Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gospochaa

Na czym można zaoszczędzić w domu?... gaz, woda, co jeszcze???

Polecane posty

Gość nutlankn
ja oszczędzam na jedzeniu. tzn kupuję dwa razy w tyg większe zakuy i mrożę: chleb, wedliny mrożonki:pierogi mieszanki warzywne. co miesiąc kupuję chemie i kosmetyki. w tym czasie robię listę co mi brakuje. mięsa do pieczenia nie kupuję w sklepach, bo mnie nie stać. jest nas dwoch więc co 3 mc kupujemy ćwiartke świniaka (połowke bierzemy ze znajomymi i panowie w masarniach nam po dwie porcje dzielą) za taką ćwiartke płacę 140 zł w zależności ile tusza waży. moje mięso waży ok 20 kg. w domu sobie porcjuję, opisuję i do zamrażalki. dodatkowo miel ęna mielone. jak mam wolny czas to przygotowywuję w słoiki:bigos, fasolkę po bretońsku, gołąbki- potem tylko odgrzewamy gdy nie wiem co na obiad. smażę krokiety z kapustą kiszoną i zamrażam. jak zostanie zupa lub coś innego z obiadu to nie czekam az sie zepsuje tylko do zamrażalki. staram sie gotować na dwa dni. moj mąż nie jest wybredny więc z apetytem wszystko je, dzięki czemu jedzenie sie nie marnuje. oczywiście poluję na promocje i kupuję na zaś. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bateriia
bezdotykowa duża oszczędność wody - bardzo duża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ja ..
najwiecej można oszczędzić na męzu ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trudny wybor
gdzie internet najtanszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego z czajnika elektrycznego zrezygnowałaS? Co daje wyłączenie mikroweli?i i wyłączenie przedłużcza? Oczczędność rzędu 20 zeta na rok.Bo kurde,żeby było taniej to wkręcamy LEDY kochami mieszkańcy.Ciąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyhcufcfcyg
to po co Wy żyjecie ?? Będziecie sobie ciągle czegoś odmawiać i na wszystko żałował ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie maksymalny spadek zużycia wody nastąpił po kupnie zmywarki do naczyń. To jest naprawdę megazmiana, a wykosztować się na taki sprzęt nadmiernie nie trzeba, można znaleźć coś na własną kieszeń. Choćby w sieci w magicznej planecie jest przekrój cen niesamowity. Nie da się ukryć, wszystkiego w zmywarce umyć się nie da, ale zdecydowaną większość naczyń, przy naprawdę niewielkim zużyciu wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toniepotrzebne.pl
Oszczędzać w domu i w ogóle można na wszystkim praktycznie. Nie mówię tu o odmawianiu sobie pewnych rzeczy, a o usunięciu zbędnych wydatków. Jeśli chodzi o wodę, to warto mieć w łazience i kuchni baterię jednouchwytową wyposażoną w perlator. Zmniejsza pobór wody i łatwo taki kran zamknąć. Spłuczka najlepsza z dwoma przyciskami, na siku nie marnujemy 6litrów (jak w normalnej spłuczce) tylko 3 litry. Ponadto przypatrz się swoim produktom ubezpieczeniowym i przede wszystkim bankowym. Zobacz ile płacisz za konto, kartę bankomatową i inne usługi. Może płacisz niepotrzebnie za coś. Jakby ktoś chciał więcej poczytać o oszczędzaniu to tutaj jest fajna strona o tym http://toniepotrzebne.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamos
Jeśli chodzi o prąd to ostatnio zakupiłem 10 żarówek ledowych. Każda z nich ma moc 8,5W co jest odpowiednikiem zwykłej żarówki 60W czyli już kilka razy mniej prądu pobiera. Wg sklepu w którym to zakupiłem na jednej żarówce można zaoszczędzić ok 60zł rocznie. Jednak jedna żarówka kosztuje ok 50zł ale się opłaca. Wymieniłem ostatnio grzejniki stare żeliwne na nowe panelowe. Różnicę w ogrzewaniu pomieszczenia było czuć natychmiast (a mieszkam w starej nieszczelnej kamienicy) Niestety pozostały mi do wymiany jeszcze okna ale to już większy koszt. Mam w domu dwójkę dzieci i bez mikrofali ani czajnika elektrycznego trudno się obejść dlatego szukam też