Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nikaaa5

ROCZNIK 1982!!!!!!!!

Polecane posty

Gość Miś uszatek
Tabby Mam 25 lat,czyli jestem młoda, powinnam się bawić, poznawać nowych ludzi, mężczyzn poznawać i flirtować z nimi,czerpać przyjemność z tego, że w takim pięknym wieku jestem.A może już mam na tyle lat, że to rodzinę trzeba zakładać, dzieci rodzić,Wiem, że to indywidualna sprawa każdej kobiety, bo to co się chce robić, trzeba czuć w środku....A ja mam w środku taki mętlik, że nie wiem, co mam robić i jak te życie przeżywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm, czyli w skorci prosisz o przepis na zycie? :P Daj spokoj dziewczyno, nikt Ci nie poradzi zrob to czy zrob tamto - to tylko i wylacznie Twoja decyzja. Bez sensu jest takie pytanie "co uwazacie za sluszne" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mis... ogolnie to ja osobiscie do zamasc pojscia sie nie szykuje jeszcze.... jak na razie rozkoszuje sie swoim wiekiem i tym, ze moge sobie poszalec... pracuje, studiuje wiec mam prawo tez szalec.. ale kazdy czuje co ma robic... a jak nie wiesz, to sie zapytaj sama siebie, czego chcesz od zycia... czy jeszcze sie wyszumiec, czy tez lepiej juz zalozyc rodzine

