Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jowita1984

dieta protal - zaczynam!! Kto ze mną??

Polecane posty

pochmurno sie zrobiło:o ja niestety od miesiąca siedze w domu bezrobotna:o:o i póki co nic mi nie wróży powrotu do pracy, a miałam wrócić:o:o fUck!!! a ja bym jadła i jadła:o:o juz zjadłam tyle że ho hooo. szcęście z nieszczęściu że to są dozowlone produkty. 250g sera 0% ze słodzikiem i cynamonem, 2 plasty polędwicy i pół serka wiejskiego...i to wszystko powiedzmy ''na obiad'' :o a rano jajecznica z 3jajek:o. planuje dzs tylko ryby kawałek jeszcze, ale kto wie...:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny :) i kolejny dzień na diecie. tak się zastanawiam czy dziennie tych produktów dozwolonych to można jeść tyle ile się chce, czy są jakieś normy??? wczoraj ugotowałam sobie tą zupę chrzanową z jajkiem, pyszna mi wyszła. potem upiekłam kawałek wołowiny i dziś na śniadanie już wszamałam 3 kromeczki z moim chlebkiem. a i wczoraj też zjadłam trochę tego mięsa, bo aż mi ślinka ciekła by spróbować. Poza tym zjadłam deser z mleka w proszku i kakao. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co to za ciszaaaa???? miałam sie nie ważyć, ale...3,5kg mniej...tylko sie zastanawiam skąd tyle ubyło bo ja nie widzę:o ale najważniejsze, że nie przybyło. myślę czy by nie przejść na 5/5...hmmm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Jowita;) wg mnie można jeść ile się chce, tzn tak by nie być głodnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
100krtoka ja to już od kilku dni na wagę nie wchodzę bo nic nie czuję by mi ubyło :((( dietę ciągnę bo smakuje mi to co jem, ale mam trochę dosyć. poczekam jeszcze dwa tygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wisienka26
straszna tu cisza :(((( aż żal że inne topiki pękają w szwach a tu taka cisza i cisza i cisza.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cisz bo sie nie odzywacie:P:P ja jestem na posterunku cały czas:D co do obiadu to staram sie coś ciepłego jeść, jakieś mięso. choć dziś bedzie na zimno bo nie kupiłam kurczaka:o juz zrobiłam sałatke z tuńczyka(jakoś nie przepadam za nim) jajka i ogórka konserwowego;) całkiem smacznie sie zapowiada. kusi mnie zrobić naleśniki, ale tam otręby są, a z ich ilością nie chce przesadzać bo na śniadanie zjadam 2 kawałki chleba. wczoraj poszłam w końcu biegać:classic_cool: ok 3km przebiegłam i prawie wyplułam płuca:D musze regularnie zacząć biegać to będzie lżej(w zeszłym roku biegałam całe lato) wisienka co u Ciebie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wisienka26
a leci powoli. dziś jestem drugi dzień na pierwszej fazie :) nie ważyłam się jeszcze więc zobaczymy jak będzie. generalnie motywację mam ale jestem typem leniwca więc jak to będzie to zobaczymy :) stokrotka ja dziś na śniadanie zjadłam 3 kanapki a teraz zjadłam jogurt naturalny i tez płatki owsiane :) więc pewnie moją dietę już szlag trafił :(( ale wytrzymam :) co do biegania to sama chętnie zaczęłabym biegać ale boje się że nie dam rady bo mnie zaraz kolka kuje :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to sie sama sobie dziwie bo nigdy tak długo (2tyg!!!:D) na żadniej diecie nie wytrzymałam:D śniło mi sie ostatnio że jadłam hamburgera a później płakałam, że wszystko zepsułam i musze od nowa zaczynać dietę:D wisienka początki są najgorsze;) w zeszłym roku po 50metrach myślałam ze ducha wyzionę:D:D a teraz (po prawie roku przerwy) jest dużo lepiej, aż sie zdziwiłam;) trochę biegu, trochę marszu i powinno być lepiej z każdym dniem;) ja zeżarłam do mojej sałatki kawałek chleba dodatkowo:o dukanowego na szczęście!