świeżych pomidorów (albo 1-2 puszki), 1 pęczek selera naciowego Zioła: pieprz, curry, pietruszka, koper, czosnek, bazylia, estragon, cząber, oregano itp. Nie można używać: soli, tłuszczu (nawet kostek rosołowych)!!! Ewentualnie można doprawić sosem sojowym. Należałoby użyc dużego garnka, żeby wszystkie te warzywa się do niego zmieściły... Ostatecznie można składniki zupy podzielić na porcje i gotować na raty, zupę przechowuje się w lodówce. Wszystkie warzywa trzeba pokroić( ale nie bardzo drobno, bo sięzrobi paćka), wrzucić do garnka, zalać wrzącą wodą i zagotować. Po 10 minutach należy zmniejszyć ogień i gotować zupę pod przykryciem tak długo, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Zupę tę należy jeść do woli, kiedy tylko poczujecie głód. Zupa kapuściana bowiem praktycznie nie dostarcza kalorii, za to bardzo dużo witamin. Można ją jeść na wiele sposobów, np. w postaci zmiksowanej zupy-krem. Oprócz zupy należy ściśle przestrzegać poniższego menu na każdy dzień tygodnia. Tylko ścisłe przestrzeganie przepisu i nie oszukiwanie daje rezultaty. W ciagu tygodnia można schudnąć 3-7 kg Ja gotuję naprawdę dużo zupy i zamrażam w pojemnikach. To dodatkowy plus bo mozna ograniczyć ilość wizyt w kuchni:)) Mi ta zupa smakuje, ale może to dlatego, że wolę warzywa od mięsa. I jednak sole, bo nie ma co przesadzać z torturami:))) i czasami dla odmiany dodaję ziemniaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no a a propos mojego odchudzania to dzisiaj rano chrupki z pomidorem były:)) a teraz o 12 zupka, o 15 zupka:)) a o 18 może truskawki jednak:))) czuję się nieźle psychicznie naprawdę ... i wczoraj nie zjadłam loda, którego oczywiście mama kupiła:)) lezy w lodówce ... to pierwsze małe zwycięstwo:))) i stwierdziłam jeszcze, że jak się męczę i trenuję silną wolę to od razu potrenuję na papierosach .. postanowiłam wypalić ta paczkę i spróbować rzucić:))) to dopiero będzie trud ... ale może lepiej męczyć się za jednym zamachem ze wszystkim?:))) i miec figurę i cerę jak marzenie??:)) zobaczymy ... buziaczki i miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ja 2 dzien jade na samych płynach i jest mi tak lekko jakos :) glodna sie robie tylko wtedy kiedy pomysle o jedzeniu:) wytrwam !!! a potem nagotuje gar zupy z kapusty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×