Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ciąża czy nie ciąża

Kto tak jak ja czeka teraz czy jest w ciąży?

Polecane posty

hej baby ;) dorcia to dobrze że u Was w porządku :) niech mały rośnie zdrowo! a Ty jak się czujesz?? jak Ci idzie siadanie i w ogóle chodzenie? boli bardzo jeszcze? heh muszę się wypytać, za niedługo ja będę przez to przechodzić :P migotko to super że już nie musisz się męczyć z lekami :) czyli już czujesz jak Ci się macica rozciąga, a bolą Cię przy tym kości łonowe? no tak u Ciebie o ile się nie mylę 15tydzień? więc ruchy maleństwa już niebawem powinny być odczuwalne :D edzia, monia, śnieżka jak po świętach? jak się czujecie?? a jeśli chodzi o mnie to mam się dobrze, o dziwo plecy nawet nie bolą :) w nocy zdarza się że muszę pochodzić ale przez to że maleństwo ma nóżki jakoś bardzo wysoko i żebra mnie bolą od tego, a jak się rusze to mały schodzi w dół i można znowu się położyć i spać :) a jeśli chodzi o pęcherz to bez zmian :) w nocy wstaje 3-4 razy a w ciągu dnia nie zlicze :P poza tym dalej mam te bóle, kłucia w dole brzucha, ale jutro już wizyta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaski ;) ja się zbieram do lekarza, a potem jeszcze zakupy :) dzisiaj ide z mężem ;) ale mam jakoś stresa... wczoraj koleżanka była u gina, jest w 30tygodniu i już ma małe rozwarcie, do tego złe wyniki, infekcja, ma leżeń i sie nie przemęczać. u mnie już 36tydzień i w sumie nie wiem czemu się denerwuje... może przez to, że to już tak blisko? zobaczymy co mi tam gin powie :) odezwe sie jak będę w domku :) buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej! :) natka, to czekamy na relację z wizyty :). pisałaś wcześniej o lekkich bólach brzucha, mi się zdaję, że jakby na twoim etapie ciąży nic cię nie bolało, to by było dopiero niepokojące ;) spokojnie 36 tc, to już jak najbardziej bezpieczny czas, a z każdym dniem coraz bardziej bezpieczny...przy dzisiejszej medycynie to już 30 tc, to już względnie bezpieczny czas, nawet jak dziecko będzie musiało pozostać jakiś czas w inkubatorze, to nic takiego... Dziś mam od OM dokładnie 15 tc +1. Kości łonowych jeszcze nie czuję, ale rozciągającą się macicę i więzadła coraz wyraźniej. Marzą już mi się ruchy dzieciątka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam.... Maly w nocy spi w sypialni w lozeczku w ciagu dnia zdarza sie ze ze mna na kanapie w salonie:P:P. Co do scaiagania pokarmu i karmienia butelka to raczej przymus niz moj wybor mooglam karmic tylko na lerzaca a to po kilku dniach i nieprzespanych nocach bylo naprawde uciazliwe. Maly jak doi cyca to ciagnie godz a nawet poltorej. Ale zeby nie bylo daje mu raz do 3 razy w ciagu dnia tak dla poprzytulania:P:P:P.Tak przesypaia niemal cala noc wogole nie budzi mnie placzem tylko takim wzdychaniem :D :D np dzis i wczoraj w nocy dostal butle o 21 potem o 2 w nocy i kolejna o 6 rano. Natak ja nadal nie siedze :P:P a chodzic? tylko po mieszkaniu jak wyjdziemy gdzies to max 1 godz i musimy wrcac. Ale to przez te szwy :( normalnie kobiety po max dobie po porodzie siedzialy juz normalnie. Nie wiem czy chcecie :P moge opisac moj tydz w szpitalu wraz z porodem :P:P. Nie bylo az tak zle i naprawde da sie to przezyc :P:P chodz u mnie wygladalo to jak KOMEDIO DRAMAT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No witaj mamuśko dorciu!!! :D a kiedy ci szwy zdejmują? życzę żebyś szybko przestała czuć ten ból!!! a nie jest źle, godzina