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej kobieteczki :) nie pisałam bo czasu nie miałam :o:p oprócz tysiąca moich córkowo-domowych obowiązków wciągnęła mnie jeszcze maszyna do szycia i szyje jak szalona jak tylko mam parę minut:p uszyłam córce dżinsowe ogrodniczki :D, przerobiłam sobie piżamkę, poszerzyłam Małej kilka par spodenek w pasie, bo były ciut za ciasne i w planach mam jeszcze sporo rzeczy do uszycia :) co do diety, to ciągnę oczywiście, waga mi jakieś cuda pokazuje, ale zbytnio się nie przejmuję...np.wczoraj pokazała mi najmniej jak dotąd -82,4kg, ucieszyłam się, właściwie chyba ani razu wczoraj nie zgrzeszylam a dziś rano patrzę a tu 83,3!!! ale to tak podobno moze skakać, więc ok:) jowita-dzieki za przepisy. Rozumiem Twoje (i narzeczonego) rozterki związane ze ślubem, weselem :o zdziwisz się ,ale ja z moim facetem nie jesteśmy po ślubie...jesteśmy razem już 10lat...i jakoś tak zleciało...mieszkamy ze sobą już jakieś 7lat, ostatnio wybudowaliśmy dom, urodziła nam się córka i tak leci...nie sądze by papierek cos tu zmienił, ale wiadomo, dobrze jak jest ten papierek, bo łatwiej coś załatwić razem itp .My myśleliśmy o ślubie, ale zanim zamieszkaliśmy razem.Jak juz zamieszkaliśmy to ciągle odkładaliśmy to na potem...Gdy zaszłam w ciąże planowalismy szybka wziac chociaz cywilny...ale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UCIęłO MI, DOBRZE ZE SKOPIOWAłAM, OTO CIAG DALSZY: ...ale była budowa, kupa kasy potrzebna, a kasa sie konczyla, ja zle znosiłam ciaze, była zagrozona przez jakis czas, wiec znów jakos sie nie złozyło by wziac ten slub...no a teraz..chmmmm teraz mamy w tym roku konczyc dom, bo dach nie skonczony i inne niezbedne rzeczy itp a to wymaga ogromnej kasy, wiec jak sobie pomyslimy ze mamy wydawac po 30tys czy iles-jakies kosmiczne kwoty to nam sie smiac chce, wolimy przy domu cos zrobic, pokoik córce wykonczyc czy cos :) mamy gdzie ładowac a nie wydak kupe kasy na jedna noc...jakas paranoja :o ogólnie uwazam ze wesele to zbyteczna rzecz..no może jeśli ktos nie ma co z kasą zrobić, i lubi takie szopki, to niech ma :o ale jeśli ktoś nie ma kasy i ma brac jakies kredyty czy cholera wie co, to ja sie zastanawiam po co? ja wiem ze u nas tak sie przyjeło...ale czy nie lepiej byłoby zrobic jakis obiad czy cos i po sprawie?małzenstwem i tak juz bedziecie a co sobie zaoszczedzicie, to na pewno bedzie na co wydac :) jowitko, zastanówcie sie dobrze czy Wam to potrzebne tak bardzo, sama piszesz ze kiepsko u Was z kasą... Wasz wybór, ale moje zdanie jest takie :) Też mam teraz dylemat bo corke trzeba by ochrzcic a ksiadz nie wiem czy da nam chrzest jak nie ma slubu no i myslimy zeby zrobic slub z chrztem za jednym zamachem :D potem obiad i mam dwie ceremonie z głowy :) co z tego wyjdzie, zobaczymy :) aaale sie rozpisałam :) i to nie na temat dietki;) wiecie co, byłam w niedziele w tesco, zrobiłam zapasy :) oprócz tradycyjnych serów itp, kupiłam sobie też krewetki, nigdy nie jadłam i dzis sobie zrobiłam i wiecie co Wam powiem?BLEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE:D nie wiem czy cos zle zrobiłam, ale nie podoba mi sie "konsystencja" tego mięsa i w ogóle, zjadłam kilka sztuk ale właściwie na siłę, rosło mi toto w buzi ....nigdy więcej :p :D hehe jednak nie ma to jak stara,dobra, poczciwa makrela i mintaj :) uciekam , powodzonka dla wszystkich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jowita1884.
