Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

akacja80

Ciąża po in vitro

Polecane posty

Gość lala79
kani79 :) kochana jakbys miala zatrucie ciazowe to byla bys cala spuchnieta a nozki puchna bo dzieciaczki robia sie ciezkie i macica opada uciskajac na tetnice zylne, ktore doprowadzaja krew do nog.kani nic sie nie martw, wszystko jest napewno dobrze.moj dr mi mowil, ze spuchniete nogi w ciazy to normalne u kobiet i nie ma co panikowac.nie ja i nie ty ostatnia, ktora ma nogi jak balony :) ja tez jak rano wstaje to mam spuchniete a myslalam ze po nocy beda ok a tu nici z tego :) jesli ma sie zatrucie ciazowe to wyniki z moczu sa beznadziejne a nie wierze, ze ty takie masz :) jutro zapytaj swojego dr on napewno cos poradzi :) pozdrawiam caluski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lusia82
Witam. Jestem po 8 inseminacjach i jednym nieudanym in vitro. W kwietniu rozpoczęłam drugą procedurę. Wczoraj dowiedziałam się, że jestem w ciązy. W 11 dpt moja betka wyniosła aż 524 .Lekarz podejrzewa ciążę bliźniaczą. Jestem potwornie szczęśliwa. Czy mogłabym do Was dołączyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lala79- jest kochana, zawsze potrafisz mnie uspokoić. Wyniki mam dobre, oczywiście jakieś nieliczne bakterie w osadzie moczu i leukocyty, poza tym wszystko w normie. Ja już wariuję, tak bardzo się boję o moje małe istotki. Dobrze, że dzisiaj jadę do doktorka to wszystko się dowiem, może coś mi przepisze. Powiem Ci lala, że mam też lekko spuchnięte dłonie, że nie mogę ściągnąć obrączki. Jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za odpowiedź i trzymam mocno kciuki za szczęśliwe rozwiązanie - całuski od cioci dla Kiziuni. andzia_723 - kochana co tam u Was, jak się czujecie? Myślę cały czas o Tobie - wszystko będzie dobrze, a już za niedługo zostaniesz szczęśliwą mamusią dwóch pięknych i zdrowych córeczek. Pozdrawiam. Lusia82 - witamy na forum i oczywiście najserdeczniejsze gratulacje - wspaniała wiadomość. Beta faktycznie jest piękna, być może w Twoim brzuszku ulokowały się dwa maleńkie aniołki. Zapraszamy do wspólnego pisania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lusia82
I mam do Was od razu pytanko. W przyszły wtorek mam stawić się na wizytę u lekarza. Czy powinno już coś być widać? To będzie 19-ty dzień po transferze. Pytam, bo mam problem. Niewiem czy już rozmawiać ze swoją szefową czy poczekać. Mam zamiar szybko iść na zwolnienie lekarskie. Zbyt wiele nas to wszystko kosztowało zdrowia, nerwów o pieniądzach nie wspomnę żeby teraz pozwolić sobie na jakieś ryzyko. Zwłaszcza, że moja praca do spokojnych nie należy. No i nie wiem co robić. Niechcę niczego zapeszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lusia82
Kani79: Dziękuję za tak ciepłe przyjęcie. No i przepraszam, bo gapa ze mnie. Powinnam zacząć od pogratulowania wszystkim przyszłym mamusiom. Życzę Wam i sobie spokojnej ciąży i zdrowiusich dzidziulków. Zasłużyłyśmy sobie na to jak nikt inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lusia82 - jeszcze raz serdecznie witamy. Ja na swojej pierwszej wizycie byłam, jak dobrze pamiętam byłam w 6 tc tj. licząc od miesiączki, czyli w 4 tc licząc od transferu i wtedy już biły dwa maleńkie serduszka. Myślę, że zarodek/zarodki na pewno będzie już widać, ale nie wiem czy na tym etapie usłyszysz bijące serce/serduszka. Jeżeli lekarz stwierdzi już bijące serce/serduszka, to będzie mógł Ci wystawić zwolnienie lekarskie tzw. "B" (100% płatne) dla ciężarnych, ponieważ dopiero wtedy jest to podstawa do takiego zwolnienia. Jeżeli jednak jeszcze nie uda się tego zdiagnozować, to proponuję, żebyś się jeszcze w pracy nie ujawniała - ale oczywiście jeżeli masz taką możliwość, to oszczędzała się na maksa, albo poszła na urlop do następnej wizyty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lusia82
