Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lilly83

Mąż nie chce sie ze mną kochać od miesięcy - proszę o pomoc

Polecane posty

Gość hghyh
Tymczasem ja dzisiaj przeczytałam w jego telefonie kolejny flirt z koleżanką z pracy z jego inicjatywy, której proponował masaż na rozgrzanie nóg bo zima za oknem... i napisał jej, że uwielbia masaże. Tak - to prawda, uwielbia masaże i robi je z własnej inicjatywy, ale nie mnie... i oczywiscie nic z tym nie zrobisz:P temat to marna prowokacja lub ewentualnie autorka jest mega debilka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lomatkoboska***
przeczytalam temat do strony 21. nie sadze Lil, aby Twoj maz byl gejem. Nie wiem czy gej tak ochoczo zaprasza obca babe na kawe po tym jak pomaga sie jej uporac ze zlamanym obcasem. Poza tym zbyt czesto i uporczywie flirtuje. Ja nie wiem w ogole, jak przez caly ten czas Ty godzisz sie na to? na jego flirty o ktorych wiesz, na brak normalnej relacji miedzy wami- i juz nie mowie nawet o braku sexu. Ten zwiazek to pseudozwiazek, taka prawda. W tym co piszesz nie widac tak naprawde zadnej zazylosci emocjonalnej miedzy wami. byc moze to kwestia tego, jak to opisujesz. ale takie wlasnie mam wrazenie. tutaj kuleje komunikacja, sfera emocjonalna. jakie sa tego przyczyny? moim zdaniem wam nie jest po drodze, po prostu. byc moze decyzja o slubie byla kwestia zbyt pochopna. przynajmniej z jego strony. facet klamie, co sama nieraz odkrylas. a wygodnie pewnie miec mu sprzataczke, kucharke. jak juz kupi ten dom, to moze i zbierze sie na odwage, by ciebie pozegnac i zamieszkac z ta kolezanka z pracy, ktora wziela urlop na czas jego delegacji. wiec mowie, wasze malzenstwo jest fikcja. nie ma tutaj zadnej przyjazni, zadnej milosci. jestescie dla siebie jak obcy ludzie. ty nie wiesz co on robi, nie interesuje cie itd. \naprawde to przykre jest.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty dobrze lilly
wiesz, że mąż Cię zdradza a ja dobrze wiem dlaczego tak go tłumaczysz i nadal z nim jesteś. Marnie zarabiasz i jakbys sobie poradzila finansowo bez niego? Kobiety twego pokroju będą znosić wszystkie upokorzenia bo i lepiej z utrzymującym mężem niż samej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Vinczenzo - jak to jakich dowodów ja jeszcze potrzebuję? ZROZUM, ŻE TO NIE SĄ ŻADNE DOWODY! TO SĄ PODEJRZENIA! W sądzie takie fakty, które ja tu przedstawiam nie są dowodami. Dowód to zdjęcie, osoba, która potwierdzi, że miała z nim romans lub była naocznym świadkiem ich romansu... Dowód to nagranie telefoniczne na dyktafon, to video i zdjęcia. Otóż chodzi o to, że ja NIE MAM żadnych dowodów na zdradę. A jeśli on naprawdę mnie zdradza, wezmę rozwój z orzeczeniem o winie ale muszę mieć dowody...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga Anno1212211 - flirt nie jest zdradą, on zawsze może się wyprzeć, że to były żarty... i tutaj będzie po jego stronie. Ja też sobie kiedyś z kolegą żartowałam ale to było takie jawne przy jego dziewczynie, tak jak kiedyś z koleżanką udawałyśmy zakochane dla jaj - i ona też mi kiedyś powiedziała "kochanie, pomasuj mi pośladki", na co jej powiedziałam "już się robi kochanie"... i co? Był to żart. Więc moje podejrzenia pozostają na razie tylko podejrzeniami. Wiemy ogólnie o co chodzi - wiadomo, że to nie są takie zwykłe żarty, bo non stop by tak nie żartował, poza tym wiele innych faktów kupy się nie trzyma. Ale flirty to na dzień dzisiejszy tylko flirty i choć to wiele, wcale nie oznaczają, że on mnie zdradził czy zdradza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Wróżki - być może ciągle mam nadzieję... nie okłamuję się! Przeżywam to wszystko, zaczęłam palić i stałam się nerwowa. Schudłam 5kg, jeść nie mogę i