paula masy rację co do wesela i jak też uwazałam i uważam nadal że w jakiś sposób to zbędny wydatek, ale moja mama i rodzice narzeczonego sa innego zdania :(( i suma sumarum wesele pewnie będzie, a ze ja i łukasz mamy duże rodziny to wydatek i tak będzie :( ja wiem że będę się tylko męczyć bo nie lubię takich imprez zwłaszcza kiedy mam być w centrum uwagi. poza tym jednak troche myslę czy jak zrobimy wesele na zasadzie do kościoła i do domu to nie wiem czy za kilka lat nie będę żałowała. w sumie nie dogodzi mi :)) dziś upiekłam chleb, zrobiłam go z podwójnej porcji bo ostatnio jak z pojedynczej robiłam, to wyszedł mi niski, ten natomiast popękał mi i nie mogę wyjąć go z blaszki :(( i takie buty. dziś nawet nie zgrzeszyłam, ale i tak czuję że waga stoi. a zapytam was jeszcze ile wy szamacie kromeczek tego chlebka??? chodzi mi o dzienną porcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trzeba było forme papierem wyłożyć;) no ja dziś zjadłam...chyba ze 4 kromki:o tzn nie takie duże bo też opadł mi po upieczeniu i niski jest:o ale i tak uważam, że chyba to za dużo...jutro upiekę ciastka, one mi wyszły elegancko, no i smaczne były. tata kupił mi serek wiejski. patrze a tam 6% tłuszczu:o:o myślałam, że 5% to najwięcej a tu masz. nie tknę go:p:p popijam sobie herbate czerwoną;);) zielonej nie mogę przełknąc:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaaa no i chciałabym w końcu jakąś zupe zrobić...ale nie mam żadnego pomysłu:( robiła któraś???;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny wynalazłam pyszny jogurt:D Ameryki to ja pewnie nie odkryłam:p ale jestem happy bo wreszcie bede miala jakis przysmak na tej diecie:) JOGURT KAWOWY-zawsze kochalam jogurty kawowe i orzechowe zwlaszcza z B akomy.Zrobienie go trwa ok. 5 sekund:D w ilosci ciepłej wody odpowiadajacej ok jednej lyzeczce rozpuscic slodzik i troche kawy rozpuszczalnej i dodac to do jogurtu naturalnego.Gotowe:) PYYYYYYYYYSZNYYYYYYYYYYY :) :) jak by to zamrozic to bedzie lód:) jowita-no to myslimy podobnie:)jak bym siebie czytała;) z jedna roznica-ja na pewno nie zrobie wesela, bo rodzice by chcieli:p musiałabym ja chciec a nie chce :o ale tez nie wiem czy kiedys zalowac nioe bede choc szczerze watpie:p widze ze Wy wszystkie zajadacie chlebek,kurde chyba jutro sprobuje jescze raz... 100krotka--- ja robilam wczoraj zupe pomidorowa, w ogóle to mozna robic wiele zup, ja bede robic w tych dniach warzywno-bialkowych.Mysle ze mozna robic zupe grzybowa, pieczrakowa, ogorkowa, jakies rosolki itp.A zamiast ziemniaków, makaronow czy rozu mozna dawac kluski lane :) ja wczoraj zrobiłam pomidorowa z kluskami lanymi :) wywar na rosolku wolowym z knorra, dodałam pokrojona cebule, marchewke, pietruszke,pora selera,potem koncentrat,jogurt naturalny a potem na wrzaca zupe lałam ciasto na kluski lane.Wyszło naparwde niezłe:) Juz sie nie moge doczekac na ogórkowa :)za pozno sie kapnełam ze zupy mozna robic a teraz mam dni czystych protein do soboty...ale jeszcze sobie odbije:p ide sobie dorobic jogurtu :) sorki za bledy ale pisze z dzieckiem na reku:D papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przesadziłam z tym jogurtem 😭 na samą myśl o jogurcie