Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agentka_

gdzie Ci mężczyźni ?!?!

Polecane posty

hej :) w sumie sama do konca nie wiedzialam czego sie spodziewac po tym forum ale teraz juz wiem ;o :p Fakt,zostalismy tylko my chociaz szczeze mowiac nie spodziewalam sie raczej tego po tym jak mnie na poczatku ladnie podsumowales ;) No wiesz,jak stad znikniesz to raczej nie bede prowadzic monologu ;) ja na necie jestem rano i wieczorem bo w ciagu dnia mam za duzo zajec. Co do mojego zdjecia to hmmm,wiecej nie popelnie tego bledu bo nie sadzilam ze ludzie moga byc tacy zawistni i chamscy. No comment :) Zresztaa specjalnie dalam takie "niewyrazne" zdjecia. Nikt by mnie stad nie poznal na zywo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pa jacykuf
zdecydowanie nie warto na forach dawać swoich fotek - różne czuby tutaj siedzą ;) faktycznie trochę po tobie, że tak powiem "jechałem" na początku, bo mnie nieco irytowałaś wypowiedziami :P sądziłem, że jesteś typem "królewny z drewna", ale się (jak mniemam ;) ) pomyliłem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A gdzie tam :p staram sie nie oceniac ludzi zanim ich nie poznam ale zdaje sobie sprawe z tego,ze wiekszosc ocenia mnie po wygladzie. Nie przejmuje sie tym,bo i tak niczego to nie zmieni ;) odkupiles swoje winy :D:D hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pa jacykuf
mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa - a już się miałem wybatożyć jak ten mnich-albinos z "Kodu Da Vinci" ;) to z czego jesteś jeśli nie z drewna? ;) z plastiku i silikonu? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoje grzechy zostały przebaczone ;) no prosze Cie :) jestem normalna dziewczyna z krwi i kosci :) ani drewno ani plastik :P nie martw sie nie jestem fanka Dody heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jolanty R. też nie lubisz, mam nadzieję? ;) widziałaś jak dała d... u programie Figurskiego? niewiarygodne jak pustą osobą można być... PS. zaczerniłem się, bo mogłyby się pojawić jakieś "kwaśnie" podszywy, a wolę sam dbać o odpowiedni poziom "kwasu" w swoich wypowiedziach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 212sexy
Podpisuję się pod tematem. Gdzie Ci mężczyźni?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja na zakończenie tego miłego dnia na forum udzielę odpowiedzi na topikowe pytanie posługując się cytatem z innego forum: "Doszło do tego, że nie ma już męskich facetów tylko same ciapy... w mega autach.." - napisała niejaka Lady Night i tym oto słowem na czwartek żegnam się ze środą oraz zawiedzionymi forumowiczkami, które nie wiedzą "gdzie Ci mężczyźni" ;) Amen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj daj juz spokoj ;) rozowego tez nie lubie :D Niestety nie widzialam jej u Figurskiego..jak juz to ogladam Majewskiego&Wojewodzkiego ;) To podsumowanie dnia dzisiejszego nie jest zbyt optymistyczne,nie sadzisz ? :P Zawiedzione forumowiczki w takim razie czekaja na ciag dalszy..... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już ja coś wymyślę, hehehe... ma się w końcu czarny pas w "dokucznictwie i matactwie" ;) na dzisiaj to wszystko - zdrowiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok,licze na Ciebie ;) Ja dzis mialam taka sytuacje - wracalam sobie z silowni autobusem i siedzialam na samym koncu. Na przeciwko mnie stal chlopak .Fajny byl widzialam, ze na mnie zerka :P usmiechnal sie ja w sumie tez sie lekko usmiechnelam i liczylam ze moze zagada czy cos ale niestety nic :( az zal bylo wysiadac z autobusu :P wpadne tu jeszcze wieczorem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, no na takie sytuacje to raczej nie licz - w 99% przypadków zaczepiona na ulicy/w autobusie dziewczyna zbywa "adoratora" :P takich "sytuacji" to ja mam po kilka w tygodniu - laska się pogapi na mnie, ja na nią a każde i tak wysiada na swoim przystanku bez słowa żeby nie wiem jaka pociągająca była to nie będę z siebie "pa jacyka" ;) robił w autobusie i do niej jakimiś tandetnymi tekstami podbijał... poza tym koleś mógł już kogoś mieć, ale nawet jak facet kogoś ma i jest szczęśliwy to i tak na inną niebrzydką dziewczynę lubi popatrzeć - to nic nie znaczy w większości przypadków tak samo na tej imprezie na której ci się nie powiodło - siadłaś w towarzystwie kolegów, ale skąd potencjalni "absztyfikanci" mieli wiedzieć, że to tylko koledzy a nie, że któryś z nich jest twoim facetem? PS.oj szaleją hormony koleżance na jesień, szaleją , co? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie, no na takie sytuacje to raczej nie licz - w 99% przypadków zaczepiona na ulicy/w autobusie dziewczyna zbywa "adoratora" " moze i tak ale ja jestem tym 1% i jak chlopak spodobalby mi sie to nie olalabym go na pewno :) "takich "sytuacji" to ja mam po kilka w tygodniu - laska się pogapi na mnie, ja na nią a każde i tak wysiada na swoim przystanku bez słowa" a czy np. usmiechasz sie do nich i one odwazjemniaja usmiech? :) ja takich sytuacji zeby ktos sie na mnie patrzyl a ja na niego mam codziennie :p ale ja mowie tu o dluzszym kontakcie wzrokowym i usmiechu. "żeby nie wiem jaka pociągająca była to nie będę z siebie "pa jacyka" robił w autobusie i do niej jakimiś tandetnymi tekstami podbijał..." hehe ,zalezy jaki facet ma "bajer" :D tandetne teksty nie sa wskazane trzeba sie wykazac pomyslowoscia i inteligencja z czym wiekszosc ma problem :P "poza tym koleś mógł już kogoś mieć, ale nawet jak facet kogoś ma i jest szczęśliwy to i tak na inną niebrzydką dziewczynę lubi popatrzeć - to nic nie znaczy w większości przypadków" hahahahaha ta niebrzydka dziewczyna to aluzja do mnie ? :D:D no zgadzam sie,ja przeciez bedac w zwiazku ten nie zaslanialam sobie oczu jak widzialam fajnego faceta ;) "tak samo na tej imprezie na której ci się nie powiodło - siadłaś w towarzystwie kolegów, ale skąd potencjalni "absztyfikanci" mieli wiedzieć, że to tylko koledzy a nie, że któryś z nich jest twoim facetem?" bo Ci moi "koledzy" sa 2x starsi odemnie :D:D i maja zony i dzieci hehe "PS.oj szaleją hormony koleżance na jesień, szaleją , co?" nie badz zlosliwy :) ps. no tak,ludzie mnie naprawde coraz bardziej zaskakuja :) niedlugo bedzie normalne jak 20sto latka bedzie wychodzic za maz za 50 latka :o przegięcie jak dla mnie. ale sie rozpisalam :P:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bnb jakas chaotyczna ta Twoja wypowiedz :P jezeli chlopak ma na tyle odwagi by do mnie podejsc i zagadac to doceniam to :p jezeli nie jest w moim typie to np. mowie ze mam chlopaka ale nigdy nie jestem wyniosla/chamska bo fakt faktem ale trzeba miec szacunek dla innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz..jasne,ze sie zdarzylo ALE podkreslam ze staram sie byc "delikatna" zeby nikogo nie urazic. Bo w sumie to by bylo bez sensu gdybym umowila sie z grzecznosci na "kawe" tylko dlatego,ze chlopak mial odwage,podszedl i zagadal. Sa pewne granice :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm... może wybrałaś złą porę roku na zawieranie nowych znajomości? ;) to raczej wiosna kojarzy się z nowymi miłościami - jesienią i zimą to się nie wyłazi spod kołdry (zwłaszcza jeśli się ma tam kaloryferek w postaci drugiej osoby ;) ) proponuję przespać zimę i wrócić do tematu ok. marca :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazda pora roku jest dobra na zawieranie nowych znajomosci :D moze na imprezie halloweenowej kogos poznam ? hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uuu - jakie wymagania! widocznie nie zasłużyłaś :P ale jeszcze masz szansę - jak będziesz grzeczna to 6go grudnia może ten brodaty skurczybyk coś ci w worze przytarga ;) PS. pytanie superintymne - ile trwał ten twój poprzedni związek i na ile (w skali 0-10) oceniłabyś swoje zaangażowanie w ową relację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