Kani79: Dziękuję za cenne informacje. Zrobię tak jak mówisz. Poczekam do momentu kiedy serduszko (lub serduszka) mojego maleństwa zacznie (zaczną ?) bić. Urlopu nie dostanę, bo jutro będę pierwszy dzień w pracy po prawie miesięcznym zwolnieniu. Ciągle wydzwaniają do mnie i pytają kiedy wracam, więc pewnie nazbierało się dla mnie mnustwo roboty. Nie mam zamiaru się forsować. Będę się maksymalnie migać. To będzie kwestia raptem 2 tygodni więc jakoś dam radę. Oby tylko wszystko było dobrze. Mam tyle obaw. Pewnie doskonale mnie rozumiesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lala79
witam lusia82 na naszym forum :) ciesze sie, ze jestes nastepna mamusia tutaj.beta piekna :)naprawde piekna:) ja mialam w 12dpt 457,15 i mam jedna malutka Kizie w brzuszku, heh nie taka juz malutka bo zostalo nam jeszcze tydzien zeby sie zobaczyc :) witaj kani79 :) skarbie ty sie strasznie denerwujesz wszystkim ale to normalne po takich przejsciach jak nas spotkaly.rozumie cie dobrze ale nie masz kani powodow, wierz mi.co do badania moczu to kobiety w ciazy zawsze cos tam maja, ja tez mialam jakies bakterie i leukocyty w moczu ale dr mnie uspakajal, ze wszystko jest OK wiec musialam i musze mu wierzyc:) obraczke i pierscionki na tym etapie ciazy radze sciagac bo mozesz pozniej z nimi zostac co bedzie bolesne.moja mama tak zrobila i mowi do mnie, ze myslala, ze jej paluchy odpadna tak bolalo a nie bylo mozliwosci juz sie ich pozbyc.caly czas mi mowi jaki czlowiek glupi byl bo chcial pieknie wygladac a tylko bolu sobie narobil.nie dosyc, ze porod ciezki to palce jeszcze do tego bolaly jak diabli. czekam na piekne wiesci po wizycie :) pozdrawiam was dziewczynki :) caluski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lusia82
lala79: Gratuluję. Ty już na metce jesteś. Fajnie być w Waszym towarzystwie. To daje nadzieje, że wszystko będzie dobrze, że wszystko przebiegać będzie prawidłowo i dotrwam do tego momentu, w którym Ty teraz jesteś. Pewnie już nie możesz się doczekać? Ja przez ten cały okres starania się marzyłam żeby móc o sobie powiedzieć: JESTEM W CIĄŻY! Tak bardzo chciałam doświadczyć tego momentu. No i bardzo cieszę się na ten czas "chodzenia w ciąży". Oby tylko zaczęło bić serduszko i oby ten I trymestr przebiegł bez powikłań. Tyle się naczytałam o różnych złych sytuacjach, które mają miejsce w tym okresie, że bardzo się boję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lusia82 - głowa do góry wszystko będzie dobrze - już jest bardzo dobrze. ja obecnie jestem w 29tc - uwierz mi kochana, że te obawy, czy wszystko jest w porządku towarzyszą ciężarnej do samego końca - tak więc jesteś całkowicie normalna, jak my wszystkie. Uważaj na siebie i dużo odpoczywaj, nie forsuj się. Pozdrawiam. Lala79- jeszcze raz bardzo dziękuję za twoje cenne porady. Z tą obrączką mam na prawdę problem, bo nie mogę jej ściągną. Polewałam palec olejem, ale nie chce zejść, mam tylko nadzieję, że nie będzie mi bardzo przeszkadzała jak nie udam mi się jej zdjąć. Życzę Wam kochane miłego dnia i oczywiście po wizycie odezwę się czym prędzej. Buziaczki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megi33
