Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hania spod 7demki

Jak oszczedzacie?

Polecane posty

Gość hania spod 7demki

Co robicie by mniej wydawac? Nie chodzi mi o takie duperele jak kosmetyki itp ale o zycie codzienne,np jedzenie,gaz,prąd..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania spod 7demki
No tyle to wiem:p a inne sprawy?Np żarcie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania spod 7demki
Zajrzę na link..No ale jak oszczedzasz na jedzeniu?Robisz z udek od kurczaka 3 dania:D Tak jak ktos tu kiedys napisal;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na jedzeniu nie oszczędzam, zwłaszcza na mięsie. Ale zakupy niemięsne robię np. w Lidlu czy Netto albo w Rossmannie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albo jeszcze lepiej kupuję kurczaka całego - pieczeń na niedzielę i poniedziałek reszta pieczeni (piekę uda i piersi), potem - skrzydła i korpus idzie do gara i robię zupkę - jak pisałam wyżej na 3-4 dni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania spod 7demki
i nie chce Ci sie zygac tym kurczakiem? :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piiiiiiiiiiiiiiiiip
piszcie bo ja zupełnie nie potrafie oszczedzac:Ocierpie chyba na zakupoholizm spozywczo-przemyslowy:O dno:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NA ZARCIU OSZCZEDZAM TAK ZE NAJPIERW WSZYSTKO MUSI BYC ZJEDZONE CO MAM W DOMU DOPIERO ROBIE NASTEPNE ZAKUPY, NIE WYRZUCAM RESZTEK, Z NICH MOZNA NAPRAWDE SMAKOWITE JEDZENIE ZROBIC, NO I NIE CHODZE NA ZAKUPY KIEDY JESTEM GLODNY BO WTEDY WYDAJE DWA RAZY WIECEJ:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robię zakupy w biedronce. Tam nie ma połowy rzeczy bez których można żyć, a na pewno kupiłabym je w tesco :P Nawet za pełny koszyk jedzenia i dodatkowe gadżety (czasem na środku mają fajne rzeczy) ciężko jest zapłacić więcej niż 200 zł. A w tesco to zawsze płacę 300-400 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piiiiiiiiiiiiiiiiip
no z tą biedronka to racja.ostanio tam kupuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
duzo pracuje to nawet nie mam czasu wydawac :D na jedzenie nie ma co oszczedzac to jak paliwo do samochodu im lepsze silnik bedzie lepiej sluzyl im gorsze tym szybciej sie zzyje i czesciej bedziesz zagladac do mechanika w tym przypadku do lekarza... zyje w lnd tak wiec nie martwie sie o oszczedzanie tylo mysle co by tu kupic i ile oszczedzic ,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie rozumiem, jak można oszczędzać na jedzeniu. No, chyba że kogoś z jakiś względów nie stać. Ale jest wiele innych sfer życia, np. kosmetyki, na których mogę oszczędzać, nie zaś na jedzeniu:o 4 dni tę samą zupę?:o Nie stać cię na lepsze jedzenie, wtedy zwracam honor, czy wolisz kupić łach albo perfumy, a nie zjeść porządnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hania spod 7demki
Jezeli to do mnie to przeczytaj moj post.Nie chodzi mi o kosmetyki itp,bo tego nie kupuję często.Raz na kilka miesiecy,jestem studentka,sama sie utrzymuję i nie stac mnie juz kompletnie na nic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość statystycznie... ...
Ja robię tak. Na początku miesiąca blokuje co najmniej 10% (zazwyczaj więcej) dochodu na lokacie lub przez blokadę. Następnie opłacam wszystkie rachunki i odkładam na stałe wydatki. Następnie odkładam to co ma być na wydatki dodatkowe w danym miesiącu (np buty, kurtkę, przyjemności, urlop). To co zostanie zwyczajnie starczyć musi i cześć. Jak zaczyna być mało, to przechodzę w tryb oszczędzania i zamiast schabu są placki ziemniaczane w sosie pieczarkowym. Wtedy zwyczajnie nie wydaję więcej niż mogę. Co do oszczędzania, u mnie są pewne grupy produktów których w ogóle nie kupuję, bo uważam je za zbędne, a są zwyczajnie drogie. Tak wiec u mnie nie ma w ogóle napojów gazowanych (z wyjątkiem wody), bardzo rzadko soki (lepsze są moim zdaniem świeże owoce), gotowe desery, serki i jogurty owocowe (są moim zdaniem niezdrowe, tuczące...u mnie bywa tylko maślanka lub kefir). Nie kupuję też jedzenia przetworzonego czyli żadnych sosów do ryżu, czy spaghetii (samemu robi się szybciej i zdrowiej). Robiąc zakupy zacznij czytać etykiety i skład, zamiast kierować się marką. Rób listę zakupów, nie rob zakupów w pośpiechu, porównuj ceny, szukając produktu najpierw patrz na półki położone niżej (najdrożej jest na poziomie wzroku), kupuj sezonowe warzywa i owoce. Co do prądu, to u mnie sprzęt elektroniczny (wieża, bo tv nie mam) jest podłączony do listwy z wyłącznikiem...jak nie jest używany do lista jest wyłączona, więc sprzęt nie je prądu na tzw stand by. Żarówki energooszczędne mam tylko w pokoju w którym notorycznie siedzimy i rzadko się przełącza światło (taka żarówka ponoć najwięcej pobiera przy włączeniu, więc nie ma sensu mieć takiej w np. toalecie). Co do prądu to najwięcej zżerają urządzenia grzewcze, kompy, telewizor i monitory. Kompy wyłączać (lub wymienić na laptopa), monitory i tv wyłączać gdy nie są używane, pranie jak najczęściej 40 stopniach, czajnik na gaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, miałam na myśli littlesensitive. Ciebie akurat rozumiem, że musisz nawet na jedzeniu oszczędzać, ale pamiętaj, że po 7 latach chudych musi nastąpić 7 tłustych;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wpisz w google oszczędzamy i tam będzie forum na gazecie odnośnie oszczędzania. Tam jest mnóstwo rad ! Włącznie z tanimi przepisami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×