Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wandela

rozmawiam z nim przez internet od 3 lat

Polecane posty

wandela: wiec tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiale, ze facet sie tak dziwacznie zachowuje. wiec albo w miedzyczasie cos sie w jego zyciu wydarzylo, o czym ty nie wiesz, albo facet byl od poczatku znajomosci mega-nie-szczery. innej opcji nie widze. w zasadzie, to juz dawno powinnas mu napisac: lubie cie bardzo i cenie sobie kontakt z toba, ale cos mi tu w tym wszystkim nie gra. dywagujesz co to niby bedziemy robic jak sie spotkamy, mydlisz mi oczy tym i owym...a minely prawie 3 lata a ty nawet nie chcesz przyslac mi jakiegos jednego zdjecia. pomine juz, ze nie wiem jak sie nazywasz, gdzie mieszkasz i czy naprawde jestes tym za kogo sie podajesz bo to wszystko jest niesprawdzalne. jest ci swiadome, ze ty o mnie wiesz prawie wszystko? czy to wedlug ciebie jest szczere? mysle, ze kazdy zgodzi sie ze mna, ze spotkanie, to juz wyzszy stopien znajomosci niz przeslanie komus zdjecia. jezeli to jest dla ciebie juz takim problemem nie do przeskoczenia, to po co mowisz o tej calej reszcie. twoje zachowanie w stosunku do mnie nie jest fair, i ty to dokladnie wiesz i mysle, ze cie nie dziwi, ze mnie to zaczyna mocno zastanawiac. jezeli ta nasza znajomosc cos dla ciebie znaczy - to prosze o wyjasnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie czytałam całego topiku, nie wiem czy ktoś juz o tym nie pisał, nie mozesz sobie zaistalować skype z kamerką? albo powiedziedzieć ze wjeżdzasz i poprosić o nr tel? a potem o zdjęcie?teraz kazdy tel ma aparat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość de.molka
jak nie czytalas, to nie pisz nie na temat, to wszystko juz bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela
z tego, co piszecie, najbardziej pasuje mi wersja, że w międzyczasie coś się u niego w życiu wydarzyło, że jakaś kobieta - i nie powiedział mi o tym i dlatego nie chce spotkania itd. zresztą nie wiem, nie mogę nad tym się ciągle zastanawiać, bo i tak nic nie wymyślę, przynajmniej na razie. on się nie odzywa, może to i dobrze, bo mi jest łatwiej dzieki temu nie odzywać się do niego. na spokojnie to przemyślę, przeanalizuję i może uda mi się coś wywnioskować i go jakoś "namierzyć", by uzyskać odpowiedź na pytanie - "dlaczego?" na razie nie mam na to sił. jak teraz na to wszystko patrzę z lekiego dystansu, to widzę, że to naprawdę jest bardzo podejrzane. są chwile, że po prostu bym chciała, by było jak dawniej, byśmy rozmawiali itd. bardzo mi tego brakuje, choć wiem, że to bez sensu i sama sobie bym krzywdę zrobiła. zresztą już zrobiłam tak angażując się w tę znajomość. zobaczymy, co będzie. będę pisać tu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gerberek
Szkoda, że dopiero teraz zajrzałam, chociaż przeczuwałam wcześniej, że są tu osoby w takiej sytuacji jak moja. O ile czegoś nie przeoczyłam, to moja *burzliwa)znajomość trwa najdłużej z waszych, bo niedługo minie 5 lat. Nie jest typowo internetowa, bo tak jak \"właśnie ta\", najpierw poznałam go na żywo. Ale młodziutka jeszcze byłam, bo teraz mam 19 lat. Potem były rozmowy na gg, on nalegał na spotkanie, ja się bałam. Spotkaliśmy się przez 5 lat może 5 razy. Zawsze to On bardziej zabiegał o mnie niż ja o Niego. Teraz sytuacja się odwróciła. To ja zabiegałam ostatnio o Jego uwagę i czas, a kiedy nie było reakcji, odpuściłam sobie dalszy kontakt. Wkrótce wyjeżdżam na dobrych parę lat za granicę, więc tym bardziej mi smutno, że znowu się urwało. Myślę, że On postanowił się nie angażować, skoro zaraz mnie tu już nie będzie, a ja odwrotnie. Teraz właśnie poczułam, że chcę się do Niego zbliżyć. Choćby miał być to jeden buziak czy jedno przytulenie, to chciałabym. Póki co cisza jest z obydwu stron. Nie wiem, czy sobie darować i żałować potem, czy może napisać wszystko co myślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela
gerberek - nie wiem, co ci doradzić, jak widzisz, ja sama, choć sporo od ciebie starsza, nie wiem jak postapić. jak ja mogłam dopuścić do takiej sytuacji? nie mam pojęcia. nawet teraz, gdy postanowiłam z nim już nie gadać, gdy siedzę przy kompie, to często otwieram to głupie okienko GG, nie wiem po co. daj spokój dziewczyno - nie chce chlopak ,to nie. ale napisać możesz mu, co myslisz. jak się okazuje, człowiek wcale z wiekiem nie mądrzeje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela
odezwałam się do niego jednak. natychmiast mi odpowiedział. rozmawialiśmy normalnie, jak zwykle, tak jak by nie było tej całej kłótni o zdjęcie i o spotkanie. nie potrafię na razie przestać z nim rozmawawiać, ale może to on przestanie ze mną rozmawiać? ostatnio spotkałam się z innym mężczyzną, którego poznałam przez net 2 tyg. temu. było miło. nie wiem. może dzięki temu jakoś uwolnię się od tej 3-letniej znajomości. tylko dlaczego ciągle mam nadzieję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazynka z miasta
Nie uwolnisz sie, bo jak masz sieuwolnic? Postanowiłaś, że koniec - i nie koniec. Postanowiłas, że zagryziesz wargi - i na ile ci wystarczyło siły woli? A on nie ma żadnego interesu w tym, zeby przestac pisać. Ma swoja rzeczywistość, a jak mu sie nudzi, to zawsze jest taka jedna, co go bedzie zabawiac, jak mu to potrzebne. Nie wiem, dlaczego mu nie napiszesz, ze się w nim zakochałas i chciałabys z nim pójsćna randkę. W końcu gorzej chyba byc nie moze - jakis beznadziejny letarg, gdzie masz swoje potrzeby, a nie jesteś ani w zwiazku, ani solo, bo jednak czujesz siędo niego pr[zywiazana. Bez sensu takie coś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimkaaaa
sama nie jeden raz wplątywałam się w różne wirtualne znajomości... trzeba uważać, takie osoby potrafią świetnie manipulować, popatrz, jak Ciebie \"urobił\" - on wie o Tobie sporo, Ty nawet nie wiesz jak wygląda... postawiłaś sprawę na ostrzu noża, ale i tak wróciłaś, on dobrze wie o tym, że ma przewagę. jakie dane masz o nim? jak się poznaliście? on Cię zaczepił na gg? może teraz powinnaś wykorzystać te rozmowy na to, aby spróbować dowiedzieć się o nim czegoś więcej... trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazynka z miasta
Jakbys była mojakolezanką, to bym ci wlazła na kompa, zablokowała tego typa albo napisała mu sama, żeby spierdalał gdzie pieprz rosnie, a potem bym cie złapała za szmaty i wywlokła na dyskotekę albo na rowery. Młoda kobitka, pewnie ładna, a siedzi jak jakis kret przed komputerem i przez 3 lata liczy na nie wiadomo co z jakims lebiegą, bo ma problem psychiczny i wyrabia jakieś idiotyzmy w sieci, bo nie umie normalnie funkcjonowac miedzy ludźmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimkaaaa
zgadzam się z przedmówczynią, chociaż zawsze łatwo jest być po tej "drugiej stronie". sama niedawno zakończyłam coś podobnego, coś, co nie prowadziło absolutnie do niczego. ale to tylko dzięki temu, że poznałam kogoś nowego, zaczęłam interesować się ludźmi z tej prawdziwej rzeczywistości.. a mój rozmówca? nadal egzystuje w swoim ukochanym wirtualnym świecie, ale to już nie jest, na szczęście, mój problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i po co w sumie caly ten topik? pomozcie, co mam zrobic, jak sie zachowac? tralala, tralala. Teraz wiesz, tylko sama mozesz sobie pomoc. (jak to kiedys ktos pieknie napisal: nawet jesli jego zachowania ja frustruja, to tak szybko z nich nie zrezygnuje...bo nic innego nie ma)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazynka z miasta
W sumie też siezastanawiam, po co ten topik. Tak jakby autorka od nas oczekiwała, ze zrobimy jakis cud i ona przestanie o tym gosciu mysleć. Do tego trzeba odrobiny silnej woli, ale też myślę jak przedmówczyni - ona ma własciwie cos do stracenia, bo poza tą pozal sięboze znajomoscia nie ma chyba nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazynka z miasta
