Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wahająca sieee

przy jakiej minimalnych zarobkach zdecydowalibyscie sie na dwójkę?

Polecane posty

Gość do Rafinki
Rafinka, napisałaś, ze kupiłaś swoje własne mieszkanie mając 23 lata, jak się domyślam było to ponad 10 lat temu. Mnie się wydaje, ze porównanie tamtych czasów do obecnych to lekkie nieporozumienie...nie wiem czy wiesz ale od 2006 roku mieszkania bardzo podrożały ( w moim mieście mieszkania przed boomem kosztowały 3.5 -4 tyś/m2, a obecnie nie schodzą ponizej 8 tyś), niby deweloperzy krzyczą, ze obniżają ceny ale przeglądając oferty jakoś tego nie widzę...Patrząc na takie ceny trudniej jest młodym ludziom wziąc kredyt bo połowa z nich nie ma poprostu zdolności kredytowej... (zakładam, ze nie wchodzi tu pomoc finansowa od rodziców) Kolejna rzecz to praca... pracę zmieniało się na lepszą, lepiej płatną i przede wszystkim ta praca była. Teraz z pracą jest ciężko i nawet 20 parolatkom po studiach, ze znajomością języków obcych trudno znalezc coś godziwego. Nie mówię, ze jest tragicznie bo jak ktoś jest bardziej obrotny to sobie poradzi, ale dla wielu jest to kosztem innych wyrzeczeń, chociażby jak ktoś wyzej wspomniał obawa przed zajściem w ciązę bo się tą pracę straci... kiedyś po urodzeniu dziecka szło się na 3 letni wychowawczy i miało się wszystko w doopie, teraz mało kobiet sobie może na takie siedzenie pozwolic... Ja się nie dziwię młodym ludziom, ze odkładają decyzję o dziecku ( pierwszym czy drugim) na potem, bo oprócz miłości, która wiadomo- niezaprzeczalnie jest najważniejsza, ważne są również inne czynniki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie mieszkam w polsce wiec porownania sa bezsensu ale w kazdym razie nigdy bym sie nie zdecydowala na dziecko gdybym nie wiedziala,ze: do pracy moge wrocic kiedy zechce podczas macierzynskiego i pozniej cly czas bede miala tyle pieniedzy,ze obejdzie sie bez bycia "oszczednym",czego i ja i moj facet nienawidzimy. musze miec codziennie dobre swieze jedzenie-niektore rzeczy jak mieso czy ryby z porzadnych sklepow a nie te trucizny z supermarketow musimy wszyscy miec pieniadze na porzadne ciuchy zamiast latac po bazarach byle taniej dziecko musi miec na wszystko z nadwyzka-nie chcialabym sie zamartwiac ze dziura w spodniach sie zrobila,nie chcialabym tez byc zmuszona kupowac dla dziecka ubran z materialow sztucznych musze miec zawsze na wakacje,wyjazdy na weekendy chocby za miasto musze miec na lekarzy do ktorych z cala rodzina zawsze sie zglaszamy na kontrolne badania itd musze miec na conajmniej okolo raz w tygodniu wyjscie z rodzina do restauracji musze miec na kilka wyjsc w miesiacu do pubu,kina itp mieszkanie natomiast wynajmuje,bo nie postanowilam juz nigdy nie brac kredytu,ale za to wynajmujemy w nowym czysciutkim bloku i kazdy ma swoj pokoj plus oczywiscie salon i pralnia. ponizej tych warunkow nie schodze i nie mam zamiaru. i na drugie dziecko zdecyduje sie tylko jesli odpowiednio powieksza sie nasze dochody,ale takie prawdziwe,czyli awans a nie "cos na boku" co sie moze w kazdej chwili skonczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
agais- po Twojej wypowiedzi widać, ze nie mieszkasz w Polsce prawie 30stka- w jakiej dzielnicy mieszkasz?:) do Rafinki- bardzo mądre słowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niektórzy chyba myślą, że jak wychowało się jedno dziecko, to drugie to pestka- nic bardziej mylnego. Przy drugim dziecku wszystko mnożymy x 2. Co z tego, że starsze dziecko pójdzie do przedszkola i ja będę mogła wrócić do pracy skoro drugie dziecko samo sobą się nie zajmie? Też będę musiała wynająć opiekunkę albo oddać dziecko do żłobka i tak cała moja pensja pójdzie na przedszkole, opiekunkę i dojazdy, a przy jednym dziecku po odliczeniu przedszkola i dojazdów zostaje pewna sumka na rękę. Może zdecyduję się na drugie dziecko, ale pomiędzy moimi dziećmi będzie duża różnica wieku, bo nie zdecyduję się na nie prędzej zanim starsze nie pójdzie do szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
