Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Polecane posty

Gość rosolek z kluseczkami
mysia 82 mysle, ze z prywatnym bedzie zupelnie inna rozmowa.Ja nie mam niebezpiecznej pracy a zwolnienie dostalam bez zbednych pytan i komentarzy.Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwię sie tym waszym lekarzom
i wam, ze nie walczycie. Przeciez to nasze prawo isc na l-4, mi od poczatku ciąży pytala sie czy chce isc... jestem i nie zaluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka135
Cześć dziewczyny! Mam 26 lat, jestem w 13 tygodniu ciąży i termin porodu mam na 10 lutego. Jest to moja druga ciąża, z tym że pierwszej nie donosiłam bo płód obumarł w 9 tygodniu. Teraz za każdą wizytą przeżywam stres, czy wszystko będzie dobrze. Dolegliwości typu senność, zmęczenie czy mdłości już mi mijają, lecz ponad tydzień boli mnie strasznie głowa. Byłam dziś u lekarza pierwszego kontaktu i nic mi nie pomógł bo nie ma jak. Jak będzie mnie bardzo mocno bolała to mogę raz wziąć APAP, ale wolę tego unikać. Jeśli macie bóle głowy, jak sobie z nimi radzicie??? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej kochane! a propos boli glowy od 20 roku zycia mam straszliwe migreny ,ktore potrafily skonczyc sie wizyta w szpitalu..o dziwo odkad jestem w ciazy ta dolegliwosc ustapila i oby na zawsze.nie wiem jak ci pomoc:( we wczesnie rozpoznanym bolu glowy radzilam sobie prochami, okladem lodowym na skronie i oczy(lod w torebke zawinac w smatke i dokladnie przylozyc do czola i oczek >jak sie nagrzeje...na druga strone....i sen przedewszystkim sen...ciemno i cicho)mam jeszcze jeden sposob.jest bardzo nielegalny i zabroniony surowo w ciazy wiec nic ci wiecej nie powiem.przykro mi. bylam dzis u lekarza:)hip hip hurra!!!!!!wszytstko jest dobrze.Wyniki ,ktorymi ise tak przejmowalam w normie..folik jeszcze przez poltora miesiaca.witaminek niet!doktor powiedzial,ze jeszcze nie czas a jak moj organizm bedzie chcial cos wiecej od zycia to powie daj jablko albo inna cytryne...wiec luziik:) usg ma 14 sierpnia.doktor powiedziala,ze gdyby kazdy mial tak dobre wyniki badan jak ja (lacznie z dzisiejszym obmacywaniem malenstwa)to te 3 usg planowe w ciazy by wystarczyly. szczerze mowiac rzeczywiscie jest mi dobrze...nic mnie nie meczy oprocz niektorych smrodkow...miesko strasznie smierdzi;))nie mam uplawow macica jest ok...dzidziak rosnie. oczywiscie mam swoje strachy ale doktor mnie uspokoila. powiedziala ,ze jesli tylko zobaczy ,ze ise opalilam to mnie spierze:))i ze mam spac jak najwiecej,minimum 9 h w nocy a jak w dzien moge to tez odbrze:) i udalo mi ise dopiac swego.mam wizyty \"na zawolanie\"okazuje ise,ze taka wizyta to jedynie dobra wola lekarza...a mojej \"stalej \"pani doktor chyba zalezalo bardziej na wizytach prywatnych w jej gabinecie i dlatego wszystko sie tak potoczylo.okazalo sie,ze do takich wizyt potzrebna byla mi tylko adnotacja na kartce\"wizyty najrzadziej co 4 tygodnie\"podpis i pieczatka:))tak akartke pokazuje sie w recepcji przy zapisie.ze tak o wszystko trzeba walczyc...no nic....achca dostalam tez karte ciazy:))ladna zolciutka:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzis mamy 64 rocznice Powstania Warszawskiego,mam wrazenie,ze nasze pokolenie bardzo malo wie na ten temat,ze szczegolnie osoby pochodzace z innych miast nie czuja tego tak jak my...od malucha mama pierwszego sierpnia zabierala mnie na obchody tego dnia, bardzo dlugo wogole nie rozumialam po co ona mnie ciaga na wojskowe swieta...ale zawsze tez bylam pod wrazeniem syren wyjacych o 17:00. dzis kiedy mam juz swoj rozum i