Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Dwanascie_KG

Zmiany na lepsze . Dieta MŻ + Sport . Zapraszam !

Polecane posty

kochana 1000kcal to stanowczo za mało- tylko spierdo..sz sobie przemiane materii, a potem bedziesz sie wiecznie odchudzac, choc teraz zdecydowanie nie masz nadwagi,ani nic takiego. Spokojnie 1400kcal mozesz zjadac a i tak schudniesz... szczegolnie dokladajac aktywnosc fizyczną powinno jesc sie wiecej. 1000kcal to glodowka, a glodowki nie są dobre i koncza sie w 90% jo-jo Bieganie na nogi ekstra sprawa (nie tylko na nogi- na wszystkie partie ciala), poza tym jest mnóstwo ćwiczeń na brzuch, uda i pośladki- ja robie codziennie i widze efekty. Ważne jest, zeby cwiczyc rozne partie miesni- w brzuch i uda to nie sa pojedyncze mięśnie w końcu. Naprawde znajdziesz chociazby na internecie mnóstwo ćwiczeń na te partie- będą efekty na pewno:) Ja wogole sie nie bralam za A6W bo wydawaly mi sie te cwiczenia beznadziejne i sama sobie wymyslilam plan. Efekty są mega juz po miesiacu. wazne tylko, zeby cwiczenia wykonywac prawidlowo. znajdz sobie na necie instruktarze Eweliny Jakubiak- pomocne:) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I całkowicie się z Tobą zgadzam odchudzanie 2010, co do liczby kalorii, szczególnie jeżeli ktoś chce biegać lub wykonywać inne intensywne ćwiczenia :) Ja nie liczę kalorii, stawiam raczej na dobre węglowodany, zdrowe białko, indeks glikemiczny i ruch. To mi zdecydowanie bardziej służy. Jeżeli chodzi o ćwiczenia to świetne są płytki Tamilee Webb, można tanio zakupić na allegro lub ściągnąć. W ogóle ja dysponuję przeogromną kolekcją ćwiczeń, od jogi i pilatesu po tae-bo, gdyby ktoś nie mógł czegoś ściągnąć, to może udałoby mi się to gdzieś wrzucić na serwer, przynajmniej to czego nie mam w formacie DVD:). Ja na razie zostaję przy jodze, ale chwilowo zakwasy mnie niszczą, więc dziś kąpiel, masaż i delikatne rozciąganie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki wielkie:)) dzisiaj zjadłam: -sniadanie godz. 9 sama grahamke i woda -2 sniadanie godz 12 jabłoko -obiad godz 13.20 pare pierogów z truskawkami nie mogłam sobie odmówic hehe:P i pusta grahamka - kolacja ok 17 zjem tylko jabłko Mam nadzieje ze poza 1400 kcal nie przekroczyłam pozdrawiam:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
U mnie juz wczoraj zapowiadalo sie na kryrzys. Na szczescie uratowalam sie wcozraj owsianka i poszlam szybko spac. Dzisiaj od rana juz zjadlam platki kukurydziane z mlekiem, potem 3 krakersy z ogorkiem Potem poszlam na zakupy i po powrocie zjadlam: miske zupy, chyba 6 krakersow, trzy garsci ordzynek, trzy lyzki oliwek w zalewie, i chyba kolejne 2 krakersy... Jak na razie jest okolo 1000kcal a jeszcze 2giej nie ma:/ No ale przynajmniej te krakersy sa light, wiec jakos mnie to ratuje, ale i tak zjadlam za duzo. Glupie zakupy, nie zjadlabym tyle gdyby nie one. Dobrze ze slodyczy zadnych nie kupilam, a kusilo. No coz, chyba czeka mnie wycisk na silowni wieczorem, bo nie podaruje sobie tego dnia 'niesubordynacji':P Na kolacje pewnie bedzie owsianka z otrebow(wlasnie kupilam). Poza tym zauwazylam ze chyba musze przestac popijac posilki, bo ostatnio caly czas herbate pije i mi sie zoladek rozciaga niepotrzebnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
