Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Accu81

Klinika NOVUM

Polecane posty

Gość gośćb_ubu
Olaluna,ja miałam plamienie w 10,11 dpt a w 12 zrobilam zrezygnowana test,plamienie ustalo i ciaza byla.Moze byc roznie,czekamy na dobre wiesci od Ciebie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olaluna77
Hej, niestety nie bedzie dobrych wieści, mam normalny okres od wczoraj, teraz to juz jest krwawienie a nie plamienie. Dziwne bardzo, bo okres miałam 17.05 a cykle mam 32-34 dniowe, ale nie mam juz zadnych złudzeń. Mimo tego idę do Novum bo bety wogole jeszcze nie robiłam, a przecież w papierach muszę mieć wynik, tym bardziej, ze bierzemy udział w programie. Nie czuje nic oprócz złości i bezsilności, nawet mi sie juz ryczeć nie chce :-( Dzisiaj mam ostatni dzien zwolnienia, nie wiem po co to zwolnienie było skoro znowu nic z tego... Nie wiem, co ja jeszcze moge zrobic, zeby było w koncu dobrze... Mamy jeszcze 4 zarodki i 5 jajeczek zamrożonych, nie mam juz chęci próbować, nadziei żadnej, to juz 3 porażka :-( Dzięki za wsparcie, niestety nie tym razem, znowu :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angelika30
hej- Olaluna 77 bardzo mi przykro trzymaj się jakoś i nie poddawaj chociaż łatwo się mówi. Ja startuję 3 raz w tym tygodniu dziś bede wiedziała kiedy mam transfer i też się strasznie boję że znowu będzie porażka i co dalej zostanie mi już tylko jeden zarodek. Kochana trzymaj się ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lenasz88
Olaluna77 głowa do góry! Trzeba walczyć do końca! Nie ma co się załamywać... jak nie teraz to następnym razem... To niestety jest po części loteria... Ja zaszłam w ciążę i były dwa piękne pęcherzyki i miały być bliźniaki a ciąża jest pojedyncza... Niestety to w dużej mierze kwestia szczęścia a ja jestem pewna że ono się w końcu do Ciebie uśmiechnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość E
Ollaluna - bardzo mi przykro , wiem, że to trudne, choć w porównaniu do niektórych dziewczyn nie mam prawa się wypowiadać, starałam się o ciążę tylko, ale dla mnie aż 2 lata, za pierwszym razem zaszlam w ciążę i to blizniacza. Wiem jedno, że gdyby mi się nie udało próbowałabym do skutku, bo podobnie jak Lenasz uważam, że to loteria. Lenasz - jak się czujesz? Kiedy masz wizytę? Ja w przyszłym tygodniu idę do lekarza, wtedy dostanę już skierowanie do szpitala. Jest mi coraz ciężej z każdym dniem i oczywiście boję się o zdrowie dziewczynek. Magnez pomógł zmniejszyć skurcze, albo ja się do nich przyzwyczaiłam. Małe w środę ważyły po 2 kg, ale czy nie było błędu pomiaru dowiem się po porodzie. Pozdrawiam i życzę wszystkim dobrego poczatku tygodnia. E!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lenasz88
Hej E! Dzięki że pytasz... Ja czuję się w miarę ok... Byłam na wizycie tydzień temu i idę za tydzień :P. Tydzień temu nic nie wskazywało na poród szyjka długa zamknięta... Ale odstawiłam leki tj. luteine i duphaston a od dziś nie biorę magnezu. Zobaczymy... Trochę mnie pobolewa brzuch i nogi mi puchną poza tym nic mi nie dolega... Dziś 37 tyg 3 dni... Powoli chciałabym już urodzić... Waga nie wiem jaka jest ale 5.06 na usg 2750, więc pewnie już powyżej 3 kg. Ale okaże się po porodzie. Moja koleżanka urodziła we wtorek mała miała mieć 4kg a urodziła się 3560, więc spory rozrzut. A Ty jak się czujesz? Kiedy będziesz mieć cesarkę? Koniec czerwca? Ja to bym chciała urodzić do terminu porodu tj. 4 lipca, bo wiem że później będę schizować... POzdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki! Wróciłam, wypoczęta, pełna energii i gotowa do dalszej walki! W pracy kocioł, więc nie miałam kiedy napisać. W środę mam wizytę i jak dobrze pójdzie to w wg. moich wyliczeń w poniedziałek transfer. Może wtorek... :) Mam myśli i nastawienie na kolejną porażkę, ale mimo tego w środku kiełkuje nadzieją, że może tym razem się uda... na pewno to nie będzie "szczęśliwa" ciąża... tylko pełna obaw... tak mi tego szkoda... bo to miał być piękny okres, a po tym, co przeszłam, wiem, że taki nie będzie... Ale to wszystko nie ważne... oby tylko udało się zostać matką! Czego sobie i Wam życzę... E! Lenasz - trzymam kciuki... Andzelika - testujemy razem :) No i reszta staraczek - i na Was przyjdzie kolej... !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość E
