Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Problem z glowy

nazwisko z zerwanie zaręczyn

Polecane posty

Gość on+28
znajdz sobie kogos z takim samym nazwiskiem jak twoje i bedzie po sprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecież za samo wydanie nowej karty w baku 25 zł... to razy 3, zdjęcia do dokumentów, nowy paszport chyba ze 100 zeta... no i jeżdżenie po urzędach (w moim przypadku do 2 miast).... to razem jakieś 1000 zł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
maly ksiaze, cały problem polega na tym, że ślub jest dla OBOJGA, zaś zmiana nazwiska i cały syf z tym związany jedynie dla żony in spe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bez odbioru ja tam wcale bym slubu nie potrzebował podejrzewam ze ten pan młody tez na to cisnienia nie ma ale zrobi to dla swojej ukochanej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez odbioru - zarówno do wspólnego konta jak i kredytu nie jest potrzebny odpis aktu ślubu, nie wiem w jakim banku to załatwiałaś :O Oczywiście, że wszystko zależy od interpretacji, podałem tą sprzed emancypacji i blachar oraz dresów :O Jakie dane w 3 zakładach pracy zmieniałaś? No chyba, że pracowałaś w trzech miejscach jednocześnie... Jeśli nie to tylko w ZUS. Gdybyś wyszła za mąż po studiach to legitymacja odpada :) Legitymacja zawodowa - nie wiem, czy mamy to samo na myśli, jeśli chodzi o legitymację ubezpieczeniową to wystarczy wpisać nowe nazwisko i jeden stempelek, zero opłat. Jaka legitymacja do biletu miesięcznego? Karty biblioteczne - no proszę Cię... to już więcej roboty z tabliczką na drzwiach... :) Kto Ci kazał zmieniać podpis? Dane w bankach - OK, przegapiłem. Umowy zarówno w zakładzie gazowniczym jak i wodociągach itp mogłaś sobie darować. Wychodzi na to, że mąż przeprowadził się do Ciebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie każda kobieta marzy o ślubie i tym całym cyrku, naprawdę. U mnie w rodzinie tyle rozwodów, że ja nie chcę się hajtać i nikt na mnie krzywo nie spojrzy, bo chyba lepsze to niż małżeństwo, a za chwilę rozwód:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
bez odbioru =>Mów do słupa. Faceci na ślub mają ciśnienie zerowe ergo: ślub jest tylko dla kobiety. Popijawę z kumplami mogę mieć codzień nie muszę na to wydawać dziesiątków tysięcy i utrudniać sobie życia w razie zerwania stosunków (sfeminizowane sądy rodzinne)... Nie pieprz, że facet coś ma ze ślubu bo nie ma. A przynajmniej rzadko kiedy zdarza się, żeby facet sobie babę ze wzgledu na jej pieniądze dobierał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
"Zarówno do wspólnego konta jak i kredytu nie jest potrzebny odpis aktu ślubu, nie wiem w jakim banku to załatwiałaś" Normalnym. ING "Oczywiście, że wszystko zależy od interpretacji, podałem tą sprzed emancypacji i blachar oraz dresów" Jakoś emancypacji nie łączę z blacharami, one istniały także przed nia :P "Jakie dane w 3 zakładach pracy zmieniałaś? No chyba, że pracowałaś w trzech miejscach jednocześnie..." Bingo :P "Gdybyś wyszła za mąż po studiach to legitymacja odpada" Studia doktoranckie. " Legitymacja zawodowa - nie wiem, czy mamy to samo na myśli, jeśli chodzi o legitymację ubezpieczeniową to wystarczy wpisać nowe nazwisko i jeden stempelek, zero opłat" Nie, legitymacja zawodowa, ze zdjęciam, koszt 35 zł " Jaka legitymacja do biletu miesięcznego?" Ze zdjęciem do biletu imennego. " Karty biblioteczne - no proszę Cię... to już więcej roboty z tabliczką na drzwiach..." Zwłaszcza jeśli biblioteka znajduje się poza granicami miasta i kraju :P "Kto Ci kazał zmieniać podpis? Dane w bankach - OK, przegapiłem." Właśnie :P "Umowy zarówno w zakładzie gazowniczym jak i wodociągach itp mogłaś sobie darować. " Nie bardzo, wyszło przy zakładaniu liczników i zmiany dostawcy prądu oraz kablówki (nowe spółki) "Wychodzi na to, że mąż przeprowadził się do Ciebie " No i? Jak powiedziałam - stan posiadania mój był znacznie większy niż byłoby to jeszcze w ubiegłym wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość e30