cierpię. Ale muszę być trochę bardziej cwana i po prostu złapać go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Anny1222 : Cytuję : " lili - nie rozumiem napoczątku napisałaś cytuję: " tabletki antydepresyjne (które bierze o 3 lata dłużej niż mnie w ogóle zna)" teraz piszesz że: "Mąż zmaga się z fobią społeczną od 10lat, a kiedy mnie poznawał był niezwykle pewny siebie" a jednocześnie twierdzisz że wszelkie objawy i jego zachowanie wskazuje na to że tej fobii nie posiada " Tak, on miał już wcześniej problemy tego typu, mówił mi, że już od około 10lat zaczynały go dopadać różne lęki i czuł niepokój, który przeszkadzał mu w życiu. Tabletki zaczął brać wcześniej niż mnie poznał, więc jego tłumaczenia odnośnie braku seksu z powodu tabletek były kłamstwem (poza tym teraz bierze dużo lżejsze tabletki niż kiedyś, bo tak mu lekarz zalecił), i tak to nie pomogło. No właśnie sama tego nie rozumiem - z jednej strony zmaga się z fobią społeczną, z drugiej jak mnie poznawał był bardzo pewny siebie. Nie kłamię - tak było. Jeszcze mi się teraz nasunęła myśl, że może on ściemnia z tymi problemami psychicznymi. Choć tabletki bierze, bo widzę je... Mimo to do kobiet nie jest nieśmiały a już na pewno nie ma problemów z podrywaniem. Dziwne to i też się zastanawiam nad tym, bo kupy się nie trzyma... Albo ściemnia z tą fobią i może coś tam ma ale nie jest to tak wielkie, jak twierdzi... i mnie zdradza. Proste. Ale tego jeszcze nie wiem jak jest... Ciekawe, co powie lekarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
:0 i dla żartu - w takie żarty można wierzyć kiedy w małżeństwie wszystko gra. kiedy facet jest z tobą i przy tobie Toleruj to dalej, akceptuj i uważaj dalej że nie masz dowodu. jeśli flirty w telefonie, brak seksu w młodym małżeństwie, delegacje do miejscowości w której jest "ta" kobieta, rachunki za inny hotel pod Krakowem, późne powroty z pracy, czytanie o zdradzie na necie to jeszcze i ponownie powtórzę brak seksu!!! nie są dla ciebie dowodem to chyba czekasz na jasny grom z nieba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic i nikogo nie musisz łapac
-w każdej chwili dostaniesz rozwód na pierwszej sprawie:brak współżycia, bezdzietnośc.Tylko ty się trzymasz pazurami jego bo nie masz pracy i pieniędzy a on ma po prostu pomoc domowa za friko i takie to wasze małżeństwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tralalabum - jestem uzależniona od mojego Męża tylko emocjonalnie. Finansowo nie aż tak bardzo - jakby nie było mam rodziców, którzy nie są biedni - są normalni. Nie miałabym żadnych problemów wrócić do nich a jeszcze w dodatku miałabym lepsze możliwości zawodowe z tamtąd, skąd pochodzę. Mam tam więcej znajomych, stare koleżanki sprzed lat, mam kochających Rodziców, którzy nigdy mnie nie odtrącą. Nie jestem sama na świecie. Mam Tatę, który jest wspaniałym człowiekiem, gdybym tylko zadzwoniła do niego w środku nocy i powiedziała "Tato przyjedź, źle mi", od razu by przyjechał. No nie wiem jakie ja mam problemy - mój jedyny problem to na razie mój Mąż i miasto, w którym ciężko mi ze znalezieniem pracy. W moim zawodzie liczą się układy a ja tutaj takich nie posiadam, nie znaczy to, że jestem kiepska czy niezdolna, wręcz przeciwnie - to właśnie kompletne beznadzieje dostają tu pracę w teatrach, nie mówiąc o serialach i innych operach mydlanych, tam to już sa tylko beztalencia. Zakochałam się w moim Mężu, mieliśmy piękny ślub kościelny... trudno go tak po prostu zostawić. Nie zrozumiesz tego Tralalabum... ciekawe, jak byś czuł tak jak ja, co byś zrobił. Łatwo się mówi z boku, ale jak już w tym tkwicz i naprawdę kochasz, żadne mądrości na ciebie nie działają. Myślę, że ogólnie mam zmysł psychologiczny i wiele rzeczy rozumiem, umiem