Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pomocyzwarujez ttym

czy byłybyście w stanie mu zaufac bo ja juz mam nerwice

Polecane posty

Gość po przejściach po 40 ..
Autorko gdybys nie znała jego przeszłości nie byłabys tak nieufna. przeszłośc jesta jednak ważna bo oznacza jacy jesteśmy jakie mamy upodobania. Jest większe prawdopodobieństwo że Kobieta która notorycznie zdradzała albo sie puszczała będzie to robiła nadal - tak samo odwrotnie. Myslę więc że masz prawo mu nie ufać - choć miłośc zmienia ludzi. Ja nie byłam święta, mój mąż tymbardziej a ufamy sobie bo sie kochamy i ja wiem że nigdy bym go nie oszukała ani nie zdradziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po przejściach po 40 ..
Myślicielu mój mąż nie zna całej mojej przeszłości bo nie byłby ze mną. Dla niego to akurat ma znaczenie jaka była kobieta bo on bardzo ceni sobie wiernośc i uczciwośc. Ludzie są różni ale przyznasz że łatwiej zaufać komus kto mial normalne związki niz komus kto miał ich mnóstwo. Facet który zawsze zdradzał ma to we krwi i wiele kobiet sie tego boi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakis tam facet z gor
myslicielu,ja jestem facetem i po przejsciach roznych.Ale nie chcialbym wiedziec ilu mezczyzn kochalo sie z moja kobieta ,nim zdecydowalismy sie razem byc.Gdyby mi opowiadala jak sie kochala, jakie miala ulubione pozycje, czy lubila oral, anal ,gdyby takie rzeczy mi powiedziala , znienawidzilbym ja.To jest okropne ,wyobrazasz sobie podczas kochania te wszystkie rzeczy ,o ktorych mialaby opowiadac.Mnie wystarczy swaidomosc, ze ktos byl przede mna.Ja tez nie opowiadam co robilem z partnerkami i jak.To brak poszanowania przyszlych uczuc.Tak ja to widze.A od momentu kiedy jestesmy razem to jest tez nasza prywatna sprawa i nie chcialbym by opowiadala moja kobieta o mnie, jesli nieszczesliwie nasze drogi sie rozejda.Grzebanie w przeszlosci jest dobre w gabinecie terapeutycznym .I tylko tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka się zmyła.9
jesli nas jeszcze czytasz..... ja ci sie nie dziwię że jestes zazdrosna i mu nie ufasz. Gdyby był na miejscu z toba to co innego ale on wyjeźdża na tyle czasu a tak jak piszesz jest potrzebujący w tych sprawach. tez bym sie zadreczała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli nie potrafimy sobie poradzić z poprzednimi związkami partnera to wybacz ale jest to objaw skrajnej niedojrzałości życiowej. Wybacz ale w tej kwestii zawsze mnie śmieszyli ludzie którzy kryli się ze swoimi partnerami. myslicielu-nie chcialo mi sie wczoraj odnosic do tego co napisales ,bo bylo pozno.Odniose sie tylko do tej zaznaczonej czesci.Jestes totalnym ignorantem moj drogi zarzucajac niedojrzalosc mi.Wlasnie dojrzaly czlowiek umie odgraniczyc swoje wczesniejsze zycie.Jestem mezatka po raz drugi.Moj pierwszy maz zmarl po ciezkiej chorobie.Opowiadanie szczegolow z zycia wczesniejszego dla mnie jest nieposzanowaniem uczuc mego drugiego meza.Gdybym miala przygody na dluzej czy krocej w czasie wdowienstwa to jest to moja prywatna absolutnie sprawa.Nasz okres rozpoczal sie od momentu, kiedy sie poznalismy.Tu obowiazuja scisle reguly dotyczace naszego pozycia.Ja tez nigdy nie zapytalam meza,czy spal z jakimis kobietami czy kobieta ,w okresie kiedy byl sam.To bylby brak taktu, wscibstwo i nie szanowalabym swoich uczuc.Wystarczy, ze juz jestesmy dla siebie nie pierwszymi partnerami.Dodam jeszcze, ze zachowanie milczenia co do przeszlosci seksualnej nie jest klamstwem.Dla mnie jest to poszanowanie wczesniejszego zycia i go definitywne zamkniecie.Drogi Myslicielu-duzo jeszcze musisz nauczyc sie z zakresu psychiki i postaw ludzkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Elene 50
Jest jednak różnica między mężczyzną który miał kilkaset kobiet a takim który miał kilka. Ja bym nie chciała byc z babiarzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy jesli mezczyzna mial
np.3 kobiety w zyciu, ba byl prawiczkiem jest pewnosc, ze nie zdradzi albo nie zostwi dla innej kobiety?A co to znaczy babiarz-od jakiej ilosci kobiet liczy sie babiarz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po przejściach po 40 ..