Aha no i jeszcze zrezygnowalam na jakis czas z czerwonej herbaty- mam wrazenie ze mam po niej wiekszy cellulit a poza tym mam po niej strasznego kopa i nie moge pojsc spac. Wczoraj byla zielona herbata kaktusowa, a dzisiaj pokrzywowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcjanna1986
cześć, można się przyłączyć? ważę ok 58 kg-cel -53 moją największą bolączką jest jedzenie emocjonalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze ja zajzalam do lodówki i był kawałeczek placka z truskawkami i zjadłam ale bede cwiczyła wieczorkiem to moze spale chociaz troche jutro na nogach do szkoły takze bedzie dobrze idem jesc kolacje- jabłko hah:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miało byc jabłko a skonczyło sie na dwóch jabłkach i 3 kanapkach razowego chleba;/;/ masakra jak ja mam to opanowac do chlery;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lixy991 proponuje zaopatrzyc sie w tabele kaloryczną! chociazby wydrukowaną z internetu, bo to co robisz to głodówka- 1400 przy tym co zapowiadalas bys na pewno nie przekroczyla- mowic mozna o 1000 ewentualnie (a nawet nie, choc nie wiem ile tych pierogów bylo) zajadasz tak, bo sie glodzisz- odchudzanie tak naprawde nie ma polegac na poczuciu glodu (jezeli ma byc zdrowe!). Powinno sie jesc chociaz te 1400-1500kcal. Ja tak w ciagu 6 tygodni schudłam 5kg. ok Kg na tydzien to najlepsze odchudzanie... Trzeba jesc, tyle, ze małokaloryczne posiłki i ZDROWE!! Jabłko mozna traktowac bardziej jako cos do przegryzienia jak czujesz glod miedzy posilkami, ktorych powinno byc najlepiej ok 5- czesciej i mniej. Sniadanie powinno byc pełnowartościowe, a nie byle jakie- sama grahamka? a gdzie jakies warzywa czy białko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pierogów było 8 :P a moge wiedziec co na obiad oprócz piersi z kurcaka bo to sie przeje;/;/ na dłuzsza mete

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ułozyłam własnie osbie menu na jutro czyli tak sniadanie: knapka z jajem na twardo , 2 sniadanie jabłko obiad 2 jaja na twardo pomidor ogórek i takie tam podwieczorek marchewka kolacja kanapka z szynka:P:P mam nadzieje ze dam rade haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
U mnie wczoraj porazka...ale kontrolowana. Po powrocie z silowni zjadlam te owsianke z rodzynkami, potem chyba 6 krakersow, miske zupy, sporo oliwek, 2 jablka a potem jeszcze rzadek czekolady(na szczescie sie zatrzymalam na tym). Po godzinie poszlam spac mimo ze dopiero 19 byla:/ W sumie wyszlo mi wczoraj okolo 1900 kcal, ale spalilam tez ponad 500, takze mozna powiedziec ze diete jakos utrzymalam. Zdalam sobie sprawe ze chyba nie jem wystarczajaco duzo, bo spalanie dzienne mam okolo 2500-2700kcal(moze mniej teraz po odchodzaniu sie). Dzis poki co zjadlam owsianke z otrebow- jest bardzo bardzo bardzo dobra na codzienne wizyty w toalecie, no i oczywiscie jest dosc dietetyczna. Na owsiance na poprawde humoru polozylam troche czekolady, bo wiedzialam ze bedzie mnie inaczej necic przez reszte dnia. To juz odbiera owsiance dietetyczne wlasciwosci;) W sumie to poki co zjadlam 400kcal. Na obiad mam reszte zupy warzywnej i pewnie troche kaszy. Na kolacje bedzie chyba 250g ujogurt naturalnego i moze troszke rodzynek. No