Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fumka29

CZAS NA SIŁOWNIE! JAK CZESTO ĆWICZYC I NA CZYM?

Polecane posty

Rozpoczęłam nowy wątek, teraz widzę, że zupełnie niepotrzebnie. Czy ktoś tu ma taka moc sprawczą, żeby tamto skasować? pozwole sobie wkleić moje pytanie tutaj: otóż, chodzę na siłownię min. 3 razy w tygodniu (zdarza się, że codziennie). I tak- 60 minut jestem na bieżni (zaczynałam od pół godz, gdy umierałam, a teraz te 60 min to wielka frajda), marsz przy prędkości 6 km/h. Po tym mam zestaw ćwiczeń, zaczynam od pleców,klatki piersiowej, naramienne,ramion, później nogi, na końcu brzuszki. (mam dokładny plan, ale nie wiem czy zaśmiecać wątek). Obciążenie teoretycznie minimalne, tj. kl.p 1.5 kg, ręce od 2.3 do 3,5 kg, przy udach 30- 45 kg. Liczba powtórzeń na razie 20, wzrasta co któreś zajęcia. Całość, tj. bieżnia i ćwiczenia zajmują mi ok. 2 godz I moja wielka prośba- czy możecie ocenić czy to jest ok? Zależy mi na schudnięciu (ok. 10 kg) przede wszystkim. W żadnym razie nie chcialabym, żeby to, co obecnie posiadam (ciało w sensie;) zmieniło się w mięśnie (wiem, że do tego długa droga, ale takie irracjonalne obawy mam...) Czy nie popełniam błędu, jesli chodzi o ilośc, obciążenia itd? godzina na bieżni jest ok, żeby spalić tłuszcz? będę wdzięczna za podpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fumka29
Witajcie:) Dziekuje bardzo bardzo za wsparcie:) Dzis silownia zaliczona:) LaScala wrzuc swoj pan...nie ma problemu....ja tez cwicze ok 1 h na biezni a do tego cwiczenia na urzadzeniach...wsumie ok 1,h mi to wszystko zajmuje:) Jutro mam w pracy wigilie firmowa....beda pysznosci....ciekawe czy sie opre pokusom...:))) Pozdrawiam moje silaczki:) Fajny ten nasz topik...zauwazylyscie ze wciaz jest wysoko na liscie i nikt go glupotami nie zasmieca:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fumka29
Witajcie:) Dziekuje bardzo bardzo za wsparcie:) Dzis silownia zaliczona:) LaScala wrzuc swoj pan...nie ma problemu....ja tez cwicze ok 1 h na biezni a do tego cwiczenia na urzadzeniach...wsumie ok 1,h mi to wszystko zajmuje:) Jutro mam w pracy wigilie firmowa....beda pysznosci....ciekawe czy sie opre pokusom...:))) Pozdrawiam moje silaczki:) Fajny ten nasz topik...zauwazylyscie ze wciaz jest wysoko na liscie i nikt go glupotami nie zasmieca:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fumka29
Witajcie:) Dziekuje bardzo bardzo za wsparcie:) Dzis silownia zaliczona:) LaScala wrzuc swoj pan...nie ma problemu....ja tez cwicze ok 1 h na biezni a do tego cwiczenia na urzadzeniach...wsumie ok 1,h mi to wszystko zajmuje:) Jutro mam w pracy wigilie firmowa....beda pysznosci....ciekawe czy sie opre pokusom...:))) Pozdrawiam moje silaczki:) Fajny ten nasz topik...zauwazylyscie ze wciaz jest wysoko na liscie i nikt go glupotami nie zasmieca:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cwiczacax
