Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

nataliuś

razem weselej c.d

Polecane posty

Kurcze Dziewczyny, ale mnie stres chwycil... Az dostalam skretu kiszek i latam ciagle do kibelka - czuje sie jak przed obrona magisterki, albo innym waznym egzaminem - co to bedzie pojutrze rano:-)))) I tak dlugo trzymalam sie bez panikowania. Magdaleena - pewnie mialas ZZO skoro kazali Ci lezec tyle godzin prawda? Ja bede miec narkoze i po kilku godzinach beda mnie stawiac na nogi. Boje sie samej narkozy i operacji. Kochane jestescie, ze bedziecie za nas trzymac:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malina-trzymamy kciuki Banmon-tak w koncu sie udalo jestem w 16 tygodniu Jeszcze raz gratuluje mamusiom Trzymajcie sie cieplutko caly czas was czytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam piątkowo! I jeszcze 2 w 1! magdaleena --- cieszę się, że już jesteś w domku! Widziałam małego Emilka i powiem Ci że jest po prostu przesłodki! Nie mogę się na niego napatrzeć :-) i co chwilę zaglądam na NK. No i zazdroszczę Ci, że masz go już przy sobie. malinka --- kochana Ty moja trzymam kciukasy za Ciebie bardzo mocno - nawet sześć, bo zaangażowałam do tego mojego męża i synka - wprawdzie jeszcze w brzuchu, ale jego kciuki mają magiczną moc i wszystko się udaje - wiem co piszę :-D nikola --- no to gratuluję! Jakoś tak mi umknęła wiadomość, że jesteś w ciąży - sama nie wiem dlaczego. Ale mimo to bardzo się cieszę z Twojego szczęścia :-) ciasteczko --- nie martw się, że dzidziuś ułożony jest pośladkowo - maluchy są takie sprytne, że przed samym porodem mogą zmienić pozycję. A co do płci to masz jeszcze czas, a jak bąbel nie będzie się chciał ujawnić to będziesz miała niespodziankę :-) Ja też długo nie znałam płci ale w sumie to nie chciałam znać i się nie dopytywałam. Dobra, na razie uciekam, bo mam trochę spraw do załatwienia. Postaram się zajrzeć jeszcze wieczorkiem. Pa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Kobitki:-)))) Co tam u Was? Ja zaliczylam dzisiaj spacer z mezem, poszlismy na sniadanie do fajnej knajpki, kilka miesiecy temu, po sniadaniu w tym miejscu zrobilam test ciazawy z pozytywnym wynikiem. nawet tego nie zaplanowalismy, nagle jedzac tosty przypomnielismy sobie ten dzien:-) Dzisiaj nawet przespalam cala noc bez wstawania, tzn zasnelam okolo 4 nad ranem, ale u mnie to ostatnio normalka. Mam ochote sie przespac, ale lepiej nie, b wieczorem musze zasnac o przyzwoitej porze, jutro o 8 rano pobudka, prysznic i o 9 bedziemy musieli wyjechac z domu. Magdaleena - jesli tu dzisiaj zagladniesz, napisz mi kochanw kiedy zaczelas karmic po CC. Mialas od razu mleko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malinka - ja dostałam Małego dopiero na trzecią dobę u mleka nie miałam ani grama. Musieliśmy je sobie wywalczyć. Teraz mam nadmiar, ale że Mały poranił mi strasznie piersi to ciągnął mleczko z krwią, a potem z tą krwią mu się ulewało. Położna poradziła zastosować jednak kapturek, żeby powalczyć. I tak na jedną piers go nakładam, druga jest mniej poraniona to nie. Ale Emil się chyba przyzwyczaja do tego kapturka i nie chce łapać samej piersi wygodniś. Mi normalnie cycochy rozwala z bólu, ale nadal walczę. Dla mojego Ssaczka słodziaczka warto. Zmykam! Buziaki dla wszystkich, a za Ciebie trzymam kciuki jutro :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malina trzymamy za Was kciukasy jutro:):):)Oby wszystko poszli jak po masle:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mogę już chyba