Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

agnesska

----- L U T Y 2010 -----

Polecane posty

Anna ja zrobiłam pierwszy test 9 dni po owu, ale wyszedł cień cienia, dopiero 12 dni po owu wyszła kreseczka wyraźna. Jeśli dasz radę poczekaj do dnia spodziewanej@, pomyśl, że wcześniej nawet jeśli 2 krechy zobaczysz to i tak niepewne... Szkoda się zadręczać, ale znów czekanie... też udręka :/ To tylko 6 dni Ci zostało, szybko zleci, poczekaj jeszcze. Trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziabong, wg norm bety patrzyłam, od daty ostatniej @ może i szósty. Tak czy siak gratuluję :) Ty wiesz najlepiej który to tydzień :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak sama dokładnie nie wiem :P pierwsza ciąża....wypada ze 6 ale lekarz pewnie bedzie wiedział najlepiej :-) na razie nie dziekuje by nie zapeszyć :-) ale wszystkim gratuluję również i życzę dużo zdrówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej :) chcialam sie przywitac:) jestem juz lutowa mama 2008 a teraz bede lutowa mama 2010 :) trzymam kciuki aby wszystkim nam te miesiace minely bezstresowo, bezproblemowo i zebysmy wszystkie juz za 9 miesiecy trzymaly nasze zdrowe szkrabki w ramionach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gratulacje dla kolejnej mamusi :) postanowiłam sie nie schizowac tak bardzo nie ide znów na bete. poczekam przecież bedzie dobrze i już. do lekarza wybiore się gdzies za dwa tygodnie żeby juz napewno serduszko bilo. co do męża przy porodzie to oczywiście że będzie nawet sobie nie wyobrażam żeby go nie było. przy pierwszym też był ale nie od początku przyjechał dopiero jak mi wody odeszły i jak już mialam bóle parte. teraz chce żeby był od początku skurczów. polożna była tak wredna jak byłam sama tymbardziej ze to pierwszy był poród i nie wiedziałm co i jak a jak przyszedł mój to była taka milutka. rodziłam 12 godzin a była tylko raz u mnie. bo to była noc i ona spała... a w to że facet widok rodzacej kobiety zapamiętuje na całe zycie to nie wierze jesli facet chce byc przy porodzie to mysle ze nie bedzie mu przeszkadzał taki widok jest zbyt wiele emocji zeyby myslec akurat o tym jak kobieta wyglada i o wiele bardziej zapamieta widok własnego dziecka niz krocze zony. uważam ze maz który jest przy porodzie o wiele lepiej rozumie kobiete w połogu... jejku ale się rozpuisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ha ha ha ha ha
My kobiety uważamy że faceci działają i myślą emocjonalnie. Że rozumują tak jak my. NIE JEST TAK!!!! Faceci to wzrokowcy. Ich mózgi działaja inaczej niż nasze. Oczywiście że są wzruszeni narodzinami potomstwa ale poród dokładnie pamiętają... i dokładnie mają przed oczami pród tak jak on wygląda. Tak że bądźcie pewne że naprawdę tego chcecie. Ja jak rodziłam synka to mąż był przy mnie cały czas i generalnie było super i nie żałujemy. Jestem mu wdzięczna za wsparcie które mi okazał w tym czasie. Ale rozmawialiśmy o tym kiedyś na poważnie... przy lampce wina... i on powiedział że dokładnie pamięta każdy fizjologiczny apekt porodu i że mimo podniecenia związanego z narodzinami naszego pierwszego dziecka uważa ze ten widok nie jest przyjemny... Nie miało to co prawda wpływu na nasze życie seksualne... w każdym razie ja tego nie zauważam. Mąż powiedział jednak że trochę żałuje że nie stał bardziej za głową bo z perspektywy czasu widoku pewnych rzeczy wolałby sobie oszczędzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam nowe mamuski :) Niestety nie mamy Polskiej kliniki ani Polskiego ginekologa tutaj :( najblizszy jest w Londynie 6 h drogi z tad :/ ale slyszalam ze nie dosc ze drogi to jeszcze partacz...coz poczekam na wizyte u poloznej i potem do kraju...zaraz smigam do pracy.buziaki! zajrze wieczorem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majoweczka09 - hmmm ja mieszkam w Londynie i chodze do Polskiej Kliniki - chodzilam w pierwszej ciazy i bylam przezadowolona!! 