Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość matka magda

Dlaczego ci kretyńscy faceci nie dbają o związek?

Polecane posty

no to czekaj:) do świętego nigdy:) widzisz praca nad związkiem dotarcie się to normalna rzecz:) jak nie sprawy sprzątania, to osławiona juz sprawa opuszczania deski sedesowej zawsze coś się znajdzie:) jestem pewna, że partnerowi też wcale nie wszystko w tobie odpowiada no ale to twój wybór

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe no włąśnie
miałam ci zaproponować abyś zmieniła orientację :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
""Nas obwinia" - jakich "Was" baranie!?" - to przestań generalizować kretynko. "Ja nie wykonam ani "a" ani "b" ani "c". Czekam na faceta, który sam będzie zmywał, bo lubi porządek i wie, że tak trzeba. Który dba o swój wygląd i wie, kiedy musi sobie wyprać koszulę i wypastować buty. Widzę jednak, że większość to wygodni frajerzy za których trzeba myśleć pod każdym względem, więc rezygnuję z facecików i czuję, że będzie mi z tym o niebo lepiej" - to po cholerę wychodziłaś za mąż za innego? A skoro już popełniłas ten błąd to dlaczego jęczysz zamiast coś z tym zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
To ja mam walczyć o opuszczanie deski, bo jeden z drugim nie został wychowany!? Walczyć i stosować gierki żeby zasraniec łaskawie posprzątał!? Niedoczekanie! Faceci to niewychowane dzieciaki i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
Nie mam męża pajacu :) użyłam tej figury żeby było bardziej dramatycznie i żeby sprowokować żony do dyskusji, bo często właśnie po ślubie pokazujecie jak bardzo jesteście żałośni, leniwi i ogólnie do niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahahaha ale to tobie potrzebna jest opuszczona deska nie jemu:D to nie ma nic wspólnego z wychowaniem tylko przyzwyczajeniami i upodobaniem to pytanie naprowadzające- jak zwijacie tubkę od pasty? od środka czy od końca ? :D i które z was ma rację :D:D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coś mi sie zdaje że autorka stosuje pkt "b" i to z dużą nawiązką :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaaaaaa to ty tak od nierobów, kretynów, pajaców- to na podstawie wizji ??:) dobre:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam męża pajacu użyłam tej figury żeby było bardziej dramatycznie i żeby sprowokować żony do dyskusji, bo często właśnie po ślubie pokazujecie jak bardzo jesteście żałośni, leniwi i ogólnie do niczego." i chwała ci za to :D Jeszcze jeden uratowany :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
na podstawie długoletniego stażu, ale w związku, nie w małżeństwie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matka magda jest DE BESTOFFF :D Czyli jednym słowem mamy jedna wielką wizualizację :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co to za różnica? myślisz, że mąż ma wyryte na czole "jestem mąż i będę leżał wciąż" ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
"to nie ma nic wspólnego z wychowaniem tylko przyzwyczajeniami i upodobaniem" - no to miał głupią matkę jeden z drugim skoro pozwalała mu na takie upodobania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorry a ciebie mama nauczyła obrażać czyjeś matki?:) bo to tak wiesz jakoś pod brak wychowania podchodzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
"myślisz, że mąż ma wyryte na czole "jestem mąż i będę leżał wciąż" ? - nie, ale myślę, że związując się formalnie siłą rzeczy na więcej sobie facet pozwala, bo samo rozstanie nie jest już tylko spakowaniem walizek, ale pewną społeczną kłopotliwością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
moja mama nauczyła mnie nazywać rzeczy po imieniu i za to jestem jej wdzięczna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no widzisz a twój pozwala sobie na wszystko już przed ślubem i gdzie tu sens twojej teorii ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja mama nauczyła mnie nazywać rzeczy po imieniu i za to jestem jej wdzięczna' szkoda tylko że nie nauczyła cie jak postepowac z męzczyznami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
Dlatego nie wezmę z nim ślubu, bo pozwalałby sobie na jeszcze więcej. Acha, mój brat nie ma problemu z deską - mama i siostry nauczyły go manier ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze nazywając rzeczy po imieniu:) jesteś głupią cipa, która wzięła sobie faceta z wadami i zamiast cokolwiek zmienić przez podział obowiązków albo rozejście się woli siedzieć na forum i wyładowywać frustrację wyzywając kogo popadnie masz to na co się godzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
