Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ładna cera

Pokonałam trądzik-urynoterapia

Polecane posty

Gość zwinka
no właśnie. jedni sie katują, a inni....luz, blus i bajery....eh, szkoda gadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yennefer22
witajcie kochani ja juz bodajze od srody smaruje twarz uryna rewelacji jeszcze nie ma ale zauwazam ze cera jet inna.Caly czas wyskakuja mi syfki ale jakos chyba szybciej sie goja...nietety ja nie moge wyjsc z domu nie umalowana i wiekszosc czasu spedzam z makijzem na twarzy czy to bardzo szkodzi????zastanawiam sie nad wewnwtrzna kuracja..napiszcie mi czy stsowaliscie przed tym jaks diete??i jak to jest pijecie codziennie swierzy mocz???poradzcie bo ja juz sama nie wiem co mam robic......czy moze narazie zaczac pic te homeopatyczne kropelki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ładna cera
Mrowka cz. Tez miałam "kaszke" ale znikła. Nie było mnie na weekend w domu i dlatego tu tak długo nie zaglądałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrowka cz.
witaj ładna cero :) a powiedz jak Twoja buzka? bo ja jestem po dwóch tyg terapii i tak jak po tyg było lepiej tak teraz mam ochote isc do dermatologa. tym bardziej ze nie wyobrazam sobie jakbym miala taką terapie stosowac pare miesiecy. juz teraz w lazience nieprzyjemne zapachy. Ty nadal przemywasz? nadal jestes zadowolona? myslisz ze jak po miesiącu/dwóch się odstawi tą terapię to pryszcze wrócą? sama nie wiem juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ładna cera
mrowka cz. Pogorszenie moze nastąpic dopiero po deoch tygodniach. Jesli odstawisz teraz tą terapie to napewno nie bedzie lepiej. Pojdziesz do dermatologa ktory przepisze ci jakies antybiotyki. Potem Ci sie skończą i problem wróci jak to po antybiotykach. Jesli wytrzymasz przy urynoterapii 4 miesiące i potem ostawisz to problem nie powinien wrócic. Tak wiec moze warto troche dłuzej pocierpiec? Mi pryszcze jak narazie nie wyskakują bo ciągle przemywam twarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a_gula
Witam. Przekonałyście mnie :) Obiecuję, że od jutra rozpoczynam smarowanie urynką :) No cóż, pewnie znów po szybkiej poprawie dość ładnie mnie wysypie, heh.. ale trudno. Przemogę się. Zresztą - gdyby co - przecież do końca wakacji się zagoi :) Więc do dziełaaa! Pozdrawiam, 3mam kciuki, za nas wszystkich :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich!!! Fajnie ze kolejny topik o urynoterapi siem rozwija:) :) :) :D .Bylam tu na poczatku i przeczytalabym z checia wszytsko ale naprawde nie mam czasu.. jedynie wieczorem chwilka:( Mam wiec pytanie. Ja od jakis 2,5 tyg. przemywam sie moczem.. jest tak sobie.. coprawda mialam jakis czas temau pogorszenie, ale wcale nie bylo takie duze.. niewiem na co teraz czekam, na polepszenie... czy jeszcze na pogorszenie...? No dobra. Czekam na coś i wytrwam w tym!! MUSZE TO SOBIE POWTARZAC!!Nawet jesli jeszcze bede wygladac strasznie...... co jest niezle prawdopodobne.... I tu pijawia sie moje ptanko: Ja poprostu zawsze wieczorem przemywam sie moczem (starym) oprócz tego nic... Pisal ktos wczesniej o jakis okaladach czy cos w tym stylu..? Poradzcie mi cos.. moze stosowac to jeszcze jakos?? (dla lepszych i szybszych efektow)no.. oprocz picia:) No i jeszcze jedno: zastanwaiam sie baaaaaaaaaaaaaAAAAAAAAAAAAaardzo czy z urynoterapia nie jest tak jak ( w moim przypadku) z innymi lekami na tradzik... pomagaly mi ale po jakism czasie skora sie do nich.. przezywczajala i nie bylo juz zadnych efektow. Boje sie z e zmoczem bedzie tak samo... :( :( a w nim moja jedyna nadzieja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :( I sorki, przeczytalabym wszystko bo moze znalazlabym odpowiedz na moje pytania, ale nie mam czasu :( Pozdrawiam wszystkich a wszczegolnosci DDDD ktora moze o tym nie wie ale to w jakims stopniu dzieki jej wypowiedziom zaczelam przemywac sie moczem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a-gula
No to powróciłam! do urynoterapii, s(z)iur :P Postaram się zdawać relację, jak tam, co tam. Żeby ewentualnie przekonać innych, że może warto spróbować. Obiecałam sobie, że wytrwam i radę dam, bo silną wolę mam. Powodzenia, Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja
Dla mnie posmarowanie się moczem to coś obrzydliwego... Ale mimo tego byłam w takiej desperacji, że dwa razy się na to zdecydowałam... To było dla mnie tak obrzydliwe i ochydne, że beczałam, jak bóbr, gdy się tym smarowałam... Nie wytrzymałam i dotrwałam tylko do 2 razów... Jak mam się przełamać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heyah.....