pogratulować wam Malinka :) bo pewnie już w trójeczkę patrzycie na świat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie, Malina pewnie juz trzyma malenstwo w ramionach:) Gratulacje:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj wieczorkiem Malinka pisała, że jest już z Meliską i że wszystko w porządku. A ja wylądowałam w nocy na pogotowiu, bo miałam temp. powyżej 39 stopni. Mam połogowe zapalenie sutka i nie wiem co będzie z moim karmieniem cycem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla nas wszystkich z okazji Dnia Kobiet wszystkiego najlepszego :-) Bardzo się cieszę że Meliska jest już z Maliną i że wszystko jest dobrze! Teraz czekam na relacje Malinko :-) Magdaleenka a jak u Ciebie sytuacja z sutkiem? Poprawiło się coś? Mam nadzieję, że już jest lepiej. A ja nadal z młodym w środku... Ma jeszcze 10 dni do terminu, ale już mógłby wyjść. Tak go cały czas namawiam i zapraszam na tą stronę brzucha ale on niewiele sobie z tego robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Dziewczyny, Jestesmy juz w domu, czujemy sie bardzo dobrze. Juz w 6 godzin po cesarce "smigalam" po korytarzu. Melisa jest cudowna, piekna i grzeczniutka. Jedyny problem jaki z nia mam to to, ze nie chce sie obudzic na jedzenie. Mam juz mleko, ale nie jest go na tyle, aby mogla sie wystarczajaco najesc, wiec dojada mlekiem modyfikowanym. na szczescie ladnie ssie..gdy tylko uda mi sie ja obudzic. Napisze cos wiecej, gdy tylko zainstalujemy sie w domu i jakos zorganizujemy. Bardzo dziekuje za tzrymanie kciukow - pomoglo:-)))) Buzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ej babki co sie nie odzywacie??? Nie wierze, ze jestescie bardziej zajete niz ja:-))))) Jestem ciekawa co u Was. U nas wszystko dobrze, jutro mamy kontrole lekarska, sprawdza jak z zoltaczka i porobia rozne badania Melisce. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, od dzisiaj juz nie dokarmiam Malej, mleka mam calkiem sporo i tylko modle se, zeby nie dostac jakiegos zapalenie jak Magdaleena. - MAGDA JAK SIE CZUJESZ???? Jesli chodzi o karmienie, to rzeczywiscie poczatki sa bolesne, jednak jak mowila Fisiowna lanolina pomaga. Jak juz bedziecie karmily, to koniecznie zaopatrzcie sie w taki krem. Zmykam na drzemke, moze uda mi sie zasnac:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej:) Ja malo sie odzywam, bo mala moglaby non stop wisiec na cycku albo spac (oczywiscie najlepiej w ramionach mamy). Jak ja odkladam do lozeczka zlbo wozka to po 10 minutach juz ma otwarte oczka. No ale teraz owinelam ja w rozek i jakos spi. Kregoslup mi troche siada od tego ciaglego noszenia i schylania sie do lozeczka. A no i niewyspana jestem ciut. Mala budzi sie srednio co 2 godziny na karmienie w nocy. Na poczatku potrafila przespac ladnie 4 godziny, raz nawet 6 i nie wiem czemu teraz tak czesto sie budzi. No fakt w nocy ssie mniej bo chwila i juz zasypia, chociaz dmucham, glaskam brode, nic nie pomaga. A w nocy nie chce jej rozbierac i znow ubierac bo to sie chyba mija z celem. Chociaz chcialabym zeby jadla wiecej w nocy. Powoli przyzwyczaja sie do kapieli, juz nie placze caly czas tylko jak ja wyciagam z wody - zimno jej. Ale dalej nie lubi jak ja ubieram na spacer. Placz i protesty:) a jak tylko wyjade z domu juz spi. Moja mama jak jej opowiadam o naszych perypetiach mowi, ze skora zdjeta ze mnie. Ponoc bylam taka sama:) Malina to szybko doszlas do siebie:) slyszalam, ze po cesarce jest ciezko i generalnie gorzej sie regenerujesz niz po sn, a tu prosze:) Ale Meliska