kawowym aż mnie mdli :o tyyyle tego zjadłam... ja to jestem udana :p a miał być taki przysmak, a sobie obrzydziłam 😭 paaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny :) kolejny dzień, i jak to się mówi środa minie tydzień zginie. ja dziś mam jakiś kiepski nastrój, rano wkurzyłam się bo mi się tel rozładował, a wczoraj go ładowałam więc cisnęłam go z całej siły o płytki i kurde nie działa :(( na szczęście na żadnej umowie nie był. a tak propo telefonów na jaki byście się decydowały teraz?? mam dwa modele upatrzone Samsung Avila NS noble_black i Samsung S7220 Ultra Classic. dodatkowo ten chleb mnie wkurzył bo strasznie się kruszy a i pogoda widzę też do bani się dziś zapowiada. nie mam pomysłu na obiad dziś.może jakieś pomysły????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dołączam się do Was... jeśli mnie wpuścicie :) na diecie jestem od wczoraj dopiero, ale u mnie faza uderzeniowa ma trwać tylko 2 dni - tak mi wyszło z testu Ducana. Przez te dwa dni miało mi spaść 0,9kg, a dzisiaj po jednym dniu już jest ponad 1kg, więc się cieszę (chociaż mam świadomość, że to tylko woda). Szczególnie, ze ponieważ nie miałam wszystkich produktów to troszkę oszukiwałam.... że już o paru migdałach nie wspomnę:P Dzisiaj rano zrobiłam sobie te placuszki Dodajecie do nich jakieś przyprawy? Ja dodałam tylko odrobinę soli. Trochę bez smaku są... Będę tutaj często zaglądać. Pomysł na jogurt kawowy bardzo fajny, tylko nie wiem gdzie u mnie na osiedlu dostać słodzik...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć wesołałosica :)) zapraszamy Cię do naszego kręgu i miło witamy :))) dzięki za poradę dot. telefonu, a przy okazji mam pytanko czy nie denerwuje Cię zbytnio że wszystko na dotyk w nim jest???? co do posiłków ja wszystko przyprawami dosmaczam , zresztą w trakcie przygotowywania posiłków dojdziesz do wprawy :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej;) witam nową koleżankę;) ;) dużo chcesz zrzucić kg??? z ciekawości weszłam na wagę - 0,5kg więcej:o:o chyba @ sie zbliża [oby bo inaczej to szlag mnei trafi] co do telefonu to j abym dotykowego nie wybrała. miałam kiedyś okazje sie takowym pobawić i nie zachwycił mnie. nie ma to jak klawiatura;) głupiego smsa pisałam na tej avili chyba z 10 minut:D ale wiadomo, kwestia przyzwyczajenia. ja mam nokie 6700c i nic wiecej do szczęścia mi nie trzeba.;) pomysłów na obiad brak:o lodówa świeci pustkami:o na zakupy jadę jutro...głodówaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
100krotka ja nawet się nie ważę, też jestem przed @ więc pewnie na wadze żadnych rewelacji. do słodkiego mnie ciągnie więc pewnie za chwilę wyskoczę do sklepu i kupie coś na kogiel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za miłe przyjęcie:) Mam prawie 25 lat, wzrost 170cm Zaczynałam odchudzanie z wagą 69,5kg, dzisiaj jest 68,3 :) Na diecie jestem od wczoraj i mam w planach schudnąć do wagi 56,7 - wyliczonej z tego testu Dukana. Czyli w sumie to jest 12,8kg. Jak tak sobie policzyłam to sporo. Mam być na diecie do 15 sierpnia. