Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Miska 007

W lutym mi sie uda!!!

Polecane posty

Lolka... każdy ma prawo do swojego życia, zachowania wedle własnych odczuć... pamiętasz jak na początku pisałaś żeby się nikt do Twojego wieku nie czepiał? I uważam, że jesteśmy tu na tyle tolerancyjne, że każda może pisać co jej leży na sercu, z czego się cieszy, z czym ma problem bez krytycznej oceny internetowych koleżanek- i niech tak pozostanie:) nikomu nie każę iść ze sobą- no chyba, że są jakieś chętne:> nie chodzę do Kościoła, mam ochotę na piffo, dostałam zaproszenie do kina... i już:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laluś - spoko oko. Ja dzisiaj postuje bo jestem leń...Teściowa niedała papu to pościmy...Ale chyba na browca się skuszę póki moge...;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zajączka pięknego, dyngusa mokrego, miłości wiecznej, drogi tylko mlecznej świąt w szczęście owocnych życzy kurczaczek wielkanocny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niech króliczek przyniesie wam w prezencie to, czego najbardziej pragniecie. To \"coś\" nie musi być ani widoczne, ani dotykalne, może nawet nie pachnieć, ale niech będzie czymś bez czego nie można i nie warto żyć... WESOŁYCH ŚWIĄT !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutna lala przepraszam jeśli cie uraziłam ....... nie chciałam tego robić ....wybaczysz mi :-) ? Daga tytuł tamtego forum to PLANOWANIA I STARANIA PO STRACIE CIĄZY......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej:) Pewnie dzis w wielka sobote nikt nie wpadnie tutaj :( Dziewczyny mam zapalenie pecherza, strasznie sie mecze, a do lekarza moge najwczesniej we wtorek. Znacie jakies cuda na te dolegliwosc???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) Wesołego Alleluja :) Buziaki dla wszystkich! PS.Smutna, poszłabym z Tobą wczoraj na tego browara (Karmi piłam :) i tak chciałam do kina, ale u mnie jest tylko jedno i było wczoraj zamknięte...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Dziewczyny... koszyczek juz poświęcony, wiec obowiązek spełniony... oczywiście od samego rana była sprzeczka bo mój mąż twierdził ze on by ładniej ubrał koszyczek, wiec za rok ma szansę sie wykazać... a tak poza tym to dzisiaj mamy pół roku od naszego ślubu- jak to szybko minęło... Wam Kochane Dziewczynki życze pogodnych , wesołych świąt w rodzinnym gronie, radości i ciepła, smacznego jajka i mokrego dyngusa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam dziewoje ..... przyszłam wam życzyć wszystkiego naja naj naj .......... Zdrowych spokojnych świąt i spełnienia marzeń .... no i zaciążonym duzego brzucha i ślicznej niuni a starającym szybkiego zajścia w ciąże, wilkiego brzucha, i zdrowej ślicznej dzidzi ........ Smutna lala widze że jednak sie na mnie obrazillaś bo nie zaglądasz dziś ale jeszcze raz przepraszam ..... no i tobie jesze zycze szybkiego zakończenia staranek, owocem tych staranek oczywiście no i jako pierwszego objawu bólu piersi przed terminem @ (hehe) :p Balbinka ciekawe czy zauważą że odeszłas ........... chyba że im napisałas ...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej babencje. Balbinka - też uważam, że to są super życzenia...Niemozna nam życzyć nic innego :D...To już 2 chłopak o którym słyszę, więc w tym roku chłopy górą?????????? Lola - dzieki . Tego samego Tobie i Twojemu M. życzę :D Basieńko - fecet zawsze twierdzi, że wszystko zrobi lepiej ;))... Gratuluję półrocznicy :D Frania - ja oprócz Uroseptu brałam Debelizynę i gorące kompiele (chociaż to ostatnie niewskazane w Twoim stanie)... Zgadzam się z Balbinka - pij dużo. Zdrówka życzę. Shenen - współczuje z powodu kina...Ja dziś obejrzałam \"Potwory i spółka\" na poprawę nastroju :D Smutna_lala - mam nadzieję, że fajnie się wczoraj bawiłaś... Iloniczek - czemu niewpadasz??????? Coś się stało????? Miska, Pelikan - żyjecie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłam dzisiaj na cmentarzu. Zapaliłam znicze za dziadków i maleństwo... Niewiem dlaczego ale od kilku dni o tym myślałam...I o tym czy babcia która chciała zobaczyć prawnuczka albo prawnuczkę zobaczyła... Dziewczyny moja @ zwariowała - znowu mnie brzuch boli i zaczyna sie lać...Qrde, a juz miała się skończyć... :(:(:(...Dobrze, że w środę idę do lekarza...ciekawe czy jeszcze będę miała ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lolka no co Ty:) ja nie z tych, co się obrażają bo ktoś ma inne podejście do życia:) spoko spoko... :) Nie odzywałam się bo: spałam u koleżanki, do domu wróciwszy wygnano mnie z koszykiem do kościoła a potem odwiedzałam wujka, który jest nadal w szpitalu (bidok jeden:() piffka wczoraj w sumie nie było- była kawa i wino... i film w trójwymiarze o... rekinach (sesese... taki wstęp do kursu nurkowego;)) shenen no to następnym razem idziemy kajś- ino... gdzie się umówimy:> @ u mnie hula jak halny w Tatrach... sesese jeszcze raz- wesołych świąt:) jutro jadę do Chopa więc jeśli się dopcham do kompa- napisze a jeśli nie- odezwe się we wtorek:) trzymcie się Laski ciepło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nooooo a wy zawsze jesteście jask mnie nie ma ..... Daga babcia napewno spotkała prawnuczka(ke) i teraz obydwoje czuwają nad tobą ...... Smutna lala a juz myłśałam że sie obraziłaś ........ cieze sie że jesteś no i że wczoraj dobrze sie bawiłaś ....... hehe musze przyznać że jakoś tu u nas pusto bez Ciebie!!! Życze mile spędzonego czasu z lubym ........ :p Kto jutro uderza na rezurekcje ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nooooo a wy zawsze jesteście jask mnie nie ma ..... Daga babcia napewno spotkała prawnuczka(ke) i teraz obydwoje czuwają nad tobą ...... Smutna lala a juz myłśałam że sie obraziłaś ........ cieze sie że jesteś no i że wczoraj dobrze sie bawiłaś ....... hehe musze przyznać że jakoś tu u nas pusto bez Ciebie!!! Życze mile spędzonego czasu z lubym ........ :p Kto jutro uderza na rezurekcje ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STARAJĄCE SIĘ Nick......Wiek.......Miejscowość.......następna@ .....starania od.... lola u.......18.......ok.Rzeszowa.......19.04...........wrzesień(zawieszone od marca\'07) Andzia 79...28.......Katowice.............05.02............luty \'07 Iloniczek....23.....śląsk...................12.02....... ......luty \'07 Miska 007...24......ok.Opola..............04.04............wrzesie n\'06 luty\'07 Daga_p_11...30...Częstochowa.........02.05............ma rzec\' 07 smutna_lala....26.......Śląsk..............3-5.05....... . ..... w planach MAMUSIE ANIOŁKÓW Nick.............strata...............tydzień ciąży lola u............18.04.2006.........12tc Andzia 79.......16.03.2006.........27tc Iloniczek.......18.01.2006..........8tc Daga_p_11.....17.12.2006..........6t i 3d Balbinka2........1.07.2006...........8tc ZACIĄZONE Nick.......Wiek........ostatnia@..........termin porodu.........miejscowość shenen.....31............05.02.2007......? na razie 10.11.2007 Basieńka...26............27.01.2007.......prawdopodobnie 5.11.2007 Włocławek Frania23....23...........23.02.2007.......podobno 01.12.2007..........Oosterhout Pelikan...... Mnik....28........22.02.2007..........ok 30.11.2007.....W-wa Balbinka-2...28.........13.01.2007......20.10.2007...... Katowice DOLEGLIWOŚCI Nick...........dolegliwości lola u............torbiel Daga_p_11.....torbiel w jajniku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matoda, Iloniczek, Miska, Andzia 