Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maz sfrustrowanej zony

Moja zona nie radzi sobie z naszym dzieckiem

Polecane posty

Gość 222222
jak dziecko śpi to ona musi nastawić pralkę, wywiesić pranie, wyprasować, ugotować obiad, pozmywać, odkurzyć, itd itp. więc kiedy ma odespać????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfsfs
zmień żonę - tak będzie najwygodniej jak jej hormony kopa dawały to było ok, a jak powodują stany depresyjne to jest juz kłopot:/ baba nie ma siły, żeby zjeść a on się dziwi że do lekarz a nie biegnie - jak ty tym szefem zostałeś jak jestes taki nierozgarnięty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
Nie jestem szefem. Napisalem tylko, ze szefuje projektowi. Zawsze jak jest grubsza sprawa to jakas jedna osoba musi byc za to odpowiedzialna. Pralke nastawiam czesto ja, jak wroce. Obiady gotuje tylko dla dziecka, no i chyba dla siebie, ja jadam na miescie. I raczej nie odkurza. Az tak znow duzo to nie ma na glowie. Pisalem, ze ostatnio mamy niesly bajzel w domu. Bo ile ja moge zrobic wieczorem jak wroce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo tak i już
blublum - dokładnie. Ja np. śmieje się z tych mądrych ksiązek które piszą że maluch powinien spać ok np 16 h na dobe. Mój syn zdecydowanie nie czytał tej ksiazki :P A śpi w sumie tylko na spacerze i to jeszcze jak wózek jest w ruchu :) Fajnie że jesteś szczesliwy. Tylko Ty wychodzisz do swojej pracy, spotykasz się z ludzmi, zapominasz o stresie w domu potem wracasz i gruchasz do coreczki przez godzine po czym idziesz na spokojny niczym nie zmącony sen. widzisz różnice ? A co do urlopu, tak mysle że pownieneś się nad nim zastanowić. Po to by Twoja zona mogła w końcu sięwyspać i naladować akumulatory. po to by znalazła czas dla siebie. Po to byś spędził czas z rodziną i ze swoją córką i w końcu ją poznał. i To nie muszą być dwa tygodnie, może dwa dni ? trzy ? i w tym czasie jeszcze zorganizować żonie lekarza. Tak czasem to facet musi o to zdbać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfsfs
ja też nie dam rady spać w dzień, taki mam organizm i juz; nieraz przeleżałam kilka godzin i oka ni ezmrużyłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
jedyna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to zamień się z żoną na jakieś chociaż 2-3 dni (z wstawaniem w nocy włącznie) a potem oceniaj czy jest łatwo zajmować się dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
A gdzie zona pojdzie do pracy na te 2 czy 3 dni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciorek-ek
jeśli naprawdę martwisz się o żonę to zrób jej wolny weekend. Nie budź rano, niech śpi w sobotę "do oporu", zajmij się córką. Ja miałam to samo. Aż zaczynałam mieć zaniki pamięci. I lekarz kazał mi sie po prostu wyspać. Potem ewentualnie tomografię. Pomógł jeden weekend. Tylko trzeba chcieć. Ja odżyłam jak wróciłam do pracy:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydra morskaaa
Ja nie rozumiem, po co zakładasz ten temat. Przecież od wszystkich tutaj praktycznie otrzymujesz praktycznie takie same rady. A Ty próbujesz udowodnić, że to jest całkowita wina żony. Ludzie to nie roboty, wiedziałeś, że żona nie chciała dziecka, ale się do tej kwestii przekonała, więc teraz się nie dziw, że sa tego takie skutki. Nie masz zielonego pojęcia o zajmowaniu się dzieckiem. I proszę przestać bagatelizować pracy żony, Ty w ogóle traktujesz ją tak, jakby ona nie była pełnoprawnym człowiekiem tylko jakąś maszyną... Masz może młodsze rodzeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
przez te 2-3 dni żona może ODPOCZNIE w końcu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allabout
222222 przez te 2-3 dni żona może ODPOCZNIE w końcu... On nie rozumie tego, że ona MUSI ODPOCZĄĆ (ewentualnie iść do lekarza na badania), bo pzecież wg niego nic takiego męczącego nie robi:) więc po czym ma odpoczywac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allabout