rozmawiam z dziadkami o tyc dniach coraz wiecej jestem wstanie pojac i tak jak cala warszawa dzis o 17 stalam wyprostowana ze lzami w oczach, bo to piekne widziec ,ze warszawa,ktora z dawnej warszawy ma nic,z dawnych warszawiakow ma garstke osob..ze ta warszawa tak jak ja stala w milczeniu a syreny wyly:)chcialam podziekowac wszystkim przyjezdnym,ze tak pieknie potrafia uczcic ludzi,moich dziadkow rowniez, ktorzy walczyli w tych dniach.dzieki za uszanowanie i dodanie choldu warszawiakom:) mam nadzieje,ze moje dzieci tez beda potrafily uczcic ten czas.jestem pierwsza osoba w rodzinie,ktora zwiazala sie z osoba z poza warszawy,dzis mojego cudownego nie ma przymnie, poniewaz jest w drodze ze sloweni,jego tez chcialabym nauczyc szacunku dla tych ktorzy tak wiele z siebie dali. a taka jakas sentymentalana ise zrobilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka135 mamy podobne przez
ycia i te smutne no i teraz te szczęśliwe - nosimy pod serduszkiem maleństwo - na pewno wszystko będzie dobrze:) Głowa również mnie boli i nic nie pomaga, a lekarstw nie chcę brać. cierpię... okłady robię i nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka135
No ja się przespałam z dwie godzinki po południu i tak od 15 do teraz mam spokój... tzn bólu głowy nie odczuwam:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysia_82
Dziewczyny Kochane dzięki:) Nie dam za wygraną, najważniejsze jest MALEŃSTWO:) ROSOŁEK Z KLUSECZKAMI...Spodziewam się, że z prywatnym lekarzem będzie zupełnie inna rozmowa...Co do walki...Walczę sama na własną rękę, np. dzisiaj wykonałam badanie hormonów TSH, F3 i F4...60zł(!!) Tłumaczyłam dwóm lekarzom, że moja mam chorowała na nadczynność tarczycę, a u mnie 4 lata temu lekarz KARDIOLOG(!) na podstawie kołatania serca i powiększonych woli stwierdził tarczycę. Badanie TSH było wtedy w normie, ale to było 4 lata temu:( Teraz, w ciąży boję się o maleństwo i zrobiłam te badania dla własnego spokoju. Wyniki w poniedziałek. Mam nadzieję, że wyniki będą ok. Ale nie to mnie bulwersuje. Po prostu denerwują mnie głupie gadki GINA w stylu: MUSI PANI IŚĆ DO ENDOKRYNOLOGA, ALE JA NIE KIERUJĘ, TYLKO INTERNISTA. Wkurza to, ze jeden wszystko zwala na drugiego!!! Następny wspaniały ginekolog stwierdził: NIECH SIĘ PANI NIE MARTWI JAKBY TO BYŁA TARCZYCA TO ALBO BY PANI W CIĄŻĘ NIE ZASZŁA, ALBO JUŻ BY PANI PORONIŁA(!!!) Kochane Dziewczyny tak się cieszę że jesteście:) Jest się z kim podzielić radościami i smutkami... Pozdrawiam cieplutko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny nie bójcie sie wziac tab;etki jak wam łeb rozsadza!!! Wasze samopoczucie tez wazne jest dla dzidzi. Dzieciaczki dobrze tolerują leki na bazie paracetamolu i spokojnie mozecie wziąc w razie mocnego bólu, wiem bo połozna ze szkoły rodzenia nas uspakajała w tamtej ciązy, ja tez jestem przeciwnikiem leków i wole naturalne sposoby, ale z głowa to tak jest ze raz przejdzie a nieraz tylko tabletka, oczywiscie nie garsc a jedna na 8 godz, ale mi to starcza, teraz sie juz tak nie atuje jak w pierwszej ciązy. Ale wybór nalezy do Was!!! A co do chorób tarczycy, to rzeczywiscie baardzo ciezko osobom chorym zajsc w ciążę, a jak juz sie zdarzy utrzymac, ale lekarz jest swinia jesli w taki sposób zwraca sie do pacjentki, juz wiecej bym do takiego nie poszła ..bo przeciez zawsze zdarzaja sie wyjątki i trzeba sprawdzac !!!! A z tymi skierowaniami to rzeczywiscie lipa ze gin nie moze dac skierowania tylko trzeba latac po lekarzach ...ehh szkoda słow na ta słuzbe zdrowia. pozdrówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Monika..