na dworze z takim maleństwem, to w zupełności styknie :). nie ważne jak jest dokładnie z karmieniem, ważne że sobie bez problemu radzicie i mama i synek jest zadowolony :). gadaj szybko do kogo podobny? ;) no to miło masz, że nie płacze pół nocy, bo to jednak co innego, jak nawet w dzień marudzi, a w nocy śpi...także mocno nie wyspana nie chodzisz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak dla mnie możesz opowiedzieć dokładnie o porodzie :D, mnie to nie rusza, nie biorę tego do siebie, bo wiem że u mnie może być zupełnie inaczej, lepiej, czy gorzej i jak się człowiek na to psychicznie przygotuje, to później łatwiej przez to wszystko przejść :) dorcia, a jak z kąpaniem? :) a właśnie czy któraś z was chodziła do szkoły rodzenia? bo my jesteśmy na etapie decyzji, czy tak, czy nie...mi się średnio to widzi, ale mam wrażenie, że ze względu na męża, to by było dobre ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szwy rozpuszczalne..naszczescie... nie narzekam wysyppiam sie najbardziej z tego wszystkiego to bol krocza mi dokucza 9 szwow to jednak jest troche :( Dokladnie najwzniejsze ze mama i synek zadowoleni. Mama ma wiecej swobody i moze sie wyspaca a synek wcina mleczko z butelki i nie musi sie pocic nad mamy cycem :D :D :D. Dobra kochane ja mykam bo musze malego nakarmic , mleczko scuiagnac ...i czekam na odwiedziny o 12 :P:D Postram sie poklikac jutro o tej samej porze :D pozdrawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kapiele uwielbia tak nogami przebiera ...musimy go mocno trzymac :D. Migotka i racja kazdy porod jet inny ale taki jaki ja milam zdaza sie jeden na....tys pewno :D...ale o tym to juz jutro :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Także oby tak dalej dorcia!!! :) Oj faktycznie 9 szwów to dużo, no ale z każdym dniem pewnie coraz lepiej? :) To się tak każdej kobiecie wydaje, że jej poród był wyjątkowy :D, każdy poród jest wyjątkowy na swój sposób ;) O właśnie zauważyłam z twojej stopki kiedy dokładnie urodziłaś :). Ja 28 marca miałam USG genetyczne, to dobra data ;) Może jakiś pływak będzie ;) do jutra dorcia, specjalnie postaram się wejść jutro ok. 11, jak ty będziesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Śmiać mi się chce z tego, bo każdy w ciąży straszy przyszłą mamę, że jak się urodzi, to nie będzie spania w nocy :D. A później najczęściej młode mamy mówią, że dziecko śpi w nocy :D. A nawet jak są czasem gorsze noce, to przecież nawet jak się nie ma dziecka, nie jest się w ciąży, to czasem nie można spać w nocy, takie życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej kobitki u nas wszystko ok Julcia triche przeziebiona,ale ma sie dobrze :D oj Dorcia 9 szwow to duzo,ale mnie jak zszywali to pytam sie lekarza ile mam szwow,a ona nie jestem w stanie policzycz :D hehe,ale ja jakos moglam siedziec ale tylko na prawym poldupku hehe a co do spania to moja Julcia przez pierwszy tydzien nie dawal sie nam wypac(tylko ze ona na piersi wisiala i wisi dalej hehe ) a teraz juz spoko 2 razy w nocy sie budzi z tym ze ja tylko piersia karmie nie dokarmiam niczym takze nie nazekam:D pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i jestem :) dorcia to super sobie radzicie :) co do szwów to faktycznie 9 to dość sporo, ale co dzień to na pewno jest trochę lepiej :) grunt że synuś jest zdrowy, nie płacze po nocach i że Ty też jesteś szczęśliwa :) a wszystko inne, bóle i te sprawy miną i nawet nie