witam, ja dzis znow cwiczylam, chcoiaz myslalam, ze nie wyjde z lozka:) pokochalam cwiczenia, a nigdy nie potrafilam byc systematyczna i cwiczyc, a teraz prosze-3 miesiace juz. zadziwiam sama siebie.k o c h a m t o!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fumka29- dzięki za miłe przyjęcie na forum:) Plan wrzucę jutro, mam to rozpisane i jeszcze nie znam na pamięć. mam jeszcze takie pytanie- kiedy zaczęłyście widzieć pierwsze efekty? chodzi mi o spadek kg? mi mija 3 tydz (wiem, że to niewiele, ale jestem systematyczna;) i ani grama mniej. Zdrowo jem, byłam kiedyś u dietetyka, wiem, co mi wolno, czego nie. Zawsze po tyg takiego jedzenia widziałam już rezultaty. teraz nic a nic. I tak myślę czy to dlatego, że ćwiczę? tzn dlatego, ze np zmienia się ciało, struktura? i jeszcze jedno, jeśli możecie podpowiedzieć. Chodzę na siłownię ok. 19, jestem tam do ok. 21, więc w domu ok. 21.30. I teraz- przed wyjściem jem coś lekkiego, jakies pół godz przed. A co po powrocie? chodzę spać dość późno, zawsze po północy, jednak jedzenie po 21 wydaje mi się szaleństwem. Z drugiej str. gdy ostatni posiłek jem po 18, to też chyba trochę źle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madlen25
witam Was dziewczyny !! ja dzisiaj mialam dzien wolny, mięsnie odpoczeły, jutro kolejny trening :) LaScala witam w naszym gronie!!ogolnie nie znam sie na tyle zeby powiedziec Ci czy prawidłowo cwiczysz, czy trening masz odpowiednio dobrany.ja mam instruktorke która bardzo mi pomaga.sa tu na forum dziewczyny które znaja sie dobrze na rzeczy, na pewno Ci podpowiedza co nieco ;) Jesli chodzi o efekty, hhmm trzeba na nie "troszke"poczekac.kilka miesiecy zeby efekty były widoczne.ja cwicze 7 tydzien i na wadze stoje w miejscu, w cm wlasciwie tez...ale ciało na pewno sie zmienia, jest jedrniejsze no i samopoczucie pozytywne :D takze zagladaj do nas i pisz o swoich zmaganiach ;) Fumka zycze Ci miłego dnia w pracy(miłej niezapomnianej wigilii)napisz koniecznie jak było ;) dobranoc :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do LaScala: 1) witaj na forum 2) proponuję, abyś ćwiczenia aerobowe zostawiała na koniec (po czym po ćw. aerobowych przejdź do stretchingu statycznego - rozciągania tych partii mięśniowych, które były najbardziej aktywne podczas głównej części treningu) 3) z tego co napisałaś, rozumiem, że twój trening jest "całościowy" - czyli ćwiczysz wszystkie partie mięśniowe na każdym treningu? 4) gdybyś mogła opisać jakie ćwiczenia wykonujesz na dane partie mięśniowe - wtedy będę mogła ci jakoś pomóc 5) ćwiczysz dopiero 3 tygodnie i przeszłaś już to 20 powtórzeń - za dużo! (a ile serii wykonujesz przy tylu powtórzeniach?) 6) do 1h - 1h 30' przed treningiem nie powinnaś spożywać posiłku (ale są wyjątki!). Po treningu odczekaj min. 30' zanim zjesz (jeżeli wracasz o 21.30 do domu powinno być to coś lekkiego, tymbardziej, że zaraz kładziesz się spać). DO fumka29: 1) zacznijmy wszystko raz jeszcze - co, gdzie i jak... 2) co mówi twój instruktor na siłowni? 3) jakie obwody miałaś na początku, a jakie masz teraz? 4) jak ćwiczysz i co ćwiczysz (dokładnie: jakie ćwiczenia, dokładny plan treningu, wszystko co robisz) 5) czy zachowujesz prawidłową technike wykonywanych ćwiczeń? (czy instruktor ci pomógł w jej opanowaniu?) 6) co i jak jesz? 7) inne potrzebne informacje (?) 8) spójrz na to obiektywnym okiem - czy aby na pewno nie widać żadnych efektów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madzia72