niezdecydowana mamo bo są dwie szkoły: jedni mówią, ze lepiej mieć dzieci rok po roku bo się niemalże w jednym czasie odchowa i spokój, inni mówią, ze lepiej odpocząć po pierwszym, wrócić do roboty i po jakimś czasie dopiero decydować na drugie. ja sama nie wiem co lepsze. i jedno i drugie rozwiązanie ma plusy i minusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dwojki maluszków
Powiem tak:mam znajoma która pszzedza na wszystkim!Tzn dziecko nie jada owoców,nie pije soków bo jest herbata,z jednej torebki herbaty robi 3 szklanki,ma jeden komplet poscieli bo po co im więcej skoro ta jest dobra,ma jeden obrus bo skoro jest niepodarty to ok.ale dorobili sie domu,tzn na kredyt ale zawsze,tylko jej mąz pracuje,więc z jednej pensji wszytko idzie.Ja bym tak nie mogła,nie zyjemy w luksusie ale poprostu nie moge nic nie miec,ze wszytkiego zrezygnowac itp.... Mniej wiecej ci napisze jak jest u nas: Mamy około 2,5-3 tys na miesiąc,moje dzieci codziennie pija soki,jedza owoce,danonki,kupuje im chuda wędline jesli my jemy cos innego, ubieram ich głownie w ciucholandach ale wybiera, tylko dobre jakosciowo ubranka,jesli kupuje nowe to tylko za pieniązki które np dostaja na dzien dziecka czy urodzinki. Nie jezdzimy na wczasy ale np od czasu do czasu do kina,na festyny itp nie kupujemy sobie zadnych markowych ciuchów- tylko jesli cos jest potrzebne np kozaki na zime to tak ale za normalna cene (np za 70 zł) Synek nosi oryginalne pampersy tylko na noc,tansze pieluszki zakładam w dzien Ja kupuje sobie tylko wtedy kosmetyki jesli cos mi sie skonczy np krem do twarzy,czy krem do rak Do fryzjera chodze raz na 1,5 miesiąca i płace tylko 30 zł za obciecie Opłacamy najnizszy abonameny tv cyfrowej za 10 zł mamy najwolniejszy internet za 25 zł Moja mam czesto kupuje moim dzieciom słodycze,soczki,serki,od czasu do czasu jakiegos ciuszka więc mamy tez lżej. Wiec widzisz ze zyjemy bardzo przeciętnie a jednak niczego nie brakuje. mozna miec drugie dziecko i wcale nie trzeba zarabiac 5 tys,wystarczy nie szalec na zakupach,kupowac tansze pieluszki,gotowac samemu zaupki czy deserki a przez pierwsze miesiace karmic tylko piersią wtedy jest wiele taniej.Ciuszki tez polecam kupowac w wiekszosci w lumpkach chyba ze body czy kaftaniki to nowe.powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale nei zawsze sie tak da :/ ja nei szaleje na zakupach wrecz zyje jak twoja kolezanka a mimo to brakuje mi ciagle bo 90% wyplat idzie na oplaty rachunki :/ np. nie moge meic netu za 25 zl bo najtanszy abonement bezpzrew netu to 55zl a nei mama stacjonarnego tel ani mozliwosci netii itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do tez mama dwojki maluszków
macie 2,5 - 3 tys. na miesiąc na 4 osobową rodzinę i uważasz, ze to dużo, chyba robicie też opłaty z tego, bo jeżeli nie, no to owszem to jest wystarczające, ale jeżeli też opłaty czynsz, światło, gaz, abonament RTV, TP i inne to wcale nie jest do aż tak dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
no, ale sobie kobietka radzi. Ale napisz czy te 2,5-3 to zostaje na czysto po opłaceniu wszystkiego ? jeśli nie to ile zostaje Ci na życie jak wszystko poopłacasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ją tez to nie powinno obchodzi
jej koleżanka też sobie radzi i co ją to obchodzi, że ma jedną pościel czy tp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dw