będziesz o nich pamiętać :p trzymajcie się cieplutko kochani :) u nas wszystko jest jak najbardziej w porządku :) te bóle to masz racje migotko, na tym etapie po prostu macica się powoli przygotowuje do porodu czasem może tak pobolewać :) ja w sumie od początku ciązy przytyłam 14kg a od poprzednej wizyty 2 :) poza tym mój okruszek nie będzie aż taki duży jak mi gin mówił na początku, teraz przybrał niecałe 300g więc lekarz powiedział że będzie ważył ze 3kg może 3 i coś :) także jak na moją budowę to w sam raz :) miałam dzisiaj robione ktg serducho mu ładnie biło, pielęgniarka powiedziała że mały traktorzysta rośnie hehe kolejną wizytę mam 27 kwietnia, no chyba że coś mnie wcześniej weźmie :) a w przyszłym tyg jeszcze mam się wstawić na ktg :) migotko a jeśli chodzi o szkołe rodzenia to myśmy nie chodzili :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny jakie mam spuchnięte nogiiii :O masakra, chyba za dużo było tego chodzenia jak na jeden dzień, trzeba się trochę przyhamować heh ale jestem spokojniejsza po tej wizycie, że te bóle mogą mi dokuczać, wiadomo jak będą silniejsze i częstsze to się zgłosić ale póki co jest wszystko tak jak ma być :) a jeszcze jak słyszeliśmy z mężem serduszko naszego skarba to już w ogóle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej! :) natka, pięknie że wszystko z maleństwem dobrze :). ale ten czas leci, jeszcze trochę i ty będziesz rodzić :), czyli maluszek ok. 3 kg, w sam raz :). 14 kg przytyłaś, czyli tak przeciętnie, nie ma się czym martwić ;). No na pewno się za dużo nachodziłaś i ci spuchły nogi, oszczędzaj się babo! :) edzia, miło że się odezwałaś :), e tylko tydzień jak wam nie dawała spać mała, co to jest ;). nie wiem czy dobrze zrozumiałam tylko swoim mlekiem małą nadal karmisz, żadnych zupek, owoców itp.? Ja wczoraj odebrałam wyniki morfologii i badania ogólnego moczu i wreszcie wszystko w pełni dobrze :), bakterie w normie, leukocytów też zaledwie kilka, czyli norma, a w marcu miałam 900 leukocytów :O, czyli antybiotyki pomogły, to dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem wam, że lubię z wami pisać, bo nie ma u nas na topiku mega narzekania, o staraniach, ciąży, dzieciach :) Ostatnio rozmawiałam ze znajomą jest w 24 tc i znaczną większość ciąży przesiedziała na zwolnieniu, dobrze się czuje, wygląda super, pracę ma blisko od domu, lekką, bo w urzędzie ;) i siedzi na L4...do tego wszyscy wiedzą, bo to mała mieścina, że czuje się dobrze...no nie rozumiem takich ludzi...prawie wprost jej powiedziałam, że czy jej się nie nudzi w domu, skoro dobrze się czuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie:) ja tylko na moment:/ Migotko cieszę sie że już jest dobrze z wynikami i oby tak już do końca:) Nata to już ten czas teraz nawet jak będziesz siedziała to nogi będą puchnąć najlepiej kładź je na podwyższeniu:) Dorota fajnie że Leo daje wam spać i neich spi jak najwięcej:) U nas po staremu. Aluś sam siedzi, stoi juz na nóżkach, uczę go raczkować, a teraz sobie śpi:) Klaudusia w przedszkolu zdrowa i chyba ma ADHA bo na pupie nie usiedzi:P Gorąco pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie:) ja tylko na moment:/ Migotko cieszę sie że już jest dobrze z wynikami i oby tak już do końca:) Nata to już ten czas teraz nawet jak będziesz siedziała to nogi będą puchnąć najlepiej kładź je na podwyższeniu:) Dorota fajnie że Leo daje wam spać i neich spi jak najwięcej:) U nas po staremu. Aluś