Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

bardzo zdeterminowana

- 10 kg do maja, zapraszam zdeterminowane!

Polecane posty

Hej! Ja dziś mam trochę wiecej czasu, wiec popiszę trochę. 1. Tak sie wtedy najadłam (chyba w poniedziałek to było, co mialam taki kryzys), że nie chce mi się prawie jeść. Dziś zjadłam: kilka winogron, activię, jabłko, gruszkę, serek wiejski i 4 krążki ryżowe. I nie zamierzam juz nic więcej jeść w dniu dzisiejszym. Wracając do tematu zaparć ;) to mi pomagają owoce... Najlepiej jabłka i kiwi. Ja juz jest bardzo ciężko, to kiwi popite kawą i ubikacja z głowy ;) A odnośnie tego tematu też w punkcie 2. 2. KU PRZESTRODZE dla młodszych koleżanek i starszych też. Mając 15 lat, zaczęłam się odchudzać. Od małego pielęgniarka w szkole wysyłała mnie do dietetyka, ale mama nic sobie z tego nie robiła. No i kiedy ja sie zaczęłam tym interesować, to zaczęłam się odchudzać. Nie była to jakaś drastyczna dieta. Rezygnacja z pieczywa, słodyczy, fast foodów, nie jedzenie po 17. I tak chudłam 1 kg tygodniow aż schudłam 10 kg. Aaaa i piłam jeszcze figurę - nie pamietam, którą, zresztą wtedy chyba jeszcze nie było podziału. Była z senesem. Efekty: - w wieku nastu lat człowiek sie rozwija fizjologicznie, głównie dziewczyny. Przez to odchudzanie zahamowałam wzrost piersi, co teraz mi doskwiera. A jak schudnę, to juz w ogóle... Dlatego nie polecam nastolatkom jakiegoś konkretnego odchudzania. Może rezygnacja ze słodyczy, wiecej ruchu... w tym wieku wystarczy. - uzależnienie od środków \"pobudzajacych trawienie\" - wspomagających przy zaparciach. Ja figurę piłam regularnie kilka razy w ciagu dnia przez dłuzszy czas. Jak chciałam ja odstawić, to zaczęły się problemy z zaparciam. I tak z nimi walczę do tej pory :( Niech każda wyciagnie wnioski dla siebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej slonka:) ja wczoraj po 19 to zaczelam jesc..:( za 2 dni @ ech wiec nie bedzie ciekawie.. buzka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sluchajcie laski.. ja to zmieniam.. a dokladnie moje jedzenie.. bede jadla to na co mam ochote.. nie bede sobie zabraniac, bo jak mysle o tym, ze ja jestem na diecie, ze nie moge to tym bardziej mi sie chce i w ogole.. a jak zjem to troszke i koniec:) nie bede tylko jesc po 18. nie bede jesc tlustego, slodycze od czasu do czasu, ale tez z minimalnych ilosciach i nie bede jesc białego pieczywa.. a cwiczen nie zmieniam, dalj bede biegac, dzisiaj i jutro na basen smigam, jak bede u rodziny na swieta na rowerku bede pomykac i a6w.. bede dbac bardziej o cialo a nie o wyglad..dzisiaj stanelan przed lustrem i mowie: Ty wcale nie jestes zla, a tak sie katujesz..popracuje troche nad wygladem wlasnego ciala, a jak przy okazji spadnie to bedzie super.. ja jak powiem sobie, ze sie odchudzam to nigdy nie zejde do 69.. nie wierze tez ze w ogole kiedykolwiek dojde, bo moj organizm sie bardzo skutecnie przed tym broni:) buzka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasiulka dobrze robisz:) tak juz jem jakies 2 tygodnie może 3. Nigdy w zyciu miesiac temu nie zjadlabym musli z jogurtem owocowym albo bulki grahamki czy batonika z musli. Teraz jem to co lubie oczywiscie tylko z tych zdrowszych rzeczy;p i mam duzo lepszy nastroj. Jak pomysle jak ja sie katowalam miesiac temu to az dreszcze przechodza mi po plecach:-P A ja juz po sniadanku, wszamalam 70g musli z jogurtem owocowym. Drugie sniadanie to grahamka. Na obiad rybka w panerce z warzywami. A kolacja to bedze gotowane jajko. milenka to pewnie przez zmiane pogody. Niezdarzylam kupic xseny bo zaparcia jakos tak same minely:). Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) ooo kasiulka nam zmądrzała ;) Ja dziś się ważę. Trzymajcie kciuki, żeby było chociaż odrobinke mniej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmądrzała? zwyczajnie nie daje rady.. jestem najslabsza z was wszystkich.. dzisiaj sie objadlam jak nienormalna.. slodkiego i w ogole.. mam strasznie zly humor..:( i po prostu wiem, ze nie dam rady- tyle..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasiulka no co Ty za bzdury opowiadasz.. Zobaczysz, wszystko bedzie dobrze! Napędzisz metobolizm tym jednodniowym obżarstwem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To prawie tak jak u mnie. Mnie weekendy rozwalają... A ten najbliższy bedzie taki długi :( I pełen pyszności :( Ciekawe, jak po moim ostatnim obżarstwie wygląda moja waga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasiulka oj uwierz nie jestes najslabsza... ja dzisiaj rowniez poleglam. O 20 zachcialo mi sie kanapek:o. Nie moglam sie powstrzymac. No ale od jutra znow dietka. Za to 2 razy wiecej poskakalam na skakance no i 6 dzien a6w zakonczony. Trzymac mi sie dziewczyny! Dzisiaj obzarstwo jutro znow dietka bez niezaplanowanych przekasek i podjadania. Damy rade! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem przed @.. wczoraj stanelam na wadze i 74,3.. 0,3 wiecej.. moje kochnie mowi, ze mam takze przyrost miesni przez a6w wiec to moze byc od tego no i okres.. ale nie chce w to wierzyc.. po prostu nie daje rady.. ale brzuszek juz ladniejszy po a6w- zaraz ciacham 9 dzien:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochane przylączam się do Was !! Nigdy jakoś problemów z wagą nie miałam, to tu to tam zawsze troszkę było ale w miarę akceptowałam sibie aż do teraz :/ pół roku temu schudłam gwałtownie do 48kg i jak zaczęłam tyć to nie mogę się zatrzymać ;( Od 2 tyg ćwiczę na stepperze, naprawdę czułam się taka lekka i widziałam, że w boczkach jakby mniej aż tu dzisiaj staję na wagę i 60kg przy wzroście 155cm :(:( Dwa tyg temu było jeszcze 58 (a to i tak za dużo). Przed tym schudnięciem ważyłam ok52kg i narzekałam :/ a teraz to szkoda gadać: nie mogę patrzeć na siebie :( Staram się ograniczać tłuste, smażone posiłki, ziemniaki, makarony itd. Szło mi dobrze do ostatniego piątku: koleżanka wyciągnęła mnie na pizze i to było błąd: znowu przestalam się kontrolować wcinam jak głupia, mogłabym jeść i jeść i jeść i tak bez końca :/ Ale najgorsza zmora to oczywiście słodycze. Chcę być taka jak wcześniej. Kurcze dam radę!! Przyłącza się do Was bo w kupie raźniej :D Pozdrawiam i ściskam mocno za Nas wszystkie kciuki!! Ruszamy od poniedziałku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pineapple- ja tez wprowadam sobe duzy rygor od poniedzialku..:) tzn cwicze caly czas, ale musze zdeydowanie mniej jesc..:) chce wazyc 68-69 przy 179cm..:) cwicze teraz a6w i po swietach zaczne znow biegac, bo wroce na stydia do wroclawia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jak dobrze, że jest ktoś kto startuje razem ze mną :D Kasiulko20 podołamy :) Święta się zaczęły i obawiam się, że obżarstwo też mnie dopadnie :( Siedzę właśnie w pracy - o 22 kończe a tak mnie ssie, pewnie jak wrócę do domu to coś skonsumuję lekkiego :/ Pozdrawiam i całuję :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wlasnie pocwicylam weidera czyli 9 dzien zaliczony.. no jak schudne jeszcze 5 kg i poprawi mi sie brzuszek to nic mi juz przeszkadzac nie bedzie:) tylko brzuch mnie meczy:( ale dam sobie z nim rade.. dopiero 9 dzien weidera a juz taki twardy, az moje kochanie zauwazylo i pyta sie dzisiaj: \" a gdzie sa moje boczki kochane?\":D hhe, a fakt faktem prawie juz znikneły:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Kochane! a6w jest swietne i sama sie o tym przekonalam, jestem dzis juz na 19 dniu ! :) i juz mam 8 cm mniej w pasie , spodnie ze mnie leca. Ja mam bardzo szczuple nogi uda i tyek tez. Tylko brzuch mam taaaaaakiiii wielki ze sasiadki pytaja w ktorym miesiacu ciazy jstem :( ale juz niedlugo im pokaze :) W pracy masakra, juz o 12 nie wiedziałam jak sie nazywam :/ ale jeszcze tylko jutro i wolne. Planuje wielke wyjscie w niedziele zeby spalic kalorie. Troszke sie martwie, ostatnio niewiele jem, a moja praca wymaga energii. Ale nie moge patrzec na siebie i to mnie motywuje! W swieta postaram sie trzymac! Postanowilam. Dieta bez zadnego wyjatku. W poniedzialek mija miesiac moich zmagan i nie mam zamiaru tego zaprzepascic przez swieta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HEj! No nie najlepiej z tą wagą... Chyba zaczne się ważyc co dwa tygodnie, żeby bardziej widzieć efekty :) NAjważniesjze, żeby się nie poddać. A dziś juz sie najadąłm :( Nic już nie zjem do końca dnia! Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madelina 1990 oczywiscie ze tak :) Moj dzisiejszy jadlospis: I sniadanie buleczka razowa z pomidorkiem II sniadanie activia i lyzka otrebow pszennych Obiad: 100g sledzie w occie bez skory Podwieczorek: Pomarancza I to wszystko na dzis. Jeszcze a6w i jesem czysta. Postanowilam w niedziele odpuscic sobie diete Nalezy mi sie po miesiacu meczarni kiedy ANI RAZU nie zlamalam sie. Efekt -4kg i rozmiar 40 a nie 42 :) Wiec w niedziele mam zamiar cieszyc sie rodzina i pysznosciami na stole. Przymkne oko na jeden kg wiecej na skali Spale to na wieczornej imprezie. Ale od poniedzialku znowu zasady i tak juz do konca maja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomaga naprawde potwierdzam. Juz po tygodniu mialam mniej 0 5 cm w pasie :) Jaka diete stosujesz Madelinea