Witajcie Babeczki :) na początku serdecznie gratuluje i witam Lusie82 - piękna betta :) Kani79 Witaj kochana , cieszę się że u Was wszystko ok , ja właśnie zaczynam 6 miesiąc 24 tydzień - hhuuurraaa, piszesz że puchną Ci nogi i ręce , jak jak na razie nie mam z tym problemu, ale pewnie też mnie to dopadnie :( musisz dużo leżeć z nóżkami do góry :) Ja natomiast mam inne dolegliwości , kolka nerkowa póki co ustała ale zastój nadal jest :( i jakby było mało jak chodzę w lewy pośladek wchodzi mi ból , jakaś rwa albo inna cholera, także sama widzisz jak nie urok to ...., ale ciągle sobie powtarzam że to już nie długo i wytrwam :) ściskam Was mocno :) Lala79 Witaj kochana a jak Wasze samopoczucie ? jeszcze 7 dni i przytulisz swoją Kiziunie :))))) buziaki dla Was :) Nadzieja1983 Odezwij się kochana , co u ciebie ???? andzia 723 a jak Ty się miewasz ? co mówią lekarze ? trzymam za Was kciuki :) pozdrawiam serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobietki. U mnie wszystko dobrze...tylko nogi mi puchna dokladnie kostki ale tylko wtedy jak siedze dluzej w jednej pozycji i jest cieplo w pomieszczeniu niestety rowniez czuje bol a wizytke mam dopiero za ponad 2 tygodnie wiec musze wytrzymac moze cos dr mi przepisze na to bo przeciez cale lato jeszcze z brzuszkiem bede biegala... Ja szykuje juz wyprawke...mam juz duzo rzeczy praktycznie wiekszosc dostalam malo co kupilam. W sobote nawet przywiozlam 4 kartony ciuszkow tylko musze je przebrac i odbrzucic to co mi sie nie podoba, mam juz wozek, lozeczko, 2 chodziki ;), mate edukacyjna, 2 foteliki jedne duzy drugi maly, wanienke, musze tylko dokupic materacyk do lozeczka , posciel, kolderke z podusia , stojak do wanienki, kosmetyki inne potrzebne rzeczy na poczatek...i moge moja niuni we wrzesniu witaj po tej stronie brzuszka :) Megi-dziekuje za pamiec :) buziaczki :) Lala79-ale fajnie niedlugo przywitasz na swiecie swojego Skarba :) Lusia-serdecznie GRATULUJE :) Pozdrawiam wszystkie przyszle mamuski :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczyny Ja jeszcze tydzień mam do wizyty-już nie mogę się doczekać... Normalnie czasami mogłabym chodzić do lekarza co tydzień żeby zobaczyć jak rozwija się moja Kruszynka.To dopiero 9 tydz.:-) Czasami się zastanawiam czy wszystko jest ok.czy rośnie,czy serduszko bije...itd ale myślę że nie jestem jedyną przyszłą mamą która się martwi. Wiem wiem czasami sama się nakręcam ale co zrobić-taki typ człowieka. Mam nadzieję że jest ok i tego będę się trzymać:-) A i dopadły mnie mdłości(słyszałam że to dobry objaw)rano nie obejdzie się bez zaliczenia toalety czasami 2 razy,ale cóż... Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny lusia82 witamy na forum:) gratuluje daga mdlosci to chyba normalne :) ja w zeszlym tygodniu poraz 1 wymiotowalam przez dwa dni i teraz mi calkiem przeszlo. zastanawiam sie czy wszystko bedzie ok skoro mi wymioty przeszly............ah same zmartwienia :) pozdraiwam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lala79
kani79 :) jak po wizycie ??? a co do obraczki to zimna woda ale zimna i mydelko :) powinna zejsc bez problemu :) kochana nie dziekuj mi, ja z przyjemnoscia do ciebie pisze :) czekam na piekne wiesci :) lusia82 :) nic sie nie boj, wszystko bedzie dobrze, zobaczysz.jestesmy tutaj po to aby sobie pomagac i wspierac sie bo tylko my wiemy jak jest ciezko:) prosze cie abys teraz dbala o siebie i malenstwo/a :) troszke dluzej niz 13 tyg. a pozniej jest naprawde juz spokojniej :) witaj megi33 :) dziekuje ze pytasz co u nas...az milo :) nasze samopoczucie bardzo dobre, trzymamy sie :) jak narazie :) jeszcze tydzien i jestem z moja mala Kizia, nie moge uwierzyc.naprawde nie moge. a co u Ciebie ??? jak twoj synek sie ma ??? co dr mowi na twoje dolegliwosci, przejdzie to czy bedziesz meczyc sie do konca ciazy ??? oj biedulko :( witaj nadzieja... :) widze, ze zakupy dla malutkiej Laury pelna para ida :) szalejesz mamusiu, szalejesz :) wiem jakie to przyjemne uczucie kupowac cos dla malenstwa.doswiadczylam tego i powiem szczerze, ze