Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maz sfrustrowanej zony

Moja zona nie radzi sobie z naszym dzieckiem

Polecane posty

Gość gdfsfs
zdrowy człowiek potrawi się zająć sobą sam, chory nie potrafi i trzeba mu pomóc, nawet jeśli jest dorosły; ciekawe czy mężuś siechociaż dowie czy żónas coś jada; obiadu na mieście jej oczywiście nie kupi bo wystygnie - chyba wygodniej odgrzać niż ugotować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję ci matacz! Właśnie dzięki Tobie sobie przypomniałam jakiego mam CUDOWNEGO męża. Jesteś beznadziejny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ....
ostatnio zginoł chłopak młody jadac na motorze , zostawil zone z 1.7 i 1 miesiecznym dzieckiem - czy jakos tak i co nie oszalała - i zyc musi !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
wróciłam do pracy po 6 miesiącach od urodzenia dziecka w końcu jestem WYPOCZĘTA doskonale rozumiem żonę autor to egoista pieprzony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ....
a na czym polega moja niby nie cudownosc ? po czym wnosisz , zem taki okropny ? co nie robie , a co robie zle, ze masz takie zdanie - ogarnij sie kobieto , moze i masz faceta złotego , bo robi wszystko za ciebie , u mnie tak nie ma ! kazdy ma swoje miejsce ! i choc kazdy ma prawo do słabnosci i to rozumie , to jednak cackac sie z soba tez nie mozna ! jak i obciazac obowiazkami swoimi druga stronę . Jedno razowe , albo incydentalne obciazanie nie stanowi jednak problemu ! wszak jest sie jednoscią , ale ... jedno nie moze miec oparcia w drugim a drugie w pierwszym to juz nie bardzo ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak dla mnie niektorzy tu przesadzaja... Oczywiscie trzeba jej pomoc, ale czy sama prosila o to meza? On ma sie domyslac wszystkiego? Wrozka chyba nie jest. bez przesadzy, dziecko musialoby niewiadomoco robic, zeby matke doprowadzic do stanu wykonczenia i wyczerpania. Tak to jest, ze kobieta wychowuje dziecko, a maz OCZYWISCIE ma pomagac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo tak i już
matacz, nie dociera. każdy człowiek jest inny !! nie wszyscy są tacy jak Ty, jak Twoja zonka, dzieci i matka. Jak zacznesz zauwazać coś innego porócz koniszka swojego nosa to może to zrozumiesz ;) I To są fakty niestety. Nie każdy może być tak idealni jak Wy ;) ludzie mają lepsze i gorsze okresy w życiu. Nawet kobiecie może się zdażyć ;) A pierwsze dziecko z reguły jest szokiem. Kobieta musi się go nauczyć, musi wdrązyć nowy model. Czasem sobie z tym lepiej radzi czasem gorzej. Partner jak sama nazwa wskazuje powinien partnerować a nie zasłonić się hasłem ja zarabiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie
nie rozumiem dlaczego on nie wstaje do dziecka w nocy , co z tego ze pracuje jego zona tez tylko ze w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ....
nie ty jestes leniem pieprzonym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz ,,,... ....