haha,tak myslisz? moze pod choinka bedzie na mnie czekac moj superfacet? :p moj poprzedni zwiazek trwal krotko bo 3 miesiace ale poznawalismy sie przez 5 miesiecy zanim postanowilismy zostac para. To byl zwiazek na odleglosc i glownie przez to nie przetrwal... Ja jak juz w cos "wchodze" to sie bardzo angazuje. Swoje zaangazowanie oceniam na 9 a nawet 9,5 aa jeszcze aporpos tego linka to nic mi sie nie pokazuje :( A co to takiego bo ma fajna nazwe ?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktycznie link się nie otwiera - zabezpieczyli się przed linkowaniem do nich :( tego nie sprawdziłem - mea culpa - zaraz się wybatożę jak należy ;) ten powinien zadziałać http://dev.casses.pl/~yoghurt/desperatka.jpg (sama zobacz, bo trudno oddać komedię tej sytuacji;) ) kto wie - jak będziesz grzeczna to może pod choinką zastaniesz superfaceta z kokardką na... szyi :P życzę ci tylko, żeby nie był dmuchany ;) a co do związku i zaangażowania - uuu, tutaj to ci nie wierzę w zaangażowanie! bo po takim jego stopniu (9-9.5) to powinnaś założyć topik z nieśmiertelnego na kafe cyklu "jestem sama, rozstałam się z facetem, nie wiem co robić" a u ciebie ani krztyny załamki nie widać! :P werdykt - winna ściemy (podpisano: sędzia Dredd "I am the Law") swoją drogą zauważyłaś, że największy wysyp topików to właśnie gorzkie żale po miłości albo z samotności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz widze ! hahahahaha rewelacja :D:D:D:D ja tez dam takie ogloszenie hehe ;) swietne :D Niewiem dlaczego mi nie wierzysz w moje zaangazowanie :P podam Ci kilka przykladow- bylam w stanie z dnia na dzien jechac do niego autokarem 24 godziny tylko po to zeby sie z nim zobaczyc na kilka dni. Mial swoje mieszkanie,zawsze mu pomagalam we wszystkim z wlasnej woli,zaoferowalam nawet ze bede mu gotowac chociaz by swietnym kucharzem ;) to mialo rowniez swoje zle strony...on byl hmm rowniez bardzo wymgajacy nawet bardziej niz ja ;) wiedzialam,ze wczesniej umawial sie tylko z ..dziewczynami ktore przypominaly modelki. Czulam przy nim niesamowita presje zeby byc zawsze najlepsza,najladniejsza itd. Wiem,ze to wynika takze z mojego perfekcjonizmu i nie moge zwalac na niego cala wine ale teraz bedac sama czuje jakby..ulgę. Wiesz co ja bylam przez kilka dni po rozstaniu w szoku. Chcial zebym odeslala mu jego klucze,ja napisalam przy okazji list. Nie prosilam go o powrot ,dziekowalam mu w tym liscie za wszystko i tlumaczylam ze ostatnio sie psulo miedzy nami. I wiesz co? on zaproponowal zebysmy zostali przyjaciolmi. Pamietam jedna rozmowe na Skypie z nim kilka dni po rozstaniu..pisal mi ze ciagle jest we mnie zakochany(ja sobie zdalam sprawe ze nie bylam w nim nigdy zakochana-co najwyzej zauroczona)i ze za mna teskni...hmmmm Mialam wrazenie ze chcial do mnie wrocic ale ja postawilam sprawe jasno,nigdy nie bedziemy juz razem. Koniec,kropka. NIE ZGADZAM SIE Z WERDYKTEM DROGI SEDZIO ! ;) :p tak,zauwazylam to... juz dawno temu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałem rację nie wierząc w zaangażowanie (bo miałem na myśli emocje a nie hormony :P) - gdybyś była tak zaangażowana emocjonalnie (na 9tkę) to przez miesiąc po rozstaniu zbierałabyś "serce z podłogi"... akurat wiem, jaka jest różnica po rozstaniu po uczuciu i po zauroczeniu - przy zauroczeniu zaangażowanie to sprawa względna i faktycznie po rozstaniu to co najwyżej parodniowy szok :) a potem ulga :D ale na pociechę powiem ci, że chyba nie taka zła z ciebie dziewczyna, może nawet mało zblazowana jak na 21latkę :P ;) PS. a mogę u ciebie zamówić usługę mycia okien i gotowania obiadów? ;) mieszkam w centralnej Polsce - nie musiałabyś dojeżdżać 24h ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie nie ma znaczenia czy chodzi o emocje czy hormony. Zaangazowanie oznacza dawanie siebie w zwiazku ,co robilam bez dwoch zdan. A inna kwestia jest to,ze pozniej zrozumialam ze to bylo tylko zauroczenie. Jestem wdzieczna losowi ze tak sie to skonczylo i bez zadnych klotni-na poziomie. Haha to raczej nie wypali :D bo ja jestem z zachodniej Polski ;) no 24h nie musialabym dojezdzac ale 6 to tez nie malo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×