Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość brzydzę się sobą

Brzydzę się sobą i tym co zrobiłam....

Polecane posty

\"wiec co? witaj w swiecie szlaufow, wszystkie tak zaczynalysmy ze niby aklohol, ze niby przypadek. hehe, jeszczeb troche i bedziesz obrabiac łebki z parku nocą\" :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie martw sie ja sie puscilam wpierw na dywanie rdzicw,a potem na hustawce ogrodowej w pazdzierniku czyli zmino bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jaja mialam ostatnio taka impre,ze rano czulam sie po dwoch godzinach snu juz wyprostowana i z dolem...nieeeeeeee nigdy wiecej ale dzis mam sentyment za tego 28wrzesnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no musze przyznać ze kafeteria wykazała sie duza doza zrozumienia dla ciebie i twojego [rzypadku:P az sama jestem w szoku:P i lepiej juz nie odzywaj sie pierwsza do tego faceta.. bo to bez sensu jak bedzie miał sie odezwac to sam to zrobi.. pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asssiiikkkkk
Ja sie nie kloce :) Tylko nie rozumiem tych epitetow. Co innego napisac, zle zrobilas a co innego uzywac takiego slownictwa :O Trzymaj sie nie przejmuj sie takimi tekstami. Mam nadzieje, ze sie ulozy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
asikkkk - wiem, że się nie kłócisz, dzięki za wsparcie, naprawde:) pisząc tu o tym co zrobiłam spodziewałam się takich reakcji, ale mimo wszystko to bardzo boli i dlatego każdy taki wpis jak Twój to taki promyczek słońca:) kurcze wstałam dziś i jednak dołek z samego rana :( ciekawe ile czasu mi zabierze zdystansowanie się do tego co się stało... wiem że przeżywam a czasu przecież nie cofnę ale muszę przecierpieć swoje... jak się ma miękkie serce trzeba mieć twardą du... jak mówią :O musze czymś zająć myśli a będąc na zwolnieniu trudno to zrobić... to ciągle wraca i wszystko mi sie kojarzy z tamtym wieczorem, każda piosenka którą usłysze a która leciał wtedy w knajpce itp... boli mnie, że się nie odzywa... bardzo... i boli mnie niewiedza czy i tak i tak by sie nie odezwał (bo z góry założył że to niezobowiązujące wyjscie na piwo z koleżanka) czy wszystko zmieniło sie dopiero potem... myślę o nim ciągle ale boję się, że nie ma tego w drugą stronę... nie będe sie odzywać, mam jeszcze jakies tam resztki swojej dumy, zresztą co mogłabym napisać... to facet powinien się odezwać w takiej sytuacji... ale myślę że gdyby chciał to już by to zrobił, dałby mi do zrozumenia, że chce sie jeszcze spotkac, a skoro nie wyraża takiej chęci to odpowiedz jest jasna... :O ach, wybaczcie, że się mażę, ale to jedyne miejsce gdzie mogę się "oczyścić" i uwolnić troche mysli kłębiących sie teraz w trzeźwej łepetynie... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zezella
no faktycznie żenada :-) wkółko pierdzenie jak ona żałuje że obciągnęła i dziękuje za miłe słowa a tamte mówią, że jest wartościowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mimmmi
Z toba i tak sie łagodnie tutaj obchodzą. Kiedyś obciągnęłam facetowi z połykiem w samochodzie na 2 randce. Napisałam o tym i gromy na moją głowę sie posypały, zostałam zbluzgana, że jestm dziwką, kurwą i juz nie pamiętam co jeszcze. Ciebie tu pocieszają, no dziwne!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wanilliowa444
Przeczytałam poczatek i koniec. Wierzyć mi sie nie chce, chyba to jakaś prowokacja. Święta nie jestem i nie chodzi o to czy to 1 czy 10 randka, chodzi o higienę! Przecież byliście jakiś czas w tej knajpie, facet powiem dosadnie sikał na pewno kilka razy i ty wzięłaś mu takiego nieumytego !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
wanilliowa444 - to nie prowokacja :O zezella, suczysko - macie racje, jestem żenująca, mam tego pełną świadomość, muszę wziąc sie w garść a nie użalać sie nad soba, przynajmniej już nie na tym forum :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj autorko sie nie martw