sam siedzi, stoi juz na nóżkach, uczę go raczkować, a teraz sobie śpi:) Klaudusia w przedszkolu zdrowa i chyba ma ADHA bo na pupie nie usiedzi:P Gorąco pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny!! migotko to świetnie że wyniki wyszły dobrze :) lekarstwa pomogły i teraz na pewno będzie wszystko tak jak być powinno :) co do koleżanki to ja bym chyba zwariowała nic nie robiąc heh ale to już zależy od człowieka, moja znajoma całą ciąże też przeleżała i kompletnie nic nie robiła, mąż wszystko za nią, potem się do nich jej mama przeprowadziła to już w ogóle... a poród miała podobno bardzo ciężki, wiadomo jak kobieta chociaż trochę coś robi przez ten okres to inaczej jest przy porodzie, hmm przynajmniej tak mi sie wydaje :) ja też lubię z Wami pisać :) fajne grono nam się udało :D edzia no właśnie jak to u Ciebie z karmieniem? i w ogóle czy teraz Jula jest grzeczna? i jak Ty się czujesz? monia, śnieżka co tam u Was?? nie odzywacie się nic? no jeszcze troszkę i ja będę rodzić :) leci ten czas bardzo szybko.. :) też się cieszę że wszystko jest dobrze i że mój bobas nie będzie taki duży jak to lekarz mówił na początku :) co do oszczędzania to normalnie takiego mam dzisiaj mega powera że góry bym przenosiła, ale mąż jest w domku to raczej nie będę mogła nic konkretnego zrobić więc odpoczywam :) pogoda piękna więc pójdziemy pewnie na spacerek z psem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny!! migotko to świetnie że wyniki wyszły dobrze :) lekarstwa pomogły i teraz na pewno będzie wszystko tak jak być powinno :) co do koleżanki to ja bym chyba zwariowała nic nie robiąc heh ale to już zależy od człowieka, moja znajoma całą ciąże też przeleżała i kompletnie nic nie robiła, mąż wszystko za nią, potem się do nich jej mama przeprowadziła to już w ogóle... a poród miała podobno bardzo ciężki, wiadomo jak kobieta chociaż trochę coś robi przez ten okres to inaczej jest przy porodzie, hmm przynajmniej tak mi sie wydaje :) ja też lubię z Wami pisać :) fajne grono nam się udało :D edzia no właśnie jak to u Ciebie z karmieniem? i w ogóle czy teraz Jula jest grzeczna? i jak Ty się czujesz? monia, śnieżka co tam u Was?? nie odzywacie się nic? no jeszcze troszkę i ja będę rodzić :) leci ten czas bardzo szybko.. :) też się cieszę że wszystko jest dobrze i że mój bobas nie będzie taki duży jak to lekarz mówił na początku :) co do oszczędzania to normalnie takiego mam dzisiaj mega powera że góry bym przenosiła, ale mąż jest w domku to raczej nie będę mogła nic konkretnego zrobić więc odpoczywam :) pogoda piękna więc pójdziemy pewnie na spacerek z psem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia właśnie sie zastanawiałam co u Ciebie :) to Aluś nim sie obejrzysz będzie już chodził ładnie :) a niektóre dzieci najpierw chodzą później raczkują, bratanek tak właśnie miał heh to dobrze ze choroby Wam przeszły :) a Klaudia niech szaleje :P no co by nie za bardzo no ale jak to dziecko :) a ja dzisiaj tak właśnie, odpoczywam, nogi w gorze i mąż się mną zajmuje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka, odpoczywaj! :). ty to chyba mocno spokojna kobita jesteś, co? :) tylko podziwiać :). choć mnie ciąża też wyciszyła, no mam nadzieje, że wszystko się u mnie na dobre ustabilizuje :) monia, to pięknie że rodzinka zdrowa i rozbrykana :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka, ja rozumiem że ktoś ma awersję do pracy w ciąży, ja ma ciężką, mocno stresującą pracę, to jest jasne, albo jak lekarz każe leżeć...ale jak ktoś w dobrej formie, praca lekka i przyjemna tuż obok domu, to dla mnie coś jest nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