79 ...... gdzie wy sie podziewacie ? A swoją drogą to Matoda nawet do tabeli nie wpisana a Andzie ma date @ jeszcze z lutego ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tobie... Pewne ciążowe dolegliwości latem stają się szczególnie uciążliwe. Należą do nich: Obrzęki nóg i dłoni. Powstają, gdyż powiększająca się macica uciska okoliczne żyły i naczynia chłonne i utrudnia krążenie. Noś wygodne buty na niskim obcasie i nie stój zbyt długo. Gdy możesz, kładź się i unoś nogi tak, by były powyżej serca. Ulgę przyniesie ci też opłukanie nóg w chłodnej wodzie i kremy chłodzące z mentolem. Staraj się nie solić potraw: czasem obrzęki to wynik zatrzymania wody w organizmie. Skontroluj ciśnienie i oddaj do analizy mocz, by sprawdzić, czy nie ma w nim białka. Idź do lekarza, jeśli opuchlizna nie znika po nocy - może to być objaw choroby nerek lub nadciśnienia indukowanego ciążą. Duszności. Powiększająca się macica uciska narządy wewnętrzne, a one przeponę i w czasie wdechu płuca nie mogą się wystarczająco napełnić powietrzem. Jak najczęściej wypoczywaj. Lekarz powinien skierować cię na badania, by wykluczyć kłopoty z sercem. Żylaki. Ich powstawaniu sprzyja ucisk macicy na żyły miednicy, które odprowadzają krew z nóg. Pod wpływem upału żyły się rozszerzają i żylaki stają się większe. Możesz czuć silny ból w łydkach. Odpoczywaj z nogami uniesionymi w górę i zanim wstaniesz z łóżka, zakładaj specjalne rajstopy uciskowe. Smaruj bolesne żyły maścią nagietkową i preparatami z wyciągu kasztanowca. Nie noś skarpet z mocnym ściągaczem, siedząc, nie zakładaj nogi na nogę. Kąpiel kończ obmywaniem nóg chłodną wodą. I kiedy możesz, ćwicz: obroty stóp w kostkach i przenoszenie ciężaru ciała z palców na pięty i odwrotnie. Kłopoty z krążeniem. Jeśli jesteś słaba i masz kłopoty z koncentracją albo bardzo boli cię głowa, masz mroczki przed oczami i czujesz, że zaraz zemdlejesz - zmierz ciśnienie. Niskie (poniżej 90/60), choć męczące, raczej nie jest groźne. Pij przynajmniej dwa, trzy litry wody dziennie, jedz lekkie posiłki i zażywaj dużo ruchu. Krążenie krwi pobudzi masaż szorstką myjką pod letnim prysznicem, od stóp w kierunku serca. Wysokie (140/90 i wyższe) ciśnienie nieleczone może być niebezpieczne dla mamy i dziecka, dlatego idź zaraz do lekarza. Najpewniej skieruje cię na dodatkowe badania, zapisze leki obniżające ciśnienie i wyśle na zwolnienie. Wokół ciebie... Odpowiednie ubranie i zachowanie pomogą ci przetrwać upał: Wybieraj ubrania z naturalnych tkanin - bawełny, lnu, jedwabiu. Będzie ci w nich nie tylko wygodnie, ale i chłodniej, bo przepuszczają powietrze i nie lepią się do ciała. Noś raczej luźne sukienki niż obcisłe spodnie, nie tylko dla wygody, lecz by uniknąć grzybicy pochwy. Kobiety w ciąży są na nią narażone, bo pod wpływem hormonów zmienia się pH pochwy, poza tym grzyby rozwijają się w ciepłym, wilgotnym środowisku. Unikaj rajstop, nawet jeśli w twojej firmie muszą je nosić wszystkie kobiety. W perfumeriach Marrionnaud i Galeriach Centrum możesz kupić tzw. rajstopy w sprayu. To rodzaj brązującego, zmywalnego balsamu, który nałożony na nogi wygląda tak jak rajstopy. Opakowanie kosztuje 119 zł, starcza na 20 aplikacji. Na nogi włóż lekkie sandałki. Nieprzewiewne buty sprzyjają obrzękom. Głowę okryj kapeluszem albo czapką z daszkiem, który osłoni twarz przed słońcem. To ważne, bo w ciąży na skutek działania hormonów łatwo o przebarwienia skóry. Nie zapomninaj o kremie z filtrem. Zadbaj, by twój krem na dzień miał filtr z minimum SPF 15. Kremem z filtrem smaruj też odsłonięte części ciała: przedramiona, szyję, nogi. Unikaj plażowania - zbyt długie przebywanie na słońcu może