Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość stary nerwus

Moja nerwica.....cd..

Polecane posty

Gość zdrówko11
zdrowko z choinki sie urwałas ?????? w kazdym miescie jest inaczej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie co? nie narzekałabym naprawdę na samopoczucie gdyby nie duszności nękające mnie od kilku dni. kiedyś były tylko wieczorami teraz mniej bądź więcej są w ciagu dnia;/ chodzę cały dzień i naciągam szyję jak żyrafa bo czuję jakbym połknęła piłeczkę i oddech też taki płytszy mi się wydaje;/ ale uspokajam się ze duszności w nerwicy to norma całkowita. Puściutko tutaj swoją drogą. to dobrze chyba;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja zanowu zajadam sie czeresniami. Wczoraj zebralo mi sie na placz, ale pozwolilam sobie i poplakalam a potem poczulam sie lepiej. Nie bede tlumic swoich emocji. U mnie pada calay dzien. Lubie taka pogode czasami. Jest cieplo i deszczowo, nawet mam ochote sie przejsc. Ide dzisiaj do kina z moim mezem. On jest taki dobry i slodki, kocham go bardzo. Milosc ta test ogromnym motorem napedowym. Bardzo mi pomaga i daje bezpieczenstwo. A z drugiej strony jest rowniez zniszczaca, bo ja kocham za bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja wlasnie od kilku dni płacze wieczorami, ale to z powodu konca studiow, każdy sie porozjezdza do swoich okolic itp:( czuje jakby to byl koniec wspaniałego życia, bo teraz pozostanie pustka:( Zdrowko rada dla ciebie, spotykaj sie ze znajomymi ile wlezie, bo potem mozesz zalowac tak jak ja teraz:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Nowy dzień zaczęłam czym? Wyłączeniem świadomości..;/ przeczytałam że takie mechanizmy obronne włączają się w odpowiedzi na nieuświadomione lęki, frustracje, itp.. Cóż..czego ja mogłabym się lękać/ no chyba tego ze jade do szkoły i zobaczę się ze znajomymi co zawsze jest trochę stresem. Ale denerwujące;/ życzę dnia miłego nerwuski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katkakatka
zdrowko na takie wyłączenia to są leki , a psychoterapia ci nie pomoze! bedziesz miala duze problemy w przyszlosci z tą przypadloscia jezeli nie bedziesz brala leków . Przede wszystkim nie znjadziesz sobie faceta bo bedzie trudno komus o tym powiedziec , nie mowiac juz o ciazy itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jelidek
Katkakatka W jakim ty świecie żyjesz/ mądrzejsza od psychologów i psychiatrów chcesz być. Gdyby nadawała się na leczenie lekami to by jej to polecili. Ślepoto. W ogóle po co się czepiacie Emmy biednej Stres stop itp. a ty zdrówko zrobiłaś krok najmądrzejszy że poszłas na psychoterapię a nie jak ćpun od razu na leki poleciałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jelidek
po co wam leki????????????? na nerwicę chodzi się na psychoterapię!!!!!!!!!!!!!!!!!! ludzie przejrzyjcie!!!!!!!!!!!! Zdrówko,Emma,Stres stop, Bianka tak trzymać !! Zdrówko nie słuchaj Katkai czy jak jej tam ,zdrowa jesteś po co ci leki, po co wam leki!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny... wiecie co, będąc dziś w bibliotece szkolnej natknęłam się przypadkiem na książkę \"Potęga podświadomości\". Zdziwiłam się, że w szkole są takie książki, pewnie i tak nikt nie był nią zainteresowany... dobrze, że akurat mogłam być w bibliotece godzinę lekcyjną, (chodzę do niej na czas wuefu, bo jestem zwolniona) więc zaciekawiona wzięłam ją i strasznie mnie wciągnęła. Uwierzyłam w to, że mogę wykorzystać moją podświadomość nie tylko w walce z nerwicą. Dziś zamówiłam z mamą tę książkę na allegro za ok. 8 zł. :D (+ przesyłka... :classic_cool:) Podobno są różni autorzy, czy to prawda? Ale narazie natknęłam się tylko na Murphiego. (Ta z biblioteki i chyba wszystkie z allegro). No i jest kilka różnych okładek... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie ja dzis caly dzien zmagam sie z migrena :( bol po lewej stronie, teraz promieniuje na okiem ;/ dopiero co z wyrka sie zwlokłam, troszke lepiej ale jeszcze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agni ja tak mialam podobnie wczoraj, ale bylo do zniesienia, nie to co niektore napady ktore uniemozliwiaja funkcjonowanie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. Zresztą też i nie okresowym. Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. Znika równie szybko jak się pojawia. I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za najwspanialszy dar. Radość też boli. Ale to nic. Ból urzeczywistnia. Tylko on jest prawdziwy. Wszystko z niego: strach, rozpacz, tęsknota, której zabić nie można, bo przemyca się w kolorze oczu i zapachu. I dlatego jest wieczna, jak trawa. Liczy się tylko takie życie, w którym jest miejsce na cierpienie i na radość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agni-s wspólczuję . Ja jakbym miała niewielkie zawroty głowy, nie wiem dlaczego. poza tym ciągle mutują się moje lęki. mam wrażenie cochwilowego deja vu. znowu nie wychodziłam trochę z domu, oprócz szkoły więc zaczyna na nowo mi odbijać;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdrowko wazny jest kontakt z ludzmi, powiedz sobie ze masz to gdzies czy cos ci sie przy nich stanie czy nie! ja tak sie nauczylam przebywac wsrod ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wciągnęła mnie... siedziałam zatopiona i uważnie czytałam... i nawet przeszło mi jakby na ten czas to \"literowe natręctwo\"... :D Przeczytałam w tej książce o jakimś facecie co miał dużą wadę wzroku, wyobrażał sobie, że lekarz mówi: \"stał się cud!\". Po trzech tyg. poszedł znowu i ten lekarz tak powiedział... dziwne to dla mnie no ale dlaczego ta książka miałaby być jednym wielkim kłamstwem? Zdrówko... chwila, to Ty chodzisz do szkoły? :D Mi te moje napady \"paniki\" minęły... nie wiem czemu... chyba, że czasem są takie przerwy a później wraca... a może to już skutki psychoterapii (choć w głębi nie czułam żadnych popraw... bo może po prostu czasem się ich czuje) a może to powód uzupełnienia magnezu... :D choć pewnie znowu się wyczerpał... :D Jedno jest pewne; nie narzekajmy w kółko, bo to tylko wszystko pogorszy, tylko myślmy, że będzie lepiej. I musi być lepiej. Starajmy się wypierać złe myśli tymi pozytywnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdrowko studiuje Tak ta ksiazka jest na prawde dobra, kupilam ja na allegro by przeczytac i odsprzedac dalej, ale po przeczytaniu postanowilam zachowac na zawsze bo sie przydaje:) A ty kokosanko teraz konczylas gimnazjum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm bo pisała coś o szkole... :D tak, skończyłam gimnazjum :P stres przed egzaminami minimalny... przed humanistycznym normalnie spałam... przed mat.-prz. nie mogłam początkowo zasnąć ale było ok... przed anglikiem chyba też może 2% stresu... ;) ogólnie to ja jestem zdziwiona, że tak spokojnie przez to przeszłam... tak jakby to były zwykłe sprawdzianiki... teraz to śmiać mi się chce jak przypomnę sobie co przeżywałam przed tym podstawówkowym "egzaminikiem". No i po co to wszystko, te nerwy... gdyby nie to, teraz bym normalnie jadła, spała i w ogóle... funkcjonowała, jak każdy zdrowy człowiek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milky5
hej ja nie mam tak czesto napadow ale za to miedzy nimi caly czas lek...boje sie wychodzic sama, podrozowac itd zauwazylam ze zaczelam "lubiec" siedziec w domu...wyjscie to dla mnie koniecznosc choc jest to wbrew mojej naturze bo zawsze bylam osoba lubiaca zycie, smiech itd szukam pracy wiec musze "jezdzic" boje sie sama gdzies ruszac...w domu ok a jak gdzies wychodze wyjezdzam to zaczyna sie bo jak padne, zaslabne itd..a jak mnie wezmie na ulicy...koszmar nie umiem cieszyc sie zakupami i innymi zakupami... jak wam sie objawiaja napady? sa do przejscia...? u mnie przedtem byly dusznosci i czesciej...a teraz rzadziej ale za to trema ktora trzyma dlugo/niewyjasniona/ a potem jak sie "zapomne" przychodzi nagle bach...czuje slabosc i serce kolatanie i jakby uderzenie krwi do glowy...pieczenie w gardle potem to falami odchodzi...lekarz mowi ze to nikoniecznie cisnienie a rzut adrenaliny do krwi...ze jak jestem stale w napieciu ze cos mi sie stanie a potem nagle sie uspokoje to wtedy nastepuje ujscie adrenaliny i ze byc moze wysilki fizyczne -sport -bylyby tu dobrym wyjsciem ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milky5 a nie wiem byc moze sport bylby dobrym rozwiazaniem, wiesz chodzi o to by miec zajecie, by nie myslec o tym ze cos zlego sie moze nam w danej chwili wydarzyc. ja ponad rok temu tez mialam takie dusznosci, lęk jak gdzies szlam ze zaraz mi sie cos stanie, ze nie wytrzymam 2-3h na miescie lub w centrum handlowym, ale pamietam ze w domu tez mialam takie jazdy. Mi pomogl psycholog i nadmiar zajęc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmm dziewczyny