uwielbiam to robic :) jak sie czujesz wogole ??? nic sie ostatnio z megi33 nie odzywacie, trzeba was wykurzyc z kryjowki, hihihi :) witaj betii79 :) kiedy masz wizyte i usg ??? widze, ze mdlosci juz ci przeszly :) jak maz sie czuje jako tatus blizniakow ???szok juz minal ??? kasik08 :) gdzie ty sie podziewasz ??? jak sie czujesz ??? znasz juz plec malenstwa ??? dziewczyny napiszcie na kiedy macie terminy porodow, kto jest nastepny po mnie i andzi_... bo nie wiem :) a czasem nie ty kani79 kochana ??? czy moze jest ktos wczesniej ??? pozdrawiam caluski dla mamus i maluszkow :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lala79 wiataj teraz w piatek mam kolejne usg. nie moge sie doczekac. mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. czasami pobolewa mnie w tym miejscu gdzie siedzi moja cysta endo i sie boje ze zaraz dostane okres. z tymi mdlosciami sie pospieszylam, dzies przed praca mnie zlapalo. obeszlko sie bez wymiotow ale mialam takie skurcze zoladka i w sumie to tylko plulam ale sniadanie zatrzymalam. maz juz sie przyzwyczail i idzie w pt ze mna na badanie. jestem dzis w 9tc i 2 d a brzuszek nadal nie rosnie , chyba jeszcze za wczas? mam czesto wzdecia. od kilku dni nie umiem sie wyproznic a zjadalm duzo zupy jarzynowej a to jeszcze pogorszylo chyba sytuacje bo wiadomo ze kapustai kalafior powoduja wzdecia. najgorsze jest to ze zupy mi teraz barduzo smakuja a jako ze nabialu nie moge narazie jesc to chce dac malym cos zdrowego i teraz cierpie :) lala dlaczego ty masz cesarke? nie mozesz czy nie chcesz rodzic naturalnie? ja na poczatku jak myslam ze bedzie jedno to chcialm naturalny porod ale z dwojka wezme cesarke i to chyba pod narkoza. nie chce tego znieczulenia w kregoslup, no ale zobaczymy jak sie sprawy potocza. u ciebie juz tylko kwestia dni. odezwij sie koniecznie jak wyjdziesz ze szpitala. wiadomo ze czasu bedziesz miala juz mniej na pogaduszki ale napisz czy wszystko poszlo dobrze. pozdrawiam serdecznie andzia co u ciebie? masz juz termin na cesarke? myslimy tutaj o tobie kasik08 odcielo cie od netu? jak sie czujesz? pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam kobitki!!! Wczoraj była u mojego doktorka, który stwierdził, że wyniki ma rewelacyjne. Moje dziewczynki ładnie rosną i się rozwijają (ważą ok. 1,5 kg jedna). Niestety nie wiem, czy pamiętacie ale kiedyś pisałam o swędzeniu w naszym intymnych okolicach - po pierwsze cytologii wszystko było ok., jakiś delikatny stan zapalny, ale ja nadal się drapałam i dr wczoraj stwierdził, że pobierze jeszcze raz - jednak się nie udało, bo dostałam grzybicy - nigdy tego cholerstwa nie miałam. Doktor przepisał mi gynalgin i powiedział, że ta dolegliwość często zdarza się ciężarnym - obym szybko ją wyleczyła. Co do nóg i rąk, to dr powiedział, że jest to normalny objaw w ciąży, jednak codziennie mam sobie mierzyć ciśnienie i gdyby nie daj Boże przekroczyło 150/95, to mam natychmiast do niego zadzwonić. Dodatkowo kazał ograniczyć spożycie soli i pic wodę mineralną z małą ilością sody - oczywiście najlepiej też ograniczać płyny, ale nie przesadzać, żeby się nie odwodnić. Poza tym wszystko jest w porządku. Lala79- pytałaś kochana, która z nas następna, to chyba ja - z miesiączki mam termin na 8.08., ale doktor kazał się przygotować na drugą połowę lipca (37 tc wypada mi 22.07 - obym tylko wytrzymała). Życzę wszystkim miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andzia_723 - kochana co u Was, jak się czujecie? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej betii79 Ja jestem dziś 9 tc i 1 dzień:-)Zobacz jaki zbieg okoliczności:-)Ja mam jedną dzidzię w brzuszku-bardzo się cieszę,i mam nadzieję że wszystko jest z nią ok,że rośnie i dobrze się rozwija:-)Wizytę mam dopiero 1 czerwca-już odliczam dni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
