Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

szeptowa

Jesienny topik

Polecane posty

Nikt się nie odżegnuje, jedynie Tobie się wszystko kojarzy z tym i wciąż do nich nawiązujesz. Jakby to powiedzieć...Sama jesteś antymaterią :) z pozdrowieniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeżeli nikt nas do tych garów nie zmusza i nie zagania, a robimy to czy hobbystycznie, czy dlatego, że lubimy,t o nie widzę w tym nic złego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chetnie rowniez sie dolacze :) mam 25 lat i mieszkam kolo bydgoszczy.. winko moze byc slodnkie lub polslodkie:) Uwielbiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w obcym mieście, bo jestem z Krakowa i tęsknie strasznie za Krakowem, gdybym miała możliwość pojechać tam na ten miesiąc, to i mniej odczułabym tęsknotę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gary garami..dokładnie Cola. Przecież każdego z nas one dotyczą. jesli sam nie gotuje, to ktoś z bliskich i owszem. I lprzytamy z tego co w owych garach się znajduje. Nie zauważam problemu ;) Witam Miśka :) Ale rozbieżność w smkach :) Nimfa, mam to samo :) Cola, a obecnie gdzie się znajdujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zielonooka...nuda powiadasz ? Chciałabym sie tak ponudzić...tak odrobinkę.......:D Cola,mam stół rozstawiać i szykować bułkę ? :P Z radościa popołudnaimi opuszczam warszawę na rzecz swojej cichej okolicy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w Warszawie i słonecznie i w miarę ciepło, więc zapraszam na prowizoryczny ogród...altanka..drewniany stół i krzesła no i oczywiście butelki wina :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mieszkam w bardzo małym miasteczku i przyznam sie szczerze, że troszkę mnie to dobija. Wszędzie daleko... Już był pomysł przeprowadzi do większego miasta ale jakoś spalił na panewce. Bynajmniej na razie. Ale wiem i jestem tego pewna, że i tak czy tak się w końcu wyprowadzę. Pracy znależć nie mogę, a co za tym idzie pojawia się więcej problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja w Krakowie nie mogłam znaleźć, tzn., znalazłam, ale zbyt ambitna jestem, żeby dalej tam siedzieć na próżno, stwierdziliśmy, więc, ze przeprowadzimy się do stolicy, zresztą i tak mieliśmy, bo tutaj mój chłop znalazł bardzo dobrze płatną pracę, więc nie miałam wyjścia... nie mogę się tu kompletnie odnaleźć, ale przynajmniej pracę mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze tak pogmatwałam trochę... W Krakowie miałam pracę, ale się zwolniłam, zbyt wygórowane ambicje, tak stwierdził mój były pracodawca, długo szukałam, ale nic, no i teraz jest Warszawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cola i tu mnie masz :) Puki się da, zostaniemy na świezym powietrzu :) Korkociąg mam nowy :D wykorzystamy, a jakże :) Nimfa, rozumiem. Konsekwencją braku posady jest masa problemów. Choć bezpośrednio mnie to nie dotyczy, ale znam sytuację. Mój mąż właśnie przeniósł się pierwszy raz po 13 latach do nowj firmy. Przepracował miesiąc... Drżałam, czy mu zapłacą. Cięzko pracował. Okazało się, że firma się rozwiązuje. Gorąca mi było na tą wiadomość. Znalazł kolejną, idzie od poniedziałku. Ale strach ogromny. Przy tylu wydatkach i zobowiązaniach. Jednak jak sama wiesz, trzeba mieć nadzieję i być dobrej myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tezmieszkam w malej miejscowosci, moze nie malutkiej ale malej, troszke ostatnio glosno o moim miasteczku bo zaczyna sie rozwijac i to cieszy bo w koncu cos zaczyna tu sie dziac.. dzis niedziela, wczoraj bylam na imprezie firmowe a dzis.. hmm wlasnie zajadam obiadek ktory sama sobie zrobilam.. wiez tez urzedowalam w garach i to tak jak pisalyscie normalne dla kazdego czlowieka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no niestety, temat pracy to temat rzeka. Nadzieja powoli sie kończy chociaż wkoło słyszę, że nie można się poddawać i szukać dalej bo cierpliwość zostanie nagrodzona. Ale ile można szukać. Wciąż rozmowy i prawie z każdej wracam w złym humorze bo na koniec słyszę tylko: "Jeśli się na panią zdecydujemy to oddzwonimy". Już powoli brak mi sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
póki a nie puki.:p no cóż..bywa :) Tak Cola, owszem. całe dnie prawie spędzam w stolicy. Ambicyja ;) Masz rację Nimfa z tymi możliwościami. Każdy znajduje swoje miejsce gdzieś tam. Oby się odnależć w danym czasie i sytuacji :) Czego Tobie serdecznie życzę :) Misia, jak imprezka zatem się udała ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mieszkam w Warszawie na Żoliborzu, w bloku, 2 piętrowym, 3 pokoje, na przeciwko i po bokach same domki, taka bardzo spokojna okolica i cholernie zielono wszędzie, tzn. teraz zaczyna się gra barwami na drzewach, bo wiadomo jesień, ale już widzę jak tu będzie wiosną... mniam :) prowizoryczny ogródek też mamy, ale już nam zapowiedzieli, że woleliby abyśmy nie korzystali z niego w sposób \"zbyt głośny\", czyli grille odpadają, a szkoda :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to Muniek śpiewał: zielony Żoliborz :) Ferie barw na drzewach urzekają :) Nimfo, Miśka z okolic Bydgoszy...pisała wyżej ;) Zielone oka przegapiły :P Wirtualndia 🖐️ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jako, ze jestem kobietą niezależną, to muszę mieć swoje pieniądze, po prostu muszę i tyle, mam masę wydatków i potrzeb, które chcę spełniać, to niewinne rzeczy (perfumy, jakiś płyn do kąpieli czy ciuchy), ale nie mogłabym o to prosić chłopa, chociaż sam mi kupuję, ale to już w ramach prezentu ;) dlatego praca jest tak dla mnie ważna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak potwierdzam ze z praca jest teraz ciezko, widze topo rynku pracy w moim wojewodztwie:( ale ciesze sie ze sama pracuje juz od kilku lat w tej samej firmie, moze to nie pierwsza moja praca ale jest na prawde dobra, udalo mi sie awansowac i zarabiam juz sporo, w miedzyczasie udalo mi sie tez studia skonczyc.. mam nadzieje ze to nie pojdzie wszystko na marne :) Impreza bardzo udana, jak kazda organizowana w naszej firmie, ciesze sie ze pracuje w takiej zalodze.. to znaczy wiadomo ze problemy sa i beda a ludzie tez sa rozni ale ogolnie jest ok, to bylo dziesieciolecia trwania firmy, oficjalna i ciekawa impreza:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, Muniek miał rację. i teraz na patelni bułkę? ale cholernie dużo muszę jej wsypać, bo chcę mieć kalafiora w pełnej panierce, może tak jak któraś tu z was polecała z jajkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×