Witam moje kochane!!! Tak dawno do Was nie zaglądałam (za co przepraszam), ale byłam na urlopie i wypoczywałam na mazurach!! Widzę, że mam spore zaległości, ale zaraz zabieram się do czytania... Wczoraj byłam u lekarza. Z dzidzią wszystko ok, ma 6cm(12 tydz. ciąży), słyszałam serduszko, widziałam rączki, nóżki itd. Piękny poprostu!! Kolejna wizyta za 4 tyg (oczywiście jeśli nic złego nie będzie się działo). Pozdrawiam Was kochane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość balbiina
czesc dziewczyny czytam was cały czas nabierzaco jestem w szoku tch lekarzy to sa konowaly a nie lekarze kobitka w ciazy ma swoje prawa i trzeba ich przestrzegac. napewno w takiej robocie bym zrobia p;orzadek zwolnic jak to jest umowa o prace cie nie moga ;-) ja pracowalam w super markecie o poczatku ciazy jestem na l4 i to bez rzadnej gadki i odrazu l4 od 4 tygodnia ciazy ;-) co do tarcdzycy to choruje na nia mam guzy i dotego policystyczne janiki wiec moja ciaza to CUD ;-) chodze prywatnie do lekarza i np. on mi pobiera krew do badan i kazal teraz w niedziele mocz przywiez i robi sam wszystkie potrzebne badania ;;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Monika..
A co najlepsze termin mam na 14 lutego (walentynki) hihi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkie przyszłe Mamusie. Jestem początkującą forumowiczką, ale jeśli mogę z chęcią dołączę do Waszego grona. Miło poczytać jak rozwijają się inne lutowe ciąże. Jestem z Poznania, om 27 kwietnia, a termin porodu wg. jednej lekarki 1 luty 2009, a wg. drugiej lekarki 2 luty 2009 , więc tak do końca sama nie wiem ;-) Jedna i druga upiera się przy swoim ;-) Obecnie prawie końcówka 14 tygodnia. Pozdrawiam wszystkich i z chęcią będę tu zaglądała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiula 29
Witam.Dzisiaj wchodze w 15 tydzien ciazy.Bardzo juz tesknie za wiekszym brzuszkiem noi oczywiscie ruchami malenstwa. Jestem bardzo ciekawa kiedy poczuje juz te pierwsze prawdziwe ruchy.Bedac w pierwszej ciazy pierwszego trymestru malo co pamietam,konczylam szkole,potem przeprowadzka,remont i tak wiec powiekszajacy sie rzuszek zauwazylam dopiero w piatym miesiacu,bylo lato i pamietam,ze kilka razy jak wyszlam z domu (na szczescie z mama) mialam stany omdlenia i wyciek pokarmu (siary) z piersi.Poszlam do lekarza,zmierzyl cisnienie i kazal ograniczac moje wyjscia w upaly a z kolei wyciek pokarmu z piersi nie jest niczym zlym.Tak mialam do konca,musialam chodzic z wkladkami laktacyjnymi bo zaraz wszystkie bluzki mialam poplamione. Zastanawiam sie czy teraz bede miala tak samo,bo to jest bardzo uciazliwe,spanie w stanikach poniewaz rano posciel i koszula bylo mokre.Ciekawe dlaczego tak jest,ze pokarm wystepuje dopiero po urodzeniu dziecka a u niektorych tak jak np u mnie w czasie ciazy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julka2384
---> Monika ja tez mam termin na 14 lutego :D a ja chodze do lekarza na NFZ i od poczatku chcial mi dac zwolnienie a ja do niego musze? a on ze nie i narazie niechce bo pracuje, czuje sie dobrze i mam fajna prace..... siedzaca itd i dopoki bedzie wszystko ok i bede mogla pracowac to niebede szla na zwolnienie. mam do was pytanie bo w sierpniu jade nad morze i chce kupic krem do opalalania z wysokim filtrem zeby sie niespiec i ochronic przed sloncem czy mozna w ciazy stosowac krem z filtrem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka135
Ja się dowiedziałam,że w ciąży nie powinno się opalać:-( Ale jak już jesteś uparta, że chcesz to najlepiej taki krem dla dzieci stosować... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karenk
Julka w czasie ciąży nie wolno sie opalac - teraz dzidzia najwazniejsza :) Jesli zamierzacie siedziec na plazy to pod parasolem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysia_82