Lillalu tak myślałam, że jesteś na urlopie. Nakazuję Ci zmienić nastawienie, z porażki na pełen sukces :-) i to podwójny (przekazuję Ci z dziewczynkami dobre fluidy ) zawsze czerpalam optymizm i siłę od Ciebie, więc się nie zmieniaj :-) to ja jestem panikarą, osobą która nigdy nie pozwala sobie na odrobinę szczęścia i pozytywnych myśli. Lenasz - dopiero w przyszłym tygodniu poznam termin cesarki. U mnie też szyjka dluga 4 cm i zamknieta co przy blizniakach to nie lada wyczyn, ale mam nisko łożysko - więc zagrożenie nadal jest. Dokucza mi od 3 dni straszliwa zgaga, nigdy takiej nie miałam. Poza tym nie jest źle, naprawdę nie mogę narzekać, wiadomo wszystko boli, jest ciężko, ale to jest taki słodki ciężar, że człowiek wszystko zniesie. :-) E!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćb_ubu
Olaluna - na pewno czujesz ogromny żal,że tak się stało.Ale masz jeszcze tyle zarodków,ze nie ma co rozpaczać.Jest jeszcze kilka szans na dzidziusia,z których musisz skorzystać.Wypłacz się,bo to pomaga i bierz się do dalszej walki.Może w przyszłym cyklu zaświeci dla Ciebie słoneczko?Gorąco Ci tego życzę! E,Lenasz88 - u Was już tak niewiele zostało żeby cieszyć się macierzyństwem:)Ale wiem,ze też przeżywacie stres,tyle że związany z porodem.Życzę Wam szczęśliwego rozwiązania i zdrowych pociech! Lilalou,Angelika30 - dołączam się do Was,bo dziś dostałam @ i za jakieś 2 tyg.transfer mojej ostatniej iskierki.Będę pewnie testowała jako ostatnia,ale miło,ze Wy też będziecie gdzieś obok:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Dziękuje Wam za wsparcie, jesteście kochane :-) Niestety, tak jak myślałam, beta znowu 1 z groszami, ale juz mi wszystkie negatywne emocje minęły, wzielam sie w garść i w sierpniu wracamy po nasze dzieci :-) A tymczasem dziś ostatni dzien zwolnienia, wiec korzystam z 'wolnego'. Nic a nic nie mam wyrzutów sumienia, ze dałam sie na to zwolnienie namówić pani dr. Szkoda tylko, ze wyszło jak wyszło, ale pogodzilam sie z tym, ze czasami po prostu tak jest i nie ma sie na to wpływu. Ja zrobilam wszystko, zeby tym razem było dobrze, ale widać plan co do mnie jest inny. Teraz skupie sie na pracy i na powrocie do dobrej kondycji fizycznej, znowu zacznę jeździć na rowerze, moze w koncu pogram w tenisa itp. Wysiłek fizyczny ma dla mnie zbawienny wpływ. Jutro do pracy jadę rowerem, mam nawet kask zakupiony, tuż przed punkcja, wiec ciagle czeka na swój debiut, bo juz w momencie jego zakupu miałam zakaz jazdy. Jak w pracy sie wszystko dobrze ułoży to pod koniec lipca planujemy 2tygodniowy urlop - wycieczkę rowerowa wzdłuż polskiego wybrzeża, zobaczymy jeszcze z M., jak długa trasa to bedzie, opcji jest kilka. Nocleg oczywiście w namiocie ;-) No chyba, ze bedzie hard core pogodowy, to wtedy wiadomo, zmiana planów. Teraz juz wiem, ze pojedziemy razem, tak to by mezus sam jechał, a ja bym sie gdzieś zaszyła w jakimś spokojnym miejscu z kotem i czekała, ze przejedzie swoją wymarzona urlopową trasę ;-) Ambicje mamy niezle, bo chcemy robić po około 70km dziennie, ale wiem, ze damy radę, jak sie uprzemy i zaprzemy ;-> Najwyżej spuścimy z tonu, a raczej z pedala i machniemy po 40-50km dziennie, tez niezle. Także teraz przestawiam sie póki co na myślenie o pracy i przygotowaniach do wyprawy rowerowej, a temat Novum powróci za 2 miesiace... @E! Na zgagę to pomagają migdały albo orzechy nerkowca, próbowałaś? ;-) @Bubu juz nie czuje żalu, przynajmniej wiem na