Mało_stanowczy @ A ja sądzę - można postawić sprawę odwrotnie - A czy narzeczona musi za wszelką cenę postawić na swoim? Jest to kwestia, która dotyczy obydwojga partnerów. Ktoś jeszcze słusznie zauważył, że tak naprawdę to nazwisko zakończy się na narzeczonej, bo dzieci i tak będa miały nazwisko po ojcu. Zgodzę się z Tobą jeśli chodzi o trwałość związku, raczej nie mają szans skoro nie potrafią osiągnąć kompromisu nawet w takiej sprawie. Proponuje zeby autorka zaczela namawiac faceta do przyjecia jej nazwiska (moi znajomi tak uczynili - wlasnie dlatego, ze rod konczyl sie na dziewczynie... to go przedluzyli :P) -> moga potem isc na kompromis (oboje przybieraja podwojne nazwisko).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mało_stanowczy > :D. Nie dla każdego się liczą te marne grosze... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość e30
kot Behemot bez odbioru =>Mów do słupa. Faceci na ślub mają ciśnienie zerowe ergo: ślub jest tylko dla kobiety. Popijawę z kumplami mogę mieć codzień nie muszę na to wydawać dziesiątków tysięcy i utrudniać sobie życia w razie zerwania stosunków (sfeminizowane sądy rodzinne)... Nie pieprz, że facet coś ma ze ślubu bo nie ma. A przynajmniej rzadko kiedy zdarza się, żeby facet sobie babę ze wzgledu na jej pieniądze dobierał. Kot Behemot, moja przyjaciolka wziela slub tylko dlatego, ze jej facet z ktorym byla od 7 lat mial megadepresje i chciala go pocieszyc. Od jakis 4 lat jej sie oswiadczal, ale go splawiala. No, ale przyjela... Sa juz 10 czy 11 lat razem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
e30 => nic nie poradzę że poza mną i nielicznymi wyjątkami mężczyźni zpizdowacieli. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, niestety znam takich, co tylko by chcieli przedstawić rodzinie i przed ołtarz zaciągnąć :o Mój były i jego ciągłe marudzenie, dlaczego nie chcę iść do jego matki na obiad :o Ble :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
wyszłam z kąpieli => o rwa :o :o :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
"bez odbioru =>Mów do słupa. Faceci na ślub mają ciśnienie zerowe ergo: ślub jest tylko dla kobiety. Popijawę z kumplami mogę mieć codzień nie muszę na to wydawać dziesiątków tysięcy i utrudniać sobie życia w razie zerwania stosunków (sfeminizowane sądy rodzinne)... Nie pieprz, że facet coś ma ze ślubu bo nie ma. A przynajmniej rzadko kiedy zdarza się, żeby facet sobie babę ze wzgledu na jej pieniądze dobierał." Ja tam nie wiem, ale na pierwszy ślub naciskał mój ex, ja się zdecydowałam po 4 latach. Obecnie także facet jest bardziej zdecydowany. Ergo - ślub nie zawsze jest ważny dla kobiety, za to bywa ważny dla faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mojego brata jest tak, że żadne nie chce się hajtać, ale moja mama mojego brata ciągle "motywuje", bo stwierdziła, że jak nic nie zrobi, to nie doczeka się tych wnuków :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
bez odbioru => wybacz, ale ciężko mi uwierzyć w takie cipy podające się za facetów. Już predzej dam wiarę w różowe słonie.... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kot - marne grosze to są tylko jeśli się podobnie zarabia :classic_cool: :D A zpizdowacieli nie mążczyźni tylko maminsynki i lalusie :O Bez odbioru - no dobra, Tobie się nie "opłacało" zmieniać nazwiska :) Jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę :) A odnośnie przeprowadzki męża do Ciebie - no i nic, stwierdziłem po prostu fakt :) Nie wiedziałem, że ING ma takie wymagania :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość e30
14:27 [zgłoś do usunięcia] kot Behemot e30 => nic nie poradzę że poza mną i nielicznymi wyjątkami mężczyźni zpi**owacieli. Nie znam tego wyrazu, ale z kontekstu rozumiem, że oznacza ono, iż współcześni Panowie radzą sobie z byciem wartościowymi MĘŻCZYZNAMI, bedąc jednocześcnie fantastycznymi partnerami dla swoich kobiet oraz ogólną tendencję do poprawy na lepsze męskiej częsci poplacji...? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×