betii79 co do wzdęć-też miałam z tym problem.przez pierwsze 2 tyg-jak się dowiedziałam o ciąży,przechodziłam "katusze"... Ale zaczęłam pić co drugi dzień aktivię i pomogło-jest lepiej.Słyszałam że zaparcia powoduje również żelazo(ja nie przyjmuję). A kiedy masz termin porodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daga ja nie moge brac aktivi bo nie toleruje narazie jogurtow i nabialu. nawet mleka nie pije a przed ciaza dziennie wieczorem kubek. moj wyliczony termin jest na koniec grudnia ale nie kieruje sie tym. przy blizniakach pewnie bedzie wczesniej. narazie nie mysle o porodzie. ja zyje od wizyty do wizyty czyli patrze tylko co sie wydarzy w przeciagy nastepnych 2 tyg. o reszcie narazie nie mysle. za 2 dni mam wizyte i juz nie umiem wytrzymac . jak ty sie czujesz? pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej betii79 Rozumiem że nie możesz pic mleka,moja siora również nie mogła. A może pomogą suszone śliwki,albo przegotowana woda z cytryną i miodem rano na czczo. Ja mam termin na 30 grudnia.Ale tak jak Ty na razie o tym nie myślę.Żyję od wizyty do wizyty-tak jak mówisz.Modlę się żeby wszystko było ok.żeby moja Kruszynka dobrze się rozwijała:-) Samopoczucie różnie.Rano zaliczam kilka razy toaletę...Śniadanko raczej się nie utrzymuję,więc muszę później je zjadać jeszcze raz.Piersi są wrażliwe i nie pozwalam mojemu facetowi ich dotykać.A brzuszek jak na razie bez zmian...Co do leków biorę duphaston,kw.foliowy,prenatal complex,i aspomag. A Ty jak się czujesz?Jak Twoje Kruszynki?Jejku dwójeczka...Jak mąż przyjął tą wiadomość? Pozdrawiam:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daga sliwki to u mnie na porzadku dziennym ale od kilku dni nie pomaga. w piatek spytam sie lekarki co mozna jeszcze zrobic. u mnie piersi sa bez zmian, nic nie boli i nie rosnie hmmmmm. brzuch jest wydety ale to jeszcze nie brzuszek ciazowy. od kilku dni nie wymiotuje ale jest mi czesto niedobrze w ciagu dnia. strasznie mi w brzuchu burczy, chyba przez problemy z trawieniem. wczoraj wieczorem bylo tak glosno ze myslam sobie ze zaraz mi jakis organ odleci :) oprocz tego nie mam nic. ja tez biore kwas foliowy i utrogestan. oprocz tego duza dawke hormonow na tarczyce z jodem bo mam niedoczynnosc. 2 tyg mialm badanie i na szczescie wyniki w normie. co u ciebie z ta toksoplasmoza? masz ja teraz? mialas jakies problemy z wynikami. ja nie musze sie juz bac tego chorobska bo wyniki wykazaly ze juz to przechodzilam i mam duzo przeciwcial. przynajmniej jedno zmartwienie mniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
betii79 mój lekarz polecił kupić błonnik w aptece(taki w proszku w saszetkach) Na mnie nie działa i leży w szufladzie.Nie martw się mi też często "jeździ" po brzuchu,mam też "wiatry" więc to chyba normalne. Co do badań na toxo,to odebrałam 3 wynik wczoraj.IgM mam ujemne tz.że nie mam teraz toxo a IgG mam dodatnie to znaczy że przechodziłam toxo kiedyś(najczęściej choruje się na to w dzieciństwie)tak mi powiedziała lekarka internista-bo byłam na konsultacji.Więc nie ma powodu do z martwień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dzisiaj jadę po wyniki badania moczu,bo miałam bakterie... ciekawe jakie będą te wyniki-mam nadzieję że ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Megi33