3 ginekologow, swietne referencje, baaaardzo fachowo podchodza do ciazy, jak bylam w 35 tyg to sam scan trwal 30 minut! wszystko sprawdzil, milimetr po milimetre, robilismy specjalne testy na szum w sercu no po prostu jak wyszlam to bylam na prawde na 100% pewna ze mam zdrowe dziecko i sie niczego nie balam. kosztuje sporo ale warto ja pojde dwa razy prawdopodobnie teraz na pierwsza wizyte w 7 tygodniu i pewnie pod koniec jakos... ale to jeszcze nie wiem mozliwe ze scan w szpitalu w 22 tyg mi juz wystarczy jako koncowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć współciężarówki:) facet przy porodzie owszem bo sama bym umarła ze strachu, bo gdyby coś było nie tak a położne by mnie olały to zawsze jest ktoś przy kim czuje się bezpieczna i kto je pogoni, ale w życiu nie od strony krocza tylko za moja głową!!! być na porodzie a gapić się na wyłażące dziecko to dwie różne rzeczy jak dla mnie, a jeszcze jakby próbował fotę robić to bym go zabiła na miejscu i zrobiła z dziecka półsierotkę na starcie:D wiecie co ja chyba sobie zrobię tę betę się nasłuchałam przez was o pustych jajach a usg za 2,5 tygodnia dopiero…forum czasami nie jest fajne… betę się robi z krwi? I jak to się dokładnie nazywa żeby laborantka wiedziała o co mi biega? no i ile kosztuje? dzięki za wyjaśnienia z objawów dzisiejszych to standardowo ból piersi, niewyspanie, muli mnie i mam huśtawkę na maxa i nie mogę się skupić na pracy:/ a wy jak tam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Betka, Nie musisz robić bety... no chyba że aż tak strasznie sie martwisz. Co prawda powie ci ona czy ciąża przyrasta ale nie powie np. czy dzidzia ma zalążek serduszka czy nie... to zobaczysz tylko na USG. A nawet jakby ci wyszedł zły wynik to co z tą informacją zrobisz??? Tylko wpadniesz w panikę i będziesz sie martwić niepotrzebnie. Czasem lepiej nie wiedzieć... tak jak sama piszesz. Poczekaj 2 tygodnie, zrelaksuj sie i wierz że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Badaniem bety złego sie i tak nie powstrzyma więc lepiej ufac że wszystko jest w jak najlepszym porządku:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzięki Paulinka za sprowadzenie do pionu wiem, że masz rację gadam wszystkim żeby się nie schizować, a sama mam czasami takie zachwiania eeech... lepiej sobie pójdę herbatki zrobić dzięki 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do obecnosci meza przy porodzie ;) moj byl ze mna cala ciaze nie wiedzielismy czy bedzie czy nie powiedzial ze to sie okaze na miejscu a ja nie nalegalam na pewno w karcie bylo wpisane ze maz obecny ale w zyciu bym sie na niego nie pogniewala gdyby powiedzial ze - niedaje rady :) tyle ze ja mialam fajny porod cale skurcze maz przespal polozna go obudzila jak byly parte ;) wstal spojzal na zegarek i powiedzial ' to co kochanie? o 11 corunia jest na swiecie tak? ' a byla 10 10 :) o 10 59 Niunia wyplusnela dal rade stal przy mojej glowie i po kazdym parciu dawal lyk wody hmm..ale i tak widzial sporo chcac nie chcac to widac przeciez jak obieta ma podkurczone nogi i lezy a facet stoi...to nie uchroni sie go przed niektorymi widokami ale nie powiem zeby mialo to jakikolwiek wplyw na nasze pozycie malzenskie :D ;) wiem ze jak Mala sie urodzila to plakal ... nigdy nie wracamy to tematu samego porodu, tylko do tego co juz bylo potem a czy ebdzie przy tym porodzie ? tez jeszcze go nie pytalam, i nie bede to jego decyzja :) choc mamy jedno kochane utrudnienie w postaci naszej coreczki:) bedzie miala 2 latka i nie ma z kim zostac wiec pewnie mnie maz odwiezie do szpitala i jesli bedzie akcja szybko postepowac to zostanie..a jesli nie ? to ja sobie poradze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No własnie, ja ogladam wiele programów o porodach na Discovery i widzę że stanie za głową nie ogranicza wcale widoku. Po pozycja jest prawie leżąca, nogi wysoko podciągniete i wszystko widać jak na dłoni:-) Podoba mi się natomiast jak kobiety rodzą klęczać i podpierając sie z przodu rękami. Wtedy mąż nic nie widzi a i pozycja jest bardziej naturalna:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
.Paulinka. tylko nie zawsze ma sie sily by byc w takiej pozycji ;) ja rodzilam bez znieczulenia zadnego i wierz mi...hmm... jak polozna powiedziala ze zaczynamy rodzic i mam isc sie wysiusiac to nawet nie mialam sily noga ruszyc... a co dopiero zejsc i ukucnac... zagryzlabym kazdego kto by mi kazal ruszyc sie z lozka porodowego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzień dobry kobitki. mój pierworodny zrobił sobie przerwe na drzemke wstał dzisiaj przed 6:00 zgrozo. widze że temat mężów przy porodzie dalej rozwijany, no nasz mały będzie mial nie całe dwa latka jak mu się rodzeństwo urodzi ale ma na szczęscie z kim zostać jak będe rodzić. ja męża też do niczego nie naklaniałam dałam mu wolna ręk. sam chciał być przy porodzie. tylko