Boze obchodzi nie obchodzi,poprostu wiem jak jest u niej i podaje przykład!!!!!Czy juz wyrazic własnego zdania nie mozna? Mamy około 3 tys na wszystko w tym jakies 1200 zł idzie na opłaty reszta na zycie z tym ze mieszkamy w domu nie mamy kredytów,cznszów itp.a jedzenie dzielimy na poł z moja mama która mieszka na parterze bo razem gotujemy.I wcale nie napiusałam ze jest to duzo ale starcza na podstawowe rzeczy jak w przeciętnej rodzinie tzn bieda nie piszczy ale na wakacje nas nie stac,na pieluszki tylko pampersa tesz nie,na kupowanie słoiczków codziennie tez nie.Ot takie zycie mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dwójki maluszków
tez miało byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedzenie dzielisz na pół
z mamą? Czyli w ten sposób Twoja mama Cię utrzymuje, bo chyba sama nie zjada tyle co Ty, mąż i jeszcze dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jgjgjgj
dwie osoby ja i moja córa mamy około 2000 tys. z czego 1200 to opłaty reszta zostaje na życie samo żarcie bo jak chce coś więcej wyjazd jakiś coś do ubrania dla dziecko czy dla siebie to muszę brać z tych co odkładam (to znaczy moja pensja 800zł)a tak to stara sie tego nie ruszac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dwojki maluszkow
mama mnie nie utrzymuje chyba zartujesz ale skoro mieszkamy wq jednym domu i mamy jedna kuchnie to gotujemy jeden obiad i chyba ja nie bede wszystkiego finansowac a zeby mama odkładała całą pensje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiadz Arkadiusz
jeśli będzie się człek hajsem napędzał to pęknie jak komunistyczny balonik na pochodzie majowym . . . jak ma za mało to stres . . . za d00zo oczszczedzaja i se zaluje to zle . . . za d00zo przepuszcza to tez zle . . . musi byc zachowany balansik i racjonalizm! najbardziej mnie boli, że dajecie mniej na ofiarę w kościele . . . i jechowych wpuszczacie do domu a ksiedza juz nie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie każdy ma sponsora w matce
a ileś ci ta matka zje, co nie możesz przeboleć, że matka może sobie odkładać, przecież matka jest jedna a was czworo, przy tym światło i inne opłaty co jedna osoba, to nie cztery. Do tego nie masz czynszu a czym w zimie opalasz dom, napewno matka kupuje węgiel. Także jak się ma matkę sponsora to można się wymądrzać jaka to zaradna i wyśmiewać z koleżanki, która spłaca kredyt na mieszkanie i zyje skromnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
mamo dwóch maluszków nie twierdzę, ze mama Cie sponsoruje bo moim zdaniem to za mocno powiedziane, ale fakt, ze dużo Wam pomaga. Tak jak ktoś napisał- ona jest 1 a Was 4 a składacie się nas pół, więc to jest bez dwóch zdań układ korzystny dla Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dwójki dzieci
no prosze jakie mocne opinie nie majac nawet pojecia o naszej sytuacji1A sponsorem nazywacie osobe której my opłacamy swiatło,wodę,tv,imternet,kosz na smieci,podatek,ubezpieczenie domu,opał,gaz i wiele innych rzeczy?Najłatwiej jest osadzac no nie?A moze zal ze ty nie masz nikogo kto moze ci pomoc?Zazdroscisz ze mamay dobre układy rodzinne i wzajemnie sie wspieramy podczas gdy ty jestes skazana na sieie??????A moze by tak nie wtracac sie w moje zycie co??????A o kolezance wyraziłam swoje zdanie i mam takie prawo.Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dwóki
a czy poza tym skrytykowałam kolezanke????W którt\ym słowie ja skrytykowałam?Napisałam tylko ze ja bym tak nie umiała a to niestety ty krytykujesz mnie,chyba wiem czemu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafinka w 1993 nie było ładnych ubranek dla dzieci? buhahaha to gdzie ty żyłaś;/ komu ty prubujesz to wmówić przecież w 1993 było w sklepach wszystko i to o wiele tańsze niż teraz;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
w sum ie masz racje...skoro mieszkacie razem i się nawzajem wspieracie to ani to dziwne ani złe. każdy orze jak morze, Wy orzecie wspólnymi siłami..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hermenka...