"POSTĘPOWAĆ Z MĘŻCZYZNAMI"? Achaaa!!! Czyli zostałam stworzona do tego żeby "POSTĘPOWAĆ" z mężczyznami, bo z nimi nie można po prostu być, trzeba "POSTĘPOWAĆ" i to jeszcze pewnie w odpowiedni sposób. Co za dno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
POSTĘPOWAĆ Z MĘŻCZYZNAMI"? Achaaa!!! Czyli zostałam stworzona do tego żeby "POSTĘPOWAĆ" z mężczyznami, bo z nimi nie można po prostu być, trzeba "POSTĘPOWAĆ" to twoja interpretacja :D Dobrze specjalnie dla ciebie napisze to po kobiecemu :) Mama nie nauczyła cię komunikacji z meżczyznami , nie pokazała ci różnic które nas od siebie dzielą , nie pokazała ci że z mezczyzna mozna ułożyć sobie życie w całkiem zdrowych relacjach partnerskich .... W końcu nie pokazała ci że wady są równoważnia zalet , ze te sprawy to ludzkie sprawy.... teraz kumasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Nie mam męża pajacu" - Hahahaha, no to możesz z takim samym powodzeniem opowiadać o trudach lotu w kosmos :P A "długoletnie związek" to nie są trzy miesiące :P I jeśli chodzi o deskę - ktoś już wspomniał, ale dodam swoje trzy grosze - dlaczego do cholery Ty nie podnosisz? Równouprawnienie podobno jest :P Jeśli my mamy opuszczać to Wy powinnyście podnosić :P Spodziewam się, że i tak nie zrozumiesz co chciałem w ten przewrotny sposób zakomunikować, ale sądzę, że ktoś inny nie będzie miał z tym problemu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka magda
kumam i może coś w tym jest ;) tylko pytanie czy Wy uczycie się postępować z kobietami, rozumieć nasze często niewypowiadane potrzeby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka viola
Popieram matke magde na calej rozciaglosci Moja matka,matka mojej matki,matka mojego meza to mamusie swoich synusiow i rozpieszczaly,rozpieszczaja i rozpieszczac beda swoich ukochanych synalkow przez wieki wiekow amen Moj syn chodzi jak w zegarku,bo nie chce zeby kiedys jego zona klnela na mnie tak jak ja klne na matke swoijego meza.Obiady rodzinne to jakas paranoja - meska populacja siedzi przy stole i pozwala sie obslugiwac przez latajace jak w ukropie sprzataczko-kucharki,czytaj zony i matki. Wkurwia mnie maksymalnie,ze czesc swojego wolnego czasu i nerwy,ktorych mi juz nikt nie zwroci stracilam na wychowywanie meza jak go "przejelam" z raczek Jej Wysokosci Mamusi. Juz sam fakt,jak on studiowal,doprowadzal mnie do bialej goraczki - weekendy hop do domku i w poniedzialek obladowany sloikami a i nowa para skarpet czy gaci od mamusi sie zdarzala. Tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja, po wielu prośbach i groźbach o pomoc w sprawach domowych, od mojego usłyszałam, że nic przecież w domu nie robię. Więc.... przestałam rzeczywiście robić cokolwiek, jadłam na mieście, nie prałam, nie sprzątałam, zero zakupów.... pierwsza afera była o papier toaletowy "jak to nie ma?????" a kupiłeś??? "przecież ja nic nie robię, to zakupów też nie..." "pękł" po 3 tygodniach (nawiasem mówiąc myślałam już, że ja pęknę w tym syfie:D - mamy psa, więc odkurzacz jest używany codziennie - kłaki) Może coś z tym zrobimy.... no i teraz podział jest jasny, odpowiadający obu stronom. A Jaśnie Pan nauczył się, ze skarpetki same do szafy nie wracają. I uważam, że jednak w wiekszości przypadków męskie lenistwo to wina ich Matek, robiących za służące ukochanego syneczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego do cholery Ty nie podnosisz? Równouprawnienie podobno jest Jeśli my mamy opuszczać to Wy powinnyście podnosić o to mi właśnie chodziło każdy kij ma dwa końce:) autorko do cholery- to teraz juz i ja zapytam po co ty z tym swoim jesteś ??????? jak on ci w ogóle nie pasuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka viola
a panowie wypowiadajacy sie tutaj z takim przejeciem,powinni moze juz powoli spierdalac stad i wziac sie do roboty??? Co wy tu kurwa o 11 w poniedzialek robicie? Uderz w stol a nozyce sie odezwa - matka magda napisala o facetach-niedojdach i caly meski odsetek kafeterii,o zgrozo, zdziczal z oburzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"teraz kumasz?" - Regres, podziwiam Twój optymizm, to chyba wrodzone? ;) Ale jak to mogło być, że matka pozwalała na jakiś indywidualizm syna i nie czepiała się o podniesiona deskę w kiblu? Czyżby uznała, że to mało istotne i nie była upierdliwą zołzą? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×