A juz zupełnie nie rozumiem, jak mozna, jak juz się uległo pokusie i zaczęło rozmowę - jak mozna pozwolic, żeby potoczyła sieona tak, jakby nic nie było. Jak mozna, mając w sobie emocje takie jak złość, rozczarowanie, niepewnosć, pisać tak, jakby sie nic nie stało. Jakbym była na kogos wkurzona, to bym najnormalniej nie była w stanie rozmawiac o jakichs filmach czy innych dyrdymałach, dopóki bym nie rozprawiła się z tematem. Autorko, dla własnego dobra - pracuj nad sobą i nad swoją asertywnościa. Bo nawet jakbyś z tym człowiekiem zaczęła sięspotykać - on by wyprawiał co chciał, a ty byś to akceptowała, byle cię nie zostawił. Masz osobowosćofiary i przyciagasz chyba właśnie takie dziwne jednostki, które lubią żyć cudzym kosztem, żerując na ich emocjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też Grażynka
znam osobiście faceta,który ma chyba z 12 nr gg i na każdym jest kim innym(inne imie,lata,miastoitd)Ma dużo czasu,jest emerytem,nie ma działki ani psa i całe jego życie to gg.Jest to człowiek wykształcony,miły,subtelny ,delikatny,inteligentnyi tylko to jedno zboczenie,ktore nie potrafie zrozumiec.aMa żone,ale ona nie wie czemu on tak kocha komputer.NO i ma dziką satysfakcje z tego,że kilka a może kilkanaście kobiet kocha go wirtualnie.Wiem,ze nie spotyka się z żadną,ma ich zdjęcia i nr telefonów i wszystkie dane,ale sam wysyła tylko sygnały z telefonu jako nieznany.Oj potrafi byc miły,błyskotliwy,zazdrosny w zależności od potrzeb,po prostu taka gra.Gdyby to był facet za którego sie podaje nie uwierze,zzzże by sie tak kamuflował.Ja bym natychmiast zrezygnowała z takiej znajomosci,po prostu juz bez słowa tłumaczenia,a on jeżeli ma chociaż do ciebie uczucie sympatii,nawet zwykłego przyzwyczjenia nie pozwolił by ci odejśc.No nie moge pojąc,że są tak naiwne kobiety,miejżesz kobieto troche rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuppppssss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuppppssss
przeczytałam całość...i dał mi ten topik wiele do myślenia....więc nie przejmujcie się tym, ze Wandela byc może nie skorzysta z Waszych rad...może ktoś inny przeczyta i oczy mu się otworzą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waniliowe_niebo
Za to ja Cię wandelo, rozumiem. Wiem co czujesz i jak to jest. Jak silna jest pokusa, perspektywa tego, że jeszcze raz może być normalnie .. Szczęścia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaabbbbccccddddeeee
wandela-co tam u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela się obraziła
ze nie usłyszała tego co by chciała,nie chce znac prawdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela
witam, nie obraziłam się :) zaczęłam tu pisać, by nabrać dystansu do swojej sytuacji i usłyszeć opinie innych osób. bardzo za nie dziękuję, pomogły mi. dlaczego miałabym się obrażać? to wszystko, co tu pisaliście, myślałam już wcześniej, więc nie są to dla mnie jakieś szokjące stwierdzenia, które mogłyby mnie zaboleć, usłyszałam brutalną prawdę? i dobrze. sama wiem, że to jest idiotyczne. to tak jak z nałogiem - palisz papierosy, choć wszyscy ci mówią, że to ci szkodzi. próbujesz rzucić? czujesz się wtedy okropnie. ja również chciałam przestać z nim gadać, odzywczaić się. czułam się strasznie, strasznie!!! rozmawiam z nim nadal, ale rzadziej i to nie jest tak, że nie będę gadać o spotkaniu, o zdjęciu. oczywiście, że będę. ale czuję, że to nic nie da. mój obecny pomysł polega na tym, by stopniowo wygaszać znajomość, coraz mniej, coraz rzadziej gadać. nie wiem, czy to dobry pomysł, ale spróbuję. poza tym nie jest tak, że nie mam innego życia. mam pracę, która mnie pochłania, rodzinę. a że życie osobiste mi się nie układało? zawiodłam się tyle razy? stąd się wzięła własnie ta znajomość na gg - dobrze wiem, że to jest "zamiast". owszem liczyłam, że się z nim spotkam, że coś z tego