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś uszatek
Tabby,dzięki za pomoc, jeśli takie dajesz rady to ja dziękuję, może ktoś ciekawszy ze mną pogada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prosze. Po prostu nie uwazam, ze takie pytania sa \'madre\' (nie traktuj tego okreslenia doslownie). To tylko i wylacznie Twoja decyzja czy zrobisz tak czy tak. Jeden powie Ci \'idz w prawo\', drugi \'idz w lewo\'. Ale ostateczne decyzja gdzie pojdziesz zalezy TYLKO i wylacznie od Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś uszatek
Sippelsweg Bo to chodzi o to, że ja siebie też pytałam, czego chcę, no i nie potrafię sobie na to pytanie odpowiedzieć.Jestem w związku, już parę lat, wspólne plany, mieszkanie razem, jakieś konkretne zakupy, spotkania ze znajomymi, ale co z tego....Nie mogę się chyba pogodzić z tym, że to dorosłość nas, mnie dopada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś uszatek
Tabby Przepraszam,po prostu w twojej wypowiedzi nie widziałam żadnej rady, raczej rób co chcesz, co uważasz, oczywiście, masz racje, tylko pomyślałam, że jakąś radę dostanę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mis... ja jak na razie nie jestem gotowa na dzieci... mialam wyjsc za maz, ale zwiazek po zareczynach sie rozpadl wiec nadal jestem panna. jestem juz w innym zwiazku i na razie jakos nie daze do slubu, dobrze mi jest ze soba taka jaka jestem... jesli przeraza Cie doroslosc to nie narzucaj nic sobie na sile, bo tylko bedziesz sie czula przez to zle... zyj ze soba w zgodzie i czuj sie szczesliwa... zycie nie polega na tym, ze mamy robic to czego inni od nas oczekuja tylko to co czujemy ze jest dla nas dobre... jak bedziesz sie zmuszala do szalenstwa chociaz nie chcesz tego tez bedziesz nieszczesliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu, kazda z nas ma takie rozterki. Tu nie ma co myslec, ze \'tylko ja jestem taka dziwna\'. Wahanie i niezdecydowanie, to ludzkie cechy. Kobiece tym bardziej ;) :P A jezeli masz watpliwosci co do swojego obecnego zycia, to musisz sie powaznie zastanowic - czy to jak jest obecnie czyni mnie szczesliwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tabby, a czy nie masz wrażenia, że im jesteśmy starsze - tym wątpliwości jest coraz więcej? :( Czy tylko ja tak mam.... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, kobietki, ja sie powoli dzisiaj zbieram aha i ja nie mam watpliwosci.. .mialam bedac z ex, a teraz mam wszystko w du.....zym powazaniu... nie bede robila nic na sile... mam sie czuc szczesliwa a nie zmuszona do tego co robia inni... zycze udanego weekendziku panienki ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też życzę wszystkim miłego weekendu! Na mnie już pora, jadę walczyć o kredyt na moje nowe gniazdko, trzymajcie kciuki! Stresa mam prawie jak przed obroną :p Leeeecę! :D Buźka! Papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Muffinka - im jestesmy starsze, tym powazniejsze decyzje przed nami, a z tym sie oczywiscie wiaze wieksze watpliwosci. To juz nie jest problem natury, w ktora sukienke ubrac lalke :P U mnie jeszcze godzinka. Ale pewnie nie zdaze juz zajrzec, wiec milego wekendu. Ja sie jade integorwac z firma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i poszly sobie wszystki:( A ja monologow nie lebie prowadzic. Ej, wy mnie tam nie zalamywac, starsze starsze, jak my mlode laski jeszcze:D Ja to raczej im starsza tym glupsza, ale fakt, ze sie bardziej komplikuje wszystko. Moze to niewskazane myslec tyle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sarp, ze mna jest podobnie... im starsza jestem tym glupsza:D i napewno bardziej szalona:D i dobrze i z tym :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sippi, ja to wychodze z zalozenia, ze to wszystko sie bierze z nadmiernego myslenia:D Ale rym mi sie walnal hehe. Uskuteczniam niemyslenie teraz non stop:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sarp. ja tez ostatnio ide na zywiol.... 4.5 roku planowalam, myslalam, itd... i z tego myslenia tylko bylam nieszczesliwa... wiec teraz nie chce popelnic tego bledu:) i teraz w pelni olewke strzelam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i tak trzymaj sippi tak trzymaj:D My z tym moim dzisiaj usilnie bronimy sie przed impreza, a noz widelec i sie uda:) Udajemy, ze nas nie ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale normalnie cisnienie w dol leci. Kawe pije, co mi sie nie zdarza wieczorem. Ale z wiekiem to faktycznie czlowiek sobie potrafi proste sprawy skomplikowac, ale nic to. A ja to w ogole mam ciekawie, bo ten moj men to slub chce, a ja tak nie bardzo heh:) Moze jeszcze dzieci, normalnie na leb bym upadla chyba:) Sie rozpisalam, a tu cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moka s
czy ktoś z 1982 r nie śpi teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moka, ja nie spie, ale dopiero teraz. Ale mam pogode marna, padac zaczelo wlasnie. I kawa nie pomaga:( Dziewczyny pewnie wroca po weekedndzie dopiero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka kobietki🌻 moje zwloki sa juz w pracy... weekend spedzilam z D... poszwedalismy sie trosze po znajomych, zachaczylismy o urodziny jednego z chlopakow... no i spotkalismy jego ostatnia ex, z ktora sie rozstal chwile przed tym jak my sie zaczelismy spotykac... ta sytuacja byla dosc mocna... jego ex ma psa, no i wychodzi sobie do parku z tym pieskiem najczesciej poznym wieczorkiem... mieszka niedaleko od D. i od tego parku... mysmy szli na urodziny okolo 23 akurat przez ten park.. no i ja majac dosc ciekawy humorek wypalilam, ze bedzie zabawnie jak spotkamy jego ex... tylko powiedzialam to w odleglosci okolo 2m od 2 dziewczyn stojacych z psami... jak nie trudno sie domyslic, jedna z dziewczyn to byla jego ex... ze ja nie zalapalam, ze to jest jego ex, to sie troszke zaczelam z nim draznic... no i jak odeszlismy kawalek to mnie oswiecil, ze minelismy jego ex... wiec wybuchlam tylko smiechem... watpie by nie uslyszala ktoregos z moich komentarzy, mimo, ze zaden nie byl zlosliwy czy nieprzyjemny... no coz, czesto mi sie zdarza wypalic cos takiego w nieodpowiednim momencie:)... ale nie przyjzalam sie tej jego ex... moze nastepnym razem mi sie uda, moze bedzie jasniej... tak poza tym to pojawily sie moje dni i jestem lekko obolala... a apropo bolu... to w sobote pobilam sie z D., no pobilam to za duzo powiedziane... ale ogolnie to przez okolo 2-3 godzin walczylismy, tzn on probowal mnie utrzymac w ryzach bym grzecznie lezala... no a ja mialam inna wizje... no i teraz jestem cala w sincach lub otarciach... jak tak dalej pojdzie to nie bede musiala sie odchudzac bo tyle sportow walki co uskuteczniamy to masakra:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam i ja po wekendzie :) Mialam impreze integracyjna. Kajaki, potem troche kregli (pierwszy raz w zyciu! nawet zbilam troche kregli:P), pilkarzyki (łoj, dawno nie gralam, ale tego sie najwyrazniej nie zapomina, bo wygralismy :D), potem impreza \'z piekla rodem\', tance, hulanki. Ogolnie bardzo fajnie. Powrot z przygodami, bo samochod sluzbowy odmawial posluszenstwa :P Teraz czekam na zdjecia :D Milego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was dziewczyny, jestem mężatką od 2 lat, dzieci jeszcze nie mam, choć bym już chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Kobietki, ja tak szybko wpadłam tylko dzień dobry powiedzieć, bo mam roboty w ch.... i jeszcze trochę. jeszcze miesiąc sierpień zamykam :o Pewnie zjawię się wieczorem, ale na razie ślę Wam gorące całusy i życzę milej reszty dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taby🌻 no to pieknie sie zintegrowalas:) takie imprezki sa dobre.. a dzisiaj bez kacyka? Muffi🌻 a gdzie Ty pracujesz i jako kto, ze zamykasz sierpien... ksiegowosc?? Mirabelka🌻 powitac powitac ja umieram po obiedzie... dzisiaj byl sos czosnkowy do mieska no i ide chyba na wampiry zapolowac... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sipp - logistyka i transport.... Liczę sobie kilometrówki z sierpnia...Ech. Witam Mirabelkę 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zna ktoras dobrze niemiecki, jak tak to moge podeslac swietna prezentacje, ja sie wlasnie poplakalam ze smiechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×