Elene widzę że mamy podobna historię mój pierwszy mąż nie zyje od wielu lat tera mam drugiego ale w miedzyczasie miałam sporo facetów i nie chciałabym aby mąż sie dowiedział. Musiałam cos mu powiedzieć choćby o osobach które znały moje dzieci ale sprawy bez znaczenia, po co? Wiem że bedę uczciwa wiec nie ma to znaczenia dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po przejściach po 40 ..
Ja nie jestem zazdrosna choc wg niektórych z was powinnam. Mój mąż jest typem który opisała Demi 27, mniej wiecej taki typ. Z wyglądu i ogólnie charakteru twardy mocny facet ale przy mnie totalnie mięknie. Wiem, że mnjie bardzo kocha inie zdradzi,przynajmniej na razie. Jednak miał wiele kobiet ale ich nie kochał, zaliczał. Poza tym jest sporo młodszy ode mnie. jestem jednak go pewna w 99%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleś wybrała 0000
marynarza! no to masz przechlapane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocyzwarujez ttym
witam dziekuje ze kontynuujecie moj watek to dla mnie bardzo wazne uslyszec rozne punkty widzenia.... nie wiem co mam robic.... on nigdy nie byl w normalnym powaznym zwiazku mial 4 dziewczyny z ktorymi laczyl go tylko seks gdy mial ochote i tyle...plus ta ze statku...powiedzil ze nikogo nie krzywdzil bo to byly wolne zwiazki oparte na seksie... jednak...mnie to obrzydza jak mzona sie bzykac tak bez uczucia jak jakies kroliki no poprsotu nie wyobrazam sobie... widze ze mu zalezy na mnie i mnie kocha...po raz pierwszy uzyl do mnie tych slow jak sam mowi,,,,ale nie moge sie z tym pogodzic... wlasnie do tgo dochodzi i opowiada mi o swoich przezyciach seskualnych ktora z nim doszla ktora nie...itp, jak je poznal przeciez mnie to nie obchodzi..tym bardziej ze wie ze maialm przed nim jednego partnera..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak facet cche ruchac
nie musi byc na statku w chinach mzoe to zrobic w przerwie na luch mam kolezanke kurwe i najwicej klientow jest wlasnie w luchu nikt sie nie dowie i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po przejściach po 40 ..
Autorko to czy jestesmy zazdrosni zalezy od charakteru. Jesli twój facet nikogo nie kochał a w Tobie sie zakochał to jest prawdopodobne że będzie wierny ale sex i miłośc to 2 różne rzeczy i wiele osób twierdzi że kocha a jednak potrafia zdradzić tylko dla sexu. Tak jak napixsałam mój mąż miał wiele kobiet tylko dla sex nawet 1razowe przygody. We mnie sie zakochał naprawdę i ja to czuję, to sie wie. Jestesmy bardzo blisko, czasem myslę że aż za blisko. Bardzo go pociągam tez fizycznie i inne kobiety go kompletnie nie interesują wręcz czuje do nich wstręt. Jestem go pewna ale nie wiem czy miłośc mu kiedys nie minie. Nie martwię sie tym. Ty tez nie powinnas sie zdręczać co ma być to będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma takiego drugiego jak ja
jeśli sądzisz, że facet na wyjeździe przez kilka miesięcy powstrzyma się od seksu, to chyba 5 lat... oczywiście, że będzie Cię zdradzał, albo przywyknij albo zmień obiekt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak facet cche ruchac
zrozumcie ze prawie kazy zdradza i nie musi wuejchac na kontrakt do chin wystarczy ze pojdzie do burdelu i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocyzwarujez ttym
