Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bambambu

brakuje mi partnera :( serio.

Polecane posty

No to masz się gorzej, bo nie znasz negatywnych stron związku, a ich też nie brakuje. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
znam negatywne bo mam rodzicow ktorzy nie oszczedzili mi pokazania tych stron. mimo wszystko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezalogowana furgonetka
a ja wiem jak to est bo miałam chłopaka 4 lata...a terz 2,5 roku sama... masakra... i rozumiem Cię bardzo... mi nawet brak męskiego zapachu... jak tańczę z jakimś koelsiem na baletach to wwąchuje się w jego skóre...tak mi brak..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Nie rozbijaj tego na atomy, brakuje ci seksu i jego pochodnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
;( jeszcze slucham swoich rockowych smetow- moja siostra ma meza, moj brat dziewczyne, moje kolezanki chlopakow, a ja nwet psa nie mam :/ w sumie nawet nie chce. czasem wydaje mi sie ze im bardziej mi brak im bardziej chcialabym tym bardziej tego nie dostane- nie wiem w jaki sposob to dziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezalogowana furgonetka
też tak mam, ze im bardziej chce tym bardziej nie wychodzi.moje kumpele też mają chłopaków a ja?? kurde też sie boje e zostyanre sama...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
jak spotykam jakichs chlopakow to zazwyczaj mi bardzo trudno sie otworzyc, a jesli sie zdarzy ze hccialabym to zwowu nie ma odwzajemnionego uczucia- tak mi sie przynajmniej wydaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
czy ja sie boje? troche tak, ale jeszcze nie panicznie :) tylko szkoda mi czasu w sensie ze jak gdzies jade, zwiedzam to chetnie podzielilabym sie tym z kims no i we dwojke jest inaczej (wiadomo nie ma sielanki ale mimo to jest chyba lepiej);