zaraz ile ma to dziecko ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak z mojego doświadczenia ... Piszesz córeczka jest istnym aniołkiem , w nocy mało płacze ... mogę się założyć, że Twoja żona zrywa się przy każdym zakwileniu małej, bym się nie zdziwiła, że nawet nie potrafi "mocno zasnąć" - no bo przecież Ty rano idziesz do pracy i musisz być wyspany !! Mój ślubny tak mocno spał, że wogóle nie słyszał płaczu dziecka, czasem nawet mocniej chrapał niz dziecko płakało :D. Zmęczenie fizyczne powoduje u Twojej żony rozdrażnienie, kto wie być może ma nadal depresję poporodową. To o czym piszesz już odbija sie na Waszym związku, a kto wie, może i na jej zdrowiu. A jak mijają Wam weekendy ?? Pozwól jej na jeden dzień "lenistwa" -od córki, Ciebie, garów. No i ten pomysł, żeby nie wracała do pracy -kiepski, pracujące mamy są dwa razy bardziej zorganizaowane niżby siedziały w domu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
nie kochany, ja ZARABIAM NA RODZINĘ, tak jak mąż autorki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matacz ---> u ciebie największym problemem jest to, że jesteś tak oporny i zamknięty w tym swoim idealnym obrazie własnej rodzinki, a pewnie gdyby poszperać, okazałoby się, że to nic innego jak patologia. Żona zahukana, boi sie odezwać, dzieci nienawidzą ojca despoty... Taki obraz ciebie maluje się z twoich wypowiedzi. W dodatku pisac po polsku nie potrafisz :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wstaje do dziecka w nocy
bo pracuje... Czlowiek musi sie wyspac, zeby potem z trzezwym umyslem 12 godzin zapierdzielac. Nie robi w kopalni, jak ma prace umyslowa to nie moze w niej przysypiac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
matacz ma jeszcze kochankę, ciekawe czemu się tutaj niż nie chwali...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yhm... czyli Ty nie wstajesz, bo musisz się wyspać, bo masz pracę... w żona to w domu odpoczywa, więc wstawać może, a w sumie nawet nie musi spać, bo przecież do pracy nie chodzi... pieprzony egoista!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfsfs
jeden poradzi sobie z 10 dzieci, a dla drugiego 1 to za dużo. I co z tego wynika? widać autor miał pecha bo trafił na tą drugą opcję, al ejest dorosły, wiedział ż eludzie są różni, ślubował na dobe i złe, to niech nie patrzy na sąsiadki z siedmiorgiem dzieci, tylko na swoją rodzinę. faceci są różni, jedni przedsiębiorczy, dorabiają się majątków i budują domy, a inni jak matacz- gniją w bloku i myślą z edomek finski do spełnienie marzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem tej calej nagonki na autora tego postu. Facet nie wiedzial co robic, jak pomoc zonie, a tu wszyscy, wiekszosc wyzywa go od najgorszych i od takich co to nic nie robia i nie pomagaja zonie. Gdyby wszyscy byli tacy madrzy i dobrzy, to psycholodzy i psychiatrzy nie mieliby roboty, bo kobiety nie mialyby nigdy depresji poporodowej a ich samopoczucie siegaloby szczytu zadowolenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niedotykalna---> wszyscy podali mu 100 pomysłów co jest przyczyną tej sytuacji i jak ją rozwiązać, ale autor neguje każdy z nich, więc nie ma sensu z nim rozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupeczka z okieneczka
Nie wiem, czy to już ktoś zasugerował, ale po urodzeniu dziecka kobieta na ogół dostaje niezłego kopa i ma tyle siły że mogłaby góry przenosić... Normalny człowiek po tylu niewyspanych nocach by padł a mama daje radę, to sprawa hormonów. Jeśli przy spokojnym dziecku, które przesypia większość nocy kobieta jest w takim stanie jaki opisujesz swoją żonę, to coś jest nie tak. Przede wszystkim niech Twoje żona zrobi badania, bo może mieć np. anemie. Możesz też kupić poprostu jakiś preparat z żelazem, są też i takie bez recepty..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie
nie uwazam tak ;/ on tez powinien wstawac w nocy tym bardziej ze jest taka sytuacja , jako zona sama bym go budzila gdyby mial problemy ze sluchem [czasem wlasnie tak robie ], to nie tylko jej dziecko a ona tez musi byc wyspana zajmujac sie dzieckiem skoro zasypia przy obiedzie to znaczy ze przy malej tez zasnie jak bedzie bardzo przemeczona ,i przedewszystkim zrobic podstawowe badania, tyle ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na moje skoro zasypia przy obiedzie lub przy lozeczku na podze, to albo to dziecko dalo jej taki wycisk, a przy tym musiala zapieprzac z obiadem i praniem, albo cos z nia nie taK, w sensie, ze na niedobor witamin i in.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
Nic nie neguje. Zgadzam sie, ze moze i powinna sie do lekarza wybrac. Tylko dziwi mnie to, ze ja mam sie z pracy zwalniac, zeby ja tam za raczke prowadzic. Z reguly to kobiety biegaja pierwsze do lekarzy i ciagna nas facetow. I po urodzeniu dziecka to ona miala kopa. Pisalem, ze tryskala energia i szczesciem. Tylko widocznie nie starczylo tych hormonow. I bez przesady z tym praniem - pralka pierze. Poza tym czesto sam ja nastawiam akurat. Tam na gorze to nie ja pisalem z tym wstawaniem w nocy. No ale jakby nie bylo zgadzam sie. Sporo pracuje i jednak chcialbym sie wyspac, zeby jako tako funkcjonowac potem caly dzien. Zona przeciez moze dospac w ciagu dnia. To chyba nie swiadczy o moim egoizmie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a niby kiedy ona ma w ciągu dnia odespać?!! Między jednym karmieniem a drugim, czy między jedną kupą, a drugą? Widać, że pojęcia nie masz co się dzieje w domu jak jest małe dziecko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takie male dziecko spi w dzien, wiec chyba moglaby spac razem z dzieckiem. Skoro taka zmeczona ze usypia wszedzie to i z dzieckiem na lozku usnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
Moze niektore dzieci sa bardziej absorbujace, nie wiem. Na szczescie nie dane mi bylo sie przekonac ;) Ale juz pisalem, nasza cora to aniolek jest. Nie wierze, ze w ciagu dnia nie ma chwili, zeby moc przylozyc glowe do poduszki. Tyle, ze ona zawsze twierdzila (ale to jeszcze przed rozwiazaniem nawet), ze nie umie spac w dzien. I w sumie to faktycznie, chocby nie wiadomo jak wtedy padala to w dzien nie spala. No ale skoro teraz na siedzaco zasypia przy zupie albo na podlodze przy lozeczku to chyba lepiej w dzien wygodnie w lozku sie polozyc. I nie myslcie, ze nie rozmawiamy, ze wylewam tu swoje zale. Tak nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
"odespać"??? jakie odespać? kiedy?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do wstawania w nocy, tak ten co idzie rano do pracy powinien być bardziej wyspany, bo ten kto zostaje w domu zawsze może się kimnąć kiedy dziecko śpi... Jak mnie rozbrajają te nieporadne baby, już ostatnio będąc z dzieckiem na szczepieniu ręce mi opadły, kiedy przyszła mama zdzieckiem do szczepienia i zabrała ze sobą nie tylko tatę ale i babcię i wszyscy mieli co robić.. Ja z dwójką małych dzieci jestem prawie samotną matką (mąż wychodzi o 6 i przychodzi o 21) weekendy też chce odpocząć, albo musi załatwiać jakieś sprawy (skoro w tyg. nie może) i on ma ciężko i ja mam ciężko. Ale udało mi się i poprowadzić budowę domu i najeździć się po lekarzach (syn wymaga stałych wizyt u kilku specjalistów) i jestem sama, bo dziadkowie daleko.. Rozbraja mnie jak młoda mamusia siedzi z jednym dzieckiem w domu, mąż po pracy bawi dziecko, bo ta musi odpocząć po ciężkim dniu (zmęczyła się patrząc na dziecko?)i jeszcze rozrywek potrzebuje, bo macieżyństwo takie ciężkie...Że Ci faceci dają się na to nabierać.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
Nie oczekuje od niej lsniacego domu i 3 daniowego obiadu. Nie oczekuje swiezej i pachnacej i seksownej kochanki w lozku. Wiadomo, ze zycie sie nam wywrocilo troche do gory nogami. Oczekuje tylko, ze sie w tym znajdzie i ze bedzie szczesliwa, tak jak ja jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×