Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nikaaa5

ROCZNIK 1982!!!!!!!!

Polecane posty

muff🌻 ja troche odpadlam przez chorobe, ale nie oddam topiku bez walki ;) jak sie dzisiaj czujesz? u Ciebie to bardzo powaznie z ta tarczyca?? gosia🌻 witamy i zapraszamy :) a towarzystwo jak na razie nadal nie zgrane, bo jakos nam sie nie udaje to do konca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może ja coś o sobie;-) Mieszkam w Kłodzku, i obecnie pracuję na etacie MAMUSI;-) siedzę w domciu z moim rocznym szkrabem, chciałabym już pójść do pracy ale jeszcze z pół roku posiedzę z dzieciątkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i znowu przuesuneli mi termin spotkania, tym razem na poniedzialek, zaczyna to byc juz zabawne, ale ok, mam wiecej czasu by cos tam dopisac :) no ale musze na materialy jeszcze poczekac odnosnie wielowosiowosci bo to ma mi przeslac promotor a jak na razie chyba mu sie nie spieszy :( a innych materialow w tym temacie nie posiadam :( gosiek[kwiat a co to za dzidzie masz - chodzi mi o plec. napisz cos wiecej o sobie. bo poza imieniem (przypuszczam, ze imie z nicka jest poprawne) wiekiem i posiadaniem potomstwa nic o Tobie nie wiemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosia - witaj 🌼 rozgość się, jak najbardziej nowe twarze mile widziane :) Sipp, mam niedoczynność, której nijak nie moge uregulować tabletkami. Niedoczynność wiąże się z przybieraniem na wadze, z ospałością, z niskim ciśneiniem, uczuciem zimna, puchnięciem. Do tego wszystkiego się już przyzwyczaiłam, bardziej martwię się moją przyszlą ciążą i dzidziusiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff🌻 no ja jako techniczna mialam taka mozliwosc, porozsylalam swoje cv i bewerbungi po firmach i odzew byl i tak teraz sobie pisze dla nich :)calkiem fajna sprawa i moze z nimi zostane na dluzej :) a z ta Twoja tarczyca to tak nie fajnie :( ja mam od czasu do czasu jazdy z nerkami, ale to sie z tarczyca nie porownuje. pewnie musisz caly czas jakies leki brac na nia:( a tym naszym pozostalym rownolatka to trzeba skore powaznie przetrzepac by sie ladnie odzywaly na forum ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sipp, muszę brać leki do konca zycia. I niestety- jest to końska dawka syntetycznego hormonu. Ty też nie masz ciekawie...Wiem, co oznacza choroba nerek, bo osoba z mojego bliskiego otoczenia ma problemy z nerkami. A druga zyje z jedną przeszczepioną :o Leczysz się jakoś czy po prostu masz nawracające zapalenia? Nie zazdroszczę.... P.S. faktycznie, ja nie wiem, co z naszymi Kobietkami :o wołam od 3 dni i tylko Ty sie zjawiłas. I nasza nowa GosiaK :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff🌻 ja mam w nerkach jakas bakterie co sobie spi, ale jak sie skubana budzi (znaczy sie podziebie sobie nerki lub cewke) to zaczyna sie pieklo:( i wtedy biore antybiotyki. ale juz wiem co to zapalenie nerek, co to przeziebienie cewki moczowej. ogolnie jesli chodzi o choroby nerek to prawie kazda juz przeszlam:( i wiem co znaczy przy zapaleniu siusiac :O najgorszemu wrogowi tego nie zycze :(. ja na szczescie nie musze brac caly czas lekow, ale bardzo musze uwazac na to by nie przeziebic nog, bo one sa scisle z nerkami powiazane. wiec spie np w skarpetkach z czego sie kazdy moj facet smieje, albo uwaza moje skarpetki za slodkie (bo najczesciej sa jakies super ekstra wymyslne lub wrecz glupkowate ;) ) no ale wole zabawnie wygladac niz brac leki i plakac przy zalatwianiu sie :O wspolczuje z ta tarczyca:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sipp, biedna jestes. ja najgorsze co przeżyłam, to zapalenie cewki moczowej, też miałam bakterię, która nawracała. Siusianie było najgorsze. Ciągła potrzeba, niemożność, ból i pieczenie. Więc nie wyobrażam sobie, gdybym miała do tego dołączyć ból nerek :o Ubieraj się ciepło, majtasy pełne, rajstopki, skarpety. Zdrowie najważniejsze. I pij żurawinkę! najlepiej taką herbatkową, z apteki. mnie pomogła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff🌻 ja mam to