i szklanka mleka przed snem zeby o pustym brzuchu nie isc spac. Wogole jestem zalamana soba jesli chodzi o cwiczenia- jak wczoraj poszlam po tygodniowej przerwie to owszem, miesnie trzymaly sie dobrze i zakwasow nie mam, ale bylam strasznie slaba i wszystko bardzo wolno mi szlo, tak ze normalnie spalalam okolo 700kcal teraz wyszlo tylko ok 500... Chyba wyszlam z wprawy. Jutro pojde sobie na saune zeby troche tluszczyku wypocic i moze poplywac dla odmiany. Wazylam sie wczoraj ale bez zmian, nadal 72kg. Jeszcze jakies 7 przede mna(mam nadzieje). Poza tym dzis pije czerwona herbate i pokrzywowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i 3 kawałki pizzy wszamałam;/;/ ale ide biegac to moze spale chociaz troche;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) u mnie wszystko wporządku . zjadłam dziś tak : kanapka x2 batonika małego . płatki owsiane+ kukurydziane kanapka x2 pół banana , kilka lizów loda , i jednego loda wodnego :D zlekka przegięcie;) ale zaraz poćwicze.. :) jutro się już biorę na maksa. coś mi motywacja blednie , ciągle kłoce sie z chłopakiem ;/ co ja wogole mam zrobić.. ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
Wlasnie wrocilam z silowni- spalilam sobie ponad 700kcal i czuje sie naprawde swietnie:) W domciu jeszcze bylo a6w na brzuszek. Na obiad sie objadlam, naprawde...na szczescie nie mam w domu nic specjalnie tluczacego, ale potem jak mi sie jeszcze chcialo slodkiego(ah ta czekolada w szafce...) to wypilam szklanke wody z cytrynka i mi sie odechcialo!:) i do tego mnie troche przeczyscilo... nie wiem czy to dobrze, ale dobrze ze czekolade zostawila w spokoju. Dzisiaj sie zwazylam i przybylo mi 0.5kg ale to normalka po silowni. Jutro sauna zeby troszke toksyn wypocic(walcze z cellulitem bo jest coraz gorzej im bardziej chudne...) no i jeszcze sie masuje balsamami zeby sie ladnie ujedrnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie. Można się przyłączyć. Odchudzam się już od pewnego czasu, w tej chwili waga stoi, ale zamierzam jeszcze biegać i zapisać się do szkoły salsy. Jutro chcę zjeść : Sniad.1. wafel ryżowy z margaryną i dwie parówki drobiowe, Sniad.2. dwa jajka, jabłko Obiad. trzy jajka sadzone i sałatka z pomidora, Podw. jogurt duży 400g, Kolac. trzy wafle ryżowe z szynką Nie wiem ile to kalorii, bo staram się jeść dużo nabiału i w miarę pożywienie z niskim IG. To na razie . papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorry samo sie wcislo enter;p co do obiadu- najwazniejsze, to to, ze nie powinno sie tak naprawde łączyć potraw mięsnych z ziemniakami itd itp. samo mięsko + warzywka albo sam ryż, kasza, ziemniaki itp+ warzywka; wszelkie zupy (nie kupione w sklepie;p)- byle nie tłuste! w zupkach unikamy śmietany!!!! do ziemniakow nie dodajemy sosu! obiad to akurat część dnia kiedy ja zawsze sobie pozwalałam na jakies 350-400kcal. Bardzo ważne są ryby!!!!! choc ja przyznam szczerze ze do tego jakos nie moge załapać nawyku, bo średnio je lubie, ale staram się je jeść. jeszcze tak w ramach ułatwiania odchudzanka- unikamy soli! ja wogole przestalam solić i wcale mi to jakos nie przeszkadza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