będzie. ale cóż, przecież nie zmuszę go do niczego. jak już pisałam, w czasie rozmów z nim byłam w związkach, jeden nawet wydawał się poważny, ale.... niestety trafiam na samych dupków chyba. tego wątku nie będę tu rozwijać, bo nie o to chodzi. samo pisanie tego tutaj do was, pomaga mi wziąć się w garść. mam adoratorów różnych itd, ale jakoś nie potrafię zaufać. kilka dni temu spotkałam się z panem poznanym na gg własnie niedawno. było miło, on jest bardzo zainteresowany kontynuowaniem tej znajomości. a ja? zobaczymy, może? bez pośpiechu. może uda się, aby ta moja trzyletnia znajomość była tylko przyjaźnią taką. a może umrze śmiercią naturalną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aja tam
dobrze Grazynko mówisz !! ja skorzystam z twoich rad , przydadza mi się , bo jestem w podobnej sytuacji , choć tylko rozmawiam z nim przez net od kilku miesięcy, manipulant jeden sie znalazł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela
jakie mam BMI??? aż z wrażenia obliczyłam - mam 24, ale że co? chodzi ci czy jestem gruba i brzydka? nie jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motorniczy z koluszek
NO, czyli już wiadomo dlaczego sie nie chce spotkać. Twierdzisz, że mógł cię widzieć. Może tu jest problem? Może mu się nie spodobałaś. Po co szukacie odpowiedzi tam gdzie ich nie ma. Włóżcie między bajki te tezy o kalectwie, żonie i innych duperelach. Faceci lecą na atrakcyjne babki. Pewnie nie byłaś w jego typie. Do gadki przez neta wyglad nie jet potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też Grażynka
oj motorniczy na pewno nie o to chodzi-bzdura!.Wandelo wg mnie tylko ostre cięcie może cos zmienic-jeżeli ma jakiekolwiek ciepłe uczucia wobec ciebie to nagłe zamilknięcie z twojej strony mogło by go poruszyc i .......cisza z jego strony z kolei znaczyła by,że to kompletny dupek i naprawde szkoda czasu na niego.Oczywiście zrobisz jak uważasz-powodzenia!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam teraz pytanie natury czysto \"technicznej\": jak sie niby poznaje kogos na gg? Wyobrazam sobie poznac kogos na czacie czy na forum, czy na jakims portalu randkowym, a potem przejsc na rozmowy na gg, ale juz nie raz czytalam tutaj \"poznalam go na gg\" Dziekuje z gory za odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandela
laVita - otóż u mnie wyglądało to tak, że byłam dostępna na GG i odezwał się do mnie nieznajomy. normalnie - cześć i coś tam, miło i zwyczajnie. sprawdziłam najpierw w katalogu publicznym, bo myślałam, że to ktoś znajomy, kogo nie mam na liście. podane było imię, wiek i miasto. ja również miałam w swoich danych w GG podane imię wiek i miasto (teraz już nie mam). zwyczajna rozmowa, ale jakoś tak dobrze nam się rozmawiało. ja musiałam już kończyć, więc on spytał, czy może się jeszcze kiedyś odezwać. powiedziałam, że chyba tak. za jakieś dwa tyg. odezwał się i tak się zaczęły nasze rozmowy (teraz ani on, ani ja nie mamy żadnych danych w GG, tylko numer, tzn. ja mam imię). nigdy przedtem w ten sposób nie zawierałam znajomości. ostatnio jedynie ten facet, co się z nim spotkałam niedawno, zagadał do mnie, ale ja myślałam, że to kolega z pracy, bo na innnym kompie nie miałam całej listy) ale on się zaraz przedstawił, podał wiek i zaproponował, bym obejrzała jego profil na Naszej Klasie, jeśli mam - żebym wiedziała, z kim rozmawiam, tak powiedział. i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki za odpowiedz. ja tez mam od wielu, wielu lat GG, ale jeszcze nigdy nic takiego mi sie nie zdarzylo. moze to faktycznie kwestia danych, ktore o sobie wpisujemy. niektorzy ida tropem jakiegos miasta i odpowiedniego wieku, bo moze na powaznie kogos szukaja. moze to tez nie przypadek, ze trafiamy wlasnie na te osobe, a nie inna. moze to wlasnie ta osoba ma spelnic w naszym zyciu konkretna role...i odejsc...badz zostac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×