jestescie takie mlodziutkie i juz macie ta chorobe , nie poddawajcie sie , ja sie poddalam , jest juz za pozno mecze sie z tym 45 lat , mam meza , dorosle dzieci ,wnuki ,oni wszyscy dawali i dawaja mi tyle radosci ze nauczylam sie z nerwica zyc ,wprawdzie nosze zawsze tabletki przy sobie ,nie panikuje, staram sie wychodzic zawsze z kims ..tak sobie poukladam czas zeby mi pasowalo i tak jakos zyje z ta nerwica .zycze wam skutecznej walki z ta paskudna choroba,zdrowy czlowiek nigdy tej choroby nie zrozumie , a szkoda.Ewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja np zawsze mam w domku hydroxyzinium, daje mi to poczucie bezpieczenstwa ze w razie ataku paniki bede miala cos co pomoze mi zasnac, ale tak szczerze mowiac nie pamietam kiedy ostatnio musialam skorzystac z tego awaryjnego wyjscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uważam że lęki, nerwice pojawiają się na skutek niefajnych przeżyć. Wiem to po sobie, pierwsze napady lęku miałam jak się związałam z nieodpowiednim dla mnie facetem, rozwinęła się u mnie nerwica ale radziłam sobie z tym sama. Potem jak się uwolniłam od tego faceta to lęki z czasem stały się słabsze ale nadal czasem je mam. Ogólnie uważam że biorą się one w skutek traumatycznych przeżyć, kiedy nie kierujemy się w życiu sercem i intuicją, kiedy nie idziemy przez życie tak jak byśmy chcieli. Ostatnio znów miałam atak... umówiłam się pierwszy raz do psychiatry, idę w przyszłym tygodniu. Cieszę się że po tylu latach zdecydowałam się na ten krok. Myślę że nie ma się czego wstydzić, lepiej iść i pomóc sobie niż cierpieć i męczyć się z tym całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikt nie powinien pisac kto co powinien brac. My tego nie wiemy. Najlepiej skupic sie na samym sobie. Ja biore leki. to moj wybor i nigdy w zyciu nie moglabym napisac lub powiedziec...., ze ktos powinien brac leki. Kazdy musi znalezc wlasne rozwiazanie. Mnie jest z nim dobrze. Kazdy kolejny dzien jest lepszy od poprzedniego. Mam chwile zalamania. I tak naprawde to moglabym znowu popasc w ogromny dol, ale nie chce, wiec podejrzewam, ze te tabletki tak na mnie dzialaja. Pomagaja mi walczyc. I wiem, ze one nie sa przyczyna mojego dobrego samopoczucia. To ja sama sobie pragne pomoc a one utwierdzaja mnie tylko w przekonaniu. To wszystko. Zadne happy pill. W zaden sposob nie wplywaja na mnie negatynie, tzn. nie mam zauwazalnych skutkow ubocznych. Nie zachecam do brania tabketek, wrecz przeciwnieé. Trzeba zrobic wszystko aby tego uniknac. Ja po prostu wiedzialam, ze musze cos zrobic, ze tak dalej byc nie moze, bo sie wykoncze. Tabletki tak szczerze to tylko kropla w morzu w moim przypadku. Bo najwieksza pomoc sama sobie udzielam. Ale jakos musialam zaczac. Nie jestem z tego dumna. Ale tez nie wstydze sie. Najgorszy jest stereotyp, ze jak juz ktos bierze tabletki psychotropowe, to musi byc niezle stukniety. A to przeciez niewiele rozni sie od kazdych innych tabletek. To choroba ktora trzeba leczyc. Biore tabletki na tarczyce takze i bez nich mialabym problem. To to samo....uwazam. Ale kazdy ma prawo do innych opinii. Po to je mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest dzisiaj cudownie. Takze ide na lunch na ogrodek do sloneczka i bede sie uczyc do egzaminu. Wczoraj zrobilam sobie wieczor filmowy. Bylo super. Powinnam isc do kosciola, ale jakos mi sie nie chce. Ale czuje sie winna nie idac. Jako dziecko musialm chodzic regularnie do kosciola i na wszelkie rekolekcje itp. Nienawidzilam tego. Rodzice mi kazali. Nigdy nie skupialam sie na mszy, nie moglam doczekac sie konca. Potem doszlo do tego, ze jako starsze dziecko zaczelam chodzic sama do koscila, bez rodzicow. Specjalnie zmienilam pore. Ale zamiast tam isc, to spacerowalam po miescie. Czulam sie winna, ale po prostu nie moglam tam juz isc. I podejrzewam, ze moja niechcec z tego sie bierze. Ale i tak czuje sie winna, bo mama cale zycie wmawiala mi, ze do kosciola zawsze trzeba chodzic. Nawet jak bylam chora musialam isc. Bardzo mnie zmuszali. Byly krzyki i grozby i konczylo sie na tym ze i tak szlam, cala nieszczesliwa. Ale ona chciala dobrze. Uwazala, ze w taki sposob zawsze utrzyma mnie na dobrej drodze. Skad miala wiedziec, ze spowoduje calkowite przeciwienstwo. Biedna mama, kocham ja bardzo. Chciala dla mnie dobrze. Oddalaby za mnie zycie. Wiem, ze mnie kocha, lecz nie umiala tego pokazac i odebrala mi wolnosc. Ale to nie jej wina, szkoda tylko, ze ciagle do tego wracam i nie potrafie wybaczyc tak do konca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmo u Ciebie pewnie jest przed poludniem?:) Ja z samego rana wygrzewalam sie na słońcu, marząc sobie, że jestem na plaży, bo mocno dzis wieje, wiec szum wiatru był, sloneczko gorace bylo, trzeba tylko było zamknąc oczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×