czym stoję... Staram sie w tym dostrzegać jakieś plusy, choć to moze dziwnie zabrzmi, ale jednak sie pogodzilam z ta porażka, moze kriotransfer bedzie dla mnie lepsza opcja, moze akurat teraz sie nie wstrzelilam w dobry czas, no tak bywa niestety... @Lillalu, @Dzidziekk i @Angelika30 -> trzymam za Was kciuki, za Bubu tez, bo z tego co wyczytałam macie w podobnym czasie transfer, znaczy lada dzien? Będę Was śledzić i wspierać duchowo, wysyłać pozytywne fluidy :-) @Renia to mamy tyle samo prób za sobą, chyba juz nam wystarczy tych smutnych wieści, prawda? Zobaczysz, to wszystko po to, żebyśmy były jeszcze silniejsze :-) Moze to okropnie zabrzmi, ale jak juz wiem, ze nic z tego, to bezkarnie napije sie Martini, a co, teraz juz moge ... ;-) Wypije zdrowie wszystkich maluszków, ktore juz niedługo pojawia sie na świecie. Wytrzymajcie dziewczyny do końca, juz niewiele Wam zostało do tego wymarzonego momentu potrzymania swojego malenstwa w ramionach :-) Pozdrawiam, O.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renia19
Olaluna-bardzo mi przykro że tak sie stało.. widać tak miało być, ale smutno mi z tego powodu.. fajnie że tak do tego podchodzisz i odkreslasz to grubą kreską-to najrozsadniejsze-bo przecież liczy sie tylko to co przed nami i trzeba mieć nadzieję że następnym razem sie uda:-) może taka nasza karma, że znów będziemy sie starać w tym samym czasie, bo my też będziemy w sierpniu podchodzić..:-). Trzymaj sie ciepło i pamiętaj że mega pozytywne fluidy płyną do Ciebie że stolicy wielkopolski:-) pozdrowionka:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam wszystkie staraczki i trzymam za Was krzciuki. Mam pytanie ile kosztuje teraz criotransfer w Novum? Dziś zapomniałam zapytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Bez hodowli płaciłam 1200. Olaluna - kwintesencja tego co czuję jest w twoich słowach. Ja zaczynam mieć na to co się zdarzy wy****ne :) że tak brzydko powiem. Nie będę marnować życia i lata na smutki i dołowanie. Oczywiście stany depresyjne się pojawiają, pojawia się złość do całego świata... ale staram się do tego nie dopuszczać i cieszyć się tym co mam! Będzie co ma być, nie mamy na to wpływu. Najważniejsze, że jesteśmy we właściwych rękach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny Olaluna77 bardzo mi przykro że się nie udało :(. Czasem nawet brak jest słów, żeby napisać coś pocieszającego. Jedyne co, to że nie można się poddawać i trzeba walczyć dalej. I życzę wam siły do dalszej walki i cieszę się, że masz takie nastawienie. Na pewno urlop dobrze wam zrobi, nabierzecie siły i odpoczniecie.My tez uwielbiamy wycieczki rowerowe, niedawno odkryliśmy urokliwe miejsce nad wisłą :). A w pracy tez się tak nie myśli, bo nie ma zawsze czasu. Pozdrawiam ciepło. Bubu z całego serca trzymam kciuki i myślę że musi się udać :). Ten czerwiec dla wielu z nas miał okazać się szczęśliwy, lecz niestety dla wielu tak się nie stało, mam nadzieje że tobie się uda :)Mam nadziejen że ostatnia okaże się szczęśliwą :) pozdrawiam ciepło E cieszę się że się trzymasz i jesteś bardzo dzielna, wszystko znosisz dzielnie :). Silna z Ciebie kobietka i oby tak dalej :) Pozdrawiam ciepło i oby dziewczynki jak najdłużej chciały być w brzuszku u Mamy :) pozdrawiam ciepło :) Lillalu cieszę się, że urlop się udał :) Daj koniecznie znać, jak po wizycie, bo to dzisiaj. I musisz mieć pozytywne nastawienie koniecznie :). Musi się tym razem udać. :) Trzymam mocno kciuki i jestem z tobą myślami. Pozdrawiam ciepło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lenasz88 już niedługo i zostaniesz mamusią :) Cieszę się że dobrze się czujecie :). Oby tak dalej. Pozdrawiam ciepło :) angelika30 kiedy masz wizytę? Daj znać koniecznie jak będziesz wiedziała kiedy transfer. Będzie dobrze musi być :). Nie można negatywnie się nastawiać. Pozdrawiam ciepło :) dzidziekk wynik dość