cholerstwo od 6 roku zycia. raz jeden jedyny mialam zapalenie nerek i cewki moczowej jednoczesnie, no nie powiem, ale prawie chodzilam po scianach z bolu, a siusianie to nie odbywalo sie bez placzu:( teraz juz jestem madrzejsza i dbam by czasem sobie nie przeziebic nic co ma cos wspolnego z drogami moczowymi. zawsze chodze w ciapkach/butach i staram sie miec na nogach zawsze skarpety. do tego pije duzo roznistych ziloek w zimie coby zwiekszyc odpornosc. no i zawsze mam koszulke w spodniach coby mi nerek nie przewialo. jeden raz mi wystarczyl bym zapamietala do konca zycia jaki to byl bol:O a o zurawince slyszalam ze jest dobra, chyba rzeczywiscie ja zakupie:) tylko najpier musze sie dowiedziec jak to sie po szwabsku zwie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja Ci powiem, że te zapalenia cewki przeszły mi własnie po żurawince. Nie wiem, czy całkiem ta bekteria sie wyniosła, ale mam od 2 lat spokój.a męczyłam sie 1,5 roku jakoś.... własnie szczegolnie zimą. Cięzko było siusiać...a już nie wspomnę o grzeszeniu z Połówkiem :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to dzisiaj jade zakupic zurawine, bo mnie cos wlasnie cholerstwo zaczyna pobolewac:( moze bedzie mi lepiej :) ja w sumie to mam rzadkie napady tego dziadostwa, bo tak gora raz na rok dwa lata, ale jak juz mnie dopadnie to mam miesiac z glowy, no i wlasnie cos mnie ostatnio pobolewaly nerki... a teraz jak wspomnialas o grzeszeniu z polowkiem to tak mi sie tez przypomnialo, ze to byly objawy. no to dzisiaj kupuje moosbeere (tak sie nazywa po niemiecku zurawina:) ) buzki za info 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdrowiej! ja muszę zniknąć, jadę na pocztę z listami służbowymi. trzymaj się cieplutko, liczę na to, że nasze Koleżanki się zjawią jeszcze.... Buzka 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Mój skarbek to synek Bartuś;-) 8 września skończył rok, niedawno też zaczął chodzić no i muszę latać za nim po całym mieszkaniu, więc mogę tu zaglądać tylko wtedy gdy on śpi. Planuję go odstawiać właśnie od cyca ale nie wiem jak się do tego zabrać tzn. w dzień to jakoś jeszcze dam radę gorzej w nocy bo budzi się kilka razy żeby cyca pociupciać... Aha! Ja również polecam żurawinkę;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny, ja to tak zaglądam i czytam, ale coś weny do pisania nie mam:( od poniedziałku zmieniam pracę i już nie będę siedzieć sama w pokoju, to już w ogóle na kafeterii nie będę mogła włazić:( chyba, że w domu, ale wiadomo w domu zawsze dużo innych zajęć, a jeszcze mąż mnie goni, żebym tych głupot nie czytała (fakt, poziom niektórych tematów jest żenujący) a w ogóle to dziś jakiś taki humor mam do d..., może to pogoda? w każdym razie pozdrawiam was wszystkie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosiak - już odstawiasz? Ja to sie nie znam , bo jeszcze bezdzietna jestem :p ale znajoma ma 2,5 rocznego synka i jeszcze karmi :) Ziazik, witaj 🌼 - chyba pogoda, jesień, czuję to i ja. Też mi jakoś tak..... nijako . nastrój z tendencją zniżkową :o Zaparzę nam kawy, hmm? może troszkę pomoże. Kawa wypita w dobrym towarzystwie potrafi zdziałać cuda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj zapracowałam się i chyba na kawę spóźniłam:( a kawkę faktycznie bardzo lubię i poprawia mi zwykle nastrój:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja uciekam powoli. Czekają mnie weekendowo- biedronkowe zakupy. Udanego weekendu Wam życzę 🌻 odezwe się prawdopodobnie dopiero w poniedziałek. Jutro odbieram klucze do mieszkania, hura!! Buziaki 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobietki! Widze, ze troche ruszylyscie topic:) Ja z kolei ostatnio nie mialam czasu zajrzec, najpierw nas znajomy zaskoczyl z impreza, pozniej swoje odchorowalam, a teraz troche sobie dorabiam, takze dopiero dzisiaj znalazlam chwilke wolna. powitac gosie🌼 a i wspolczuje dziewczyny z tymi chorobami. muffinka, ja wprawdzie z tarzyca mam ok wszystko, ale sama z siebie mam niskie cisnienie, normalnie czasem to jest