doradzać i los postawił mnie w sytuacji, w której sama nie umiem sobie poradzić z własnym życiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Anny1212211 - właśnie, chyba jestem za dobra... wiele ludzi mnie już wykiwało i oszukało. Być może jestem też naiwna, ale tak bardzo zakochałam się w moim Mężu i tak bardzo mu zawierzyłam, że muszę to przeżyć na własnej skórze. Wprost nie mogę uwierzyć, że mógłby mnie naprawdę zdradzać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do "autorka pisze takie..." - to nie jest wymyślony temat! To moje życie, ile razy jeszcze mam o tym pisać? O co chodzi z tą prowokacją? Nie widać, że piszę to naprawdę???!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli uwazasz, ze flirt to nie zdrada więc Twoim zdaniem jest wszystko ok? to po co tu sie żalisz? czego od nas tu oczekujesz? bo ja cie na prawde nie rozumiem... flirt, te wszystkie klamstwa co tu pisalas to jest bardzo powazny powod do niepokoju dziewczyno!!! tak wlasnie sie wszystko zaczyna.. później wyjdzie na jaw zdrada, a Ty udasz, ze nic o tym nie wiedzialas bo do samego konca bedziesz sobie wpierac, ze to nie prawda. twoj facet to niezly cwaniaczek z tego co widze, uwierz, ze tacy istnieja bo mialam z takim do czynienia. owinął mnie sobie wokol palca, rowniez tak jak twoj symulował problemy zdrowotne, a jak sie poxniej okazało miał druga panne za granicą [bo tam do rpacy wyjeżdżał] . ty po prostu nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze twoj aniol to tak na prawde kawal skurczybyka. boisz sie , ze nie poradzisz sobie finansowo, przywyklas do luksosow o ktorych wczesniej tu pisalas. moze nie robisz tego specjalnie, ale podswiadomie. powiem szczerze, ze sie tylko wkurzam jak to wszystko czytam. i na pewno nie jestem jedyna, ktora ma takie odczucia co to topiku. zdrada wyjdzie na jaw, a ty go jeszcze poglaszczesz po glowie i powiesz, ze to przez jego pier...oną fobię. troche mam wrazenie, ze jestes z nim bo przyciagnely cie jego pieniadze, moze nie doslownie, ale jak juz pisalam podswiadomie.. urzekly cie jego romantyczne gesty, na ktore musial wydac troche pieniedzy, zainwestowac, robic to czesto. tak pisalas. pisalas, pisalas, ze nie jest przystojny, ale , ze dobrze zarabia. czlowiek wiedzial, ze kupi cie romantycznymi gestami prezentami i tez tak sie stalo. wpadlas jak sliwka w kompot. nie jest to twoja wina bo serce nie sluga, wiele kobiet marzy by miec takiego faceta przy sobie, ale wiele gdy odkrywa takie fakty jak odkryłas ty albo stawia sprawę na sotrzu noza albo zwyczajnie odchodzi nie zbaczając na pieprzone romantyczne prezenty,..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie widac
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do : hghyh - fakt, jak czytam siebie są i jak cytujesz mnie, sama sobie współczuję. Ale uwierzcie, to nie jest takie łatwe... Raz że nie mam pewności, że mnie zdradza. Dwa, że go kocham... Na razie nie mamy dzieci a kupno domu mam trochę w dupie. To znaczy cieszę się, ale jak mnie walnie, wyprowadzę się - i tak prawie nic nie zarabiam, więc nie mam nic do stracenia... Najwyżej okaże się chujem. Nie mamy żadnych specjalnych oszczędności, nie mamy dzieci - rozwód w naszym wypadku to zwykłe podpisanie zwykłego papierka. Ja jestem uczciwa, kocham go - jeśli on nie, jeśli mnie zdradza, poszukam dowodów - prędzej czy później wpadnie. Nie wiem jak jest, czy zdradza czy nie, chciałabym by były to tylko głupie podejrzenia ale nie okłamuję się. Gdybym się okłamywała, nie byłoby mnie na tym forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