LaScala dobrze Ci Natalka podpowiada. Przede wszystkim na początek króka rozgrzewka ok 5-10 minut wszystkie mięśnie i najpierw trening siłowy a później bieżnia. Przez pierwsze ok 30 minut spalasz na bieżni zmagazynowane węglowodany a dopiero później tłuszcz. Jeśli zrobisz najpierw ćwiczenia siłowe (one spalą węglowodany) a jak wejdziesz na bieżnie to już tylko tkankę tłuszczową spalasz. Zresztą aeroby nie są dobrym pomysłem przez treningiem siłowym, bo one męczą i nie masz już siły dobrze wykonywać ćwiczeń siłowych. Uważam, że powinnaś zmniejszyć obciążenia szczególnie na nogi, żeby nogi wysmuklić a nie umięśnić. Chyba, że o to Ci chodzi?? Postaraj się nie jest za dużo węglowodanów przed treningiem i najlepiej jedz min godzinę przed treningiem. Na kolację też wybieraj więcej białka. Ono się wchłania a węglowodany odkładają w nocy na "oponki" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam i dziękuję za wszystkie komentarze. Plan wpiszę późnym wieczorem, zostawiam go zawsze na siłowni. Z tego co piszecie, to powinnam najpierw się rozgrzać, np. 10- 15 min na orbitreku będzie ok? Później ćwiczenia na poszczególne partie i na koniec bieżnia (nie chciałabym z niej rezygnować, sprawia mi wielką frajdę i wbrew powszchnej opinii wcale mi się na niej nie nudzi, nawet przez godz ;). Zależy mi tylko i wyłącznie na SCHUDNIĘCIU!!!!! tzn na tym etapie, rozumiem, że trzeba tez rzeźbić ciało, ale najpierw chcę je odchudzić, wysmuklić, w żadnym razie nie chcą budować mięsni na tej bazie, któą posiadam teraz... tak jak pisałam wyżej, mam ok. 10- 12 kg nadwagi. jakie powinny być w takim razie obciążenia na nogi? z nimi mam największy problem, tzn duże, amsywne uda, baaardzo nieproporcjonalne do reszty ciała. Także tym bardziej zależy mi na ich wysmukleniu. madzia72- jakie to w takim razie powinny być obciążenia? co do powtórzeń- zaczęłam od 16 potwórzeń i co drugie chyba zajęcia miałam dodać 1, teraz mam właśnie 20. To cały czas jedna seria. Później się to też zwiększa. bardzo Wam dziękuję za tak miłe przyjęcie i cenne rady. Wieczorem napiszę swój plan dokładnie. Miłego dnia życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Ja wczoraj dzień przerwy, ale dziś śmigam znowu:) Z wcześniejszych wypowiedzi wnioskuje, iż większość z Was jest za wykonywaniem ćwiczeń aerobowych po ćwiczeniach siłowych. Do tej pory raczej robiłam odwrotnie,chociaż czasem mi się zdarza ćwiczyć klamrowo, czyli ćwiczenia aerobowe, później siłowe i na koniec znów aerobowe. Więc dziś po rozgrzewce zacznę od mięsni brzucha, potem barki, klatka piersiowa i triceps, a na koniec 40 minut biegu interwałowo. No i muszę pomysleć o tym strechingu, bo jak narazie to trochę się rozciągam, ale kiepsko z moją gibkością:o, może znacie jakieś fajne ćwiczenia w tym kierunku:) Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fitjaga z tego co wiem mięśnie brzucha ćwiczy się na końcu - tak praktykowane jest na fitnessie, zarówno na body shape jak i bpu, jak również na siłowni instruktor doradzał mi mięśnie brzucha ćwiczyć na końcu. Natalka zresztą mnie na pewno poprawi jeśli się mylę. Znalazłam jakiś czas temu coś takiego: http://www.kulturystyka.org.pl/modules/news/article.php?storyid=566 I jest właśnie wyjasnione dlaczego mięśnie brzucha należy ćwiczyć na końcu. Tylko teraz nie wiem czy po ich ćwiczweniu można spokojnie zrobi c jeszcze powiedzmy 30 minut aerobów? No i pytanie, jak czasowo rozłożyć aeroby, czy wystarczy przed np 10 minut na bieżni, ćwiczenia siłowe i np 30 na orbitreku? Zwykle aeroby robiłam na początku ale teraz nie wiem, skoro wszyscy radzą na koniec:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do fitjaga: 1) proponuję rozgrzewkę (ok. 10 min) + ćwiczenia siłowe + ćwiczenia aerobowe + rozciąganie statyczne 2) absolutnie nie zaczynaj od mięśni brzucha!!! - ćwiczy