Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tebedoch Tebodoch

Problem aborcji - pomysł na...

Polecane posty

Gość Tebedoch Tebodoch

Witam, moje pytanie ma charakter hipotetyczny, bo to co proponuję to na razie science fiction, ale co Wy na to, gdyby problem niechcianych ciąż rozwiązywać, poprzezprzeniesienie owego niechcianego zarodka/dziecka metodą in-vitro do macicy matki surogatki, która zgodzi się na to by ratowac nienarodzone życie (myślę że znalazłoby się wiele takich wśród zwolenniczek ruchu pro-life). Po porodzie dziecko trafia do adopcji. Oczywiście jest wiele barier, finansowych, medycznych itp., ale zastanawiam się czy byłyby bariery społeczne. Dlatego uprzejmnie proszę o opinię. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość radza CI jak potrafią a Ty
"przeniesienie owego niechcianego zarodka/dziecka metodą in-vitro do macicy matki surogatki" zarodek da sie przeniesc , ale czy np kilkutygodniowy płod da sie umiescic u innej kobiety ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tebedoch Tebodoch
Myślę, że się nie da przy dzisiejszym poziomie medycyny, ale chodzi mi o to, czy uważacie takie rozwiązanie za słuszne, etyczne itp. czy oprócz fizycznego umożliwienia takiej procedury, trzeba by było jeszcze edukować społeczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Meeeggiiw
ja uważam ze najlepiej w ogóle tych biednych dzieciaczków nie mordować. Nie chce - to niech urodzi i oda, ale na litosć Boską!!! Niech nie morduje i to jest rozwiązanie problemu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proste rozwiazanie
to oddawanie dzieci po porodzie i automatyczne zrzekanie się do niego praw, co z tego że wiele kobiet oddaje dzieci skoro nie zrzeka się praw do nich i nie mogą być adoptowane... pomysł z przenoszeniem płodów jest z zasady poroniony, niesie zbyt duże ryzyko dla płodu i obu matek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proste rozwiazanie
no i oczywiście jest kontrowersyjny: trudny do zaakceptowania społecznie i ze względu na kontrowersje dot. wiary zaraz się by pojawiła jakaś czarna gadająca głowa w tv i marudziła że ten zamysł jest beeeeee bo odbieramy robotę temu CO SIEDZI TAM NA GÓRZE......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tebedoch Tebedoch
No to nie takie proste rozwiązanie, jakoś kobiety w niechcianej ciąży nie palą się do rodzenia i oddawania do adopcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mazooku
Nawet gdyby istniały możliwości techniczne, Twoje rozwiązanie nie byłoby praktyczne. Jeżeli weźmiemy pod uwagę częste powody, z których dokonuje się aborcji tj. wstyd, brak pieniędzy, brak czasu czy też niechęć wobec niewygód wiążących się z ciążą taki \"przeszczep\" nie byłby raczej brany pod uwagę. Również wiązałby się z pewnym wstydem, przyznaniem się do ciąży i nawet mimo przyszłościowej technologii byłby niewygodny. Nie sądzę aby mógł stać się poważną alternatywa dla aborcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mazooku
Ja też :) na pewno się bić o pierwszeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teoretycznie, mysle, ze bylby to nienajgorszy pomysl, ale nie wyszloby, zarowno z braku funduszy, jak i braku surogatek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do \"surogatek\" - dlaczego od razu mają to być jakieś wojowniczki pro life? :O wystarczy poszukać wśród tych samych kobiet, które z różnych powodów decydują się na in vitro albo rozważają adopcję dziecka. to byłoby coś w rodzaju skrzyżowania jednego z drugim i myślę, że byłaby to opcja interesująca dla tych kobiet, dla których mogłaby to być jedyna szansa na zajście w ciążę. jeśli przypuśćmy jest coś nie tak z genami kobiety i jej komórkami jajowymi - tzn. zarodki z tych komórek nie przeżywają, wtedy typowe in vitro odpada. taka osoba mogłaby być zainteresowana pobraniem żywego, zdrowego zarodka od innej kobiety, wprawdzie geny byłyby inne, ale taka kobieta jednak przeżyłaby ciążę, a to dla niektórych mogłoby być lepsze, niż adopcja dziecka już urodzonego. ogólnie pomysł ciekawy, nie tylko jako sposób na problem aborcji, ale ogólnie sam w sobie. kto wie, czy jeśli taka metoda nie okazałaby się np. skuteczniejsza, niż typowe in vitro (które jak wiemy niektórzy muszą wiele razy powtarzać, aby wreszcie się udało), mogłoby dojść do sytuacji, gdzie specjalnie poszukiwałoby się takich kobiet, które zajdą w ciążę dla kogoś innego i od razu oddadzą taki zarodek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×