U mnie dzis masakra... Wczoraj nie moglam spac bo wypilam dwie szklanki czerwonej herbaty tuz przed snem i mimo ze bylam bardzo zmeczona to nie moglam zmruzyc oka. Potem sie obudzilam po 6 godzinach zmeczona ale nie moglam dalej spac :/ Na sniadanie byl jogurt naturalny z platkami pszennymi i rodzynkami a potem troche czekolady(bo sie na nogach slanialam). Wypilam tez kawe. Poszlam na miasto cv roznosic bo pracy szukam, i mimo ze nie bylo az tak cieplo to tak sie czulam jakbym miala zaraz zemdlec... a przed soba mialam 1.5h spacerek... Jakos dotarlam slaniajac sie do domu. Potem zjadlam: 2 krakersy, makaron ze spaghetti sojowym 2 rzadki czekolady(znowu w nadzieji ze mnie to postawi na nogi). Po zarciu padlam na lozko i nie wstalam przez kolejene 2 godziny:/ Obudzilam sie i dalej chodzilam jak zombie... zjadlam troche jogurtu z rodzynkami i platkami. Teraz sie jakos przywleklam do biblioteki i siedze na necie, wogole nie mam sily sie ruszac. Chyba cos dzisiaj nie tak u mnie z cisnieniem, ale to pierwszy raz tak, nigdy wczesniej mi sie nie zdazylo... Pije sobie herbatke w nadzieji ze sie wreszcie 'obudze' i bede mogla na silke isc, a jak nie to pojde tylko do sauny i do domu... Dziesiejszy dzien to wielka porazka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
No i? Jak juz chcesz krytykowac to niech to bedzie budujaca krytyka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i to, ze ta krytyka ma na celu zniwelowanie u ciebie takich glupich błędów. Co najgorsze sama zdajesz sobie z nich sprawę, a mimo to narzekasz. Nie uważasz, że trzeba coś z tym zrobić? pijesz tą herbatę mimo ze wiesz ze ciezko ci po niej zasnąć- potem marudzisz, ze sie nie wyspałaś śniadanie- czekolada- no zmiłuj się... bardzo wartościowe- usprawiedliwienie: bo sie na nogach słaniałam- a od kiedy to czekolada ma stawiac na nogi? to bezwartosciowy cukier!! Śniadanie to podstawa ma byc pełnowartościowe i dać ci kopa na początek dnia jogurt z płatkami pszennymi ok- ale po co w tym rodzynki? i świetny pomysł z samym jogurtem, ale raczej na drugie śniadanie czułaś się jakbyś miała zemdleć, bo nie zjadłaś odpowiedniego śniadania- zresztą nie wiem co jadłaś na kolacje.. logika jogurt na dlugo nie wystarcza znów- krakersy... makaronu juz sie nie bede czepiac- jakis tam obiad musi byc.. i ZNÓW CZEKOLADA! czy ty jestes w ogole na diecie?? PODSUMOWUJĄC NIE ZAUWAŻYŁAM ŻADNEGO WARTOŚCIOWEGO POSIŁKU W TWOIM JADŁOSPISIE.. A ty nie strosz się tak- ja chcę ci tylko pomóc i coś uświadomić, choć wiem, że krytyka nie jest łatwa do przyjęcia, to trzeba ją przyjąć na klatę i spróbować zrozumieć, że pisząc to chcę dla ciebie jak najlepiej.. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaChatNoir
Dziekuje Ci za wyjasnienie co mialas na mysli mowiac o tych bledach. Herbate pije, bo normalnie raczej mi pomaga poza tym ze wczoraj wypilam przed snem...ucze sie na bledach I jak juz wspomnialam te uczucie ze mi slabo to glownie kwestia cisnienia dzisiaj a nie sniadania....ale jak sie obudze to skad mam wiedziec dlaczego mi brak energii?moze mam niski poziom cukru we krwi, moze cisnienie, a moze przemeczenie... Moze faktycznie powinnam jakies lepsze sniadanie zjesc, jutro chyba wroce do tej oklepanej owsianki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wczoraj pojadłam sobie ale biegałam wieczorem 20 min. dzisiaj