prowadzić do omdleń i przedwczesnych skurczów macicy. Szukaj ochłody Przyłóż do karku chusteczkę zmoczoną w zimnej wodzie, a twarz, dłonie i nogi spryskaj wodą termalną w sprayu. Zawsze noś przy sobie coś do picia. Jeśli bardzo się pocisz, używaj antyperspirantów - wbrew obiegowym opiniom są bezpieczne dla zdrowia, a ty dzięki nim poczujesz się komfortowo. Chodź cienistą stroną ulicy, co jakiś czas przysiądź w zacienionym kawiarnianym ogródku. Omijaj klimatyzowane sklepy - gwałtowna zmiana temperatur może się skończyć przeziębieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zupełnie normalne, że na początku tych szczególnych dziewięciu miesięcy radościom towarzyszą wątpliwości. Spróbujemy zaradzić przynajmniej niektórym z nich. Dzieje się z tobą coś dziwnego: raz czujesz euforię, śmiejesz się i podśpiewujesz, wyobrażając sobie, jak wspaniale będzie, kiedy urodzi się maluch, a niedługo potem toniesz we łzach, bo tak strasznie się boisz, czy ze wszystkim sobie poradzisz. Te nagłe zmiany nastrojów, niezwiązane z obiektywnymi okolicznościami i dokuczliwe szczególnie dla kobiet, które zwykle są opanowane, to często pierwszy sygnał ciąży. Czasem możesz czuć się nie do końca pewna, czy właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby zostać mamą, nawet jeśli planowałaś ciążę. Wszyscy spodziewają się, że będziesz się cieszyła, a ty nie potrafisz pogodzić się z myślą o tym, jak bardzo dziecko zmieni twój świat. Nie obwiniaj się, wiedz, że bardzo wiele kobiet ma takie doświadczenia, choć nieczęsto się do nich przyznaje! W dużej mierze jest to związane z przestrojeniem hormonalnym organizmu i po pewnym czasie powinnaś wrócić do równowagi. Słuchaj, ale z umiarem Kiedy przyznasz się rodzinie i przyjaciołom do swojego stanu, zobaczysz, jak wiele osób będzie opowiadało ci albo o swoich doświadczeniach związanych z przyjściem dziecka na świat, albo o zasłyszanych historiach. Niestety, rzadko można wtedy usłyszeć, że było trudno, częściej usłyszysz o tym, jak jest wspaniale. Większość tych opowieści brzmi jak wspomnienia z frontu i odzwierciedla to, jak ważne były to przeżycia i jak głęboki ślad pozostawiły, ale zawiera tylko część prawdy. Nie daj się wystraszyć! Pomyśl - opowiadanie o szczęśliwej ciąży i udanym porodzie wydaje się mniej interesujące, bo jest po prostu powszechniejsze. Naucz się więc grzecznie przerywać rozmówcom, np. mówiąc, że chciałabyś sama przekonać się, jak to jest, kiedy zostaje się mamą. Poszukaj fachowców Nie szczędź czasu na poszukiwania lekarza, który spełni twoje oczekiwania. W ciągu najbliższych miesięcy będziecie się przecież spotykać wielokrotnie i dobrze, żeby były to miłe chwile. Przeprowadź wywiad wśród koleżanek, które już urodziły - na pewno podpowiedzą, do kogo warto się zwrócić. Nawiąż kontakt z położną rodzinną. Będzie ona nieocenionym źródłem informacji. Może także poprowadzić twoją ciążę, przygotować cię do porodu albo polecić dobrą szkołę rodzenia. Zaufaj swojej intuicji. Przyjmij zasadę, że jeśli po pierwszym spotkaniu z lekarzem albo położną czujesz się wystraszona, lepiej od razu zwróć się do kogo innego! Im więcej wiesz, tym mniej masz obaw. Nie biegnij jednak do księgarni, żeby zaopatrzyć się w stertę poradników o ciąży, bo nie wszystkie z nich są godne polecenia. Nie wertuj też wydawnictw medycznych, bo po ich lekturze większość ludzi czuje się niezbyt zdrowa. Popytaj koleżanek, skąd czerpały wiadomości, zapytaj położną rodzinną o listę książek, zajrzyj na stronę Fundacji Rodzić po Ludzku. Znajdź którąś z pozycji napisanych przez Dorotę Kornas-Bielę, Włodzimierza Fijałkowskiego, Sheilę Kitzinger, Janet Balaskas, Michela Odenta - na pewno znajdziesz coś ciekawego dla siebie. Poszukaj