się je już po wykonaniu wszystkich ćwiczeń siłowych, ponieważ mięśnie brzucha są głównymi mięśniami stabilizującymi 3) jeżeli stosujesz się do planu, który podałam ci wcześniej, to też w takiej kolejności go wykonuj, gdyż jest najwłaściwszy 4) rozciąganie nie dotyczy tylko kończyn dolnych, ale także kończyn górnych, jak i pleców itp. DO a więc tak: 1) masz rację, mięśnie brzucha ćwiczy się na końcu (po wykonaniu ćwiczeń siłowych), ponieważ są to główne mięśnie stabilizujące 2) po zakończeniu ćwiczeń siłowych (w tym na końcu mięśni brzucha) przechodzisz do aerobów, a następnie do rozciągania statycznego Teraz rozszerzę dlaczego mięśnie brzucha ćwiczy się na koniec (tzn. po innych ćwiczeniach siłowych). Tak jak wspomniałam wcześniej, mięśnie brzucha są podstawowymi mięśniami stabilizującymi. Dzięki nim utrzymujemy prawidłową postawę ciała (pomagają w tym). Ćwiczy się je również po innych ćwiczeniach siłowych, gdyż biorą one udział w większości wykonywanych przez nas ćwiczeń i pełnią funkcję stabilizatora. Stabilizatory są podatne na osłabienie i zakwaszenie (najlepiej są ćwiczone m.in. w trakcie napięć izometrycznych), to też lepiej je trenować powoli i przez dłuższy czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam nowa kolezanke :) chcialam sie ustosunkowac do tych "za duzych" obciazen i umiesnienia ciala. jak juz tutaj pisalam wiele razy - ciezko jest zbudowac mase miesniowa, a kobiecie jest naprawde baaaaardzo ciezko. wymaga to odpowiedniej diety (bardzo ciezko jest taka diete utrzymac, nawet jak sie stara), odpowiednich cwiczen i jeszcze kilku innych czynnikow. ja na miesnie ud podczas cwiczen na maszynach pracuje z obciazeniami do 50 kilo, a nogi mam szczuple. gdybym stosowala - tak jak wiekszosc pan na silowni - od 15 do 25 kilo, moje miesnie bardzo slabo by pracowaly. mam silne, co nie znaczy rozbudowane miesnie (glownie dzieki akrobatyce, nartom i jezdzie konnej). podobna historia jest z moja instruktorka - babeczka drobniutka, a pracuje z takimi ciezarami, ze wielu facetom z silki sie to w glowie nie miesci... kazdy ma rozna sile miesni, wiec musi to dostosowac do siebie. powinno sie pracowac z takimi ciezarami, zeby nie bylo za lekko, ale zeby z drugiej strony sie nie przetrenowac. Natalka - napisz cos o tym umiesnieniu... acha - jeszcze jedno. Zastanawialam sie ostatnio, czy jazda na rowerku stacjonarnym na duzych obciazeniach, to nie jest przypadkiem juz zaliczane do cwiczen silowych?? bo ja wlasnie nie wiem, jak mam to traktowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Natallka, a więc tak, sissi bardzo dziękuje za cenne rady!!!!! Wszystkie Wasze wskazówki od razu wdrażam w swój trening oczywiście:) ! A więc tak bardzo fajną stronkę podałaś, wiele cennych uwag się tam znajduje. Natalka rzeczywiście staram się ćwiczyć według Twojego planu: I m.klatki piersiowej,barki,triceps,m.brzucha + bieżnia/orbitrek II m.nóg,plecy,biceps,m.przedramion+ bieżnia Ostatnio w tygodniu wychodzi mi 5 treningów , więc 2xI+ 2xII i jeden dzień poświęcam na same aeroby/bieżnia/. A co do roweru i wioseł , też jestem ciekawa Waszych opini bo jakoś do tej pory omijałam ten sprzęt, stawiając bardziej na bieżnie i orbitreka Może efektywniejsze jest zmienianie sprzętu? Co o tym sądzicie? Czekam na kolejne Wasze opinie i doświadczenia:D Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taram