nie wiem co robic, przepraszam ale bede dopiero wieczorem bede tu ejszcze zagladac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko, witaj.Powiedz mu, ze opowiadanie o seksualnych zachowaniach do Ciebie jest grubianstwem i swiadczy o braku taktu.Czlowiek powinien uszanowac swoje pojscia do lozka wczesniejsze z kims i nie mielic ozorem jak na targu.Jesli to zrobil to z jakis mu znanych przyczyn.Roztrzasanie tego do Ciebie swiadczy o braku elementarnej kultury i oglady.A zdradzac to moze i impotent seksulany.Tak tak .Znam to z opowiadania.Ty musisz wiedziec, ze jestes na tyle silna czy zaufac i cieszyc sie zyciem czy odpuscic sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacznę od końca... Elene50 widzisz ja nikogo nie namawiam do opowiadania o szczegółach ale do dojrzałej uczciwości. Zarzucasz mi ignorancje bo dotknęło cie moje podejście ale ja to podejście wyciągnąłem z praktyki. Wiem że zawsze niedopowiedzenie albo półprawda jest gorsza od prawdy. Z prostej przyczyny prawda ma tendencje do wyłażenia i wtedy zatajona potrafi zaboleć partnera. Jeżeli robiliśmy coś co naszemu partnerowi możne nieodpowiedni i przeszkadzać w życiu z nami to wybaczcie ale dziecinne jest sądzić że jak o tym nie będzie wiedział to nie będzie mu to przeszkadzało. Bo jak się dowie (nie wnikam jak) to zaboli go bardziej i poczuje się oszukany. Opowiadania szczegółów życia nie uważam za celowe szczegulnie w postaci jaką podał facet z gór czyli ze szczegółami technicznymi. W przypadku małej liczby partnerów powiedzenie o nich chyba nie jest problemem a w przypadku dużej wystarczy stwierdzić taki fakt. Ja związek (związek dal mnie to coś dłuższego trwałego jak małżeństwo ) uważam za miejsce w którym nie ma miejsca na niedomówienia i jest miejsce na powiedzenie wszystkiego o sobie. Co do tego że nasi poprzedni partnerzy to tylko nasza sprawa. To też się mylicie niestety. Uczciwość i zdrowy rozsądek nakazuje przyznanie się do poprzednich kontaktów sexualntch (szczegulnie tych ryzykownych). Według mnie źle rozumiecie "moją prywatną sprawę " po przejściach po 40 "mój mąż nie zna całej mojej przeszłości bo nie byłby ze mną" I zadam pytanie a jeśli się dowie to co? Czy skoro wiesz że by z tobą nie był to nie czujesz że go okłamujesz? Nie czujesz że on tak naprawdę cie nie zna? Ja nie rozumiem co przeszłość kobiety może mieć do tego czy z nią jestem. Po prostu poznaje kogoś i chce jak sama nazwa go poznać. A nie żyć w sielance nieprawdy. Skąd masz taką wiedzę o mężu ? "Jednak miał wiele kobiet ale ich nie kochał, zaliczał." Chyba musiał ci o tym powiedzieć. Jak już pisałem jak ktos nie potrafi uczciwie partnerowi powiedzieć jakie życie prowadził a jego partner nie potrafi tego przyjąć to nie pasują do siebie nie dorośli do związku ze sobą. Powtażam przeszłość jest i nie powiedzenie o niej nie zmienia faktu jej istnienia to jest zamiatanie pod dywan. "Facet który zawsze zdradzał ma to we krwi " Nie rozumiem co to ma z tym tematem wspólnego? Facet który idzie do prostytutki będąc sam nie zdradza. Jeśli się do tego przyznaje kobiecie świadczy to tylko o jego uczciwości. Poza tym facet który zdradzał nagminnie tak można powiedzieć że ma to we krwi aczkolwiek i tu są odstępstwa. Facet który zdradził raz może się "nawrócić" jesteśmy ludźmi popełniamy błędy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po przejściach po 40 ..
