Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Helunia

Tęsknie za swoim Misiaczkiem!!! Słomiane wdowy razem tęsknić będzie raźniej!

Polecane posty

Gość Anjusia
Hmm.. nikogo nie ma ?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem ale nie wiem co mam ze soba zrobic :( wrociłam dopiero ze szkoly zimno jak cholera :( i mam watpliwosci do tego co do niego czuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj madzia
Ty jak zwykle raz w te raz wewte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedze i płacze
Hej kobietki ja juz nie jestem ze swoim...... jESTEM PEWNA ZE POZNAł TAM KOGOS.....bo napisał ze wszystko u niego sie pokręciło i przeprasza ze nie pisał przez jeden dzień.... Ja juz nie mam ochoty wybaczac i słuchać jego wyjasnien. Napisałam ze ja juz daje sobie spokój ,ze to koniec....no i koniec. Jestem sama.... Z jednej strony strasznie mi smutno i przykro a z drugiej strony nawet się ciesze...... ehhhh....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jejku, z czego to wynika? to wszusykie kryzysy? ja nie chce zapeszac, ale nam się na razie jakos układa. w sumie prawie rok bez większej kłótni, w tym 3 miesiące rozłąki. a teraz odpukuję w niemalowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilia nad stawem
siedze i placze moze tylko Ci sie wydaje ze kogos poznal? smutno mi jak przeczytalam to co napisalas, ludzie sa razem, jedno z nich jedzie zarabiac na lepsza przyszlosc, a potem jest rozstanie, cos ostatnio jest coraz gorzej na tym topicu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siedze i płacze > bardzo mi przykro... Jak czytam takie posty to coraz bardziej wątpię w sens tego wszystkiego... Przecież żyjemy teraz w dwóch różnych światach... Nawet nie mamy o czym pisać sobie w smsach... Obawiam się że u mnie skończy się tak jak u siedze i płacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anjusia
siedze i placze - skoro poznal kogos nowego znaczy ze nie byl wart... ech przynajmniej sie uwolnisz od takiego ciezaru na sercu, ja jakos mam taki przez ta odleglosc. A gdzie twoj eks pracuje? w jakim kraju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siedze i placze - bardzo mi przykro... ...mnie zostały jeszcze 4 dni... i M. będzie w Polsce... z tym, że pewnie spotkamy się dopiero końcem tygodnia... ale mimo wszystko cieszę się... właśnie ale wciąż czuję jakiś niewytłumaczalny niepokój... czego się obawiam nie potrafię powiedzieć... zwyczajnie się czegoś boję... w dodatku przez ostatnie kilka dni M. stał się (jak na Niego) bardzo ckliwy... nigdy nie był wylewny jeśli o czułe wyznania chodzi... a nagle spadł na mnie niemal grad czułych słów... powinnam się cieszyć... a ja się boję, że coś jest nie tak... nie tyle, że ma kogoś (to byłoby niedorzeczne), ale raczej że jest Mu tam ciężko... a ja nawet nie umiem nic na to poradzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedze i płacze
Dostałam smsa od Niego ,że przeprasza że nie pisał ale wszystko mu sie pokręciło.......... Nie wiem o co chodziło,ale wiadomo ze cos niedobrego.. Napisałam najpierw ze co sie dzieje...czy potrzebuje pomocy.... Nie odpisał ,napisałam ze od tej pory daje mu spokój...ze to dalej nie ma sensu... Nie odpisał.... Dla mnie to koniec....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anjusia