Czasem zdarza sie, ze emocje poniosa i robi sie czasem rzeczy o ktorych by sie w zyciu nie pomyslalo, ze zrobi. ja jak pioznalam mojego meza, na pierwszej randce doszlo do bardzo ognistych pieszczot. dzis juz 4 lata jestesmy malzenstwem:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przede wszystkim nie odzywaj s
sie juz do niego, to najlepsze co mozesz dla siebie zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wanilliowa444
Dowiem się jak mogłas wziąć takiego nieumytego!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysmiewczyni
Hmmm no on nie byl lepszy wiec sie nie przejmuj. Ktory facet na pierwszej randce sciaga majtki? Taki ktory chce miec miano bzykacza pospolitusa. A zreszta jak ludzie sa sobie pisani tzn. mysla o czyms wiecej to taka przygoda jak ta raczej nie ma wielkiego znaczenia, ale jesli sa na etapie "ze pojde z nia na piwo dla zabicia czasu" to masz racje po czyms takim glupio sie odezwac i po co sobie zawracac glowe. Bo z relacjami kobiet i mezczyzn ktore opieraja sie na pozadaniu tak to wlasnie jest ze gdy nadchodzi jest fajnie i ciagnie do niej a gdy opadnie to nie jest sie juz zainteresowanym. A czesto gesto po wszystkim chce sie uciec jak najszybciej. Pozniej znowu emocje moga buzowac i jesli akurat bedziecie w tym samym miejscu o tej samej porze moze znowu na was pasc jesli nie padnie na inna/innego. Dlatego dla mnie jest to plytkie i niestety ale rani uczucia czasem jednej z estron, tak jak u ciebie. Jesli byl by zainteresowany toba powazniej to napewno nie przeszkadzalo mu by to a wrecz bylo zaproszeniem do dalszej gry. Wiec ni emysl juz o nim bo to raczej bzykacz pospolitus i nie warto zaprzatac sobie takim glowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysmiewczyni
wcale nie napisalam ze lepsza tyle tylko ze skoro juz to zrobila to naprawde nie ma co sie przejmowac tym facetem bo on tez z tych co sie lubia puscic, i naprawde nie musi przezywac ze on zle o niej pomysli bo ona moze myslec o nim to samo. Nie bede tu oceniac czy tak powinno sie zachowywac ale skoro autorka opisla swoja sytuacje i zaluje a jednoczesnie ma wyrzuty sumienia a tamten a ni a ani b no to znaczy ze jest bzykaczem pospolitusem a do tego hipokryta. Czyli jest to gorszy gatunek od autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po 40
Nie chcę cie martwić ale skoro nie odzywa się juz kilka dni to mu nie zależy. Na początku tylko sie odezwał tak? Dobre i to, to znaczy że ma jakąś kulture w sobie i nie zostawia ot tak kobiety bez słowa. Jak facet jest zainteresowany to odzywa sie codziennie, proponuje nastepne spotkanie, a on milczy. Ciekawe tylko czy jakbyś mu nie obciągnęła też by milczał, no ale tego sie juz nie dowiemy. Broń boże nie pisz do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrr odezwał sie
odezwał sie ??????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
odezwał sie dzień po, czyli we wtorek, wczoraj ja wysłałam smsa, dzis mamy czwartek i na razie cisza z obu stron... odzywac sie nie będę - to pewne, nie ma sensu, nie ma po co... jemu może byc tak samo głupio i też nie wie jak ma to ugryźć teraz, mimo wszystko nie mysle i nie chce myslec o nim jak o "bzykaczu", bo gdyby taki był to wykorzystałby sytuacje na maxa, a przypominam, że to ja byłam bardziej aktywną stroną... nieważne już. wysmiewczyni - zgadzam się z Twoją teoria, jakby coś miało być to pewnie by było i nie ma co już tego roztrzasać i płakać nad rozlanym mlekiem... od dzis biore sie w garsc i traktuje to jako nauczke na przyszłość :O zastanawiam sie jeszcze tylko nad tym jak mam sie zachowac przy nastepnym spotkaniu go, np. w pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do tych, co piszą, że nie powinnaś była się odzywać, krytykują za to autorkę - wyobraźcie sobie sytuację odwrotną - facet poleciał za daleko, walnął lasce minetkę, zachwycony itede, a następnego dnia się nie odzywa wcale... co mogłaby wtedy pomyśleć? że nie była ładna, świeża, że coś nie tak z nią... ja myślę,że dobrze rozegrałaś to po otrzeźwieniu.a nauczkę sama wiesz,że masz :) oby dalej poszło dobrze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdanie kobiety