tego typu energooszczędnych rozwiązań niestety nie znalazłem nic na necie w tym temacie. A nalewanie wody do czajnika tyle ile niby potrzeba....no pięknie to brzmi ale gorzej zrealizować ponieważ ta woda co chwile jest potrzebna. Jeśli ktoś ma pomysł jak jeszcze można zaoszczędzić w starej kamienicy to niech wali śmiało. Myślałem o tym żeby sobie od wewnątrz zewnętrzne ściany ocieplić styropianem, jednak nie jestem pewien czy w ten sposób sobie nie zaszkodzę - bo przez to rozwiązanie mogę pozbawić ściany oddychania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hulagulaaaaaaa
nie opowiadajcie bzdur,że zmywarka do naczyń jest oszczędna......tzn ona jest oszczedna,bo oszczędzam na wodzie ,ale co z tego skoro wzrosł rachunek za prąd ,a i środki czystości do zmywarki nie są tanie,więc bilans wychodzi na zero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W moim przypadku, zmywarka to oszczędnośc, bo podłączona jest do ciepłej wody z kotła węglowego który mam w domu, więc prądu pożera mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasami jak sie dobrze
ja oszczędzam na gazie i dobrze mi to wychodzi gotuję zawsze z przykrtywką, mam garnki z grubym dnem, które dobrze przewodzą ciepło i na najmniejszym płomyczku się mocno gotuje. Dzięki temu 1 butla starcza mi na kwartał lub dłużej, a gotuję dużo, często, robie przetwory, ogólnie nie robie raczej jednogarnkowych dan, tylko kilka roznych, wiec gazu iść powinno wiecej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wodę mam gratis
płacę za prąd, podatek od nieruchomości i za opał do kominka. I tak nei wyrabiam bo za prąd mam 500zl rachunki. Masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wodę mam gratis
i gaz w butli - wystarcza na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wodę mam gratis
rachunek za 2 telefony, plus stacjonarny+internet, masa innych, aliorbank mnie pobieta 17 zł co mniesiąc SKANDAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arkk341
można sporo zaoszczędzić wymieniając oświetlenie na energooszczędne, polecam na ledowe bo najmniej prądu ciągnie. Nie trzeba od razu wydawać fortuny na te ledy bo są dobre polskiej produkcji np. active jet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pakakinka
My aż tak oszczędzać nie musimy, aczkolwiek można się myć częściej razem, z mężem. Wiadomo, że codziennie się nie da, bo człowiek chcę też samemu się popluskać. Ale jednak. Światło włączać tylko tam gdzie jesteśmy, lepiej lampkę niż główne światło. Kuchenka gazowa a nie elektryczna, czajniki i inne sprzęty wyłączać i używać tylko w razie nagłej potrzeby. Jeść śniadania, obiady , kolacje o regularnych porach razem, nie tylko mięso zawsze i wszędzie. Nie podjadać co chwilę, a znam takie osoby, które zaraz po obiedzie i przed nim podjadają. Ułożyć jadłospis na cały tydzień, kupić również produkty na śniadania i kolację. Oszczędzać to znaczy być rozsądnym w tym co się w domu robi. Jak ktoś musi to oszczędza na wszystkim i tyle. Ja na szczęście nie muszę aż tak bardzo oszczędzać, ale mimo to nie wydaję bez głowy na wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaCóreczki
My oszczędzamy i nie oszczędzamy, ale tak: 1. nie mamy ani tv ani stacjonarnego kompa, tylko 1 laptop 2. Nie mamy telefonu stac., mikrofali itp 3. kuchenka gazowa 4. W zimę nie grzejemy - ale mamy ciepłe mieszkanie, więc nie ma problemu 5. Gotując staram się tak, żeby obiad był albo cały zjedzony albo mógł być przerobiony na inny na drugi dzień 6. Mamy wannę, ale rzadko się kąpiemy - codziennie prysznic i my i dziecko 7. Światło - staram się nie zapalać wszędzie swiatła w domu, jeśli mnie nie ma w tym pomieszczeniu, mam żarówki energooszczędne tam, gdzie najwiecej swieci się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heeeeee ?