Myślicielu tak okłamałam mojego męża ale wyznaję zasadę że "czego oczy nie widzą itd.." On nie chciałby puszczalskiej, dziwki itp. sam jednak był 100 razy gorszy, z ta różnicą że ja wiem wszystko a on nie. Raczej nic nie powinno wyjśc na jaw bo zataiłam naprawde nic nie znaczące przygody. Znam swój chrakter i wiem że jak z kims jestm to jestem wierna i uczciwa. Jemu bardzo na tym zalezy. Wg mnie sama ilośc partnerów o niczym nie świadczy. Dla niego jednak to ma duże znaczenie. Jest ze mną szczęśliwy, kocha mnie nad życie a ja go nie skrzywdzę więc po co ma wiedziec prawdę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po przejściach po 40 ..
Nie wiem na 100% czy nie byłby ze mną? Myslę że gdyby wiedział ilu miałam facetów to nie byłby. Wg mnie to głupota, ale trudno taki jest i dla jego dobra prawda nie powiina wyjśc na jaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze raz odniose sie do wypowiedzi mysliciela-ostatni raz bo wybacz ,ale nuzy mnie czytanie twojej bitej piany z bialka.Duzo w garnku piany a tam bylo raptem 2 bialka z kurzego jajka. Jestes bardzo dziecinny w mysleniu-bo mowisz : przyznanie sie do niewielu partnerow jest chyba nie wielka rzecza , przy duzej wystarczy powiedziec ten fakt.Chlopie a o czym ja mowie?Wystarczy fakt, ze nasz wybranek nie jest pierwszym jak dla mnie.I odwrotnie dla mojego meza.Finito co do tego.Nie kroj zapalki na 100 drzazg. Ty sobie opowiadalj ze swoja kobieta co Ci sie rzewnie podoba.Ja stoje na takim stanowisku i kropka.Juz nie bede sie wiecej odnosic do twoich wypowiedzi .Uwazam ten temat za wyczerpany jak dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale z Ciebie
Elene50 jest kobieta, nawet Mysliciel999 Ci nie straszny -hihihi.On swoje madrosci uprawia jak Salomon , biedne duszyczki prowadzac na oltarze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po przejściach po 40 .. "On nie chciałby puszczalskiej, dzi**i itp. sam jednak był 100..." Dlaczego tak źle o sobie myślisz ?? Widzisz dla mnie to że kobieta ma iluś tam partnerów jak jest sama nie robi z niej puszczalskiej dziwki. Inna sprawa że uważam że pewne granice powinno się mieć ale to nie jest powód żeby kogoś skreślać. " tak okłamałam mojego męża " "Raczej nic nie powinno wyjśc na jaw" " nie skrzywdzę więc po co ma wiedziec prawdę?" Raczej nie skrzywdzisz... Ja właśnie uważam że powinno się unikać tego raczej bo jak się dowie przestanie ci ufać. I co gorsza będzie miał podstawę żeby ci nie ufać. A podstawą do tego będzie coś co nie wpłynęło na wasz związek. Mam nadzieje że rozumiesz o ci mi chodzi. "Wg mnie to głupota, ale trudno taki jest i dla jego dobra " Przede wszystkim dla twojego dobra :D Dla jego dobra by było znać prawdę przecież jak by się jednak znienacka dowiedział to mógł by przeżyć szok ;) Elene50 Zarzucasz mi że jestem dziecinny ok twoja sprawa pewnie mnie znasz. Ale w takim razie wytknę ci że nie zrozumiałaś co pisze. (dla tego pisze tu elaboraty bo skróty myślowe są tu nie do przepchnięcia) "Wystarczy fakt, ze nasz wybranek nie jest pierwszym jak dla mnie" A ja uważam że nie wystarczy ot moje prawo ja wole wiedzieć czy był jeden trzech czy setka. Rozumiesz dlaczego? Nie nie rozumiesz bo nie próbujesz. Nie chciał bym kiedyś znaleźć się w sytuacji w której ktoś mnie zaskakuje rewelacją na temat kobiety z którą jestem. Ponieważ nie dawało by mi to możliwości prawidłowej reakcji. Powody są dwa po pierwsze zaskoczenie, po drugie niemożność szybkiego zweryfikowania prawdy. I wesz przykry jest widok faceta który chełpi się jaka to jego kobieta jest porządna (notabene bardzo porządna i fajna dziewczyna tylko sex bardzo lubiła) że była w jednym związku i że te nasze dziewczyny to są latawice.... i wszystko fajnie gdyby nie siedział