siedze i placze - ale po czym wywnioskowalas ze kogos ma ? Nie powiesz mi chyba, że po tym 1 dniu co sie nie odzywal.. hmm moze tez mu ciezko dlatego sie u niego "pokrecilo" .. Napisalas mu ze "koniec" w smsie? Kurcze... nie chcialabym aby ktos konczyl tak znajomosc ze mna... Naprawde rece opadaja czytajac o tych kryzysach :( U mnie tey jakis.. i to ja znowu zastanawiam sie nad sensem tego.. przeciez nie ma dnia kiedy (o sorry wczoraj byl) kiedy nie ronie lez.. po co mam sie meczyc? wiem ze mysle egoistycznie:( bo jak juz kiedys pisalam mimo ze moj pewnie tez teskni to on inaczej to odbiera, jest przyzwyczajony do zycia poza domem i bliskimi, potrafi nabrac dystansu itd. BY THE WAY- zazdroszcze ci !!!!!! jak przyjedzie zapytaj go o to wprost o czym nam tutaj piszesz.... ale dopiero jak przyjedzie, to tylko 4 dni a rozmowy na te tematy przez tel albo skype nie maja sensu :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anjusia
siedze i placze- teraz dopiero przeczytalam.. fakt gdyby chcial to by odpisal. Wiadomo ze ci przykro, ale skoro tez sie cieszysz... bedzie tylko lepiej glowa do gory :D (ale ja madra jestem jak komus radze, a sama jak dziecko we mgle bladze hehe) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BTW- nie martw sie. taki niepokój ja tez przezywałam przed potkaniem. a teraz co? jak w bajce;) bedzie dobrze. tez miałam mnóstwo wątpliwości i pamiętacie jak pisałam, że wstrzymam się kilka dni az przyjedzie to sie wyjasni? bo nie chciałam poruszac tego tematu przez telefon. przyjechał i co? nawet wyjasnienia nie były potrzebne, bo minęły wszelkie watpliwości. tak totalnie zaskoczył mnie swoją czułością, wyznaniami itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umiejąca czekać
Witam Kiedyś pisałam że czekam i wiem że każdy kto wyjeżdża wraca inny. i nie myliłam sie, mam tego przykład -mój przyjechał na chwilę i co ciekawe pisze do was o tej porze ? tak bo On jest zmęczony i od 3 godz śPI. Jutro ma ważne sprawy do załatwienia i wkrótce wyjeżdża i dziwne pytanie"o co mi chodzi?"- w sumie o nic powinnam sie cieszyć że śpi w naszym łóżku i słucham jak chrapie,że przywiózł fajne prezenty i że miałam dla kogo zrobić kolację . Wiem jedno czasu sie nie cofnie a człowieka nie zmieni (On sam się zmienia)"a miłość jest jak lokata, nigdy nie wiemy czy zyskamy czy stracimy" Co mogę powiedzieć o swojej lokacie? wiele zyskałam - miłość która dałam kilka lat temu i jestem jej wierna co straciłam- to że pozwoliłam mu wyjechać Pozdrawiam Wszystkie Czekające

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedze i płacze
Boże a jak ja żaluje że "Mój" wyjechał:(:(:(:( po prostu mam ochote cos sobie zrobić:((((( nawet sie cieszylam ze to juz koniec...Ale teraz złapało mnie straszne przygnębienie i mysl ze juz nigdy moge Go nie zobaczyc:(:( Boże co sie stało??:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szaleje :( :( :( Moje kochanie spoznilo sie na pociag i bedzie dopiero za godzinke :( nienawidze tych ostatnich chwil czekania 😭 siedeze i placze przykro mi :( nie wiem co mam Ci powiedziec :( moze jeszcze da sie to wyjasnic ... btw ja tez czulam niepokoj przed jego powrotem i przed spotkaniem i to bardzo duzy :( a teraz tak jak u polusi jest sielankowwo :) wiec glowa do gory ;) ratunku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polusiu mam nadzieję, że tak będzie... że kiedy się już spotkamy to będziemy oboje wiedzieć, że warto było na siebie czekać... a czas spędzony razem da nam siłę na czas kolejnej rozłąki... ...wiem, że rozmowy przez telefon to nie to samo co patrzeć sobie w oczy i czuć swoją bliskość... choć wydaje mi się, że już wiem o co chodzi... chyba czuje się tam okropnie samotny... ten znajomy, z którym wyjechał jest strasznym egoistą (przepraszam, bo mnie w środku skręca jak o Nim myślę... cfaniaczek... ale nie będę się rozpisywać na Jego temat, bo zwyczajnie rozwaliłabym klawiaturę...) i obraża się na mojego M. z byle powodu... a nawet i bez powodu... a ciężko w jednym pokoju żyć z osobą, która się do Ciebie nie odzywa i ma pretensje o niemal wszystko, bo ma taki kaprys... nawet M. nie musi nic mówić... wystarczy blog owego znajomego, w którym w jednym poście jest wielkodusznym altruistą, a w kolejnym obraża tych, którzy są wg. Niego gorsi... przy tym pisząc, że broń Panie Boże się nie wywyższa... \"primus inter pares\" się znalazł... ach... 4 dni i postaram się by zapomniał o wszystkich troskach, które tam zostawił... ...dziękuję dziewczyny, że jesteście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
