Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość purpleday

podziękowania dla rodziców- płakałyście?

Polecane posty

Gość purpleday

Czy podczas podziękowań dla rodziców płakałyście? No i właściwie jaką formę wybraliście? Było przemówienie , piosenka czy po prostu wręczenie prezentu? Ja słuchając w domu piosenki "cudownych rodziców mam" wyję jak bóbr, co prawda piosenki nie będzie choć bardzo bym chciała(mimo, że oklepana -ale jest piękna), no ale ze względu na narzeczonego nie będzie jej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarna koala
ja się zryczę na pewno. mój narzeczony powiedział że on też. nasze matki popłaczą się na bank, a mam wrażenie że tatusiowie też twardzi nie będą :) i good. o to właśnie chodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purpleday
No u nas to ja będę robić za "mówcę" i już wiem, ze język mi się zaplącze i moje przemówienia układane tysiąc razy będzie można między bajki włożyć bo po pierwszym zdaniu będę wyła :) Ale nie chcę rezygnować z tego, mam wspaniałych rodziców, wiele im zawdzięczam i chcę by wszyscy wiedzieli jacy są dla mnie ważni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martaKa
ja obawiam sie że będę płakać a chciałabym cos powiedzieć.Właśnie może macie jakiś pomysł na ładne i krótkie podziękowania dla rodziców.Wiem że powinny być od serca ale nie wiem jak to "ująć" w słowa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie plakalismy my bylismy ciagle usmiechnieci..moi rodzice nie plakali a meza matka to akurat ciagle placze wiec nic nowego hehe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My podziękowanie zrobiliśmy w formie wiersza. Ja mówiłam wiersz o mamie. Mój o tacie. Później wręczenie kwiatów. Moja mama to ryczała jak bóbr.Tata się wzruszył a teście byli jak kamienie twarde :D . A ja z męzem nie płakaliśmy,bardziej się stresowaliśmy czy nie pomylimy czegoś w gatce :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My wręczyliśmy kwiaty i prezenty , a potem był wspólny taniec przy piosence "walc dla rodziców" czy jakoś tak, w każdym razie nie chcieliśmy Cudownych rodziców. Nikt nie płakał, ani nie przemawiał. Mojego teścia w ogóle nie było bo gdzieś polazł - czekaliśmy i czekaliśmy, ale nie wracał więc musiało się obyć bez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wlasnie, czy trzeba robic ta cala szopke przy wszytkich? Nie lepiej dac cos w domu a na weselu zadedykowac piosenke rodzicom, niekoniecznie ta o cudownych rodzicach? Moim zdaniemt o szczyt wiochy i robienie obciachu bo wiadomo, ze rodzice sie wzruszaja, moze sie glupio czuja placzac przy podziekowaniach itd. Chyba lepiej podziekowac w domu, przed slubem i dac jakis fajny prezent. Tylko na milosc boska - nie te wiesniackie ksiazki z allegro czy fotoksiazki ze zdjeciami. Czy naprawde nie mozna sie zdobyc na cos lepszego? My naszym rodzicom dalismy oplacone wyjazdy do sanatorium, dla podrperowania zdrowia. Ale my sami sobie fundowalismy wesele wiec bylo nas stac na takie wydatki. Ale jak nie to moze chociaz weekend w jakims osrodku odnowy biologicznej? Przeciez to nie kosztuje az tak strasznie duzo. A jesli juz nie to moze chociaz pare godzin w jakims gabinecie gdzie sie rodzicami zajma specjalisci? Albo bielty na koncert czy cos co ich interesuje? Nieodmiennie obserwuje zanujace podziekowania, tradycje sciagnieta z zachodu i dawanie tych kiczowatych ksiazek, ktore nie wiadomo gdzie potem wsadzic. ksiazki czy fotoksiazki za jakies grosze a rodzice nieraz na wesele pobrali kredyty czy oddali oszczednosci ostatnich lat. nie wstyd wam za ten caly trud dziekowac w taki sposob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gertruda he he
a niby czemu plakac???? Boze .......:O do psychologa moze idzcie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla niektórych
wszystko co sie praktykuje najczęściej to wieśniactwo:/ Nie wiem o co chodzi z piosenką "cudownych rodziców" dlaczego wszyscy tak ją krytykujecie.W życiu byłam na kilku weselach i kiedy ją słyszałam zawsze myślałam ze zadedykuję ją swoim rodzicom bo..są cudowni:) Słuchałam innych alternatyw ale piosenka walc dla rodziców Bayer Fulla wydaje mi sie jeszcze bardziej,jak to mówicie, wieśniacka. Zastanawiam sie tylko czy coś mówić,czy tylko kwiaty (sama płace za wesele,wiec rodzice na dawali mi swoich oszczędności ani nie brali kredytów).Znam i rodziców i teściów i jedyną osobą która może się wzruszyć jest moja mama,a jak ona to i ja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my mielismy 'cudownych rozicow' moze to byc oklepane i nudne dla nas bylo cudowne, rodzice dostali 'ksiazki' pamiatkowe i duze kosze kwoatow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mialam zadnych podziekowan
