Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czy pytacie o zgodę?

Czy pytacie o zgodę?

Polecane posty

Gość czy pytacie o zgodę?

Czy pytacie partnera/partnerkę o zgodę, kiedy chcecie coś zmienić w swoim wyglądzie? I jak uważacie, czy w związku ludzie powinni mieć prawo sobie czegoś w tej kwestii zabraniać? Chodzi mi o nowe ciuchy/ zmianę fryzury i koloru włosów/ przytycie/schudnięcie/ operacje plastyczne/tatuaże/kolczyki... Zapraszam do dyskusji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dorosła osoba pyta o radę, prosi o sugestie ale o zgodę na ścięcie włosów raczejnie pyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie. Oświadczam już postanowione. To on mnie ciągnie na zakupy i pyta, czy ten sweterek, a może tamten, a może koszula, a może coś tam... Jest straszny pod tym względem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mysle ze jezeli kobieta chce zmienic fryzure to jej sprawa. facet nie ma nic do gadania. wiadomo jezeli bylaby to jakas fryzura np irokez kolorowy czy cos takiego to nawet ja bym nie pozwolila facetowi na az taka zmiane. ale jezeli chodzi o zwykle skrocenie wlosow czy zmiana koloru to facet nie powinien rzadzic . jezeli mu cos nie pasuje to znaczy ze nie kocha naprawde tylko jest z kobieta po to zeby sie z nia pokazywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ja nie wieeeeeeeem
A co z sytuacją, kiedy np. ja uważam tatuaże za ohydne oszpecanie się, a moja druga połówka właśnie zbiera pieniądze na takowy? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie odwleczesz od tej decyzji. Możesz próbować, ale myślę, że ta druga osoba już sobie dobrze to przemyślała i może to traktować jako twoją ingerencję w jej niezależność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bycie ze sobą to nie prawo do posiadania kogoś na własność jesteś z kimś kogo kochasz, za to jaki jest raczej pary dobierają się na zasadzie podobieństwa...czyli jak jednej osobie tatuaż się nie podoba to druga raczej myśli tak samo nie wyobrażam sobie związku np. eleganckiej dziewczyny w kostiumie i szpilkach z facetem w glanach, tatuazach i rokezem na głowie - za dużo różnic w myśleniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a niekoniecznie...
bo my to same przeciwieństwa :D Ale szanujemy swoją odmienność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Timon od Pumby
A moim zdaniem w związku takie rzeczy można konsultować. Nie powinno to rzecz jasna odbywać się na zasadzie "Czy mogę...?", ale "Co sądzisz na temat...?". O ile sprawa zmiany fryzury, ubioru czy wagi to troche taka bardzo indywidualna kwestia, o tyle chciałabym wiedzieć o takich ingerencjach jak operacje plastyczne, tatuaż, kolczyk... To są zmiany dosyć trwałe i duże, po prostu ja bym o takich rzeczach mówiła ( w związku rozmawia się chyba o wszystkim?) i pytała o zdanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szujcza
:D:D Nie, nie pytam. Moj facet tez nie. Ostatnio zapuscil brode np. A ja nie bede chodzila w butach na plaskim, bo zwyczajnie nie lubie. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrom
Wszystko zależy od konkretnej rzeczy. Facet ogólnie robi wszystko jak uważa i nikt i nic go nie przekona gdy jest pewny swojej decyzji - tyczy się rzeczy zasadniczych i tylko takich, które dotyczą bezpośrednio jego. Co nie oznacza, że jego partnerka nie może mu narzucać stylu ubierania, części zachowań czy wytykać rzeczy, które go w nim irytują. O ile jej sugestie powodują, że dany osobnik jest lepiej odbierany przez otoczenie lub też wpływają pozytywnie na ich wspólne relacje a nie są jakoś szczególnie uciążliwe to facet powinien się do nich dostosować - zmiany na lepsze są wskazane. Reakcja w drugą stronę. O rzeczy mało istotne kobieta w ogóle nie powinna się pytać faceta - i tak go to nie interesuje. Co do zmian ubioru, tatuaży, dziwnych rzeczy to każda zna na tyle swojego partnera i wie czy powinna o coś pytać czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agusiawrozu
Ja o zgodę nie pytam. Ale też na tyle znam swojego partnera, że nie chciałabym zrobić czegoś przeciwko niemu. Zwłaszcza czegoś co w swoich skutkach jest tak średnio odwracalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuuuuuuuuuuuuuuuppppppppp
uuuuuupppppppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×