wydawnictw na temat psychologii prenatalnej i albumów ze zdjęciami dzieci przed urodzeniem. No i zacznij się rozglądać za dobrą szkołą rodzenia! Odpoczywaj Cały dzień jesteś senna lub zmęczona, rano masz nudności albo wymiotujesz, ciągle jest ci duszno, a zapach ulubionej małej czarnej wydaje się nie do zniesienia? Bolą cię piersi i co chwila musisz biegać do toalety? Nie jesteś sama! Ponad 60 procent kobiet w pierwszych trzech miesiącach oczekiwania na dziecko doświadcza podobnych dolegliwości - są one wynikiem przystosowywania się organizmu mamy do nowych zadań. Pomimo wszystko spróbuj spojrzeć na tę sytuację z innej strony - to wysoki poziom hormonów chroniących ciążę powoduje wszystkie te niedogodności. Masz teraz szansę skupić się bardziej na sobie i swoich potrzebach. Nie miej wyrzutów sumienia i nie walcz, tylko połóż się wcześniej do łóżka, zdrzemnij się w ciągu dnia, włóż wygodne ubranie, jedz, kiedy jesteś głodna, i to, na co masz ochotę. A na nudności bardzo pomaga herbatka imbirowa. Jedz rozsądnie Jeść za dwoje? Od dawna wiesz, że to popularne hasło jest nieprawdziwe. Żeby zaspokoić potrzeby swoje i dziecka i nie przybrać zbyt wiele na wadze, staraj się przestrzegać kilku zasad: - jedz, kiedy jesteś głodna, ale raczej niewielkie porcje - unikniesz uczucia rozdrażnienia i słabości, które mogą być efektem gwałtownych wahań poziomu glukozy we krwi; - nie połykaj potraw w pośpiechu, lecz dokładnie przeżuwaj pokarm - nie będziesz miała uczucia ciężaru w żołądku, a to, co zjesz, lepiej się przyswoi; - zadbaj o urozmaicenie diety - sięgaj głównie po nieprzetworzoną żywność bez konserwantów, zamiast słodyczy jedz owoce świeże i suszone, pij herbatki ziołowe (np. z melisy, pokrzywy, liści malin) i dużo niegazowanej wody mineralnej; - zaufaj swojemu organizmowi i nie zmuszaj się do jedzenia rzeczy, na które zupełnie nie masz ochoty - np. picie mleka na siłę \"bo jest zdrowe\" może spowodować alergię u dziecka, a tzw. smaki mogą wynikać z potrzeby uzupełnienia niedoborów; - jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez filiżanki kawy lub kubka czarnej herbaty, nie musisz z nich rezygnować - nie przesadzaj tylko z ich mocą i ilością; - kontroluj ilość serów pleśniowych, tłuszczów zwierzęcych, cukru, soli, ostrych przypraw. No i nie martw się, jeśli czasem pozwolisz sobie na wyjątek od reguły - dla dziecka na pewno jest lepiej, jeśli jesteś zadowoloną mamą liżącą lody niż męczennicą z marchewką w dłoni. Nie rezygnuj z aktywności Zawsze dbałaś o siebie i starałaś się być aktywna, ale teraz, kiedy oczekujesz dziecka, nie jesteś pewna, czy nie powinnaś zmienić swoich przyzwyczajeń i leżeć na kanapie, zamiast iść na rower. Otóż wręcz przeciwnie. Ciąża to nie jest pora na wyczynowy trening, lecz umiarkowany wysiłek spowoduje, że będziesz się czuła lepiej i łatwiej urodzisz. Nie zaczynaj uprawiać nowych dla siebie dyscyplin i unikaj tych, które wiążą się ze wstrząsami. A więc: jazda konna, łyżwy, wspinanie się, wędrówki wysokogórskie - nie, ale aerobik, łagodny jogging, rower, pływanie, joga - jak najbardziej. Jeśli chodziłaś na saunę i solarium, to lepiej zrezygnuj, żeby nie przegrzewać organizmu. Natomiast spokojnie możesz się wybrać do kosmetyczki i fryzjera, pamiętaj tylko, żeby poinformować, że spodziewasz się dziecka, a wtedy odradzą ci zabiegi, które mogłyby być ryzykowne. Bądź optymistką Kiedy jeszcze nie zdawałaś sobie sprawy ze swojego stanu, pohulałaś sobie na imprezie. Albo chorowałaś i leczyłaś się antybiotykami. Teraz nie możesz spać w nocy, bo cały czas myślisz o tym, czy dziecko przyjdzie na świat zdrowe. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby to wszystko się nie wydarzyło, ale pamiętaj, że na świat przychodzi 95-98 procent zdrowych dzieci, a przecież to niemożliwe, żeby wszystkim mamom udawało się unikać zagrożeń, kiedy oczekują dziecka! Postaraj się więc patrzeć w przyszłość z optymizmem. Naukowcy już dawno udowodnili, że stres mamy ma negatywny wpływ na dziecko. Gdybyś jednak nie potrafiła dać sobie rady z lękiem, zwróć się do lekarza, który w uzasadnionych przypadkach może skierować cię na badania prenatalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy w ciąży można uprawiać seks? Ewa Żeromska, psycholożka, seksuolożka: Wiele rzeczy w ciąży szkodzi: papierosy, alkohol, brak snu, lekarstwa, stresy, ale nie seks. Pod warunkiem oczywiście, że nie ma przeciwwskazań medycznych, a te pojawiają się, gdy ciąża jest zagrożona, i wówczas lekarz zaleca całkowitą abstynencję. Niemniej nawet w takim przypadku, gdy niemożliwy jest normalny stosunek seksualny, możliwe są pieszczoty, dotyk, pocałunki, przytulanie się i wszystkie inne formy okazywania miłości. Trzeba również pamiętać, że to, że kobieta może uprawiać seks, nie jest jednoznaczne z tym, że ona chce to robić i że jej to sprawia przyjemność. Bo może nie sprawiać, nawet gdy do tej pory za seksem przepadała. Tak. Tu bardzo ważne jest to, co się z nią dzieje w pierwszym momencie, gdy dowiaduje się o ciąży. Podejście euforyczne: \'Chciałam dziecka i będę je miała\', jest oczywiście dla współżycia najlepsze. Często jednak ciąża jest zaskoczeniem, kobieta czuje, że oto właśnie kończy się jej młodość, blokuje kariera, zamykają perspektywy. W takiej sytuacji podświadomie może czuć, że sprawcą tego zamknięcia jest jej partner. Wtedy niechęć do ciąży może przełożyć się na niechęć do mężczyzny. Są też kobiety, które traktują macierzyństwo jak swojego rodzaju misję. Gdy już zajdą w ciążę, tracą zainteresowanie współżyciem. Po prostu seks nie jest im już potrzebny, bo mają to, czego chciały, oczekują dziecka i już tylko na tym się skupiają. Trudno emanować seksapilem, gdy człowiek ma ciągłe mdłości i zasypia na stojąco. A to częste w pierwszych tygodniach ciąży. Oczywiście. Początek ciąży jest trudnym czasem, i to nie tylko ze względu na te nieprzyjemne doznania fizyczne. Kobieta musi przestawić się na nowe tory, musi myśl o wielkich zmianach w swoim życiu jakoś oswoić. A do tego, żeby kobieta chciała uprawiać seks, musi czuć się szczęśliwa, zadowolona, kochana, akceptowana, piękna, pożądana... Tak jest zawsze. A w ciąży tym bardziej. Łatwo można sobie wyobrazić wiele rzeczy, które w ciąży takie samopoczucie zakłócają. Choćby brak akceptacji dla zmieniającego się ciała, lęk o przyszłość... ...albo częsty u kobiet i mężczyzn lęk, że uprawiając seks, zaszkodzą dziecku. A nie zaszkodzą? Jeśli człowiek choć trochę zna się na anatomii, rozumie, że nic się dziecku nie stanie! W razie wątpliwości można zapytać lekarza. Jeśli współżycia boi się mężczyzna, niech kobieta weźmie go ze sobą do swojego ginekologa, który obojgu wytłumaczy, że ciąża to nie choroba. Mężczyzna nieraz traktuje swoją ciężarną partnerkę, jakby była ze szkła, jakby każdy gest, ruch mogły jej zaszkodzić. Rosnący brzuch nie jest wrzodem, który pęknie, jak się go dotknie. Można wybierać pozycje, które brzuch chronią - od tyłu, z boku albo na jeźdźca. Wiele kobiet intuicyjnie je wybiera, zwłaszcza w zaawansowanej ciąży. Kobiety często boją się, że mąż czy chłopak zasłania się lękiem o dziecko, a tak naprawdę chodzi mu o jej opuchnięte nogi i nabrzmiałe piersi. Że przestała mu się podobać. To nie tak. Już raczej sądzę, że niektórzy mężczyźni trochę boją się swoich ciężarnych partnerek i czują się nieswojo. Zwłaszcza ci, którzy wychowali się w małej rodzinie, z dala od malutkich dzieci i