rodzicom dziekuje wiele razy co dzien, bardzo sie kochamy, nie wiem skad sie wzial taki zwyczaj, dla mnie to obciach i banał , dla rodzicow tez, ale oczywiscie sa rozne gusta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lady_in_red21----Każdy robi jak uważa :) A gustach się nie dyskutuje :P Czyżbyś napisała tylko tak żeby się pochwalić jaki ty super prezent dałaś? :D :P he he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Panny Młode :-). My chcemy podziękować Rodzicom w domu, jeszcze przed ślubem, w intymnej atmosferze. Zastanawiamy się nad jakimś upominkiem. Na weselu, \"przy wszystkich\" nie chcemy. Jakieś pomysły na drobne upominki dla Rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jacobs
Teraz modnym prezentem jest portret albo karykatura ze zdjecia.Zamawialam taka niedawno przez internet na urodziny.Moze taka wasza karykatura albo rodzicow?ladnie oprawiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purpleday
Nie widzę nic tandetnego w okazywaniu uczuć swoim rodzicom, nie uważam też, że to szopka czy przedstawienie. Nie wstydzę się moich rodziców, nie wstydzę się tego, że ich kocham i wiele im zawdzięczam i chciałabym podziękować im przy wszystkich. Dlatego nie rozumiem głosów- że lepiej zrobić to w domu. Akurat tradycja podziękowań na weselu wydaje mi się jedną z tych, które są warte podtrzymania- nie rozumiem, jak można godzić się na zabawy oczepinowe, które są tandetne a nie godzić się na podziękowania dla rodziców, którzy poświęcili dla nas pół swojego życia. Nie chcę książek z podziękowaniami, ani innych pierdół, ale właśnie dlatego, że sami robimy wesele nie stać nas na wycieczki- Lady in Red- pobyt tygodniowy w ośrodku odnowy nie jest drogi?? Może nie jest- jak się śpi na górze pieniędzy, nie ma kredytu na mieszkanie itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laleczka.czaki
Ja nie cierpię płakać przy innych, więc ani jako rodzic, ani jako dziecko nie chciałabym byc w takiej sytuacji, ze wyciaga się mnie na srodek i opowiadamy sobie ckliwe rzeczy, zaczynamy płakać, a wszyscy to widzą i może jeszcze fotografują i filmują. To jest sprawa osobista, intymna i zdecydowanie bardziej podoba mi się pomysł podziękowania rodzicom za opiekę przed ślubem, a w trakcie ślubu po prostu krótki toast za nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my dalismy takie koszse prezentowe...byla tam kawa slodycze dla ojcow wodka a dla mam wino dobre... piosenki cudownych.. tez nie bylo tylko clivera podziekowania dla rodzicow... tez nie chcielismy cudownych rodzicow mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kici kici miau miau miau
Nie, nie płakałam. Może dlatego że jestem dorosłą osobą która umie panować nad swoimi emocjami, a nie egzaltowaną histeryczką :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shoken
ja tez nie płakałam, ale byłam bardzo wzruszona :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shoken
my dalismy im w drugi dzien wesela portret nasz slubny, robiony pierwszego dnia, portrety dowózł nam fotograf, fajny gosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaastas
właśnie zastanawiam sie nad piosenką podziękowanie dla rodziców -cliver i cudownych rodziców mam sipińskiej.Nie mogę się zdecydować.Chyba jednak będzie ta druga bo ma piękna słowa i rusza za serce,cliver to takie typowe disco polo aby się rymowało:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My dziekujemy rodzicom po błogosławieństwie w domku, bez zbędnych świadków, muzyki, piosenek i łez. Wręczymy szklane figurki z podziękowaniami i kwiaty. Każde z nas pewnie cos powie, ja na pewno, a ten mój, to pewnie nie bedzie chciał. CZy będziemy ryczec? Moja mam na bank sie wzruszy, a teściowie, nie wiem, ale to raczej twardzi ludzie i nie bedzie jakiejs masakry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze tak czytam ten topic i kiedys tez byl poodbny i prawde mowiac dalej niewiem co moglibysmy dac rodzcom. wszystkie pomysly takie niebardzo. figurki wszystkie kojarza nam sie z nagrobkami , zdiecia..no bez przesady, te ksiazki z allegro sa tandetne . tez myslmy i jakims dobrym winie dla rodzicow w ladnej otoczce. ale co dokladnie to jeszcze mi sie nie nasunelo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nalon32