w towarzystwie 5 chłopa którzy jak jeden uprawiali z nią sex i wiedzą o tym nawzajem. Chłop mało wpierdol nie dostał. a swoją arogancją i chamstwem zasłużył sobie na prawdę i naprawdę nie wyglądał na zachwyconego że się o tym od jednego z nas dowiedział. Elene strasznie cię ubodło to ze napisałem że nie mówienie o przeszłości jest dziecinne a nie pisałem tego do ciebie nie uważałem cię za dziecinną nie miałem na celu cię obrazić ani urazić. Sprawiasz wrażenie jakby wydawało ci się że z tytułu wieku wiesz więcej ale myślę że nie wiesz wszystkiego. Życie jest ciągiem i nie da się go dzielić na okresy od partnera do partnera. Takie podejście jest absurdem. Ja troszeczkę też przeżyłem i obie opcje podejścia przetestowałem na własnej skórze. I zawsze będę uważał że prawda jest lepsza od półprawdy a już na pewno od pozostawienia miejsca na domysły które są zazwyczaj gorsze od rzeczywistości. autorko nie bardzo rozumiem za to czym kieruje się twój partner mówiąc ci o szczegółach z sypialni szczegulnie jeśli go oto nie wypytujesz. To jest lekka przesada :D. Chyba że on zaczął a ty się okazałaś świetną słuchaczką i on myśli że ty chcesz tego słuchać. Morze nie dałaś mu do zrozumienia wystarczająco jasno (albo nie dałaś wcale) że cię to odrzuca i kompletnie nie interesuje. Pisałaś że on cię traktuje jak kumpla więc wiedz że niektórzy faceci o takich szczegółach z kumplami rozmawiają więc i u może leżeć powód...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam -jestem nie konsekwentna.Mialam odpuscic sobie dialog z Toba Myslicielu.Ale nie moge zrezgnowac , by powiedziec to jeszcze-sa trzy prawdy. -prawda -pol prawda -gowno prawda.Przepraszam za obcesowosc , ale takie rowniez znam podzialy prawd.Teraz co dla nas jest prawda ?Nie wypranie calego ja, jest tez prawda.Bo jakie to jest klamstwo?Klamstwem byloby gdybys zapytal kobiete z iloma spalas?Bylo ich hipotetycznie 5 , a ona powiedziala 3.Klamstwo tak , ale tylko ona wie czy tak rzeczywiscie bylo.Ty , musisz zalozyc, ze to jest prawda.A czy pomyslales ,czy twoja kobieta , ktora tak ochoczo niby Ci powiedziala o przeszlosci, powiedziala idealna prawde, czy polprawde a moze gowno prawde.Bo powiedziala o np.4 a bylo 5.I co to tez klamstwo.Statystycznie klamiemy okolo130-150 razy dziennie , rozny kaliber klamstwa to jak ma to sie do prawda tak w ogole.Nie uzurpuje sobie prawa do nieomylnosci.Ale po stokroc uwazam, ze dbalosc o uczucia tak swoje jak i partnera sa podstawa.Kiedys powiedziales, ze o randze milosci swiadczy jej trwalosc i przejscie w problemach.Tak plus minus.Nie chce mi sie wracac do wypowiedzi twojej, bo akurat pisze w miedzy czasie robiac czekoladowe ciasto .Uwazam, ze bedac wierna zona, dbajaca do perfekcji o rodzine, dom, warunki bytowe z mezem chorym bardzo ciezko przez 16 lat, zdalam egzamin z milosci i madrego podejscia do zycia.Pozrawiam i wiecej zycze elastycznego podejscia do zycia.To juz rzeczywiscie ostatnia wypowiedz moja w tym temaie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość włazi mi do łazienki
myślicielu po przejściach nie napisała że to ona jest ta puszczalsą tylko że jej facet nie chciałby takiej kobiety. zgadzam się z jej teorią i nie uwazam że nalezy mówic wszystkiego bo to nie ma znaczenia. chyba że mamy bardzo tolerancyjnego partnera ale wiem że większość facetów zwraca jednak uwagę na to jak kobieta sie prowadziła wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość włazi mi do łazienki
Wiesz 4 czy 5 to prawie to samo, ale 5 czy 40 to juz może miec dla faceta znaczenie. Jak ma byc wierna to lepiej niech nie wie o tych np. 40

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z innej planety
popieram mysliciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×