migotko powiem Ci tak, jestem spokojna ale jak już mnie nerwy wezmą to na amen, lepiej uciekać i omijac mnie łukiem he he na pewno u Ciebie wszystko wróci do normy :) no jasne, jak nie można pracować, lekarz kazał leżeć to inna sprawa, ale ja bym tak w ciązy nie wytrzymała.. tzn gdybym musiala to ok, ale nie tak, że jestem w ciązy to nic nie robie, leże i się bycze... ześwirowałabym chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no oby oby z tymi moimi wynikami...niby te bakterie i leukocyty, to nie jest jakieś mega poważne, no ale zawsze ponad normę, a ja po cp jestem dodatkowo przewrażliwiona... natka, to ja mam podobnie jak tym z ludźmi...staram się być pozytywnie nastawiona do ludzi, mało kogo nie lubię, ale już jak nie lubię, albo jak mocno mi zajdzie za skórkę, to jestem cholernie pamiętliwa, mimo upływających lat... no właśnie czasem mam wrażenie, że kobitki sobie nie zdają sprawy, że takie byczenie się w ciąży totalne, to nawet bywa szkodliwe, więcej się tyje, troszkę trzeba ciało ćwiczyć i w ciąży, choćby spacerowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wiem ze to nic poważnego ale wtedy i tak cały czas się myśli jak wyjdą następne wyniki i w ogóle :) grunt że teraz jest już dobrze :) czyli migotko z charakteru jesteśmy podobne hehe co do kobiet w ciązy to niektóre tak myślą że jak są w stanie błogosławionym to nic nie powinny robić, no wiadomo przemęczać się nie wolno ale ruch jest wskazany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no otóż to nikt nie każe w ciąży tyrać...ale tak nic nie robić, do tego trzeba mieć zdrowie :D. zresztą szaleństw w ciąży się nie da robić, bo organizm naturalnie się broni i po prostu nie ma się sił...ja cały luty, to jak to nazywam się hibernowałam :D, bo strach po cp mnie paraliżował i akurat te mrozy nastały, ale po miesiącu miałam dość, a też nie leżałam przecież plackiem ;) natka, łóżeczko już przygotowane? :), to już masz tylko tydzień do donoszenia ciąży w terminie tak? ja się zastanawiam, na razie mi się nie chce skupować ubranek i akcesoriów dla maleństwa, bo mam inne rzeczy na głowie, ale chyba powoli po następnej wizycie coś zaczniemy, żeby nie wszystko na raz było, no chyba że dalej płci nie będzie widać ;), choć my raczej w różu, czy niebieskim nie będziemy się lubować ;) powiem wam, że mnie to nawet denerwuje, jak tak rodzicie mocno te kolory akcentują, typu że dziewczynka zawsze w różu, fiolecie...a chłopak ciemnie kolory, niebieski...co to ma być :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a no właśnie :) no ale to już zależy od kobiety jaka jest, np my sobie nie wyobrażamy nic nie robić tylko leżeć a inne znowu cokolwiek robić :) a łóżeczko już na swoim miejscu, kącik dla małego zrobiony :) ja termin mam na 7 maja :) a no tak, Wy już powolutku możecie co nieco kompletować, też jestem takiego zdania że wszystko zostawić na ostatnią chwilę, bądź na jeden raz to za dużo :) lepiej powolutku sobie kupować, składać itp ;) a tym razem może Wasze maleństwo się pokaże :p co do kolorów to u mnie tak nie ma, to mam podobne zdanie :) przecież dziewczynka może mieć coś żółtego, zielonego, nawet fiolecik... równie dobrze w tych samych kolorach może być chłopiec... my ubranka mamy w różnych kolorach, nawet coś z czerwienia się znajdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam!!! Dziewczyny siedze!!!!!! 