dota25 do tego KONOWAŁA to ja już nigdy nie pójdę. 12 tydzień ciąży a ja nawet książeczki ciąży nie mam, żadnych badań, oprócz TARCZYCY, które odbieram w poniedziałek (sama postanowiłam je wykonać, o czym pisałam wcześniej)... Dzidzie widziałam na USG fakt, ale do tej pory nie słyszałam bicia serduszka:( Widziałam tylko jak MOJA KRUSZYNKA się wierci. Sprzęt za słaby, także uciekam do lekarza prywatnego. Nie wiem może w innych przychodniach jest lepiej ale ja odwiedziłam już DWIE I JEDNA WIELKA LIPA!!! Wiecie co Dziewczyny to moja pierwsza ciąża i strasznie się boję porodu, a jeszcze jak pomyślę jak niektórzy lekarze "troszczą" się o pacjentki to już w ogóle porażka... Jeżeli chodzi o L4 to postawię na swoim. Przepracowałam w tej pracy 3 lata i wiem, że łatwo nie jest. Powiem Wam więcej, gdyby nie umowa o pracę i dobre warunki finansowe, to pewnie bym się na nią nie zdecydowała...Nie widziałam jeszcze kobiety w ochronie z brzuszkiem. Może będę pierwsza!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...Monika... i julka2384 -- no ja tez mam termin na walentynki i bardzo bym chciala urodzic w tym dniu ale wszyscy mi powtarzaja, ze pierwsze dzieckiem to na pewno urodze pozniej....:( Powiedzcie mi dziewczyny, co myslicie o pobieraniu przy porodzie krwi pepowinowej? Moj A. stwierdzil, ze on chcialby abysmy sie na to zdecydowali... Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka135
Szczerze powiem, że nie bardzo wiem o co chodzi z pobieraniem krwi pępowinowej...Może ktoś wyjaśni? Na co to i skąd taki pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helo!! Mysia, Ja tez jeszcze nie mam karty ciazy momo ze to chyba juz poczatek 12 tyg, ale to dlatego ze moj lekarz na drugiej wizycie wystawia karty i tym sie nie martwie w pierwszej ciazy było tak samo, a bicia serduszka tez nie słyszałam ale widziałam jak pyka. bo tu potzrbny jakis dodatkowy sprzet do słuchania, w pierwszej ciązy to słuchalismy bicia w szkole rodzenia połozna miała taki sprzet :) no i nie przejmuj sie porodu, przynajmniej jeszcze nie teraz ...ja jakos nie obawiałam sie za bardzo i rzeczywiscie nie było az tak zle, trzymam kciuki obys i Ty miała tak rewelacyjny poród, no wiadomo bez bólu sie nie obedzie, ale da sie przezyc, a potem jak przytulisz swoja kruszynke ....sama zobaczysz :) Ja tez jeszcze pracuje i chciałabym jak najdłuzej :) no ale lubie swoja prace mimo ze musze duzo łazic ...po schodach :) A z krwią pepowinową my wstrzymalismy sie w pierwszej ciązy, mysląc ze w drugiej zbierzemy, ale ja mysle ze to zupełnie bez sensu. Przynajmnije w naszym przypadku, gdzie nikt nigdy nie chorował na białaczkę, nie było jakis genetycznych chorób i ze na razie za mało jakis badan, przeszczepów i wogóle do niczego sie to nie przyda. Mam nadzieje ze sie nie myle, ale my rezygnujemy z bezsensownego wydawania pieniedzy. Szczególnie po poczytaniu artykułów do czego po co jest ta krew jakos mało przekonujaco pisali, ale oczywiscie kazdy musi sam podjac decyzje. Ja uwazam ze to wydawanie grubyej kasy w błoto. Kasienka krew pobieraja przy porodzie z pepowiny, a potem bulisz za przetrzymywanie w banku krwi na wypadek jakiejsc choroby maluszka, ale nie na kazdą chorobę tylko jakies wybrane. Takze ma to sens jesli ktos w rodzinie chorował lub są jakies podejrzenia ze moze wystapic jakas choroba ....zreszta wpisz w google tam sobie pocztyasz o róznych bankach które maja rózne oferty, oraz na jakie choroby i u jakichg ludzi to moze byc wykorzystane. pozdrówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale pustki tu sie zrobiły!!! A u mnie wczoraj wyłączyli gaz i powiadaja ze ok tyg nie bedzie, buuuu a u mnie wszystko na gaz nawet ciepła woda :( MAm nadzieje ze włacza szybciej bo w srode do ginka ide!!! miłej niedzieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julka2384
wlasnie co do opalania to niezamierzam siedziec na sloncu juz zaopatrzylam sie w parasole no ale wiadomo jak to jest nad morzem sam spacerek po piasku i mozna sie opalic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Puszka
