Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Salix

Pogaduszki samotnych czterdziestolatków...

Polecane posty

Sylwia miałam nie zostawić na Tobie suchej nitki ale ...... cholera fajna laska z Ciebie. Nie mam sie czego przyczepić ( a szkoda :) ) . Uwierz mi To nie Twoja wina, ze Mariusz nie chce , nie ma sie czego wstydzić. To jego kompleksy. A Twój uśmiech mówi mi , że gramy w tej samej drużynie. :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny Sylwia - często się kłóciłam z córką, obie jesteśmy impulsywne. Zawsze jednak zwycięża więź matka - córka. Trzymaj się. Miałam wczoraj smutny dzień, byłam sama i chciałam sobie popłakać a tu nic. Nie potrafię płakać nad sobą.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie. Koniec smutasów. Rozumiem jeden dzień, no dwa ale już dość. :) :) Zaczyna się nowy tydzień, nowy miesiąc , głowy do góry . Dbajcie o swoje córki i kontakty z nimi - to jest piękne później. :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
Witajcie Dobrze że już się skończył ten weekend. Był staszny. Pikok Dziękuję za dobre słowo. Moja córka ma 16 lat, najgorszy wiek, a i ja nie jestem łatwa w pożyciu. Mam trudny charakter, jestem uparta i zasadnicza. Dziś mogę się przyznać że chyba sama rozkręciłam tę awanterę. Salix Może kilka rad jak postepować z nastolatką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to faktycznie , jest to jeszcze bardzo głupi wiek. Współczuję. Ale przed wszystkim i tak nie uchronisz. U mnie to jakoś łagodnie przeszło. Nie miałam z nią kłopotów. Ale też byłam bardzo tolerancyjna :) To wszystko zależy i od tego jakie macie układy i od tego w jakim towarzystwie się obraca. A powiem jeszcze , że nie przerabiałam gimnazjum , złapali się na 8 klasową podstawówkę i to chyba też ma wpływ. Dużo wytrwałości życzę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia - u mnie trochę nietypowa sytuacja była bo córka wychowywała się bez ojca od dwulatki. Miała tylko mnie. Nie uniknęłam niestety wielu błędów wychowawczych, byłam tyranem domowym bo bardzo się o nią bałam. W okresie gimnazjum kręciło się koło niej podejrzane towarzystwo. Nie miałam w nikim oparcia, wiedziałam, że kiedy wciągnie ją coś złego to może być bardzo źle. Do znudzenia tłumaczyłam, dlaczego tak bardzo się o nią boję, jak łatwo wykonać krok z którego czasem nie ma odwrotu. Perfidnie wyśmiewałam to towarzycho które za nią chodziło. Byłam wredna! Przestała z nimi wychodzić dla świętego spokoju, nie chciała w domu awantur a może też nie chciała mnie martwić. Dość szybko na szczęście to minęło. Teraz to są kłótnie dwóch dorosłych kobiet w jednym domu, bardzo podobne do kłótni starych dobrych małżeństw;) pikok - smuteczki przychodzą i odchodzą:) Czeremchówka dobra na jesienne wieczory. Degustuję po naparsteczku. Wyszła odrobinę za słodka:( Ciekawe kiedy w końcu uda się nam spotkać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Salix - Ty już chyba mozesz być spokojna o córkę. Sylwia dopiero zaczyna.........drogę przez mękę :) :) Smuteczki, tak wiele ich jest, czasem wpadam w wir roboty, żeby nie myśleć , tak jest lepiej. :( Salix spójrz na grafik i powiedz, kiedy mozesz zawitać do stolicy :) . Ja się dostosuję. Pójdziemy na spacer i na grzane wino, ewentualnie wypijemy je u mnie na działce , w tym tygodniu mam mieć zrobione ścianki na tarasie - nie będzie wiało, wino też jest gdzie podgrzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