a-gula Piszesz ze POWRÓCIŁAŚ do urynoterapii. Czyli kiedyś ją stosowałaś? I jakie były efekty? Dlaczego przestałaś stosować urynoterapie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ładna cera
TAKA JA Podchodzisz do tego za bardzo emocjonalnie. Mnie tez to na początku brzydziło ale nie tak żeby zaraz płakać.. A teraz to moge zamoczyc ręke w siuśkach i wcale sie tym nie przejmuje. Wmów sobie że to Ci pomoże. Przeciez to prawda!! Uwierz w to i nie przejmuj sie tak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jak
radzicie sobie z zapachem? nie czuc od was moczu? jestem zdesperowana ale zanurzenie palca w moczu napawa mnie obrzydzeniem. no i boje sie tego zapachu. mrowka cos pisala ze czuc w lazience a jak skora? nie wyobrazam sobie ze moglabym pocalowac meza jak sie najpierw nasmarowalam moczem (picie uryny odpada na 100%).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a-gula
-> heyah..... Kiedyś już próbowałam, właściwie dwa razy podchodziłam do zewnętrznej urynoterapii. No i byłam zadowolona, bo szybciutko następowała poprawa stanu buźki :) Niestety na krótko, bo potem - po tygodniu, dwóch - szybkie pogroszenie. Myślałam, że taka wysypka może jakieś uczulenie, więc przerywałam takie leczenie, nie miałam cierpliwości i ochoty czekać na dalsze efekty. A prawdopodobnie trzeba było przeczekać kryzys no i byłoby lepiej, na pewno! Teraz wytrwam dłużej. Chcę zobaczyć, czy po kryzysie (jeśli taki znów nastąpi) będzie już... ku lepszemu :) Wiem, że taka terapia jest skuteczna. Zresztą - ze świetnymi skutkami - moja rodzinka stosuje takie metody już od wielu lat i pokoleń ;) Ja też w razie np. skaleczenia przykładam zaraz uony wacik i wszystko szybko się goli. Mam na swoim ciele parę porównań. Tam gdzie jakąś rankę posmarowałam lekiem, kremem, maścią - pozostała mniejsza lub większa blizna. A jak zadziałałam moczem - nie ma śladu. Czyli chyba działa :D No więc teraz wytrwale powalczę o ładniejszą buźkę. Wszystkim życzę powodzenia! Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Afff
Morelka Nie wiem skąd pomysł żeby smarować się starym moczem, czytałem o tym na innych forach ale dalej nie wiem skąd ten pomysł. Natomiast ja słyszałem ze trzeba wymieniać co 24h (jakaś studentka farmakologii pisała ze po kilku dniach w moczu lęgną się straszne rzeczy i zmienia się ph ale ręki nie dam sobie za to uciąć.) Z kolei na innym forum, gdzie też zastanawiali się nad tym jakiego moczu używać ktoś podał cytat z książki o urynoterapii który mówił o dobroczynnym wpływie ciepłego moczu, ja w tym wypadku stawiał bym na świeży ale powtarzam jeszcze 1 nie czuje się na tyle kompetentny żeby komuś radzić co ma robić. Co do okładów to jak dla mnie to naprawdę są dobre, po 30 min widać poprawę ( buzia jest gładka a zmiany bledsze ) lekami na tradzik... pomagaly mi ale po jakism czasie skora sie do nich.. przezywczajala i nie bylo juz zadnych efektow. Boje sie z e zmoczem bedzie tak samo Z tego co wiem to właśnie ma tak wyglądać i ma działać na zasadzie szczepionki (podobnie jak homeopatia.) Uodparniać na to ustrojstwo. PS Towarzysze i towarzyszki niedoli, życzę wam i sobie szybkiej wygranej w tej naszej prywatnej wojnie ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me
czy moglby mi ktos powiedziec jak zrobic oklad z moczu? bo ja wsumie nei wiem moze byc wata? i tylko raz zanurzyc ja w moczu i tak trzymac 30 min?a potem nei zmywac z twarzy i rano umyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Afff