my dalismy miod pitny z dwoma kieliszkami -zestaw i sece wedla z czekoladkami w metalowym pudeleczku...nie bylo zadnych przemowien i placzu- moj wodzirej powiedzial tylko pare slow i my dalismy prezent i tyle...a kwiaty..hmm..niestety przez noc moj maz tak sie nimi "opiekowal" ze nie bylo co dac-zostawil w samochodzie na noc:(, a na drugi dzien nie bylo czasu zamowic nowych:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my myslelismy nad czyms takim http://slub.decorisus.pl/p/150/151/1881/podziękowania%20dla%20rodziców-skrzynki%20_01/sk/p.html tylko kieliszki bez graweru +bukiet kwiatów nad kuponami/biletami do jakis osrodków nawet nie mamy co myslec bo nie mieli by na to czasu, moglabym wykupi jakis pakiet usług w salonach masazu i odnowy biologicznej w swoim miescie - wiem ze moja mama by sie ucieszyla, ale tescie nie bardzo by gadali ze po co tyle pieniedzy wydawalismy, zreszto oni wiekowi juz są inaczej podchodza do tych spraw, zreszto moja mama jest tylko rok starsza od ich najstarszego syna wiec wiadomo calkiem inne podejcie do swiata a oni gdyby dostali te kupony to pewnie oddali by mi albo którejs ze swoich synowych (bo tacy juz są) Myslalam nad bizuterią, wiem co lubi moja mama i wiem co lubi tesciowa więc nie bylo by problemu ale co kupic tesciowi:O? pS. princessa na jakims topiku juz obie pisalysmy ze wlasnie takie pogrzebowe sa te wszystkie szklane statuetki:P nei daje zadnych pucharów, statuetek, książek itd tesciowa moze by sie ucieszyla bo ona lubi pierdoły itd i jak wszystkie szafki jakimis pierdolami pozastawiane, moja mama nienawidzi uwielbia minimalizm na szafce ma jedynie cos z niebieskiego szkla i ramke ze zdjęciem swoich dzieci ale ja chce dac i jednej stronie i drugiej to samo ale cos co by i dnym i drugim pasowalo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha i bede ryczec jak bóbr moja mama tez :P mimo ze juz z nią nie mieszkam od dawna to jednak łączy nas pewnego rodzaju więź, moja mama jest dla mnie kolezanką, przyjaciółką, powierniczką, jest dla mnie opoką wiem ze moge na nią liczyc i nawet jak sie posprzeczamy wiem ze jest mi najblizsza osobą na swiecie (oprócz córki) do tego jest wspaniałą matką, mam dla niej wielki szacunek za to jak mnie wychowala i jakim dzieki niej jestem człowiekiem, za to ze to ona wpoiła mi jakimi wartosciami w zyciu powinie kierowac się człowiek, naprawde strasznie ja kocham i dlatego bede plakac, dlatego moze tez ze zawsze jak wspominam jak z nią mieszkalam to sie rozklejam bo brakuje mi tego na cywilniaku tez ryczalysmy, jako pierwsza podeszla zlozyc nam zyczenia nie zdazyla nic powiedziec przytulilysmy sie i plakalysmy moja mama powiedziala tylko moje imie a ja na to odpowiedzialam "wiem" az w koncu moja babcia powiedziala ze jeszczw domu sie nascisakmy a tymczasem onaby chciala zlozyc nam zyczenia heheh nei jestesmy histeryczkami :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość purpleday
Myślałam i myślałam o tym... i mam pewien pomysł. Skoro są wieczory panieńskie, wieczory kawalerskie to czemu nie zorganizować takiego wieczoru rodzinnego. Wyciągnąć albumy ze zdjęciami, powspominać i podziękowac. Dla mnie bardzo ważni są też dziadkowie- dlatego może zabiorę rodziców na wieś do dziadków, siądziemy jak dawniej wszyscy pod starą jabłonką, powspominamy, podziękuję im za wszystko. Nie mieszkam już z rodzicami od trzech lat także ten wieczór bardzo by się różnił od innych... A na weselu wręczymy im tylko kwiaty i podziękujemy w dwóch słowach. U mnie największym problemem jest to, że zupełnie różni się sytuacja rodzinna moja i narzeczonego i dziękując na weselu musielibyśmy bardzo uważać na słowa by nikogo nie urazić. Dlatego nie mogłabym powiedzieć moim rodzicom wszystkiego co chciałabym im powiedzieć bo teściowie mogli by się poczuć urażeni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upppupupupupp
upup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×