Witam mamuśki :) w ten piękny dzionek :) u mnie wszystko ok :) zaczęłam już 24 tc :) ogólnie czuję się dobrze :) ściskam Was mocno :) nadzieja1983 Witaj kochana , no widzę że ogarnęło Cię szaleństwo zakupów :) ja jeszcze nie mam nic dla swojego maluszka, wszelkie przygotowania do jego przyjścia na świat poczynię pod koniec lipca , a póki co jeszcze się wstrzymuję, ciągle mam jakieś obawy że może to za wcześnie na urządzanie gniazdka i tak sobie cichutko marzę co kupię co zrobię itd... 12 czerwca o ile lekarz mi pozwoli jadę z mężem nad morze , mam nadzieje że wszystko będzie ok z moim maluszkiem , a 11 czerwca mam wizytę na której będę miała po raz trzeci robione badanie genetyczne , mój lekarz takie badania wykonuje cztery razy podczas ciąży , więc znów przez jakieś 40 minut będę mogła popatrzeć na swojego synka :) który wierzga się niesamowicie co daje mi tyle radości i uśmiechu jak nic dotychczas :) :) :) trzymaj się ciepło kochana i pisz czasami co u was- buziaki :) lala79 Witaj Kochana , pewnie odliczasz dni :) fajnie , ja tak zacznę odliczać z końcem sierpnia, bo generalnie termin mam na 6 września, i jeszcze nie wiem czy cięcie czy też nie , ale na 90 % stawiam na cięcie :) ogólnie czuje się dobrze, nerki ustały oby tylko na długo bo lekarz powiedział że powrót kolki nerkowej może nastąpić w każdej chwili , póki co jest dobrze, czasami wchodzi mi jakiś ból w posladek ale to nie nerki tylko tzw. rwa. Kolejną wizytę mam na 11 czerwca i wówczas zobaczę swojego synusia :) 12 czerwca wybieramy się z mężem nad morze o ile lekarz pozwoli, mam nadzieję że będzie dobrze i urlop zaliczę do udanych :) ściskam Was mocno buziaki , pisz do nas a ja trzymam mocno kciuki za Ciebie i twoją Kizunię :))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daga dobrze ze mialas juz toxo. jak mieszkalam jeszczce z rodzicami to mielismy 2 koty w domu wiec mysle ze to od tego. lekarka zabronila mi tylko jesc surowe zoltko np. kreny do ciast z zoltkiem. tak w sumie nie musze na nic zwracac uwagi. u mnie w sumie kazdy dzien jest inny. czasami nie moge nic pic bo mi zle a czasami pije duzo. z mdlosciami jest tak ze ciagle musze cos miec w ustach bo wtedy przechodzi na chwile. mimo tego schudlam. jestem ciakwa jak bedzie z waga w piatek. jezeli sie nie wyproznie to bedzie wiecej :) maz sie juz przyzwyczail do blizniakow. na poczatku byl w szoku. jak mi to lekarka powiedziala na fotelu to ja jej powiedzialam zeby nie zartowala bo maz dostanie zawalu. ona udezyla mnie w udo i poiwedziala zebym jej nie szalala na fotelu :) kilka dni temu mialam takiego dola. bardzo sie balam czy dam rade i jak to bedzie z dwojka. teraz mi przeszlo. nie moge liczyc na pomoc rodziny bo wszyscy mieszkaja 1000km od nas. mysle jednak ze damy z mezem rade. moja mama urodzila 5 dzieci w odstepach co 2 lata i dala rade. nie miala automatu , pieluch jednorazowych ani dobrego meza ktory by jej pomogl. my teraz mamy takie udogodnienia. najbardziej mnie dziwi to ze mimo tego jest wiele ludzi ktore nie radza sobie nawet z 1 dzieckiem. co oni by zrobili jakby mieli tak jak moja mama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lala79
witam mamusie :) wszystkiego naj naj najlepszego w ten piekny Dzien Matki bo kazda z was nia juz jest !!!! duzo radosci z malutkich Kruszynek i czego sobie zyczycie kochane :) betii79 kochana ja nie moge rodzic naturalnie bo mialam wade serca operowana 2 razy dokladnie 2 lata temu i nikt mnie nie polozy na stol zebym miala wysilek i sama rodzila.porod to straszna meczarnia a ja tego nie moge wogole miec wiec tak to u mnie wyglada.kardiolog mi nie pozwolil i od niego mam zakaz.ale nie wiem czy zdecydowalabym sie tez na naturalny porod bo moja babcia i mama mialy bardzo ale to bardzo ciezkie porody.babci nie dawali wogole szans na przezycie jak rodzila mame i dziecku rowniez wiec moj dziadek chrzcil moja mame juz w szpitalu bo stan byl krytyczny.moja mama