wysoki, ale dobrze że się zmniejszył. Daj znać koniecznie jak poszło. :) Trzymam mocno kciuki :)Pozdrawiam ciepło igrek super że mąż ma taka pasje. Mam nadzieję, że mi tez w przyszłości będzie dane skorzystać z takiej sesji noworodkowej :) Na pewno wdzięczna praca :) Pozdrawiam ciepło gośćAlicja gratuluję córci :) Mam nadzieję że nie jak najdłużej będzie chciała zostac w brzuchu Mamy :) Pozdrawiam ciepło :) kinga241 czasem tak jest, że badania wychodzą ładnie i nagle, niespodziewanie coś się trafi, ale mam nadzieje, że wszystko się pozytywnie wyjaśni w niedługim czasie. Dort14 życze wam udanego wypoczynku. Napewno po urlopie odżyjecie i będzie lepsze nastawienie do wszystkiego :). No niestety ten czerwiec dla niektórych z nas nie jest szczęśliwy. Pozdrawiam ciepło :) Dziewczyny ja wciąż czekam na wynik histopatologiczny, bo jeszcze nie ma. W następny piątek już wizyta czas szybko leci :). Mam nadzieje że będzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GośćAlicja miało być, aby córcia chciała jak najdłużej zostać w brzuchu Mamy, bo mi się gdzieś tam w środku zdania ,,nie" wkradło niechcący. Jak długo piszę, to mi się czasem błędy wkradają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angelika30
anidzia100- dziś miałam wizytę wszystko popękało ładnie transfer w poniedziałek już się nie mogę doczekać. Mam nadzieje że te dwa tygodnie do testu zlecą mi szybko bo najgorsze jest to czekanie i ten czy strach:( czy się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
angelika30 to bardzo dobra wiadomość :), trzymam kciuki, żeby transfer przebiegł pomyślnie i oczywiście czekamy na dobre wiadomości :). Napewno się uda :) Trzymaj się ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angelika30
gość- dzięki wielkie kciuki jak najbardziej się przydadzą. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
angelika30 gość z wczoraj to ja, widać jak pisałam już tą ostatnią wiadomość to mnie już wylogowało. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angelika30
andzia100 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość E
Angelika30 - owocnego transferu. Lillalu - nie wiem, czy po transferze nie będziesz z dala od forum, dlatego też już dzisiaj życzę Ci tego maleńkiego cudu na kolejne 9 miesięcy, a może nawet i nadmiaru szczęścia jeśli zdecydujesz się na bliźniaki. Zaciskam kciuki. :-) Lenasz- pewnie odliczasz tak jak ja, mnie teraz czas okropnie się dluzy, znów czuję silniejszy stres o zdrowie dzieci, we wtorek na wizycie wątpliwości związane z terminem cc i udaniem się do szpitala zostaną rozwiane. Po magnezie skurcze trochę odpuscily, a u Ciebie jak jest po odstawieniu leków? Alicja-w ktorym tyg.jesteś, zapamiętałam Twoją historię, po tym co przeszlas, nie może los Cię doświadczyć po raz kolejny, bądź spokojna i ciesz się ciążą. Monis, gosc 71, 84 - odezwijcie się? Już miesiąc prawie za Wami, podzielcie się doświadczeniem :-) Pozdrawiam wszystkie bez wyjątku. E!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 71
Witam E-ja po 2 tygodniach od cc znalazłam się w szpitalu bo mi szew ropiał , zrobiło się w kolo niego twarde zaczerwienienie i musieli mi to oczyścić .Poza tym strasznie boli mnie kręgosłup [ nie wiem czy to jakiś nerwoból ] już drugi tydzień - mogę tylko brać paracetamol lub ibuprom a to mi nie specjalnie pomaga , ale trzeba jakoś wytrzymać . Malutki dobrze się rozwija czasami go tylko brzuszek pobolewa , ale w nocy nie daje się tak bardzo we znaki . Karmię piersią ale muszę go dokarmiać bo się nie najada , ogólnie nie jest żle [mogłoby być ze mnią lepiej ] myślę że niedługo wszystko wróci do normy . W ciąży przytyłam 19 kg a spadło mi 16 kg . Pozdrawiam wszystkich .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość E
Gość 71 - miło, że odpisałas. Dobrze, że synek zdrowy, życzę Ci abyś również powróciła do pełni sił i mogła cieszyć się macierzynstwem bez żadnych dolegliwości i bólu. Pozdrawiam serdecznie. E!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlicja
E my zaczynamy 26 tc już sporo za nami ale jeszcze duuuużo przed nami :) ciężko jest się cieszyć ciążą mając takie jak ja doświadczenia, ale każdy tydzień daje nam nadzieję :) Pozdrowienia dla wszystkich i kciuki zacisnięte za wszystkie zbliżające się transfery :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lenasz88
Hej Dziewczynki! U mnie po odstawieniu leków chyba lepiej niż przed... Praktycznie zero skurczy... Może 5 razy na dobę twardnieje mi brzuch. Do terminu zostało mi 13 dni i też mi się straszliwie dluzy. Sprzatanie, spacery, zakupy nic małej nie przeszkadza. W poniedziałek idę do novum na ktg zobaczymy. Już bym chciała mieć poród za sobą bo zaczynam schizowac czy z małą wszystko ok. Trzymajmy kciukasy za wszystkie staraczki. E! Daj znać co po wizycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMysza
Witajcie, ja z mężem również leczymy się w Novum, zdecydowaliśmy się na podejście do in vitro i w sierpniu jesteśmy umówieni na wizytę startową. Chciałam Was zapytać jak to jest z badaniami? dr zleciła mi badania krwi, posiewy i cytologie. Jeśli zrobię badania krwi na początku lipca to nie będzie to za wcześnie? wiem że niektóre wyniki są ważne tylko 30 dni więc te zrobimy przed samą wizytą ale czy te pozostałe mogę już zacząć robić? I powiedzcie mi jak to jest na tej wizycie startowej? Od następnego cyklu wtedy zacznie się stymulacja? Podchodzimy do ivf prywatnie czy wtedy też są trzy próby tak jak przy refundacji? czy jeśli nie uda się pierwsze podejście a będziemy meli zamrożone komórki to później przy kolejnym transferze osobno się płaci czy jak teraz płacimy przy pierwszym razie to płacimy za 3 próby? Nie nastawiam się wcale na to że się uda za pierwszym razem, bo wiem że częściej pewnie się nie udaje za pierwszym podejściem... a z tego wszystkiego to zapomnieliśmy dokładnie zapytać jak to jest i zapytaliśmy tylko ogólnie o cenę... Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za każdą z Was :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAlicja
gośćMysza z opłatami to jest tak że za wizytę startową płacisz oddzielnie (nie pamiętam kwot ;() potem przy rozpoczęciu stymulacji płacisz kwotę w której masz już opłacone wizyty i badania przed wizytami w Novum. Kolejna wpłata jest przy punkcji a następna przy transferze, wtedy też płacisz za mrożenie zarodków. Oczywiście dochodzą do tego opłaty za badania i leki do stymulacji, które są chyba najdroższe w całej procedurze. Potem jeśli świeży transfer się nie uda za każde podejście z zamrożonymi zarodkami płacisz 1200,-. Nas pierwsza procedura wyniosła w całości ok 12000,- a druga 15000,- więc to wszystko zależy jak długo trwa ile leków potrzebujesz do stymulacji. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Lenasz88 jest już tak blisko że tylko trzeba się cieszyć. Wszystko będzie dobrze, inaczej być nie może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMysza
gośćAlicja wiem że kwota końcowa jest właśnie uzależniona od leków... :( ale jeśli pierwsze podejście się nie uda a są zamrożone zarodki to płaci się wtedy 1200zł za kolejną próbę z zamrożonymi komórkami, a jeśli nie ma mrożaczków to ewentualnie można podejść kolejny raz do całej procedury i płaci się od nowa :( dobrze rozumiem? a powiecie mi jeszcze jak z tymi badaniami? jeśli te przeciwciała i reszta krwi będzie zrobiona około 6 tyg przed wizyta to może tak być? czy czekać na początek sierpnia ze wszystkimi badaniami krwi? My chodzimy do dr Taszyckiej, jest może na forum jakaś pacjentka dr? Pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E! Nie, tym razem będę ;) i podajemy 2 zarodki! Andżelika - to jutro obie mamy transfer :) Trzymajcie kciuki! Odezwę się po!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×