Witam dziewczynki Dzięki za słowa otuchy. "Droga przez mękę":), ale tak właśnie jest. czasami wydaje mi się że moja córka już mnie nie potrzebuje. Salix U mnie jest inaczej, moja córka miała pełną rodzinę do 14 roku życia. Teraz jestem ja, ona, jej tato i jego przyjaciółka, Z czego ja i córka jesteśmy same. Każda z osobna. Jakoś nie mogę poskładać swojego życia, pogodzić się z tym co się stało. I moja córka za to płaci. Wiem i mam tego swiadomośc, ale bywają takie dni jak wczoraj że tracę nad sobą kontrolę. Jakoś to wszystko mnie przerasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia - ona jest w trudniejszej sytuacji. Sorry ale taka jest prawda. :( Musisz ją zaakceptować taką jaka jest. A uwierz mi jest bardzo zagubiona, ale nigdny i za żadne skarby świata nie przyzna się do tego. :( Będzie się stawiać , będzie pyskować i jeszcze wiele gorzkich słów mozesz usłyszeć. Czasem to my musimy przeprosić pierwsze. I mów jej często , że ją kochasz, naucz ją tego . Że kochasz nawet, gdy się kłócicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zimno dzisiaj, pikok narobiłaś mi ochoty na grzane wino. Jednak po takim winku to chyba od razu pod kołdrę bo świetnie rozgrzewa. Moja twarz przypomina wtedy pięknie rozkwitłą piwonię;) Sylwia - też chcę fotkę! malgorzatahelena@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuza masz synów - ja też mam jednego . Czy to łatwiejsze w wychowaniu ? Cholera wie, mój nie bardzo, nie udało mi się:(. Ty chyba masz dobre relacje ze swoimi , tak to przynajmniej odbieram. Miłego dnia dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A po za tym Zuza czekają Cię dwie "córki " - synowe. Uch - to moze być gorsze niż jedna własna :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
Witajcie dziewczynki Co do relacji teściowa-synowa to ja mam bardzo dobre doświadczenia, nawet teraz kiedy już moja teściowa nie jest moją teściową. Bardzo ją kocham i sznuję, w trudnym dla mnie czasie tylko ona, ze strony rodziny byłego męża, podała mi rękę. Reszta udawała że wszystko jest ok, tylko bratowa im się zmieniła. Tyle na ten temat. Życzę wam miłego dnia, trzymajcie się cieplutko. W Warszawie zimno, chyba 12 stopni na minusie:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to zawsze mówię do mojej córki , że nie ważne jakiego bedzie miała męża ale jaką ON teściową. A jemu powtarzam ,że ma ją szanować bo druga taka teściowa mu się trafi :) :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :-) Hm, "nasza Kaska" jest mila dziewczyna, do tego ladna i inteligentna :-D Mysle, ze jak zostanie na dluzej w zyciu mojego syna, nasze relacje beda tak samo satysfakcjonujace, jak do tej pory ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość booogusia
Hej Dziewczyny, od ponad tygodnia jestem chora, kiwam, cieknie mi z nosa i w ogóle jest niezbyt dobrze. Wpadłam tylko na chwilkę żeby Wam powiedzieć że jeszcze żyję i uciekam, bo nie chcę Was zarazić nie wiadomo czym. Biorę tabletki i maszeruję znów do łóżeczka. Papapa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
Booogusia Zdrowiej dziewczyno. Dziewczęta Ja będę miała zięcia. Jestem matką jedynaczki, więc nie bedę się wypowiadać. Dobranoc P.S. Stosunki z córką wróciły do normy.:)Od razu mi lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Założylam słuchawki na uszy, puściłam ballady rockowe na ful i próbuję odreagować, nie płakać, dać sobie radę z tym co próbuje się wymknąć z serca. Wybaczcie, muszę pisać . Muszę zacementować swoją skorupę bo coś mi się ostatnio za bardzo rozpuszcza. :) Wiem, że tak już będzie do samych świąt, k. mać .. jak sobie z tym poradzić? im jestem starsza tym jest trudniej . Mam ochotę zniknąć .....Ale , nie umiem skrzywdzić tych którzy na mnie liczą. A kimże ja jestem? Marną istotą , nic nie wartą , nie umiałam nawet ..........nadal nie umiem. Jutro będzie już dobrze. A teraz skatuję się muzyką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pikok - no trzeba coś z tym zrobić. Miewam podobne nastroje. Ktoś mi poradził aby sobie popłakać, cóż kiedy nie potrafię. Sylwia - dzięki za foto, dziewczyny mają rację. Ciepła, seksowna kobietka z Ciebie. Dziewczyny, miłego dnia, pomimo paskudnej pogody.🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandanka
Witam! Czy mogę się na moment przytulić do Was moje Panie? Przez przypadek trafiłam na tytuł i temat mnie zainteresował. Chciałam tylko napisać dwa słowa w sprawie depresji..jesiennych czy nie...ale dołków. Właśnie od ponad trzech miesięcy walczę sama ze sobą i wygrywam... nauczyłam się zwalczać dołki i nie dopuszczać do ich powstawania, duszę je w zalążku. Wcześniej jakieś dwa lata temu, sama bez psychiatrów czy też prochów wygrzebałam się z kilkumiesięcznego odrętwienia... zwanego depresją. Nie uważam się za fachowca, ale chętnie służę swoim doświadczeniem w tej sprawie. Pewnie każdemu pomaga coś innego, ale generalnie my kobiety często potrafimy stawić czoło poważnym przeciwnościom życiowym, by potem pozwolić powalić się drobiazgom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wandanka A dlaczego na moment ? Zostań z nami, tak jak Zuza napisała tu nie zawsze jest tak smutno :) Ja ze swoimi smutkami też walczę i daję radę, odcinam przy samej d....Tylko czasem ta moja zaszyta kieszonka popuszcza i jest mi lżej jak wywalę to z siebie. Zaraz potem wracam do rzeczywistości :) Czyżby zima zawitała ? a jak u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cieszę się, że mogę się ,,przytulić"...trochę Was poczytałam i wiem, że nie jest smutno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie..czyli na dolnym śląsku rano była zima, a teraz listopad znowu... z okna mam widok na smutne łyse drzewa i ten brak słońca... rekompensuję muzyczką i ciepłą herbatką. Skoro mogę pobyć z Wami może się przedstawię. Mam 42 lata. Dorosłą córkę wydaną za mąż..są bardzo daleko...baaaaardzo za kręgiem polarnym wrócą latem. Dwoje dzieci jeszcze ,,problematycznych" w domu 13 i 15 lat. Jestem wdową.... od dwóch lat mieszkam z kimś...może będzie to na dłużej może nie się okaże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wandanka Jak najbardziej pasujesz do naszego grona "poparańców":) :) Szybko zostałaś teściową :) Wczoraj akurat o tym rozmawiałyśmy. A te "problematyczne" to jakiej płci? Pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
Witam dziewczęta Cześć Wandanka, pasujesz do nas jak "ulał":). W stolicy śniegu niema , ale zimno i wietrzno. Po kryjomu podejrzewam że jakiś chłop cię powiesił. Moja babcia mówiła że jak mocno wieje, to się jakiś chłop powiesił. Może wyjdę z pracy wcześniej, o 14.30 odcinają nam wodę. same powiedzcie: jak może funkcjonować ministerstwo bez wody? No nie można. Wandanka Mam córkę w wieku 16 lat. Powiem Ci, nie jest łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia Ministerstwo bez wody ???????????? niedopuszczalne :) kto to wogóle wymyślił. Trzeba powołać komisję śledczą :) :) A moze to sabotaż :) Sylwia przyznaj się - maczałaś w tym palce? zeby wcześniej wyjść :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
Pikok Oczywiście że maczałam paluszki w tym procederze, nawet dwadzieścia paluszków. Dziesięć u rąk i dziesięć u nóg. :) Co nie zmienia faktu że stoję już w bloczkach startowych.:) Ztej okazji usmażę dziś placków ziemniaczanych i ugotuję zupę pieczarkową:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwia7220
witam dziewczęta Co tak marnie? Nikogo niema? Halo, jest ktos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem , no to otwieramy czeremchówkę na rozgrzanie. Zuza zapodaj jakąś muzykę.:) Coś rozgrzewającego . :) Ostatnio wieczorami mój facet dobiera się do kompa ale wzięłam go podstępem, nagrałam na i poda audiobooka i mam go z głowy. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×