Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Waterlily

Najbardziej nietrafione prezenty, jakie dostaliście/kupiliście

Polecane posty

Gość dziabongowa
cholera mnie bierze... - nie podniecaj sie tak moja droga To byly czasy gdy gorale juz dawno kurzyly sie w piwnicy, kazdy mial juz wypasionego gorala. Rozumiem gdyby ciotki nie bylo stac, ale pracowala w zakladach rowerowych wiec zbytnio by sie nie wykosztowala. Niestety mialam 8 lat wiec zbytnio nie moglam isc do pracy, prawka tez jeszcze nie mialam... debileczko... Szampon i lakier - prezent od swieta nie ma co:D:D:D:D:D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaJKsfjkcjd
do cholera mnie bierze... A ja wyznaję taką zasadę,ze jak urządzam urodziny to nie po to żeby sie obłowic tylko żeby swietować je w gronie osób które lubie,bez względu czy dostane od nich super prezent,drobny upominek czy "tylko"życzenia.Liczy się pamieć i to,że są ze mną w tym dniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zna joma
samochod, od wielbiciela (20 lat starszy i nadziany)-niby ok ale nie posiadam prawka(on mysli ze mam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moja przyszła teściowa daje nam na gwiazdkę zawsze przedziwne prezenty. Muszę tutaj bardzo wyraźnie podkreślić, że jest osobą zamożną. W zeszłym roku dostałyśmy z dziewczyną brata mojego faceta dziwne "cukierniczki", które okazały się być szkatułkami na biżuterię... W tym roku wszyscy dostaliśmy od niej chamsko podrabiane perfumy:-( Nie rozumiem takich akcji, już bym wolała chyba dostać czekoladę albo jakiś zwykły balsam do ciała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeden y podkadow vichy
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ależ z niektórych jest burżuazja widzę. Co takiego złego jest np. w bieliźnie z bazaru?? To już nie stare czasy, gdy na bazarach można było nabyć jedynie majty z golfem. Teraz można kupić naprawdę fajne rzeczy w rozsądnych cenach. Najlepsze jest to, że często te cuda z pasaży w galeriach i rzeczy bazarowe produkuje ten sam Chińczyk, a Wy urzeknięte pozornym luksusem jesteście w stanie wydać 5 razy więcej za ten sam towar... A co do prezentów to lubię je dostawać. Cokolwiek by to nie było. Cieszy mnie, że ktoś o mnie pomyślał i doceniam to. Dawać prezenty też bardzo lubię. Może nawet bardziej niż otrzymywać. I nie miałabym sumienia wyśmiać żadnego prezentu danego mi z serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeden y podkadow vichy
To raczej chodzi, żeby się pośmiac. Co do bazaru, to sie zgadzam. Zarowno sieciowki, jak i male butiki maja to samo, tylko drogie male butiki maja dobre jakosciowo ubrania. Mimo wszystko, na prezent nie nadaje sie mega sztuczna koszulka z gryzacego materialu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość devilgirl
dostałam -okropna bluze - pies miał czym się bawić -maskotke z dziwna glowa :P rowniez sie nie zmarnowała piesek sie cieszyl :D -gre komputerowa raczej dla chlopakow chociaz nie wiem bo nie wiedzialam o co w niej chodzi :P -korale chociaz nigdy nie chodze w takim czyms -piszczaca maskotke dla niemowlakow jako wczesna nastolatka .. troche wstyd jak otworzylam przy wszystkich:o -perfumy tak waliły ze szybko znalazly sie w smieciach:D -kalendarz z orkiestrą albo strażą pożarną-nie pamiętam dokładnie.. -figurka pokemona pikaczu -ramke na zdjecia - niby fajna rzecz gdyby byla w całości:P -czapka mikołaja z jakimis lampkami dawno temu cieszyłam się nia ze 2 dni po czym tatuś stwierdził że komuś da :( a mi dał taka sama tylko że zepsuta i nie świeciła :( -ozdoby na choinke drewniane :o ciuchcie ,aniołki itd itp -koc 2 razy na urodziny,na mikołaja, komunie i rok temu pod choinke od tej samej osoby :) :D -stare czekoladki :P -przyrząd do robienia warkoczyków o_O -książkę dość grubą o jakiś niezrozumiałych rzeczach - w śmieciach -płytke z muzyką której wogóle nie słucham a dałam : - bluzeczke mamie w której chodze ja częściej niż ona :D - perfumy też mamie które używałam na pół z nią :D -gąbkę tacie myślałam ,że normalna w pudełeczku ślicznie zapakowana on otwiera a w gąbce dziura specjalna,żeby można było włożyć .. wiecie co :P -figurke jakiegos ludka w beczce którą jak się podnosiło wyskakiwał penis :P -mamie.. nie widze nigdzie tej figurki więc chyba się nie podobało :D -za mały stanik :P oj dużo tych rzeczy było ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzejn
a u mnie niestety mistrzynia w dawaniu mi nietrafionych prezentow jest moja mama :( nasze gusta bardzo sie roznia i ona wie o tym, bo swego czasu chodzilysmy razem na zakupy. ale prawie zawsze prezenty, jakie od niej dostaje sa wg JEJ gustu, bo liczy, ze mi sie gust zmieni na jej i mi sie spodobaja. a wtedy to MNIE jest bardzo przykro, ze ona nawet nie pomysli, ze taka rzecz nie bedzie mi sie podobac. moze to wam sie wydaje dziwne, ale dla mnie na prawde jest przykre dostac az tak nietrafiony prezent, bo czuje sie wtedy lekcewazona :/ troche sie tego nazbieralo przez tyle lat, m. in: - wiele okropnych, swiecacych ciuchow w stylu "wiejskiej krolowej dyskoteki" - a ubieram sie raczej klasycznie i nie znosze takich swiecidelek o czym mama wie - bizuteria, a dokladniej lancuszek i bransoletka. dodam, ze z bizuterii nosze tylko i wylacznie kolczyki, reszty nie lubie i nie nosze. o tym mama rowniez wie, mimo to sprezentowala mi kilka razy lancuszek (do tego brzydki) i okropna, wielka i swiecaca bransoletke w podobnym stylu do ciuchow, jakie mi kupowala.. - strasznie smierdzace perfumy. nie uzylam ich ani razu. w ogole nie wiem czy to nie byly meskie.. - ostatnio na gwiazdke dostalam takie krotkie, cale w brokacie i swiecace bolerko....brrrr.. jak mi sie cos przypomni to jeszcze skrobne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzejn
aha, no i prezenty od mojego bylego rowniez przemyslane nie byly... najczesciej przed okazja/ rocznica pojawialo sie pytanie "kochanie, podobalby ci sie prezent X, Y czy Z ?" wiec ja mowilam ktory by sie podobal, a ktory nie.. oczywiscie przewaznie dostawalam NIE to, co powiedzialam. raczej to nie bylo zlosliwe, on chyba po prostu nie zwracal uwagi na to co mowilam i kupowal to, co uwazal, ze bedzie dobre.. i tak, od exa dostalam m. in: - prostownice do wlosow ( mam proste= nie potrzebuje prostownicy) - bizuterie (patrz moj poprzedni post), ZLOTY ( nie cierpie zlota) lancuszek i bransoletke ( nie nosze) - discmana ( nie lubie sluchac muzyki przez sluchawki) - kolczyki, ktore po 1szym zalozeniu sie rozwalily - za duza bluzke ( i to o 2 czy 3 rozmiary!) - obrzydliwa maskotke serduszko z brokatem reszta prezentow od niego byla ok ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale jesteś wybredna
tego nie lubisz,tego nie nosisz,tamtego nie robisz...Dobrze że nie mam takich osób w otoczeniu bo bym nie wytrzymała nerwowo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzejn
wiesz... nie o to chodzi czy wybredna czy nie. nie uwazam, zebym taka byla. cieszylby mnie kazdy prezent dany od serca, z mysla, ze bedzie MNIE sie podobal, a niekoniecznie tylko i wylacznie osobie, ktora go daje. bo jak okreslisz sytuacje, gdy osoba, ktora nie znosi rozowego koloru, ubiera sie raczej w ciemne kolory ( ze tak to okresle, w stylu "rockowym" :P ) i dostaje wsciekle rozowa bluzke z brokatowym napisem " sexy lady" itp... mi jest wtedy zwyczajnie przykro ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chodzi mi już o prezenty
ale o to,że ciężko ci cokolwiek kupić skoro mnóstwa rzeczy nie lubisz,nie robisz,nie nosisz.....Pewnie tylko najbliższe osoby znaja wszytskie twoje przyzwyczajnia,sympatie i antypatie,więc nie dziw sie że czasem dostajesz coś niepotrzebnego.Nie uważam,że to powód do przykrości,po prostu z kimś się wymień czy komus podaruj niepotrzebną rzecz.I podejdź do tego na luzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgthjr
ja dostałam na mikolajki w liceum - brudnego uzywanego miska i odswiezadz do powietrza brise :D szok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgthjr
odswierzacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbsdff
najbardziej mi się podobało o tej tonie węgla w prezencie :D Jakiś bardzo glupich prezentow, to nie miałam. moja mam dostała od mojej bratowej kiedyś na gwiazdkę: blachę do ciasta, herbate 100 szt. taką najtańszą i gąbki do zmywania :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja lubie wszystkie prezenty,poza ubraniami,bo mam swoj styl i swoje ulubione kolry,wiec wole sama sobie kupowac. I tak od mojej siostry dostalam niebieski dres,czerwone japonki,od mamy dostalam granatowy dres i zielone dzinsy:) W sumie ciuszki fajne,tylko akurat ja nie cierpie niebieskiego,czerwonego i granatowego,zielony jeszcze ujdzie:) Najbardziej lubie dostawac cos niedrogiego,ale z pomyslem,np.ostatnio dostalam szkatulke wiklinowa kupiona za 8 zl,a jest po prostu sliczna,i teraz trzymam w niej bizuterie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazdy ja jest maly marzy o zwierzatku. ale zolw???? (mial byc kot) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mialam kilka nietrafionych