ciąż. Wtedy on nie traktuje ciąży jako naturalnego stanu i oznaki zdrowia kobiety. To dla niego misterium, magia. A kobieta brzemienna, że użyję dawnego wyrażenia, jest dla niego nieomal święta. Świętą się podziwia, otacza szacunkiem, ale się jej nie dotyka. Wie pani, czasami miłość do kobiety może przyjąć takie objawy, że będzie się wydawało, że tej miłości nie ma. Mężczyźnie też trzeba dać czas na nauczenie się nowej sytuacji. Co, jeśli mimo szczerych chęci obu stron, współpracy odmawia fizjologia kobiety? Jeśli pojawia się ból przy stosunku, to najlepiej jest porozmawiać o tym ze swoim lekarzem, choć często wystarczy zmienić pozycję na mniej bolesną - dla każdej kobiety może to być inna pozycja, bo to bardzo indywidualna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Po lekkim szoku, jakim często jest wiadomość o ciąży, na myśl o małym człowieczku pojawia się takie miłe ciepło koło serca, którego nie są w stanie zagłuszyć nawet poranne mdłości. Zaczyna się zaglądanie w cudze wózki, długie dyskusje na temat imienia, planowanie dziecinnego pokoju, gratulacje rodziny... I nagle krew na bieliźnie, silny ból w dole brzucha, lekarz, szpital, pokój zabiegowy, dalej nic nie pamiętasz, następnego dnia do domu, wszystko tak szybko, mówią Ci, że nic takiego, tylko poronienie, wszystko dobrze, jeszcze będziesz miała wiele dzieci. A ty masz w sercu żałobę po tym nienarodzonym, o którym mówią, że wcale go nie było\". Poronieniem nazywamy zakończenie ciąży przed końcem 22. tygodnia (licząc od pierwszego dnia ostatniej miesiączki). Medycyna jest wobec tej groźby niemal bezradna. Lekarze ani nie są w stanie go przewidzieć, ani nie potrafią zatrzymać, jeśli się rozpocznie. Poronienia następują zwykle w pierwszych trzech miesiącach. W drugim trymestrze zdarza się tylko w jednej na 50 ciąż. Błąd natury Przyczyną poronień są na ogół błędy samej natury. Dzieci, które się nie urodziły, najczęściej nie mogły się urodzić. Ich rozwój albo został bardzo szybko zahamowany, albo poszedł w złym kierunku i doprowadził do powstania poważnych wad, uniemożliwiających przeżycie. Konkretne przyczyny trudno określić nawet za pomocą szczegółowych badań genetycznych. Mogą to być zaburzenia podziału chromosomów przy tworzeniu komórki jajowej i plemnika, przemieszczenia chromosomów, mutacje pojedynczych genów lub nieprawidłowe połączenie się gamet rodziców. Poronienie może być spowodowane także przez: zakażenie pasożytnicze (toksoplazmoza); zakażenie wirusowe (różyczka, grypa); inne choroby zakaźne, zwłaszcza przebiegające z wysoką gorączką; nieprawidłową budowę narządów rodnych matki; poważną chorobę matki (cukrzyca, nadciśnienie, choroby tarczycy, niewydolność nerek). Oznaką zagrażającego poronienia jest niewielkie krwawienie z dróg rodnych lub ból w dole brzucha. Kilka dni wcześniej mogą nagle ustąpić dokuczliwe mdłości i bolesność piersi. Wiele kobiet mówi, że po prostu przestały czuć, że są w ciąży. W razie wystąpienia któregokolwiek z tych objawów należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Badanie USG wykaże, czy ciąża rozwija się prawidłowo. Nawet jeśli lekarz po badaniu stwierdzi, że wszystko jest w porządku, na wszelki wypadek trzeba zacząć leczenie zapobiegawcze. Polega ono przede wszystkim na leżeniu, powstrzymaniu się od stosunków seksualnych i zażywaniu środków rozkurczowych. Stosuje się również leki hormonalne, najczęściej pochodne progesteronu. Do szpitala! Jeśli mimo leżenia i przyjmowania leków krwawienia i bóle nie ustępują, lecz się nasilają, mamy do czynienia z rozpoczynającym się poronieniem. Trzeba wtedy natychmiast jechać do szpitala. Bardzo wczesne poronienia (do siódmego tygodnia ciąży) często bywają całkowite, to