tragedia, bo przy gorszej pogodzie to nie mam zbytnio sily z lozka wstawac. A moj lekarz stwierdzil, ze nie jest jeszcze takie niskie, zeby jakies leki lykac i mam sie kawa ratowac. No to sie ratuje;) Chyba zaraz nastepna wypije, bo z wami sie nie zalapalam:( Buziaki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To teraz normalnie co ja zajrze to nikogo nie ma:( Eh, no, co za zycie wredne. Buziaki kobietki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witojcie, witojcie. Miało mnie nie być, ale jestem :) Sarp- zjawiłaś się!!!! Jak miło :) 🌼 ja siedzę u Połówka i potowornie się nudzę.On pojechał na jakąś imprezę firmową, strzelanie [najpierw do tarczy a potem do gardła :p ], a ja usiłuję odpocząć. Ale coś mnie nosi i sama nie wiem, co :D Dobrego wieczorku, nie pijcie za dużo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muffinka🌼:) Ja mam wyjatkowo weekend bezalkoholowy, ale dostep do kompa tez utrudniony:) Ten moj to mnie normalnie rozbraja czasem, dorosly facet, a jak dziecko:D Gierke sobie sciagnal jakas i zawziecie gra od wczoraj, a jak chce do komputera to zawsze slysze \"teraz? Jak oni mnie zabija teraz\" :D No mowie wam, normalnie ubaw z nim mam:) Buziaki kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CZESC :) Dawno mnie nie bylo. Ale w pracy zamieszanie, mam co robic. I nie mam czasu usiasc na tylku :P Do tego od piatku jestem chora wiec :O Pozdrawiam was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka kobietki🌻 ja jestem po rozmowie. przebiegla dobrze, zaakceptowali zmainy jakie moj promotor chcial by byly wprowadzone. a do tego miedzy wierszami zaproponowali mi stala posadke. ze jak sie obronie to oni by mnie chetnie zatrudnili wiec tydzien i miesiac zaczal sie dobrymi wiadomosciami (tfu tfu tfu przez lewe ramie coby nie zapeszyc) aha i za oknem mam slonce!!!! wiec ogolnie unglaublich!!! ´hihihi ja tez jestem niskocisnieniowiec i ratuje sie kawa:) ale tez mam migrene wiec czasami kawa to moj wrog i wtedy to jak za oknem jest lipnie to ogolnie zaczyna sie walka z sama soba by nie pasc:( ale nie biore nic na podniesienie cisnienia tabby🌻 normalnie niesamowite, ze o nas jeszcze pamietasz :( sarp🌻 terz nieladnie nie ladnie muff🌻 jak tam samopoczucie dzisiaj? nie udalo mi sie kupic zurawiny bo to co przetlumaczylam to nikt nie wie co to jest wiec teraz bede szukala dalej tlumaczenia bardziej znanego ;) gosiaczek🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczynki. Zapytam znajomej z Niemiec, jak się tam mówi na żurawinę. :) Moje samopoczucie? Różnie. Co chwilę Ktoś próbuje mnie rozbawić , ale generalnie jest do d.... lalalala...... Pokłóciłam sie w sobotę [po tym, jak się tu pojawiłam] z Połówkiem. Ech. Teraz On wyjechał na delegację i nie zobaczymy się cały tydzień. Potem w weekend 2 dni i znów tydzień out.Nie ma szans na rehabilitację.... Do tego czeka nas remont mieszkania i chyba zostanę z tym sama. Przepraszam, marudna jestem dziś.... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff🌻 oj biedactwo. ja sie ze swoim D. pozarlam w piatek. mialam zly dzien i on dolal oliwy do ognia no i wojna, w sumie mialam wtedy dzien ze sie chcialam poklocic, no i dopiero na imprezie mi przeszlo i nawet sie przyznalam do bledu, hihihi, co mi sie nie zdarza za czesto jak mam taki dzien:) a ja sie dowiedzialam od wspolpracownikow, ze to sie za angielskiego u nich nazywa Cranberry. i w necie znalazlam takie soki wiec w aptece popytam jeszcze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sipp, popytaj. Gdybyś nie mogła znaleźć, to mów - ja też popytam. A co do kłótni, to pewnie nie pierwsza i nie ostatnia. Choć nie pamiętam drugiej tak ostrej, odkąd jesteśmy razem. Ja też bywam konfliktowa, czasem prowokuję, ale tym razem On przeszedł samego siebie. Wyszłam w nocy z domu, pospacerowałam, zapaliłam [chociaż na co dzień nie palę], wróciłam i połozyłam się spać. Rano usłyszałam przepraszam. Ale niesmak pozostał.... Przejdzie. Chyba muszę przeczekać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×