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Jesteś nieciekawa z wyglądu, bo po postach widać, że nie jesteś pustostanem. Nie ma innego wytłumaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
rozkminacz- zajebiscie- psychologiem to Ty nie jestes. i nawet jesli jestem nieciekawa (chociaz nie lubie o sobie mowic) to znaczy ze bede sama do konca zycia? i btw co to znaczy nieciekawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
nie wiem czy jestem nieciekawa. moze piekna nie jestem (mam komplexy w sumie jak kazdy chyba) ale to nie jest tak ze wszyscy faceci jak sie zblizaja do mnie to tylko z kijem i w rekawiczkach ochronnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Ja w ogóle wątpię, że problem tkwi w urodzie. A zarywają do ciebie jacyś? Może flirtować nie umiesz. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
super- i znowu piszę sama do siebie. co uwazam w tym momencie za najgorsze to 2 rzeczy: sny i wyobraznia. one nie pomagaja mi sie z tym uporac a co gorsza jeszcze bardziej draza dół :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
rozkminacz- nie czaje, piszesz ze jestem nieciekawa ale watpisz ze problem tkwi w urodzie? tylko co to znaczy zarywac? generalnie moze problem jest w tym ze ja mam dosyc chlodny stosunek do chlopakow. nie umiem flirtowac chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Ha, a widzisz! Przykra przypadłość. Mam takiego kumpla, który jak mu się jakaś fajna dziewczyna podoba i z nim rozmawia, to on ma kamienną twarz. Nie chce, żeby wiedziała, że się jej podoba, co uważam za nielogiczny idiotyzm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
no mam podobnie. nie znioslabym gdybym pokazala ze mi sie podoba bo boje sie albo odrzucenia albo wysmiania (i to pisze 23 latka- zal ;/ ) albo z drugiej strony wydaje mi sie ze jesli ten chlopak mi sie podoba to on to i tak wie, ale w sumie niby skad... nie czyta w myslach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
hmm..zapewne charakteru nie zmienie (w sumie najgorszy chyba nie jest) jedyne co moge zmienic to ten stosunek do facetow. ale jak? nie mam pojecia. no i moze schudnac by wypadalo kilka kilo- tylko jak mozna schudnac dla faceta? nie rozumiem tego. strasznie seksistowskie. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Hehe, też tak miałem... jak byłem nastolatkiem! Teraz mam wyjebane na to (pardon) i jestem bezpośredni, już nie martwię się jak wypadnę, czy zrobię z siebie głupka. Powoli rozkminiam twój problem. :classic_cool: Ale ponawiam pytanie, czy w ogóle jakiś chłopak kiedyś cię podrywał czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567876543
Mam bardzo podobnie - cholernie boje sie odrzucenia i dlatego zawsze jestem poker facem i nigdy sie nie wystawiam. Zreszta jak mialabym to zrobic, nie znam sie kompletnie na uwodzeniu i kobiecych sztuczkach to dla mnie czarna magia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
Dzieki, Ty byles nastolatkiem a ja w porownaniu do nich to juz emerytka jestem. Co do pytania...nadal nie rozumiem co to znaczy podrywać? jesli jestem na dyskotece (rzadko w sumie) zdarza sie ze jakis gosc sie przyplacze ktory zaczyna ze mna tanczyc nie odzywajac sie ni slowem bo mysli ze jego boskie rece wystarcza (co mnie irytuje niesamowicie). to chyba nie jest podrywanie...zdarza sie ze w trakcie rozmowy ktos sie usmiecha, itd, ale to chyba tez nie to. wiec ctj podrywanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567876543
Też nie wiem jak rozpoznac kiedy podobam sie facetowi, a kiedy jest to po prostu kolezenstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Bo gdzie ty szukasz, na dyskach, tam nie ma chłopaków z którymi potem będziesz słuchać ulubionej rockowej muzyki. :P Tam są lepkie rączki właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Nie wiecie po czym? Jak się dziewczyna podoba zdrowemu normalnemu facetowi to po prostu jest bezpośredni, robi jakieś aluzje, proponuje spotkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
jak tak dalej pojdzie to mina mi te niby "najlepsze lata", obudze sie pewnego dnia jak bede miec z 42 lata z tymi siedmioma kotami, wlacze Esmeralde i bede liczyc dni zajadajac sie Nutella. Ja nie mowie ze zycie singla jest zmarnowane i nic nie warte- jest po prostu zjebane (sorki) na maksa. Ale ja w sumie tam nie szukam...ide bo ide, ale gdzie poszukac chlopaka ktory slucha rocka, czyta ksiazki, chodzi do kina, ma poczucie humoru, jest chociaz troche inteligentny, jest w miare zaradny, troche orginalny.... i chyba to koniec :p Tak czy siak, kolezanka zadala dobre pytanie jak rozpoznac ze sie chlopakowi podobasz a kiedy to po prostu uprzejmosc? Jak poznac ze to podryw. Prosze rozkminiacza o dopowiedz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambambu
rozkminiacz w ogole ile Ty masz lat. (przerazona ze powiesz 17 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567876543
bambamu doskonale rozumiem twoje samopoczucie, a nie jestem nastolatka mam 22 lata. Ja spotkalam takiego, ktory wydaje sie dla mnie idealny - mamy te same zainteresowania, poglady, dosc czesto sie teraz spotykamy ( projekt w pracy, ktory robimy wspolnie). znamy sie od 4 lat, ale dopiero teraz w bardzo krotkim czasie nasze relacje staly sie bardzo przyjacielskie. Gadamy o wszystkim, mamy staly kontakt spotykamy sie i dzownimy, ale nie wiem czy on chcialby widziec we mnie kogos wiecej czy tylko sobie wkrecam. Czasami mam wrazenie, ze mowi mi az za duzo i boje sie ze zyskam jedynie kolejnego przyjaciela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
Bambambu ciebie żaden chłopak jeszcze nie podrywał, uśmiech to nie podryw, jak chłopak chce poderwać dziewczynę to nie owija tego w bawełnę (chociaż ubiera w ładne słówka).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozkminiacz internetowy
21. Znaczy oficjalnie 20, ale ja liczę te parę miesięcy kiedy pływałem sobie w brzuchu matki. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna_kocica_
do1234567876543. to zaproś go gdzieś np. do kina.powiedz, że bardzo chcesz zobaczyć jakiś film, le samej nie będziesz oglądać, czy coś w tym stylu. jeśli odmówi-to będziesz wiedzieć na czym stoisz. a on nie ma nikogo tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×