czytam tak tę wasza dyskusję i przypomniał mi się jeden topik, jak laska pisała " Jak ludzie mieszkający w blokach mogą decydować się na dziecko "!!! Jeśli nie stać Cie na markowe ciuchy, laptopy, wypasione wczasy i obowiązkowo angielski, a do tego mieszkasz pechowo w bloku nie masz prawa mieć dzieci !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewewe
Dlaczego nikt nie pomysli ze dziecko trzeba wyslac na studia i pomoc rozpoczac dorosle zycie? Kupic mieszkanie np? Ja planuje jedno by moc kupic mu mieszkanie isfinansowac studia. Chce zeby mialo latwiej niz ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmmmmaaamuśka
a ja bym chciała mieć 2 dzieci mam narazie jedno razem zarabiamy 4,5 tyś odliczyc 1,700 raty opłaty paliwo, i i inne pierdoły dajemy rade obawiam sie tego ze jak bedzie drugie dziecko bedzie cięzej ale chciałabym aby moja córcia miała rodzeństwo czasami sobie mysle ze chciałabym aby moim dziecią było lżej abym mogłą kupic im mieszkanie czy tez wysłać je na studia i nie wiem czy bedzie mi na to stac cieżko jest cieżko :O a jak sobie radza te rodziny co maja 4 dzieci i 2000 na zycie czy nawet mniej to jest straszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama doroslych dzieci
A Wam rodzice mieszkania tez kupowali?Bo mi nie. Dzieciom trzeba pokazac mozliwosci a nie podawac wszystko na tacy. Moja corka pojdzie na studia-wybrala zaoczne aby pracowac. Syn to inna bajka. Studiuje i pracuje za granica. To tylko jego wybor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
mi rodzice nie kupili mieszkania, ale wiem na 100%, ze gdyby mieli kasę to by mi kupli z wielką radością. Nie mieli by dylematów, ze wszystko mi podadzą na tacy, ze powinnam się sama dorabiać...jak się ma kasę to chce się dziecku ułatwić start. jeśli mnie będzie stać to też kupię dziecku mieszkanie a co. Niech im będzie łatwiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mama dwójki dzieciaków
powariowałyscie- otóz to,widze ze mnie zrozumiałas.Poza tym 70 % kłotni małzenskich rozchodzi sie o kase,a to on za mało zarabia a to ona za duzo wydaje,a to rachunki nie zapłacone.wiem jak jest u nas,tez sprzeczki o kase sa czesto. A tak na marginesie kobity- to zycie jest za drogie!!!!Powinno byc większosc rzeczy w przystepnych cenach a nie zeby oryginalne pampersy poonad 55 zł kosztowały!Wg pieluszki powinny kosztowac 20 zł np z biedronki czy tesco a pampersy moze 30 zł.Mleko sztuczne tez 12-15 zł za kartonik który starcza na 3 dni.Bobofrut 3 zł moje dzieci maja na raz.Kto na to wyrobi?Napewno nie przecietna rodzina.dlatego ja staram sie zyc w miare naszych mozliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powariowałyście
życie jest strasznie drogie:(czasem się zastanawiam jak te przeciętne polskie rodziny sobie radzą...zarabiając np. 1000-1300zł. mnóstwo ludzi tyle zarabia a jakoś muszą żyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×