miala sporo wloskow jak sie urodzila:) W piatek przylatuje moj braciszek to w koncu bede mogla troche ogarnac w domu. Porazka poprostu. Nie mam czasu zeby jakos posprzatac. Jak jest za glosno to mala od razu sie budzi, a jak nie spi to "mamo nos mnie, spiewaj i daj cyca" No nic kobietki. Korzystajac z tego, ze mala spi ja tez sobie odpoczne. Piszcie babolki co u Was:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie nadal 39 stopni i ogromny ból. Aż się odechciewa wszystkiego. Dziewczyny co to za maść? Sama lanolina, czy to jest coś z dodatkiem lanoliny? Mały co prawda caly czas tylko na butli :( Ale ja cały czas się łudzę, że coś z tego jeszcze się uda uratować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Magdalenko - ja mam masc z firmy Ziaja. Kup ja koniecznie. Jak zapytasz w aptece to na pewno zaoferuja Ci rozne rodzaje masci z lanoliny przeznaczonej do pielegnacji sutkow w czasie karmienia. Na prawde na mnie te masci czynia cuda. Juz mialam sutki pokryte strupkami i doslownie po jednej aplikacji wszystko zniknelo. Teraz boli tylko pierwsze zassanie, a potem juz leci. Strasznie Ci wspolczuje, moja mama miala zapalenie sutka i wspomina to jako jeden z najgorszych boli w zyciu:-( Trzymaj sie i po wyleczeniu probuj dalej karmic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny! Ja jeszcze z Wojtusiem w brzuchu... Już mi się zaczyna dłużyc, ale dziś idę do lekarza, to może powie mi jakąś dobrą nowinę, że coś zaczyna się dziać. Mam taką nadzieję, chociaż objawów nadal brak... Czasami pobolewa mnie brzuch takim bólem miesiączkowym i od czasu do czasu przeszyje mnie ból kręgosłupa, ale to tak mało zauważalnie. Idę gotować obiad, chociaż w ogóle nie mam natchnienia. A jeszcze pytanie: dziewczyny ile kilo ubyło Wam po porodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Dziewczyny, Melisa wlasnie spi, wiec mam czas dla siebie. Widze, ze na naszym forum pustki... Greenko - juz nie moge sie doczekac Twojej dzidzi:-) Ja juz bedziesz miala Wojtusia przy sobie, to oszalejesz z e szczescia i milosci. Ja nawet nie potrafir pisac tego slowami...a balam sie czy bede umiala kochac swoje dziecko jak prawdziwa matka. Magdaleeno - mam nadzieje, ze zdrowiejesz. Jak Twoj Emilek? Chcialam zapytac Ciebie i Fisiowna czy Wasze dzieciaczki mialy zoltaczke. Moja Melisa ma, ale narazie lekarz mowi, ze jest na normalnym poziomie. Jutro idziemy znow pobrac krew ze stopki i skontrolowac czy wszystko w porzadku. Jesli poziom przekroczy gorna granice, to bedzie musiala polezec pod lampami, ale mam nadzieje, ze nas to ominie. Jeszcze mam jedno pytanie. ile jedza Wasze pociechy? Moja czasami potrafi zjesc bardzo duzo, ssie 30 minut cycka, potem wypija 30 ml bebilonu ( zalecenie lekarza w zw. z ta zoltaczka) i potem znow na cycku. Mleka mam sporo, wiec wiem, ze nie ssie na prozno. Czasami jednak possie 15 minut i ma dosyc. Ciagle zastanawiam sie czy wystarczajaco duzo je. Na ostatnim wazeniu miala nawet 10 gr wiecej niz przy urodzeniu, ale i tak czasami sie martwie, bo wydaje mi sie, ze takie 15 minut ssania to nic. Jak to u Was wyglada? Ciezaroweczki a co u Was? jak sie czujecie? Juz niedlugo bedziecie szczesliwymi mamusiami:-))Piszcie dalej co u Was:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny wróciłam właśnie od ginki i jestem niepocieszona... Mój łobuz wcale się do nas nie wybiera :-( Zbadała mnie i powiedziała, że nic się nie dzieje: szyjka długaśna i szczelnie zamknięta. Wprawdzie wszystko się może zmienić w trakcie jednej godziny, ale na razie nic na to nie wskazuje. Gdyby nadal nic się nie działo to 16.03.