2 poduchy pod dupsko i daje rade :D :D. Edzia ...ja tez nie wiem ile szwowo widzilam tylko jak polozna podawala lekarce nitke za nitka...tez mi powiedzili ze nie wiedza ile:P:P ale maz doliczyl sie 9 wiec mu wierze :D Oj nie chwalcie tak mojego synka:P:P jak go kiedys pochwalilam do siostry to tak mi dal za godz popalic ze... caly dzien marudzil i cala niemal noc :( ale to byl jednorazowy przypadek i mam nadzije ze Leos juz go nie powtorzy :D :D MOJ POROD :D A wiec w niedzile kolo 22 (po sexiku) dostalam krwawienia przerazony M zadzwonil na pogotowie. O 22.30 badanie z dzidiza wszystko ok rozwarcie na 4 cm i zero jakichkolwiek boli. Cedyzja , dosteje w szpitalu bo moze juz sie zaczyna. Jednam cisza :P. Poniedz. godz. 10 wizyta . lekarz twierdzi ze albo ide do domu zglaszam sie w 10 dniu po terminie albo zostaej i jutro dostaje przyspieszacza. Wtorek 10 znowu wizyta gin twierdzi ze 5 cm (bez boli) i pomalu na porodowke mam isc "dziaamy" . Jeszzce polecilam pod prysznic i wrdekiem z M na porodowke, a tam polozna odmawia "powera" twierdzi ze jest tylko 3 cm i mam czekac a ona porozmawia z lekarzem. I za mam przyjsc o 17.00 na kolejne badanie. Wqrwiona na maxa wracam z M do pokoju. O 17.00 nadal brak skorczy, moj M stanowczo "prosi" o zmiane poloznej i rozmowe z lekarzem. Ustalony termin na srode. Sroda rano ide na kolejne ktg dostaje kroplowke "wpijam"poltorej butli zaczynaja pojawiac sie tzw skorcze. Kolejne Ktg mam miec o 12 do tej pory te malenskie skorcze usapily calkowicie. Lekarka straszy cesarka. Godz17 pojawiaja sie pojedyncze skorcze uffff. Godz. 19 do 20 skorcze dosc mocne co 2 do 5 min. Ze smiechem i M pod pacha ide na porodowke. Szok 8 cm polozna mowi ze jak sie postaram to do godz czasu sie wyrobie. A ja dostaje takich boli ze po suficie moge skakac. Do Wc na czworakach szlam, bol niesamowity . Co minute zmiana pozycji z lezacaej na stojaca na siedzaca na chodzaca na kleczaco. Meczylam sie tak ze 2 godz. plaklam prosilam o znieczulenie juz nawet o cesarke ale na wszystko bylo zapozno.(znieczulenie ZOO daja tylko do 5 cm). Krzyczalam na polozna i lekarke grozilam ale one nieugiete tlumaczyly mi ze juz nic sie nie da zrobic bo to ryzyko dla dzidzi. Poddalam sie ostania godz juz nie czulam bolu bo nie milam sily go czuc. Robilam grzecznie co mi kazali jak w "transie". Kilka parc i ta niezapomniana chwila kiedy na moim brzuchu lezal juz moj synek Leo :D :D :D . W tej sekundzie zapomina sie o calym bolu. nie czulam nawet jak mnie zszywali. Zaraz po jeszzce w calym tym szoku wstalam przebralam sie i tak przez kolejne 48 godz niemal bez przerwy tulilam mojego synka. Przez pierwsze 48 godz nie zmrozylam oka bylam tak przejeta czuwalam nad malym czy wszystko z nim dobrze (takie tam wymysly matek) .... po 4 dniach w niedz. wyszlismy ze szpitala dopiero po 4 bo maly spadl na wadze 7%. pokarm dostalam dopiero po 2 dniach wiec nic dziwnego. No to by bylo na tyle :D :D Opislam wersje ocenzurowana :D w tej prawdziwej...ech szkoda opisywac :D :D bylam jednym slowem niegrzeczna i rozkapryszona kobitka :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
buuuutyle sie opislam i wszystko poszlo do...dxxxxy. A teraz nie mam czsu pisac kolejnego posta. Odezwe sie jak bede miec chwile:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×