Zależy co chcesz uzyskać. Ale z doświadczenia wiem, że jeśli chcesz zwiększyć aktywność swoich mięsni, warto pomyśleć o L-karnitynie. Ja zdecydowanie polecam L-karnitynę Direct :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taram - nie sciemniaj ;) co tutaj tak ucichlo?? na swieta zamkneli silownie i kluby fitness?? ;) ja dzisiaj ide popedalowac na rowerku stacjonarnym, bark mnie juz mniej boli. piszcie dziewczyny!! piszcie tez o tym, co zjecie dobrego na swieta :) a potem spalicie cwiczac ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Sissi, ciesze się że z twoim barkiem lepiej :) Ja byłam w tamtym tygodniu na fitnessie i dwa razy na siłowni, zmieniłam troche trening zgodnie ze wskazówkami tutaj :) Dziś planuje fitness a jutro siłownie, no i niestety przez kolejne dwa tygodnie będzie niefajnie z ćwiczeniami. Moja siłownie jest tylko do środy otwarta a później poniedziałek - środa a ja wyjeżdżam na dodatek, więc pozostaje mi ćwiczenie w domu, ciekawe czy się zmobilizuje:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wiec tak . super ze tak ostro dajesz rade i sie nie poddajesz.. szacun dziewczyno! wiesz, jak masz taki zapal, to sie pewnie zmobilizujesz zeby cos zrobic w domu :) no i pamietaj - lepiej jest sobie pocwiczyc nawet te 15 minut dziennie niz wogole nic nie robic! :) ja preferuje spacery - dluuuugie spacery, ale na to trzeba miec czas ;) tak cy owak na pewno nie zamierzam spedzic calych swiat przed telewizorem z ciastem w reku! o nie!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj tak super to nie jest. Niestety nie zawsze ćwiczę regularnie, a i trening wiele pozostawiał do zyczenia. Dopiero jakos ten temat mnie mobilizuje. Ale perspektywa świąt mnie nie cieszy jeśli chodzi o ćwiczenia, bo w zasadzie mam okazję iść tylko jeszcze jutro i w następnym tygodniu może we wtorek i na pewno w środę. Boję się że po tym okresie znów mnie dopadnie lenistwo:/ A niestety waga najlepsza w tym momencie nie jest, w obwodach tez nic nie trace, jedynie ciało jest jędrniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!! Ja w niedzielę i poniedziałek zrobiłam sobie przerwę na świateczne porządki i zakupy. Dziś jednak idę na siłownię i zamierzam trochę dłużej poćwiczyć, jutro też się wybieram. Niestety nie wiem jak moja siłownia jest otwarta między świętami, wiec muszę się dopytać bo nie zamierzam odpuścić:) Ja oprócz siłowni jeszcze raz lub dwa razy dziennie chodzę z psem do lasu na spacerki 1.5 godz. najczęściej więc troszkę tego ruchu jest:) Jakoś przetrzymam chyba te dni świąteczne i nie zalegnę przed tv;) Pozdrawiam gorąco!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny, jak tam po świetach!? U mnie o.k. nawet bez obżarstwa:) Wczoraj zaliczyłam już siłownię, ciężko było się ruszyć, ale dałam sobie niezły wycisk na bieżni, 55 minut biegania interwałowo, a potem kilka ćwiczeń na maszynach:) Dziś też idę ruszyć trochę poświątecznego sadełka:) Piszcie jak tam u Was:), pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