(dzień przed terminem) mam się zgłosić do szpitala na ktg i wtedy ona sprawdzi czy coś się ruszyło. Teraz nawet gdyby podała mi kroplówkę to nic to nie przyspieszy bo tylko skurcze mi się rozpoczną a szyjka nadal będzie "niedojrzała". No i co ja mam teraz robić? Tylko czekać ale to już takie męczące... No dobra idę trochę popłakać w poduszkę to może mi przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Malina moja Sonia miala zoltaczke, ale bardzo, bardzo lagodna. Co do jedzenia. Polozna mi powiedziala, ze powinnam ja karmic co 4 godziny po 20 minut. Chyba zwariowala. Mala potrafi sie domagac co godzine, potrafi ssac nawet 40-50 minut, ale zdarzaja sie tez i 5 minutowe ssania, po ktorych poprostu sie odrywa i nie chce. Polozna tez nie kazala wybudzac na jedzenie, mowiac ze jak bedzie glodna to sama sie obudzi. Mysle, ze dopoki ladnie przybiera na wadze nie ma sie co martwic. Powiem Wam, ze jak patrze na nia to zalewa mnie taka fala uczuc, ze czasem sie poplacze. Ech:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fisiowna, no to mnie uspkoilas:-) Moja tez czsami moze ssac 5 minut, a czasami 40. Jutro idziemy do lekarza, mam nadzieje, ze z zoltaczka wszystko OK. Troche sie tym stresuje, no ale nie mam nistety wplywu na rozwoj sytuacji. Pielegniarka mi powiedziala, ze jedyne co moge robic to karmic ja jak najczesciej i mimo, ze mam pokarm, to pierwszy tydzien mam troszke ja dokarmiac modyfikowanym. Wiesz jesli chodzi o to rozczulanie sie, to ja mam tak samo. Nie potrafie tego nawet pisac slowami, tylko dziekuje Panu Bogu, ze dal nam taki cud.... Greenka - tylko mi nie placz!!! Malutki czeka na tatusia i musi jeszcze najwyrazniej troszke dojrzec:-) Bedziesz jeszcze wspominac te ostatnie dni...pomysl, ze juz tak niedlugo bedziesz go miec w brzuszku. Zmykam dziewczyny pod prysznic i potem do lozka, moze sie przespie, bo potem pewnie bedzie maly koncert i karmienie:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny pamiętam ze szkoły rodzenia jak położna nam mówiła, że jeśli maluszek ssie pierś króciutko to znaczy, że mu się po prostu chciało pić a nie jeść i że to jest całkiem normalne, bo dzieciaczki karmione piersią nie muszą być dopajane. Mi dzisiaj nastrój się trochę poprawił, ale nie do końca. Muszę trochę "pomedytować" to może mi przejdzie. Piszcie co u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam, ale nie mam czasu na pisanie ostatnio. Teraz też tylko na sekundę, bo Emilek jakiś niespokojny od rana, nie chce spac i co chwile popłakuje, a ja nie wiem o co mu chodzi. Greenka- wiem, że już Ci ciężko, ale ciesz się tymi ostatnimi chwilami, bo mi już strasznie brakuje brzuszka u w ogóle tego ciązowego stanu. Ot, taka tęsknota się włączyła! Co do kilogramów to mi ubyło dopiero 10! Długa droga przede mną, ale szczerze mówiąc nie doszłam jeszcze do formy (bo ciągle coś) i dopiero teraz zaczynam więcej się ruszać! Buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczyny, jest u mnie od wczoraj moja mama, wiec nie mam czasu na internet. Jak Wam idzie z brzuszkami i Malenstwami?? U nas wszystko dobrze, zoltaczka spada:-) Malutka jest kochana, wlasnie wykapana spi w lozeczku. Ogolnie malo placze, duzo spi i oglada swia swoini malenkimi oczkami. Gdy jest najedzona i szczsliwa, to sie usmiecha. Wiem, ze to niekontrolowane odruchy, ale jest wtedy boska. Dzisiaj nawet smila sie na glos:-))) Juz jej nie dokarmiam butelka i "jedziemy" tylko na cycuszku. Dobra