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja podobnie. A w swieta tez utrzumujesz diete? Dugo juz sie odchudzasz? Podaj wzrost i aktualna wafe :) Duzo pytan co :) Ja tez staram sie miescic w 600 do 800 kcal, Do tego dieta niałaczenia zazwyczaj. Choc czasem mi sie miesza :) ale 800 kcal nie przekraczam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 lat , 174 wzrostu waga 77 po 4 dniach diety 76 .. troche mało :/ no ale cóż,mam nadzieję,że będzie więcej!! tzn ,że więcej spadnie :P Kurcze mam pytanie co do tej a6w ;/ sugeruje się tą stroną http://www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=176 czyli tabelką i np dzień 1. te 6 ćwiczeń pokazanych po prawej stronie to jest JEDNA SERIA? i mam ja zrobić 6 razy? czyli najpierw te 6 ćwiczeń, i powtórka? ja chyba jakaś tępa jestem,nie kapuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Seria to wszystkie 6 cwiczen! Np pierwy dzien. Kazde cwiczenie po kolei 1,2,3,4,5,6 to jedna seria. Kazde cwiczenie po 8 razy w * dniu to tez jedna seria. Rozumiesz? Ciezko to wyjasnic.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny jak wy to robicie, że przwstrzymujecie się przed jedzeniem? Ja przed chwilą znowu miałam napad obrzarstwa ;( obrzarstwa na słodkie :( zjadłam właśnie sickersa i mm\'sy :( i dół!! Nie mogę się powstrzymać przed jedzniem!! Wszytsko co się da jeść bym wcinała jakbym mogła. Już nie wiem jak z tym sobie radzić. Dobrze weim, że jak zjem np coś słodkiego to potem będę miała wyrzuty sumienia itp żadne powatarzanie sobie: \"po co ci to, cały wysiłek pójdzie na marne\" nie pomaga :/ ehhhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem chyba jakaś tępa ale nie umiem połapać się w tej tabelce już kiedyś robiłam a6w ale teraz w ogole nie pamiętam co i jak :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem.. mnie do słodkiego w ogole nie ciągnie.. na stole pełno ciast,słodkości, a mnie nawet nic nie bierze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pineapple86 ja do diety zabieralam sie setki razy i wytrzymywałam dzien, najwyzej poltora dnia. Jednak ostatnio pomyslalam sobie tak. Narzekam na to ze spotykam na swojej drodze niewlasciwych nieatrakcyjnych facetow. Dlaczego? Bo sama nie naleze do modelek. Gdy spotykam jakiegos przystojniaka moment sie czerwienie i tyle zostaje z podrywu a ja zostaje sama z coraz nizszym poczuciem wlasnej wartosci. Po drugie. Dlaczego patrze z zawiscia na moje kolezanki i mam coraz mniej znajomych? bo wszystkim zazdroszcze, mimo ze one pracuja nad soba i dlatego sa czesciej usmiechniete i zapraszane na imprezki. Po trzecie mam dosc wydawania majatku na pizze kebaby frytki i batoniki (tracilam na to miesiecznie okolo 300 zl!!!!!!) Teraz w nagrode jesli dotrwam do maja kupie sobie nowy zestaw ciuchow i zafunduje fryzjera. mam dosc siedzenia w domu i zajadania klopotow! ! ! ! Przez pierwszy tydzien przechodzilam meki. Bylo tragicznie i nie ma co sciemniac ze dieta to rozrywka. To ciezka praca zwlaszcza dla kogos z moimi przyzwyczajeniami (czyt. zero ruchu i wyjsc tony jedzenia do pozniej nocy) Chce w koncu z duma pokazac sie na ulicy! I ze zwycieskim usmiechem patrzec kazdemu w twarz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×