Ty wyżej nie grzejecie w ogóle ? Na pewno nie mieszkacie w nowym budownictwie /apartamencie że nie grzejecie więc na pewno nie macie ciepłego mieszkania, nie ma takiego . Dziecko w domu i nawet na trochę nie włączycie ? porażka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja myślę, że można zaoszczędzić na ogrzewaniu. Jak? Zróżnicować paliwo! Ja zrobiłem u siebie ciepło gazowe (http://termika.pgnig.pl/) oraz ogrzewnie drzewo-węglowe. Takie rozwiązanie jest optymalne, bo macie możliwość wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja postawiłem na wymianę instalacji wodnej i centralnego ogrzewania, bo poprzednie było z minionej epoki. Firma http://instalacjeceramika.mazowsze.pl/ doradziła mi wymianę grzejników i kotła. Po zimie widzę, że mniej zużyłem energii. Dodatkowo polecam wymianę żarówek na energooszczędne – to jednak sporo pomaga. Poza tym – pilnowanie się przy zakupach, to jest najlepsza metoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem najbardziej kosztowne jest ogrzewanie, woda i prąd i tu można najwięcej zaoszczędzić. Ja wymieniłem wszystkie żarówki w domu na ledowe, rozsądniej też gospodaruję prądem, np. wyłączając z kontaktu sprzęt na noc i nie używając czajnika elektrycznego. Takie fajne żarówki, dobrej klasy można kupić w http://www.elektro-sal.pl/. Polecam kupowanie żarówek sprawdzonych firm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma to jak przyjść do kogoś w odwiedziny, kto ma g******e żarówki energooszczędne. Od razu można się do okulisty od takiego dziada wybrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaciskanie pasa
Odświeżę temat :) Mieszkamy z mężem w domu jednorodzinnym, bez dzieci, oboje 30+. Oboje pracujemy dużo z domu, więc spędzamy na miejscu dużo czasu. Do tej pory finansowo zawsze było na tyle dobrze, że nie myślałam wiele o oszczędzaniu. Nie byłam nigdy rozrzutna, ale rozsądek podpowiadał jakieś tam formy oszczędzania. Niestety przyszły gorsze czasy. W tej chwili moja mała firma jest tuż od bankructwa. Praca męża coraz mniej dochodowa... Moje niektóre pomysły: - czasem robimy porządki w lodówce/zamrażarce. Jeśli mam coś z zamrażarki, co się nadaje już tylko do wyrzucenia (czasem się zdarza), to nie wyrzucam tego do kosza, tylko przekładam do lodówki na jakiś czas. To się powoli rozmraża, oddając zimno lodówce, która przez to powinna zużyć mniej prądu na utrzymanie zadanej temperatury. - staram się wcześniej chodzić spać. Wieczorem się pali światło, a przecież gdyby wcześniej się kłaść i wcześniej wstawać, to sumarycznie światło będzie się krócej palić. - niektóre produkty można kupować taniej w opakowaniach tzw. "uzupełniających". Tak kupuję np. kawę - nie cały słoik, tylko w saszetce 100g, i przesypuję do słoika. Tak samo płyn do mycia szyb/luster albo do hig.int. - nie cały z dozownikiem, tylko takie do uzupełniania. - temat ze zbieraniem wody z gotowania jajek czy ziemniaków mi nie pasuje. Jajka mocno solę, zabiłabym rośliny. A jak podlewałam woda po ziemniakach, to się ziemia robiła po dłuższym czasie śmierdząca... nie wiem jak to robicie na dłuższą metę, ale u mnie niewypał. - nie wiem też na ile prawdziwe jest to, że woda kapiąca powoli nie kręci licznika. Faktycznie tak to działa? Muszę sprawdzić, ale jakoś nie dowierzam ;) - nie kupujcie nigdy całej włoszczyzny! Osobno ważone pojedyncze marchewki, selery itd wychodzą znacznie taniej. - jeśli mieszkacie na wsi, albo chociaż przy parku, polecam polubić ciszę :) Po co zaraz po wejściu do domu włączać tv/radio. Cisza jest naprawdę fajna :) - pilnujcie się przy wyłączaniu pilotów. Mój chłop potrafi wyłączyć dekoder i tv, a np. zostawić włączone dvd. Albo inne kombinacje. I wtedy któryś sprzęt chodzi w ciszy dopóki nie zauważę :o - popieram zamianę żarówek na ledowe w miejscach, gdzie spędzamy najdłużej czasu. - wyłączanie piekarnika zanim się coś dopiecze i zostawianie potrawy w zamkniętym (powoli i tak dojdzie). Podobnie z gotowaniem makaronów, ryżu, niektórych zup. Dzielcie sie proszę pomysłami... cholernie drogie to zycie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaciskanie pasa
I jeszcze mi się przypomniało :) tańsze jedzenie nie musi być gorsze. w marketach produkty układają tak, by na poziomie wzroku były najbardziej dochodowe dla sklepu. A często np te produkty na samym dole są tańsze, ale też lepsze. Czytajmy składy! Serki na kanapki zwykle te tańsze bywają zdrowsze niż hochlandy czy inne almette. Nie warto kupować ryżu/kasz w woreczkach. Kilogramowe worki są bardziej ekonomiczne. Nie eksperymentuję w chemii czy kosmetykach. Jeden płyn do wc wystarczy. Jeden żel pod prysznic itp. Jedne perfumy. Dopóki nie wypsikam całości, nie kupuję kolejnych. To samo z kremami. Do marketów na zakupy jeżdżę po obiedzie. To pewne, że na głodnego kupujemy więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaciskanie pasa
Wolniej zbieram naczynia do zmywarki. To znaczy nie pakuję do niej talerzyka, na którym zjadłam tylko kanapkę. Spokojnie mogę zjeść na nim jeszcze jeden posiłek. Herbatę też mogę ponownie zrobić w tej samej szklance. Wolniej zapełniana zmywarka jest rzadziej włączana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uoppppppppppppppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×