że ja nie miałam tak łatwo i przyjemnie po porodzie pojawily sie komplikacje i to mąz zajał się maleńką istotką, kapal, przewijał, nawet pierwszy spacer był z tata bo ja nie moglam z łóżka wstawać, przez 2 tygodnie, i mysle że dzieki temu ze był przy porodzie zdał sobie sprawe jaki wysiłek wkłada w to kobieta... dzisiaj to pieknie słońce świeci ahhh aż się humor poprawia. nowe mamusie skopiujcie tabele gdzies tam na poprzednich stronach jest i się wpiszcie... a jak sie dzisiaj czujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie czuje totalnie bezobjawowo :) no czasem mnie jajnik zakluje mocno i chodze wsciekle glodna caly czas... zjem i mi niedobrze...ale jadlabym dalej :P poszukam tabelki popoludniu bo ide na 15 do lekarza na wywiad :) dowiem sie przewidywany termin porodu i wybierzemy szpital gdzie bede rodzic :) takze uzupelnie pozniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tilli-tilli masz racje ja też bez znieczulenia rodziłam i także nie miałm siły się ruszyć... ale mimo bólu teraz też bym chciała rodzić naturalnie bez znieczulenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
filipinko :D o to jestesmy w podobnej sytuacji ;) moja Niunia dzisiaj obudzila sie z krzykiem o 4 i nie mogla zasnac do 5 wtulila sie we mnie jak koala i nie chciala za chiny ludowe bym ja odlozyla do lozeczka chyba cos jej sie bardzo zlego przysnilo takze troszke niewyspana jestem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dokladnie ja też nie wyspana. cikawe co może snic się złego takim małym dzieciom, mój tez czasami tak ma. biedne bąbelki. no ja jakoś tez nie mam zabardzo objawów tzn nie mam takich jak w pierwszej ciązy, wtedy to mdłosci i wymioty non stop a teraz tylko brzuch troche i lekkie mdłosci wieczorem i także straszny apetyt :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć kobietki :) Ależ mnie piersi bolą.... wrrr.... często jest tak, że kobiety zapierają się, że nie chcą męża przy porodzie, a jak przyjdzie co do czego, to nie chcą wypuścić męża z porodówki, cały czas go potrzebują :) Idę do lekarza 16.o6. To będzie wg moich skrupulatnych obliczeń koniec szóstego tyg ( 5 tydz i 6-7dni), a mój mąż chodzi i gada, że po co tak wcześnie... On to by mnie wysłał w 3 miesiącu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amelka30-
witam dzis rano byłam na becie ...jutro wyniki zobaczymy...staram sie o tym nie myslec a jezeli mysle to pozytywnie.,,,,mam do was pytanko jak to jest z farbowaniem włosów w ciąży ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podobno nie ma potwierdzonych badań że farbowanie szkodzi maleństwu ale ja bym radziła poczekać do końca pierwszego trymestru tzn do końca 12 tygodnia, wtedy najważniejsze organy dzieciątka sa już rozwinięte. ja tez musze poczekać, te odrosty ehhh ale wszystko się robi dla potomstwa ::):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczynki nie radzę sobie w pracy... nie wyrabiam przez to zmęczenie i czuję że za mało się pracą przejmuję miałam plan udowodnić w pracy że mogę być normalnym wartościowym pracownikiem zanim pójdę na macierzyński a jest ze mną coraz gorzej!!! najchętniej bym od ręki wyszła i nie wróciła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja właśnie mam ten sam problem... Odrosty okropne i strach przed farbowaniem, ale w drugim trymestrze na 100% pójdę farbować, zobaczymy czy wytrzymam jeszcze 6 tygodni.... Jakoś muszę. Samo farbowanie podobno nie jest szkodliwe, bardziej wdychanie tej chemii. Pewnie nic by się nie stało, takie jednorazowe wdychanie... Przecież są fryzjerki, które w ciąży pracują i cały czs wdychają i rodzą zdrowe dzieciaczki :) A może przez skórę jakieś czynniki się dostają... Hmmm ale balejaż nie dotyka skóry. Sama nie wiem, chyba poczekam do 12 tyg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam dziewczyny z tego co czytalam to lepiej ograniczać używanie wszelkich środków chemicznych w czasie ciąży (zwłaszcza do 12 tygodnia ciąży) a jak wasze samopoczucie ?:) ja mam jakies napady raz jestem wesola a raz wszysto mnie denerwuje buuu jak tak dalej bedzie nikt ze mna nie wytrzyma:P:):)czy ktoras z was wie ile kosztuje porod rodzinny???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amelka30-
no własnie farbowanie farbą moze i jest szkodliwe...ale co z szamponami koloryzującymi..ktore nie zawierają amoniaku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×