zmykam, bo dala glosik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej. U mnie z kolei jest moj braciszek. Z miejsca zakochany w siostrzenicy:) teraz wlasnie pojechal z mala i moim M na spacer a ja wreszcie moglam troche posprzatac w domu bo juz zaczynalo mnie to irytowac. Malina moja mala tez sie usmiecha szczegolnie po jedzeniu:) czytalam ze niektorzy nazywaja to "usmiechem do aniolkow" kiedy dziecko jest najedzone i szczesliwe. I wydaje z siebie coraz wiecej odglosow. Placze czasem, jak jest glodna szczegolnie. Zaczyna tez wiecej spac w nocy i przyzwyczaila sie do wody:) Ale nie lubi ubierania na spacer. Kupilam jej wczoraj karuzele nad wozek. Zainteresowanie owszem, ale na pierwszym miejscu nadal wszelkie lampy i zyrandole. Wszystko co swieci i jest jasne:) Pozdrawiam Was kobietki i odzywajcie sie bo cos kulejemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej 🌼 jakoś cicho ostatnio na naszym topiku... :( ja ostatnio zaczełam czuć ruchy jednego z bliźniaków no i oczywiście zaczeło się myślenie dlaczego nie czuje ruchów tego drugiego. Do gin ide dopiero w przyszły poniedziałek do tego czasu pewnie osiwieje..... Trzymajcie się cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny! Melduję się nadal 2 w 1... Mój Bąbel nie bardzo chce na ten świat. Byłam dziś w szpitalu na ktg. Podczas godzinnej "sesji" skurcze dwa razy osiągnęły siłę ok. 50% ale ja ich w ogóle nie czułam. Większość czasu wahały się między 20 a 40% i moja pani doktor stwierdziła, że mogę zostać w szpitalu i czekać na rozwój wydarzeń a jeśli chcę to mogę jechać do domu i wrócić jak się coś zacznie dziać a najpóźniej w następny poniedziałek. No więc wróciłam do domu. Po co mam czekać w szpitalu jak mogę to samo robić w domu. No i czekam. Postaram się nie zwariować do poniedziałku. A co u Was dziewczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Dziewczynki:-) U nas wszystko dobrze. Melisa nakarmiona spi sobie smacznie. Dzisiaj mielismy kupowac wozek, w piatek przed porodem wybralam sobie wybralam model i moj maz pojechal go dzisiaj odebrac. Niestety w zwiazku z nadejsciem wiosny wozki podrozaly o 200 zlotych. Moj ukochany wkurzyl sie na goscia ze sklepu i wyszedl bez wozka. Jestem wkurzna:-( Wczoraj bylismy z Mala u okulisty, bo dostala zakarzenia oczka. ropialo jej leko od kilku dni i niestety sol fizjologiczna nie pomogla. Teraz stosujemy kropelki antybakteryjne i juz wszystko wraca do normy. Magdus co sie dzieje? Dlaczego masz zly humor? Staraj sie temu nie poddawac, tyle sie mowi o depresji poporodowej. Dzieki Bogu mnie to chyba juz nie dotknie, choc tez jestem po porodzie bardzo wrazliwa...no i niewyspana. Dorotko - nic sie nie stresuj. Przeciez maluszki mimo wszystko rozwijaja sie osobno. Pewnie niedlugo bedziesz czula juz podwojne kopniaczki:-) Greeneczko - zaciskaj zeby:-) Juz bardzo niedlugo urodzisz. Zatesknisz jeszcze za przespanymi nocami:-))))) Moja Melisa w sumie w nocy narazie nie placze, ale budzi sie na cucyszka dosyc czesto. Na dodatek jestem przewrazliwiona i reaguje obudzeniem na kazdy jej jek i sapniecie. Ide sie zdrzemnac..jesli mi sie uda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki Co tam u Was ciekawego? Jak nasze forumowe dzieciaczki się spisują? Grzeczne są? Bo mój Wojtas cały czas uparcie czeka wiosny... a że przyszły tydzień ma być już ocieplenie, to i dzieciaczek pewnie do nas zawita - razem z pierwszymi bocianami :-) :-) :-) Brzuszki a co u Was? Tak jakoś mało piszecie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×