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Troszkę się martwię o moją silną wolę...:P Na moje usprawiedliwienie dodam że raz w tygodniu chodze na fitness i dwa razy na salsę, więc może ewentualne oszustwa uda mi sie uczciwie spalić. Jak już wczesniej wspominałam złamałam sie juz pierwszego dnia i zeżarłam kilka migdałów:P Co do telefonu to każdy ma inne upodobania. Ja akurat czuję jakby avila była przedłużeniem mojej ręki :) Nie mam z nią zadnych problemów a dużo piszę, bo z chłopakiem smaruję na gg jak wracam z treningów i nudze się w autobusach Najlepiej gdybyś od kogoś znajomego pożyczyła na chwilkę ten telefon i się pobawiła nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzięki za opinie, pewnie na któryś się zdecyduję :) chyba będzie padać bo takie ciemno się zrobiło, a tu jeszcze prawie 5 godzin w pracy :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyneczki nie spać :)) wiem że pogoda barowa ale nie ma co narzekać :)) w końcu jest maj :) a dostałam dzisiaj piękny bukiet bzu w pracy i od razu mi lepiej. za to nie lepiej mi bo zżarłam w sumie 4 kromki tego pokruszonego chleba z szynką serem białym (chudym lepiej brzmi) ze szczypiorkiem i jogurtem naturalnym. potem zjadłam tą nutellę z mlekiem w proszku odtłuszczonym i kakaem, a teraz jeszcze jogurt naturalny z pół łyżeczki kakao i dwa słodziki... a i wody już wypiłam dużo... zaraz chyba pęknę bo mi brzuchala wywaliło.... na obiad już chyba dziś nic nie zjem, chyba że kupię kurczaka z rusztu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
100krotka pytałaś wcześniej o zupę, ja robiłam taka z chrzanem ze słoiczka. i w ten sposób że nastawiłam wodę do tego kostka rosołowa, jak się to gotowało to roztrzepałam łyżkę chrzanu z 3 łyżkami jogurtu naturalnego i to wlałam do wywaru z kostki. aaaa jeszcze wcześniej rzuciłam ziele angielskie i liścia laurowego. na koniec dosmaczyłam magą i pieprzem i dorzuciłam posiekanego koperku. osobno ugotowałam 4 jaja na twardo i wkroiłam do zupy. do wlanej na talerz zupy dodałam kawałek szynki posiekanej w kostkę. smakiem przypomina barszcz biały. całkiem smaczna zupka i polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny:) kicha z tym testem, niewiem co robię źle..... co do ślubu ja mam w czerwcu 1 rocznicę ślubu, powiem wam że na dzień dzisiejszy bym na ślub się nie zdecydowała......;o ślub zaczęliśmy planować od stycznia 2008 r i co miesiąc odkładaliśmy z wypłaty 1000zł (ja 500 i mój tomek 500) było ciężko odkładać bo inne rachunki też mieliśmy no ale jakoś daliśmy radę, i tak suma sumarum musiałam wziąć kredyt bo by nam nie starczyło, póżniej ta papierkowa robota... latanie po księdzach, urzędach itp.:o paranoja jakaś........ no ale mamy już.... ale szczerze to uważam że przed ślubem było lepiej, mój mąż bardziej się starał, teraz te życie wygląda inaczej a na dodatek mieszkamy z moimi rodzicami, w planach budowa..... ale zobaczymy...... dobra teraz na temat dietki: na 1 fazie jestem już 3 dzień praktycznie jem co dozwolone, grzeszkiem było wczoraj zjedzenie paluszka 1 po pracy, narazie schudłam z tego co mi pokazuje waga -1kg niewiem czy faktycznie tyle, bo moja waga jest jakaś " głupia " i raz tak pokazuje, raz inaczej......... ale czuje po spodniach że jest lepiej dobra uciekam do pracy 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×