super, ze ktos sie odezwal. ja jestem czlowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce :) w wyniku unieruchomienia spowodowanego choroba barku oraz tego, ze na swieta swietowalam ;) waze obecnie 56,5 kilo, wiec o 2,5 kilo wiecej niz np. miesiac temu :) no i super - no i to jest dla mnie podstawa do tego, zeby sie dalej ostro brac za siebie jak zawsze! od dzisiaj nie musze juz miec unieruchomionego barku i moge chodzic na silke (oczywiscie z cwiczeniami na rece i gorna czesc plecow mam jeszcze poczekac...) moj plan dzialania: -podstawa: 3 razy w tygodniu silka po 2 godziny, czyli tyle, ile zawsze :) -odstawiam autko i codzinnie do pracy i spowrotem na nogach (ok 50 minut w jedna strone) i nie ma mowy, ze mi sie nie bedzie chcialo wstawac o 5 rano ;) :P -zero (zaro absolutne!!!): slodyczy, alkoholi, slodzonych sokow, napoi itp. -pije bardzo duzo wody i herbaty (oczywiscie nieslodzonej). Cala reszte jem jak jadlam, bo uwazam, ze mam dosc dobre naywki zywieniowe. Zwaze sie 31 stycznia i zobacze co u mnie slychac :) Jak nic nie drgnie, dokladam sobie dodatkowy dzien na silce. Piszcie co u Was!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ehh no ja ostatni raz byłam na fitnessie tydzień temu w poniedziałek. We wtorek na siłownie nie zdążyłam i od tego czasu nie byłam. Jutro na pewno pójde bo wracam do domu. Ale moja siłownia otwarta jest tylko do środy, a później dopiero w poniedziałek:/ W domu nie ćwiczyłam nic, ruchu też wiele nie miałam tak więc niestety ale sie troszkę zapuściłam, zwłaszcza że słodkości zjadłam mnóstwo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma sie co zalamywac - nie sztuka jest nie upasc, sztuka jest sie podniesc i isc dalej! :) ja tez jestem 2,5 kg do przodu :) no i trudno, nie ma co plakac nad rozlanym lekiem, tylko brac sie za siebie i dalej cwiczyc! no i wyeliminowac niebezpieczne bomby z jadlospisu! :) ja mialam w pierwszym odruchu poczekac i zaczac moja dietke (opisana yzej, ktora nie jest tak naprawde zadna drastyczna deita) po nowym roku... ale przerazilam sie, ze jak dalej bede jadla te wszystkie slodycze itp. i na Sylwestra jeszcze sobie chlapne kilka glebszych, to bede miala do spalenia nie 2,5 kg, tylko co najmniej 3 kg, jak nie 4... a wiadomo - im mniej tym lepiej, dlatego zaczelam juz dzisiaj :) i po pracy ide (na nogach :) ) na silownie :) hurra!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a girl
Czesc dziewczyny, poczytywalam Was od jakiesgos czasu, bardzo mi sie podoba ten topik. Rowniez zaczelam przygode z cwiczeniami - jeszcze sie nie zapisalam na silownie, na razie cwicze w domu. Szlo mi tak nawet, nawet dopoki zamiast szybkim marszem, zaczelam na biezni biegac po minucie potem pol min przerwy znow min biegiem i znow przerwa i tak wielokrotnie...I w zwiazku z tym mam pytanie, otoz od tych biegow zaczely bolec mnie kolana i kostki, wynika to pewnie z faktu, ze je przeciazylam, zaopatrzylam sie juz w glukozamine, mam nadzieje, ze pomoze, ale nie wiem czy teraz dalej powinnam wchodzic na bieznie i pomimo bolu starac sie "rozchodzic" czy z bieznia dac sobie na razie w ogole spokoj..(o bieganiu nie ma mowy, ale tutaj jakis marsz mialam na mysli). Prosze o doradzenie. Do NatalkaOo - cos takiego napisalas w ktoryms z wczesniejszych postow: "1) odradzam od razu po wejściu na bieżnie "podbieganie", gdyż aparat ruchu nie jest rozgrzany, a co za tym idzie? - bardziej podatny na kontuzje i uszkodzenia. Zrób porządną rozgrzewkę, a potem myśl o reszcie sesji treningowej". Czy mozesz udzielic wskazowki osobie, ktora ten post przeczytala dopiero dzisiaj?:( Naprawde bylabym wdzieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cwiczacax