Może być i wata ale lepiej było by użyć wacików kosmetycznych... przetrzeć twarz kilka razy a potem a miejsca zmienione chorobowo okłady. A co do zmywania to sam nie wiem, ale z tego co czytałem o przypadkach wyleczenia tym sposobem to wszyscy którzy się wypowiadali (zresztą nie wiem dlaczego zawsze bez szczegółów ) pisali o przemywaniu twarzy uryną rano i wieczorem więc chyba tego się nie zmywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me
a na blizny dziala tez?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ładna cera
help me Okłady sie robi bardzo prosto. Moczysz wacik w urynie i nakładasz na twarz. A co do blizn to własnie mi urynoterapia zlikwisowała je ale na to trzeba czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me
ładna cera a ile tego czasu, daj mi nadzieje:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me
a ile trwaja u ciebie oklady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ładna cera
Ja zobaczyłam efekty juz po miesiącu. Okłady robie 2 razy dziennie po 30 minut. A jak nigdzie nie ide i mi sie nudzi to sobie przemywam twarz ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość help me
a jesli teraz juz maż idealna twarz to jakbyś przerwała smarowanie to co by było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a-gula
dzień 2. Nie ma znaczącej poprawy ani znaczącego pogorszenia. Jak zwykle przy moich dotychczasowych /po/urynowych wysypach: na czole pojawiło się kilka białych kropeczek, ale to chyba jeszcze nie "główny" wysyp. Reszta buzi bez zmian na gorsze. No ale przecież trudno, żeby w drugim dniu był już cud i miód, więc poczekam - zobaczymy.. co dalej. Pozdrawiam serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zacząłam okłady, wyjechałam, przerwałam, znowu wszystko od początku. Ech.......... Czytam to, co piszecie i zgupiałam. Jaka w końcu ma być ta uryna, świeża czy kilkudniowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ładna cera
Nie wiem co by było ale wiem że osoby ktore sie tym wyleczyly przerwały urynoterapie dopiero po paru miesiącach i problem nie wrócił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekstra cera
dziewczyny ja tez polecam! moje doswiadczenia: kiedys stosowalam nieregularnie swieza uryne- brak jakichkolwiek rezultatow ( ale tez zaznaczam ze nieregularnie ) potem przerzucilam sie na odparowana ( pogotowac na malym ogniu az odparuje do 1/4 ) ale tez nieregularnie ( musialam byc sama w domu, niemily zapach mimo dobrego wyciagu )- efekty bardzo dobre, masowalam twarz ok 15 min, czekalam az wyschnie i pod prysznic dziala tez ujedrniajaco, lepszy od ekskluzywnego kremu czy zabiegow w super salonie ( !! ) teraz stosuje uryne stara, stoi w niedokreconym sloiku schowana w lazience- stosuje regularnie ide wieczorem do lazienki, nalewam uryne na wacik i masuje sobie buzie ok 5 min ( nie wacham, nie zaciagam sie zapachem;) trenuje cos w rodzaju "pranajamy" wdech ustami przerwa wydech przerwa hihi od razu czuje sie swiezutko przy okazji, sprobujcie ) potem czekam az mi to wyschnie i pod prysznic, po prysznicu kremik, zabki- cala pielegnacja trwa moze z 15-20 min wiec kazda nawet zajeta dziewczyna powinna sobie poradzic otoz dzialanie jest rewelacyjne, zastepuje kosmetyk z najwyzszej polki, wyprobujcie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka ja
Może się przełamię i podejdę do tego bardziej na luzie i wmówię sobie, że mi pomoże... Ale mam jeszcze jedno pytanie. Wiadomo teraz jest lato i w ogóle, ciągle słoneczko i takie tam. Ja większość czasu spędzam na dworze na słońcu i z tym związane moje pytanie. Czy podczas tej terapii można się opalać?? Tzn nie zostaną jakieś plamy na skórze, czy jakieś groźniejsze rzeczy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×