prezentów. Od tesciowej: uzywany przez nia zel pod prysznic :o dezodoran z biedronki przeterminowaną czekolade bluzkę w ktorej jej corka chodzila 10 lat temu :o od znajomych: gumowa kosc :o tipsy z klejem (te po 2zł) sluchawki ksiazke (ktora byla lektura w nagrode za swiadectwo) :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvrtyp
a ja dostałam książkę kucharską :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvrtyp
a i kiedyś dostałam od koleżanki na urodziny wyraźnie używaną ksiażkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvrtyp
staram się nie kupować prezentów od czapy, ale pewnie kilka razy mi się zdarzył, bo nie po każdym widać, że mu się nie podoba :D. jeśli na prawdę nie wiem, co kupić, to na jakiś imieniny dla osoby dorosłej, to po prostu kwiaty, czekoladki, winko. a dla dzieci książki i mam gdzieś czy lubią czytać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kilka razy dostałem książki, które mam i musiałem tamte na szybko chować. W ogóle jeżeli dostawałem książkę, to przerażało mnie, że zawsze, albo ją miałem, albo to była Szymborska, albo Herbert. Jak byłem mały, to klocki od rodziców, które rodzice potem za mnie ułożyli. Myślałem, że ich zajebię. Tzn popłakałem się. nie wiem, czy nietrafiony, ale drukarkę od chłopaków z kamienicy, gdzie wynajmowałem ;) Lubili mnie, bo byłem jedynym studenciakiem, który z nimi spokojnie gadał i "byli u jakiegoś ciecia na domówce i mu podjebali"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psychologia mówi
że często ludzie dają dziwne prezenty ,bo tak na prawdę dają najpierw sobie prezent(pozbywaja sie niepotrzebnych rzeczy i oszczędzaja kasę!!!) dostałam od niby przyjaciółki:stare zniszczone książki wojenne dla chłopaków,męski deo,filiżanki z dużymi widocznymi wadami,mój chłopak od swego dziadka na 18:etui na długopis i ołówek(długopis wyjęty!,etui podpisane że niby dla niego),świeczkę-zresztą te prezenty tak na prawdę dostał od emerytowanej nauczycielki,która kręci z dziadkiem i nim dyryguje we wszystkim(babcia jak żyła,była przecudowna,dziadek się po jej śmierci zmienił na dużo gorsze!!!!!)zresztą ostatnio przyniósł w prezencie nadgryzioną czekoladę mojemu chłopakowi ze słowami żeby sam zjadł!!! a mi nie dał!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój teść dał moim
synom (swoim wnukom) tombakowe sygnety,chłopcy 18,13 lat z tekstem,że chce wyrobić im styl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!żal......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do nie chodzi mi już o prezent
"ale o to,że ciężko ci cokolwiek kupić skoro mnóstwa rzeczy nie lubisz,nie robisz,nie nosisz.....Pewnie tylko najbliższe osoby znaja wszytskie twoje przyzwyczajnia,sympatie i antypatie,więc nie dziw sie że czasem dostajesz coś niepotrzebnego." Bo matka i chłopak to wcale nie są najbliższe osoby prawda? Mogę jeszcze ewentualnie rozumieć faceta ale własna mama, z którą przebywasz dużo czasu, która kupuje Ci prezenty w kompletnie nie Twoim stylu? No wybacz. To nie jest miłe. Pomijając fakt marnowania w ten sposób pieniędzy, bo danej rzeczy nie będzie się nosić. Poza tym nie zgadzam się z tym, że dzejn za bardzo wybrzydza. Wymieniła raptem parę rzeczy, których nie lubi. Uważam, że najbliższe osoby powinny wiedzieć, co dana osoba lubi a czego nie lubi. Nie jest powiedziane, że prezent ma być drogi, ale żeby był dany od serca, że ktoś szukając prezentu brał pod uwagę gust obdarowywanego, a nie kupił byle co na "odwal się".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odświeżam bo fajny temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja raz dostałam od kuzynki, co przyjechała ze Szwecji paczkę podpasek, i to otwartych.... Od teściowej - dostałam raz pluszowego pająka (wiedziała, że mam fobię), innym razem- łapawicę - taką rękawicę do chwytania gorących garów w kuchni... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×