Autorko A GDZIE TERAZ JEST TWÓJ MĄŻ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do hghgh - a co miałabym zrobić niby? Odkryłam flirty w telefonie ale cóż mogę na to poradzić? Mam takie postanowienie, że szukam dowodów na zdradę - czyli dowodów, że z kimś spał, sypia, całował się itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
jest po 20.00 czy on jest dalej w pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tralalabum
Kobieto litości!!! Czy Ty jesteś taka głupia czy tylko taką udajesz?! Nie chce kopać leżącego,ale ludzie ci tutaj naprawde chcą pomóc, ale tracą tylko swój czas! Ty nie oczekujesz dobrych rad, tylko jak napisała wróżka, tego zebyśmy Ci napisali że masz racje-Twój maż ma fobie i inne cuda wianki. Twój maz tez ma Cie za malo inteligentną osobe,bo nawet sie nie wysila, zeby ukryc przed tobą prawde. A takie durne tlumaczenia to tylko można takiej naiwniaczce jak ty sprzedawać. Ostatnia rada-jak ktos sie tak płaszczy i skomle jak ty przed meżem,to wierz mi bedzie tylko gorzej. On widzi, ze jestes na kazde jego zawolanie, ze nawet jak cie bedzie traktowal jak smiecia, ty go bedziesz dalej kochać,wiec po co on ma sie starac. Chcesz to dalej marnuj sobie życie...ja juz sie nie wypowiadam bo jak grochem o ściane!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do : Ty dobrze lilly Cytuję ; " Ty dobrze lilly wiesz, że mąż Cię zdradza a ja dobrze wiem dlaczego tak go tłumaczysz i nadal z nim jesteś. Marnie zarabiasz i jakbys sobie poradzila finansowo bez niego? Kobiety twego pokroju będą znosić wszystkie upokorzenia bo i lepiej z utrzymującym mężem niż samej. " Nieprawda! Nie wiem jak jest, nie mam dowodów na zdradę. Skąd wiesz jakim pokrojem kobiety jestem? Nie znasz mnie, więc tak szybko nie oceniaj, ale myślę, że gdybyś poznała mnie w rzeczywistości, trochę byś się zdziwiła... Nie jestem tym za kogo mnie uważasz. Nie czuję na razie, bym znosiła jakieś szczególne upokorzenia, bo go kocham a on nie gwałci mnie, nie bije, tylko lekceważy. Wiem, to straszne i jest mi z tym naprawdę bardzo źle... to jest jakaś krzywda psychiczna... tak dobrze to określiłam - krzywda psychiczna... Marnie zarabiam, bo rzuciłam dla niego pracę w Teatrze w Poznaniu. Nie jestem jakimś byle kim, kto się nie szanuje - owszem, może gdzieś zapomniałam o sobie, ale nie jestem jakąś marną dziewczynką ze wsi. Mam dobrych Rodziców, do których zawsze mogę wrócić. Moi Rodzice nie są biedni i zawsze mi pomogą. To co mam teraz to była moja decyzja, nie pytałam nikogo o radę kiedy wychodziłam za Mąż a też nikt nic nie mówił. To, co teraz przeżywam absolutnie mnie zaskoczyło i próbuję znaleźć jakieś ujście tej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
hallo .... pytam cię już drugi raz i nie napisałaś gdzie on teraz jest... w pracy czy śpi czy na delegacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
ok - nie ważne ale dam ci radę jeśli teraz jest dalej w pracy to kończ to siedzenie na kafe i śmigaj choćby taxi - do roboty i po prostu to SPRAWDŹ wogóle wiesz gdzie on teraz jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do "tylko flirty dla jaj" - tak, prawda. Gdybym czuła się kochana i bezpiecznie, nie ciągnęłoby mnie w ogóle, by zaglądać w jego telefon. Intuicja kobieca... Poza tym brak seksu i te inne wszystkie fakty... Dlatego nie wierzę w jego flirty dla żartów.... Ale wiecie co, w tym wszystkim czasem staram się po prostu uśmiechnąć do siebie i myślę sobie z nadzieją, że los się jeszcze odwróci od niego a będzie przychylny dla mnie... Wierzę, że los wynagradza smutki i cierpienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój Mąż właśnie z pracy wrócił, muszę stąd lecieć. Tak, był w pracy a teraz właśnie wrócił. Jutro tu zajrzę, jak tylko nadarzy się okazja! Pamiętajcie, że to moje prawdziwe życie... nie prowokacja. Wszystkim, którzy tu się dla mnie wypowiadają dedykuję utwór, który bardzo lubię : http://www.youtube.com/watch?v=k_U6mWu1XQA Wiem, trochę naiwny i pomimo, że jestem aktorką, lubię dance lat 90 ;) Buziaki dla Wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jujjjuu