tez dowaliłam bo mialam tak... n sniadanie kanapka z jajek i pomidorem... potem pomarancze potem jabłko i jak przyszłam do domu to była takie bulki drozdzowe na parze z truskawkami z tymi truskawkami zjałam trzy ale potem same jeszcze wcinałam i na sam koniec siostra przywiozła kebaby i zjadłam oczywiscie nie całego mnijsze pół i jestem taka pełna ze SZOK!! a i czeresnie jeszcze jadłam tez troche... ale jak mi przejdzie "ciezki brzuch" to pójde biegac pewnie tak ok. 22 moze spale chociaz polowe tego co zjadłam dzisiaj:)) pozdrawiam:)):*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja juz po biegach i cwiczeniach:P az mi inaczej postanowiłam ze jutro zjem tylko sniadanie takie jak w poprzednie dni albo pusta grahamke i same owoce musze jakos "wysuszyc" zoładek:P:P po tych paru dniach co sobie pozwoliłam za duzo xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jak u Ciebie jest z kolacjami, że rano masz takie poczucie słabości- ja ze swojego doświadczenia powiem ci, ze często mam tak, jeżeli śpię przy zamkniętym oknie (praktycznie zawsze źle się wtedy czuj ę), po drugie- mialam tak, gdy ze zwyklych niedopatrzen (nie bylo to celowe) przez pare dni jadłam nie więcej niż 1000kcal- Rano nie miałam śniadania i musiałam iść po nie do sklepu (1minuta drogi!), a w sklepie mały włos a bym zemdlała- zdążyłam wyjść na zewnątrz i usiąść na chodniku... ledwo doszłam do domu, a to bylo tak blisko!... Następny dzien byl podobny... To bylo tylko kilka dni, a moj organizm zaczął się tak zachowywać... Od tamtej pory nie ruszam się z domu bez śniadania. Należy pamiętać, że na śniadanie istotne są węglowodany (mozesz jesc ich wtedy najwiecej, bo zdążysz spalić w ciągu dnia), a wieczorem na kolacje proponuje produkty czysto białkowe z warzywami ( chyba, ze rano na czczo planujesz aeroby)... a co do cukru we krwi- to wątpię, żeby organizm domagał się cukru z czekolady:))))) ja bym w ogole zaproponowała lekturę pierdół o dietetyce. Stamtąd dziewczyny dowiecie się jak zdrowo i bezpiecznie prowadzić dietę- bo nie będąc świadomym czego organizm potrzebuje, można sobie zrobić dużą krzywdę dobra ja juz znikam i zostawiam was w spokoju:))) hehe:) pozdrawiam i powodzenia zycze!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja dzisiaj dałam czadu byłam na miescie pierwsze w szkole zjadłam pusta grahamke i 2 jabłka i paluszki ser cebula... no i po szkole sie zaczeło zjadłam z kolezanka na pół 40 dag czeresni potem chipsy z biedrony na pół topy kebabowe i przyszłam do domu to zjadłam troszke łazanek z garczka:P i loda rozka smiet.- truskawka ojjj jest moc haha ciekawe ile mi wyszło kcal???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam , że ostatnio się nie odzywałam . Ale niestety , miałam tyle problemów , które zajadałam.. ale już jest troche lepiej , choć ciąglem i smutno . dzisiejszy dzień : - dwie małe kanapeczki z serem i pomidorek + herbatka ;) - kanapka z szynką pomidorem i ogórkiem - knopers - na obiad: sałatka z kurczaka ,sałaty, pomidorów.. ;) - płatki ( kukurydziane + owisiane ) pojeździłam na rowerku , wypiłam dużo wody , i na długim spacerze byłam . i spałam 2 h . w dzień ,bo sie słabo czulam !! oby tak dalej , jutro ważenie.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×