witam wszystkie, czesc a girl:) u mnie swieta podobnie jak i u was, straszniesie obajdlam.ogolnie to nie widze juz efektow cwiczen, chybapo ostatanich efektach odpuscilam sobie troche i zaczelam jesc znow duzo slodyczy i wszystko na co mialam ochote, tj opychalam sie. i znow sie biore za siebie, nie pije slodkich napojow, nie jem slodyzcy, czesciej a mniej. no jednak dzis poslam na aerba, to juz jedne z ostatnichz moja ulubiona instruktorka, wiec korzystam, a pozniej na silownie-ale jenak nie chce mi sie cwiczyc na silowni, wiec poszlam sie tylko zwazyc, by zobaczyc ile przytylam, iprosze, waze 63 kg. wiec nie przytylam,a schudlam, nie wiem o co be. czy ja juz nie widze tych efektow, czy co? a co z obzartswem na swieta? przeciez tyle wpieprzalam:P jak przygotowania do sylwetra?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DO a girl: 1) witaj na forum :) 2) chodziło mi o to, żeby bez rozgrzewki nie wchodzić na bieżnie i nie próbować od razu pobiegania, biegu itp. (wielu ludzi robi również coś takiego - wchodzi na bieżnie, pomaszeruje minutę i zaczyna bieg - jest to niewłaściwe). Rozgrzewkę zacznij od naprawdę spokojnego marszu na bieżni (ok 5-8 min), następnie wykonaj krążenia (głowy, ramion, tułowia itp. zwróć uwagę również na staw kolanowy i skokowy), potem rozciąganie dynamiczne. Po rozgrzewce możesz przejść do głównej części treningu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DO a girl: 1) witaj na forum :) 2) chodziło mi o to, żeby bez rozgrzewki nie wchodzić na bieżnie i nie próbować od razu pobiegania, biegu itp. (wielu ludzi robi również coś takiego - wchodzi na bieżnie, pomaszeruje minutę i zaczyna bieg - jest to niewłaściwe). Rozgrzewkę zacznij od naprawdę spokojnego marszu na bieżni (ok 5-8 min), następnie wykonaj krążenia (głowy, ramion, tułowia itp. zwróć uwagę również na staw kolanowy i skokowy), potem rozciąganie dynamiczne. Po rozgrzewce możesz przejść do głównej części treningu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie mialam napisac cos w podobnym tonie jak Natalka, ale ona byla pierwsza :) ja dzisiaj jestem drugi dzien po urlopie zdrowotnym w pracy i powiem wam, ze wstalam dzielnie o 5 rano, maszerowalam ok 40 minut do pracy, wiec krocej niz zakladalam na poczatku :) po pracy silownia.. planowo miala byc pojutrze, ale jakos tak zamykaja ja w okresie Sylwestra, wiec moge isc tylko dzisiaj i jutro, a potem dopiero 2 stycznia. Ogolnie u nas na silce jest 3 instruktorow i cala 3 przytyla przez swieta :) razem sa do przodu jakies 8 kilo :) wiec ciesze sie ze to nie tylko ja :) cwiczacax: super, ze masz taki efekt, pewnie ci sie przyspieszyla przemiana materii dzieki cwiczeniom :) dawaj dalej dziewczyno, bedzie spadalo :) ehhh - jakie bedziesz miala boskie cialko latem huhu ;) co do mnie, to jestem 2 dzien na mojej "diecie", ktora nie jest dieta w doslownym tego slowa znaczeniu, korcilo mnie dzisiaj Merci, ktore dostalam pod choinke, ale dzielnie nic nie zjadlam :) PS: ogladalam wczoraj program o tym ze dieta, zwlaszcza dlugotrwala znacznie spowalnia metabolizm i przestawia organizm na stan oszczedzajacy energie, z tego wzgledu bardzo ciezko jest schudnac... pisze to pod rozwage niektorych dziewczyn, ktore stosowaly badz stosuja jakies drastyczne diety i dziwia sie, ze nie ma efektu. swoja droga zdalam sobie sprawe, ze jestem teraz w gronie dziewczyn, ktore za pomoca silowni chca zeszczuplec :) wczesniej bylam "cwiczaca dla zachowania formy" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×