Według niego on sam ciężko pracuje, siedząc w pracy przy kompie i pisać na kafe oraz wychodząc na obiadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
kazdy czlowiek potrzebuje odpoczac. Moja zona rowniez. Ja tez. /nie obijam sie na codzien przeciez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allabout
"pisząc na kafe" mialo byc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
nie zrozumie dopóki się sam nie przekona no ale żona musiałaby iść na 2-3 dni do pracy :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
odpoczywasz to ty w pracy wiem bo sama tak mam mam dziecko 10 miesięczne i ODPOCZYWAM w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allabout
No to dobrze, że się nie obijaszL:) Ona chyba potrzebuje nie tylko odpoczynku fizycznego:) A ona w domu to tak sama z tym dzieckiem przesiaduje? Czy ma jakies kolezanki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
Nie pisze caly czas na kafe. Cale 3 strony topiku mi "uciekly". Jak juz pisalem zdarzaja sie wolne chwile w pracy. Nie na tyle dlugie jednak by pojechac do domu. Mojej zonie tez na pewno sie zdarzaja wolne chwile. Wtedy, tak samo jak i ja ma czas na odrobine relaksu. Normalne przeciez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak czytam to nie rozumiem
wszyscy robicie duży błąd. Nie dajcie dzieciakom spać na spacerze! Na spacerze on ma łapać bodźce, obserwować, albo po prostu się dotleniać, a spać ma po powrocie do domu! Wtedy po spacerze bachora do łóżka, a mamusie/rodzice mają czas na to, żeby coś porobić, albo odespać. Ja nie rozumie, dlaczego prawie wszyscy rodzice z uporem maniaka usypiają dzieci na spacerach. I nie piszcie mi, że to niemożliwe, bo mam kilka dzieciatych znajomych i ich dzieci NIGDY nie śpią na spacerze, za to po powrocie do domu mają spokój, o dziecko śpi. Nie mówię oczywiście o takich całkiem małych tuż po urodzeniu, tylko takich już kilkumiesięcznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sanibel
Wszystko fajnie,tylko z wypowiedzi tego meza wynika taka jakas szorstkosc i myslenie zadaniowe.Ja pracuje,ty zajmujesz sie dzieckiem.Twoje zadanie,moje zadanie.A to tak nie jest.Czlowiek to nie maszyna.Jesli widzisz chlopie,ze kobieta nie daje rady to z czystej milosci do niej po prostu jej pomoz.Zamiast tego pokazujesz tu jak bardzo cie ona zawiodla,bo sobie nie radzi.Kochasz ja w ogole?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do niego nic nie trafia:( daj żonie odpocząć od dziecka ale bezinteresownie, dasz radę tak zrobić czy nie?? bo jesli zastosujesz metodę zamianki typu ja zostanę z dzieckiem na 2-3 dni ale niech ona idzie do roboty w tym czasie, to marno to widze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak czytam to nie rozumiem
*nie rozumiem miało być oczywiście :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez nie widze tu ani milości ani zwyczajnej troski o nią moje zadanie, twoje zadanie nie wolno ci być zmęczoną, no bo przecież ja nie jestem sam chodze do lekarza to i ty powinnaś co za facet!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
Najlepiej jakbysmy obydwoje w tym samym czasie stwierdzili, ze nam sie nie chce. A do lekarza to akurat wszyscy sami chodza raczej, wiec to zaden argument. Poza tym pomagam zonie przeciez. Moja egzystencja nie polega na pracy, a potem piciu piwa na kanapie i ogladaniu meczu. Ale wszystkiego zrobic nie dam rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdfsfs
a w jaki sposób pomagasz żonie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do autora ,po pierwsze to nie pretensje do żony a troska o żonę .Jest takie uczucie jak empatia ,poczytaj na czym ono polega bo Ty niestety ale jesteś pozbawiony takiego uczucia i to Twoja wada jako ojca i męża.Dziwisz się ,że masz iść z żoną do lekarza bo ona nie dziecko,ciesz się ,że Tobie nic nie dolega.Żona powinna natychmiast zrobić badania morfologię,cukier,tarczycę .Często występuje cukrzyca ciążowa ,kiedy miała mieżony cukier,znam kobietę 28 lat i też tłumaczyła przemęczenie brakiem snu a okazało się że to cukrzyca ,najlepsi specjaliści w Polsce ratowali jej nogi bo groziła amputacja.'Depresja po porodowa to bardzo niebezpieczna choroba i nie ma nic wspólnego z umysłowo chorymi czytaj wariatami ale diagnozę może postawić tylko specjalista psychiatra i nie ma tu żadnego wstydu to 21 wiek,to lekarz jak każdy inny.Są kobiety które nawet jak dziecko śpi to ona nie śpi głębokim snem tylko cały czas czówa ,z czasem to przejdzie.Nie graj bohatera który pracuje a wspieraj żonę to jest Wasze dziecko ,wasz dom i nie dziel żona i ja tylko my ,my mamy problem i musimy go rozwiązać ,bądż facetem a nie psełdo facetem. Może w sobotę lub w niedzielę daj jej wolny dzień ,niech wyjdzie z domu odsapnie lub wyśpi się .Życzę miłości i mądrości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wydra morskaaa
A możesz ustosunkować się, do mojej wcześniejszej wypowiedzi? Ja nie rozumiem, po co zakładasz ten temat. Przecież od wszystkich tutaj praktycznie otrzymujesz takie same rady. A Ty próbujesz udowodnić, że to jest całkowita wina żony. Ludzie to nie roboty, wiedziałeś, że żona nie chciała dziecka, ale się do tej kwestii przekonała, więc teraz się nie dziw, że sa tego takie skutki. Nie masz zielonego pojęcia o zajmowaniu się dzieckiem. I proszę przestać bagatelizować pracy żony, Ty w ogóle traktujesz ją tak, jakby ona nie była pełnoprawnym człowiekiem tylko jakąś maszyną... Masz może młodsze rodzeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
Zuzanna dobrze napisała a ty weź wolne bo jak żona ma iść SAMA do lekarza, a z kim dziecko zostawi? a jak jesteś taki mądry "to niech weźmie dziecko ze sobą" to sam idź do lekarza z dzieckiem i czekaj z nim nieraz po 2 godziny w kolejce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i powiem szczerze, bez ogródek, ja w pracy odpoczywam od dziecka, 2,5 letniego diabełka nabieram dystansu, rozmawiam z ludźmi o innych rzeczach niż nocnik, histeria w piaskownicy, wracam naładowana energią (mimo ze zapierdziel mam w pracy równy), naładowana dystansem do dziecka, jestem lepiej zorganizowana niż kiedykolwiek, jego histerie nie są mi straszne mimo że kocham syna nad zycie, przebywanie z nim 24 h na dobę/7 dni w tygodniu nuzyło mnie, jednej kobiecie pasuje taki układ i się spełnia w tym, innej zaczyna doskwierać i zaczynają się problemy, zmęczenie fizyczne moim zdaniem jest efektem złego stanu psychicznego twojej żony, a nie faktu że nie dosypia choć jej się może tak wydawać, poza tym znając twoje zdanie na temat podziału ról, ona może zwyczajnie boi ci sie powiedziec że nie chce siedzieć z dzieckiem w domu lub inaczej wyobraża sobie dalsze życie niż siedzenie na wychowawczym, bo może uznasz ją za wyrodną matkę pomóz swojej żonie wrócić do normalności, nawet do pracy, nawet jeśli to nie opłacalne, bo chyba ją kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maz sfrustrowanej zony
A co ma do tego mlodsze rodzenstwo? Nie traktuje zony jak maszyny. Ale uwazam, ze jest jakis podzial rol. Tyle, ze juz napisalem, ze nie oczekuje od niej blyszczacych podlog i schabowego podanego pod nos. U lekarza rodzinnego nie czeka sie tyle, bo sa numerki i zapisy na godzine. Poza tym jak sie zapisze i mnie poprosi, zebym zostal z dzieckiem to tak zrobie. Ale brac wolne, bo a noz zona by sobie w ten dzien do lekarza smignela...? Wolne sie przyda jak obydwoje bedziemy pracowac, a dziecko bedzie chorowalo w przedszkolu. Zreszta bralem juz wczesniej urlop. Czy ja pisalem, ze od kilku miesiecy pracuje 7 dni w tygodniu i 24 na dobe? Nie jest tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×