to prowo bo nie ma az tak durnych kobiet.. no chyba ze sie myle... ON CIE ZDRADZA!! ZROZUM TO WRESZCIE!! rany jakas ty naiwna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pier....olę... czlowiek pluje ci w twarz , a Ty się cieszysz, ze deszczyk pada. Obudź się kobieto!!! to jest wlasnie życie!!!!! to, ze jest dobrym przykladnym męzem nie znaczy, ze niew moze mieć nikogo na boku. piszesz, ze szukasz dowodów na zdradę. w jaki sposob ich szukasz? czekasz aż spadną z nieba? czy moze az mąz przyjdzie z panna do domu i powie, ze masz zabierac dupe w troki bo on sie zakochal a jego milosc jest w ciazy. na prawde chcialam ci pomoc, starac sie ciebie zrozumiec, myslalam, ze pojdziesz po rozum do glowy, ale ty stajesz sie juz po prostu nudna i nie ukrywam, ze wkur,...wiająca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
czemu musisz lecieć? kapcie przynieść czy obiad podać bo jak rozumiem z seksu dalej nici i on zaraz poleci spać twoj ostatni post bije wszystkie inne na łeb - za raz po tym jak zadałam ci kolejny raz pytanie gdzie twój mąż - nagle on wraca - kończysz rozmowę tak optymistycznym akcentem z muzyczką i przypomnieniem że nie prowokacja. _________________________________________________________ "Mój Mąż właśnie z pracy wrócił, muszę stąd lecieć. Tak, był w pracy a teraz właśnie wrócił. Jutro tu zajrzę, jak tylko nadarzy się okazja! Pamiętajcie, że to moje prawdziwe życie... nie prowokacja. Wszystkim, którzy tu się dla mnie wypowiadają dedykuję utwór, który bardzo lubię : http://www.youtube.com/watch?v=k_U6mWu1XQA Wiem, trochę naiwny i pomimo, że jestem aktorką, lubię dance lat 90 Buziaki dla Wszystkich." _________________________________________________________ sprawdziłam i 17 lutego 18 lutego 23 lutego 27 lutego siedziałaś bardzo długo tu na forum 27 - aż do prawie 24.00 wiem że 17 - go twoj mąż był na delegacji - ale gdzie u licha on był w pozostałe dni?? też na delegacji czy w pracy tak długo siedzi. jakich ty jeszcze dowodów oczekujesz? brak seksu flirty kłamstwa i praca do późna !!! PRZECIEŻ TO MOŻNA PROSTO SPRAWDZIĆ - - ile on godzin powinien pracować - kiedy zaczyna a kiedy kończy pracę ! - zawsze siedzi po godzinach? - jaki problem to sprawdzić? w ostateczności jakąś moją znajomą bym poprosiła żeby niby przypadkiem znalazła się tam gdzie on na delegacji. WIĘC DROGA AUTORKO MYŚLĘ ŻE ALBO WYMYŚLIŁAŚ NIEZŁĄ PROWOKACJĘ ALBO JESTEŚ TAK GŁUPIA ŻE PO PROSTU ROZUM PISZĄCYCH TUTAJ TEGO NIE POTRAFI OGARNĄĆ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko flirty dla jaj
_______________________________________________________ Ale wiecie co, w tym wszystkim czasem staram się po prostu uśmiechnąć do siebie i myślę sobie z nadzieją, że los się jeszcze odwróci od niego a będzie przychylny dla mnie... Wierzę, że los wynagradza smutki i cierpienia... _______________________________________________________ coś mądrego specjalnie dla ciebie może skorzystasz bo twój topik zrobił się zabawny ;) oni to już dawno wiedzieli......... :) -Co ludzie zwykle nazywają swym losem, jest przeważnie ich własną głupotą. (Arthur Schopenhauer) -Nie każdy jest kowalem swego losu dlatego czasem bywa się kowadłem. (W. Malicki) :D - kogo los chce zgubić, tego głupcem czyni. (Publilius Syrus) -Śmiałym los sprzyja.(Simonides z Keos)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ten temat
to marna prowokacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak popieram
ja już to dawno stqwierdziłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×