znaczy, że tkanki jaja płodowego zostają w całości wydalone z macicy i nie ma konieczności jej oczyszczania. Poronienia nieco późniejsze zazwyczaj są niecałkowite - część tkanek pozostaje wewnątrz macicy i konieczne jest jej wyłyżeczkowanie. Inaczej mogłoby dojść do niezwykle groźnego (nawet zagrażającego życiu) krwotoku lub zakażenia wewnątrzmacicznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myśle że to co wklejam wam nie przeszkadza i Was zaciekawi ..... Wklejam to co interesuje te zaciążone, staraczki i te które straciły maleństwo ...... myśle że ktoś z tych materiałów czegoś sie nauczy, dowie ........ Jak komuś przeszkadza że wklejam te teksty (które mnie bardzo interesują) to prosze dać znać to przestane ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Wiele kobiet mówi, że po prostu przestały czuć, że są w ciąży. W razie wystąpienia któregokolwiek z tych objawów należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza.\" to o mnie jest...Szkoda, że na ten tekścik natrafiłam dopiero w styczniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lolka- znowu dałaś czadu :D ale bardzo się cieszę- warto mieć takie informacje pod ręką, w jednym sprawdzonym miejscu:) Daga- widzę po tabelce, że w maju mamy blisko siebie termin 2... może maj będzie łaskawszy co? A inne Lasencje gdzie? Miska tyż miała (nie)dostać @ i co? echo:P idę do wanny a potem na TERMINAL- lubię ten film:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z tego nieprzyjemnegotopiku
:( lola strasznie mi przykro, że tak bardzo narzekasz na tamten topik :(Poczytałam Was trochę i zdążyłam zauważyć że i u Was jest Was tyle, że nie zauważacie jak kogoś nie ma :( Bardzo mi przykro, że tak o nas mówisz :( Na każdym z topików na którym jesteś mówisz o nas same złe rzeczy :( A ciekawe czy byłyśmy takie niedobre jak poroniłaś i przyszłaś do nas się wypłakać?bo kto Cię lepiej zrozumie jak mama, która też straciła swoje maleństwo? Jesteś jeszcze bardzo młoda, dużo sie jeszcze musisz nauczyć :( nie mam pojęcia skąd w Tobie tyle jadu i zawiści :( bo komuś się udało,a Tobie nie?bo ktoś Ci powiedział parę słów prawdy? Założyłas topik "długie starania po stracie" i nie za bardzo się on rozwinął :( a nasz ma się świetnie i będzie istniał gwarantuje Ci to, bo wbrew temu co sądzisz potrafimy słuchać i chcemy pomagać innym, które znalazły się w tej strasznej sytuacji utraty dziecka :( Ani Tobie, a ni żadnej z Twoich koleżanek nie życzę przechodzić przez to piekło kolejny(bądź pierwszy) raz :( Wesołych Świąt!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że czułyście się samotne wśród znajomych? ... Miałyście uczucie, że to niejest wasze miejsce, a ci ludzie są obcy i nic ich nieobchodzą Wasze problemy... Coraz częściej myślę o Maleństwie i mam nadzieję, że jest przy mnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"z tego nieprzyjemnegotopiku \"- PO PIERWSZE zdania na temat waszego topiku nie zmienie bo wiem jak zostałam tam potraktowana jak poprostu chcciałam sie wypłakać ... potraktowałyscie mnie ze \"szczeroscią\" więc ja tez teraz mówi szczerze .......PO DRUGIE my w przeciwieństwie do Was zauważamy jak ktoś długo nie pisze lub wogóle przestał pisać ............ skoro jesteście tekie troskliwe szkoda że nie zauważacie że np. Daga i Balbinka porzestały sie pojawiac i nikt nie zapyta co u nich ..... PO TRZECIE to nie przyszłam do was zaraz po stracie i jak do Was dołączyłam to byłam 9 miesięcy po stracie a nie \"prosto po niej\" ...... Macie swoje grono \"prowadzacych\" na forum i macie grdzieś czy ktoś do Was dołączy czy też odejdzie i nie porównujcie tego topiku do Wasszego ..............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×