umiejąca czekać - chyba właśnie tych zmian się boję... choć mam świadomość, że nie mogę nic zrobić by je wstrzymać... w końcu ja też się zmieniam... to nieuniknione... ale co jeśli tych zmian nie będziemy potrafili zaakceptować... mam jednak nadzieję, że tak jak ja też*... Polusia czy inne dziewczyny i ja w chwili gdy się spotakmy poczuję już tylko to jak bardzo Go kocham ...z wzajemnością...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
btw u mnie nie jest to jeszcze milosc, ale jest sielankowo :) chyba pierwszy raz mam takiego super faceta ;) a co bedzie dalej to nie mysle o tym, staram sie zyc chwila choc nigdy tego nie potrafilam... wiem jedno, ze za rok jak jeszcze bedziemy razem to jedziemy razem,bo mimo ze nasza rozlaka byla najkrotsza z Waszych wszystkich chyba to byla nie do zniesienia, tm bardziej, ze teraz to tez jest na odleglosc a chcialoby sie duzo wiecej czasu razem spedzac :( a teraz to juz szaleje na serio :( najgorsze sa te ostatnie chwile 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh, znam to \' ja tez. jak juz wiem, że zaraz będzie, ale jescze nie teraz. albo jak pociąg się spoznia. my się zobaczymy za tydzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BTW-tez się bałam zmian- a jak zobaczyłąm Go na lotnisku, jak mnie przytulił, jak zaczął całowac- to pomyslałam tlyko, że to moje Kochanie. wcale się nie zmienił,może nawet odrobinkę na lepsze jescze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umiejąca czekać
Ja tez wierzę ze kocham z wzajemnością, ale już wiem że po powrocie oczekujemy porywów serca, wyznań miłości, "stęsknionego, klejącego sie MISA"- A ONI wracają DO ciepłego DOMU, DOBREJ KOLACJI, SPRAGNIONEJ KOBIETy, I SPOKOJNEGO SNU, a życie TAM jest tak intensywne i NOWE że trzeba gdzieś zebrać siły (i ja to rozumiem, chociaż jest mi ciężko) i mimo iż wiem że jutro będzie "jak miś który się wyspał i jest tylko dla mnie" to już przestałam żyć złudzeniami że może być inaczej. chociaż mam nadzieję -ALE ONA UMIERA OSTATNIA. "tylko "WOLNY człowiek potrafi kochać, osaczony i zniewolony ucieka przed nią"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anjusia
Dziendobry :D Heh fajnie macie :D Ja w ciągu tej przerwy 1wsza daje znac w ciagu dnia, pierwsza napisze "dobranoc", to ja 1wsza pisze czy mozemy pogadac na skypie o tej i o tej.. a no i jeszcze jak gadamy to zalatwia milion innych spraw w necie. Nie ma jakia tam czulosci, tylko musze ew. czytac miedzy wierszami. Kiedy ostatnio uslyszalam ze mnie kocha? Nie pamietam.. Ja niestety w kwestii puszczania faceta za granice nie mialam nic do gadania.. "widzialy galy co braly", on juz wczesniej tam jezdzil grac w klubie i tam mieszkal w czasie treningow.. Mialam mu nie pozwolic? Chce dla niego jak najlepiej.. dobrze ze tam sie rozwija i idzie na przod (gra w tenisa stolowego) Hehe i nawet nie mam gwaranji czy np za rok bedziemy razem mieszkac, niewiem co bedzie za miesiac a co dopiero za rok :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry:) kiedy ja ostatnio słyszałam kocham? hm... tydzień temu. kiedy tesknie? hm..wczoraj. Misiek poprawia częstotliwośc chyba:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×