Nie wiem , może nie doczytałam, ale zrozumiałam, że rozmowa była tylko po fakcie przed pożegnaniem i potem koniec. Rozmowa, kiedy Ty byłaś jeszcze zakręcona po piwie , a on sam nie bardzo wiedział co zrobić. Potem wysłałaś mu smsa lekko infantylnego w stylu różowo-blondynkowym, co jeszcze wzmocniło obraz jaki powstał. Nic tego obrazu nie zakłóciło, żaden element Twojego zachowania. I tu ja postąpiłabym jednak trochę inaczej. Poprosiłabym faceta o rozmowę i wyjaśniła wszystko na trzeźwo i spokojnie - jak dorosła kobieta i bez zalotnych spojrzeń. Nie chowałabym głowy w piasek, że nic się nie stało i może rozejdzie się po kościach. Zaznaczyłabym, że na tyle Ci się podoba, że puściły wszystkie hamulce jakie masz. I nie licząc na męską dyskrecję jednak wyraźnie bym o nią poprosiła. To moje zdanie :) Pozdrawiam i nie przejmuj się. Każdy popełnia w swoim życiu błędy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
zdanie kobiety - no niezupełnie tak, wysłałam mu nastepnego dnia rano na gg wiadomosci, w których napisałam, że źle sie czuje po tym co sie stało, że to nie jest moje standardowe zachowanie, że głupio mi i wstyd, że przez alkohol straciłam zupełnie hamulce i zaszokowałam sama siebie... itp. potem on wszedlł na gg i porozmawialismy, na 11 stronie masz mniej wiecej jego odpowiedz... sms był potem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdanie kobiety
Faktycznie, już doczytałam. To rzeczywiście odpuść sobie dalsze próby kontaktu, bo wyjdziesz na namolną desperatkę. I naprawdę nie przejmuj się - to pierwszy krok do tego żebyś mogła mu spokojnie spojrzeć w oczy, kiedy przypadkiem na siebie wpadniecie. Przy spotkaniu - głowa do góry, pewne spojrzenie, żadnego speszenia. Jakoś to przeżyjesz. Potraktuj to jako doświadczenie życiowe... Trzymaj się i nie katuj się myśleniem o tym. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iżabelkaaaa
Popieram zdanie kobiety... Jak się spotkanie, to popatrz na niego tak, jakby się nic nie stało. Uda się Tobie...a z czasem jakoś się pozbierasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
dziewczyny - tak zamierzam zrobić własnie jak radzicie - pewne spojrzenie, żadnego speszenia, tylko ciekawe kiedy będę miała okazję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papieros za papierosem
no i jak? odezwał się??? ja też czekam... na znak :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
nie odezwał się... no trudno, można się było tego spodziewać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *Sami
Ty sie lepiej pomódl żeby jakiś plotek nie narobił w pracy.Nie odezwie sie już,a Ty przestań o tym myslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
sami - o tym też myślę chociaż naprawdę nie podejrzewam go o to... nie ten typ faceta, poza tym wydaje mi się, że mimo wszystko on też nie ma się czym chwalić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzydzę się sobą
zastanowiła mnie tylko jedna rzecz, weszłam dziś rano na gg i pierwszy raz zobaczyłam, że on ma ustawiony opis, a raczej link do piosenki: http://pl.youtube.com/watch?v=WUlr_E1Xy2I to jest piosenka portishead "numb". oczywiscie jako że teraz we wszystki doszukuje się znaków i mam trochę czasu to przesłuchałam kawałek, jest niezly, ale taki smutny... mówi o samotności i w sumie pasuje teraz też i do mnie :( no nic, w poniedziałek ide do pracy to wreszcie zajme mysli czyms pożytecznym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzymaj się
śledzę ten temat ale jeszcze się nie wypowiadałam, tej sytuacji nie można rozpatrywać w kategoriach białe-czarne, wszystko ma dwie strony, dlatego nie będę się na ten temat wypowiadać. Pomyślałam tylko, że może też byś ustawiła sobie jakiś opis na gg, tylko porządnie to przemyśl, tak żeby wiedział, że to się jego tyczy i żeby go ruszyło, albo jakoś ogólnie \"smutna\" Ale powtarzam przemyśl to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×