Dziewczyny. tak się rozpisałyście że nie nadążam Was czytać.Co skończę to już kolejne stronki. Rodzę w14 lutego.Jest to zgodnie z zasada : w marcu koty, w kwietniu psy a w maju MY :) Dobra teraz dalej sobie czytam a poradzcie jakieś sobre strony z sukienkami ciażowymi na wesele.Kompletny dramat.Cycuszki mam jak dwa bimbały-ogromne!Nic sie nie mieści w rozmiarze i dotego odstajacy brzuszek.Teraz wygląda to jak nie ciąza ale jak otyłośc.Co mam sobie kupić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczynki :) początek tygodnia a Was ani widu ani słychu :D weekend się przedłuzyl czy co :P mysia_82 - ja mam chorą tarczyce - ale mam niedoczynnośc, nie nadczynność - jeżeli jest się pod opieką endokrynologa to moje schorzenie nie jest niebezpieczne, ogólnie to z nadczynnością jest gorzej - tak czy siak przy problemach z tarczycą ścisła kontrola endokrynologa jest niezbedna - ja mam zwiększoną dawkę leków w okresie ciąży. Na zajście w ciąże nie miało to żadnego wplywu - ale ja leczę sie już od dwóch lat - wcześniej miałoby to wpływ o tyle - ze miałam rozregulowane cykle (oj długie) i wycelowac w owu byłoby ciężko - ale jeżeli tylko jest podejrzenie ze coś może być z tarczycą nie tak to NIE WOLNO tego lekceważyć i od razu mówię że badanie krwi nie wystarczy - ja wynik miałam w normie dopeiro usg wykazalo nieprawidłowości. Tabeleczka pięknie uporządkowana - zastanawiam się tylko czy nie warto dodać tygodnie - bo tak to nie wiemy kto tak na prawde udziela sie na forum :) a kto wpisal sie tylko raz i zapomniał o forumowych koleżankach. Jutro mamy wizytę u ginka - będę miec badanie na przezierność itp - wiadmomo - stresuję sie ogromnie - już sporo czasu upłynęło od ostatniej wizyty. Mam do Was pytanko - jak wyglądają Wasze wizyty - jakie badania są przeprowadzane - usg i co jeszcze, czy za każdym razem dostajecie polecenie wykonania jakiś badań??? I jeszcze jedno pytanko - czy lekarz prywatny też moze wystawić L4, czy tylko lekarz, który ma kontrakt z NFZ? I czy ewentualnie zwolnienie od prywatnego budzi jakieś szczególne zainteresowanie ze strony zus-u??? Miłego dzionka życzę!!! 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i jeszcze jedno - ja równiez słyszałm że apap można zażywać - moja koleżanka, która jest na prawde bardzo ostrożna - równiez zazywala w ciąży kiedy głowę rozsadzało - i nic złego się nie działo. Ja też unikam jak ognia wszelkeij "chemii" (również cierpię na migreny - na szczęscie mnie omijają w ciąży - na to apap nie pomaga, tylko specjalne leki na recepte), ale kiedy ból jest nie do zniesienia to chyba nie warto sie tak męczyć skoro lekarze uważają że apap można zjeśc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka135
Ja chodzę prywatnie do lekarza i na zwolnieniu jestem już drugi miesiąc, tak więc wydaje mi się że właśnie prywatnie lekarz prędzej wystawi Ci zwolnienie niż ten na kase chorych. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki Kasieńko - tak mie sie wydawało ze prywatny może mi wystawić ale coś teściówka mi mówiła że lepiej żeby to był "nie-prywtny" - mnie już na pierwszej wizycie pytali czy będe szła na zwolnienie. dziewczynki napiszcie coś o Waszych wizytach proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katia-84
Witam po weekendzie :) Moja ostatnia wizyta ok 8,9 tygodnia- (pomijajac pierwsza, ktora byla tylko po to,aby potwierdzic ciaze) wygladala tak,ze mialam zrobione USG na ktorym widzialam i slyszalam bijace serduszko, machajace nozki dzidziusia. Ocenil wielkosc dziecka, polozenie (maciczne), potwierdzil ciaze pojedyncza Po USG byl wywiad no i zlecone badania krwi (ok 14 roznych;)- m.in. rozczyka, Tokso Igg Igm, Cytomelagia Igg, Igm, Dwa typy zapalenia watroby, kila, dwa chormony tarczycy, mocz, morfologia ogolna..o jakichs pewnie zapomnialam;). Poza tym lekarz uprzedzil mnie czegos unikac, jak sie odzywiac( to byly rzeczy oczywoste, ale ciesze sie,ze o nich mowil). Musze przyznac ,ze wyprzedzil wszystkie moje pytania :) Kolejna druga wizyta przede mna- badanie przeziernosci juz w czw:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×