jest jedynaczka ale miala starsza siostre, ktora jej zmarla jak byla malutka.to byly bardzo ciezkie czasy bo to 50-te lata:( a mama znowu rodzila nas ponad 30 godzin mnie i moja siostre.a tak wogole to mojej mamie dr zabronil nastepne dziecko ale po 5 latach byla wpadka i jestem ja :) moja mama porod wspomina jak najwieksza tragedie w jej zyciu, robila jej sie proznia w brzuszku to cos takiego, ze powietrze zostaje wyssane z brzucha i dziecko sie dusi wiec sama widzisz betii jak to u nas jest w rodzinie.sa kobiety co mowie brzydko ale "pluja" dzieci i porod trwa u nich chwilke a sa tez takie jak moja mama.nic na to nie mozna poradzic to jest natura. daj znac jak bylo na usg ale jestem ciekawa :) a co nudnosci to dobry znak ciazowy :):):) tylko sie cieszyc choc wiem jak trudno bo sama to przechodzilam :( trzymaj sie mocno :) megii33 oj zebys wiedziala kochana, ze odliczam teraz dzien za dniem :):):) ale teraz tak leci, ze szok.poczatek sie dluzyl a teraz nie wiem kiedy mi tak przelecialo. widze, ze duzo dziewczyn ma termin na " 6 " hihihi to tak jak u mnie :) z @ wychodzi mi na 6.06.10 ale Kizia musi wczesniej mnie zobaczyc :):):) chce tego czy nie :):):) uwazaj na siebie megii bo z ta kolka nerkowa to nie zarty.napisze ci, ze mnie boli tez staw biodrowy z prawej strony ale przed ciaza tez mnie bolal i mysle, ze to od kregoslupa bo z tego co wiem to prostego do konca to ja go nie mam :(nie jest to jakis ciagly bol ale co jakis czas cos tam czuje.ale wytrzymamy, damy rade megii :) super, ze idziedz znowu na badanie genetyczne bo mozesz dluzej patrzec na swojego synka.ja mialam dwa razy a chcialam wiecej ale dr mowi, ze nie potrzebne wiec nie mialam juz szans zobaczyc tak dlugo mojej Kizi :) mam dwie plytki i to mi musi wystarczyc. megii a masz juz imie dla swojego synka ??? jesli to nie bedzie problem i tajemnica to napisz bo to chyba pierwszy chlopczyk tu na forum jest :):):) a reszta sam babiniec. kani79 bardzo sie ciesze, ze u ciebie i dziewczynek wszystko super, oby tak dalej :)nie denerwuj sie tylko, bardzo cie prosze bo naprawde nie masz powodow.masz dobrego dr ktory wie co robi i musisz mu ufac. a jak tam z waga u Ciebie ??? idzie teraz jak burza ??? ja mam juz 19 kg do przodu ,hehehe nigdy tyle nie wazylam i moj M sie ze mnie smieje i mowi, ze sie pieknie tocze chociaz wydaje mi sie ze tylko wolniej chodze ale sama juz nie wiem :):):)moge sie nawet toczyc byle wszystko bylo dobrze. andzia_... kochana daj jakis znak ??? pozdrawiam caluski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lala79
betii79 kochana ja mysle, ze dasz sobie rade z dwojka maluszkow bo nie bedziesz miala wyjscia.meza masz dobrego to pomoze i bedziesz super mama.bedzie ciezko ale skoro przeszlas juz in vitro i dalas rade to reszte to guziczek :)naprawde wspolczuje twojej mamie ale niestety w tamtych czasach tak wlasnie bylo po kilka dzieci i to malutkich, brak pralki, nie bylo pampersow, nie bylo poprostu nic i kobiety w tych skrajnych warunkach dawaly sobie swietnie rade a teraz to w dupach sie poprzewracalo, brzydko napisze ale taka jest prawda.kobiety nie daja sobie rade a maja wszystko tylko lenistwo panuje teraz i wygoda.moja mama urodzila mnie w zimnie i mowi, ze pieluchy musiala caly czas prac i suszyc zelazkiem bo nie schly a trzeba bylo caly czas zmieniac i dala rade bo nie bylo wyjscia.nie bylo mleka, kaszek, soczkow, nie bylo kompletnie nic i trzeba bylo sobie radzic.dzieci musialy rosnac i byly zdrowe a teraz co sie dzieje ??? kazde dziecko na cos chore albo uczulone.nie wiem czy to nie przez ta wygode i wymysly rodzicow. dla mnie to wszystko jest chore :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×