Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

masakra jakas

sa tu jakies mlode mamusie?

Polecane posty

oo w koncu udalo mi sie wrocic na czarny kolor;p mamusie jak sie macie? jak mijaja wam dni?teraz jest swietna pogoda ja tam prawie caly czas na dworzu siedze:D nawet bylam na plazy niedawno.ludzi masa jak w wakacje;p co u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatowa_Dama_
Mój smyk w przedszkolu, ja walczę z aukcjami na allegro. Chwila przerwy na kawę i śniadanie :) Pogoda u nas nie fajna. Pochmurno i już nie tak ciepło jak w ostatnich dniach, ale od razu lepiej, jest czym oddychać :) Weekend minął nam super, spakowaliśmy jedzenie, namioty i śpiwory i wyruszyliśmy nad wodę. To pierwsza taka wyprawa naszego syna, był zachwycony i ciągle pyta, kiedy znowu pojedziemy. Jak pomyślę ile mam jeszcze dziś do zrobienia, to najchętniej wróciłabym jeszcze do łóżka ;) Czekają na mnie papiery, które muszę wysłać do UK w celu rozliczenia się... i tak już od 2 tygodni je wypełniam :o Piszcie mamy co u Was, jak Wam dzień mija. Nie dajmy topickowi umrzeć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skrobanyjasioplakalazygocia
jestescie gorsze od dziwek a głupsze to juz na pewno tepaczki nie potrafiace czytac,won z tymi waszymi rozwalooonymi tepymi doooopami z ogolnego bo zaczniemy pisac o skrobankach na waszym i poplaczecie sie nad zygotami hahahahhahahahahahahahah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja chyba odejdę z tego topicu... wiesz myślisz ze jak by nie było pracy bliżej to by pracował w tej Warszawie??nie!!, tylko tutaj pracy nie ma, nie mamy znajomośći, nie ma pracy, a jeżeli piszesz ze ty byś nie poświeciła dla pieniędzy to naprawdę nie wiesz jak to jest, mąż nie pracował w styczniu i lutym, nie mieliśmy kasy wogóle, nie mieliśmy nawet co dziecku kupić jeść, i co z tego że byliśmy cały czas razem, jak zastanawialiśmy sie co jutro damy małej jeść!!!wiec mi nie mów że ty byś nie poświeciła zwiazku dla pieniedzy. żegnam was, bo tu moje udzielanie nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatowa_Dama_
Jak dla mnie, proszę bardzo: temat "skrobanek" jest ciekawy. Chętnie podyskutuję, bo sama jestem za ;) Ale może w innym temacie? Dajcie spokój dziewczyny. Poważnie Was rusza to co one piszą? Ja w ogóle nie czytam wpisów osób, które w żaden sposób nie są związane z tematem. Nie dajcie się sprowokować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to akurat napisała osoba która takze jest młodą matką, wiec po co pisać jak ktos tego nie rozumie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak samo nie czytam tych glupich docinek ze strony pomaranczek.sizilenka jesli Cie urazilam to przepraszam nie mialam takiego zamiaru.poprostu bardzo podziwiam cie za to ze umiesz tak zyc bo ja bym nie umiala..nie musisz sie obrazac odrazu jesli powiedzialam co mysle.dla kazdego rodzina ma inne znaczenie.mi sie wydaje ze ja bym tak nie umiala.jesli bede miala meza to robilabym wszystko zeby znalazl prace blizej domu po pierwsze a po drugie jesli by sie tak nie udalo to zeby chociaz wracal na weekend...wspolczuje Ci ze musiz czekac 2 lub 3 tyg na meza.to tak jak bys sama zyla..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie musisz odrazu strzelac focha rozumiem ze nie mialas dac co jesc dziecku.ja poprostu mowie o sobie co ja mysle a nie o tobie.nie potepiam cie..to Twoje zycie.ty jakos umiesz tak zyc ja bym nie umiala..dla mnie to by bylo tak jak bym byla samotna..tyle ze pieniadze mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatowa_Dama_
masakra jakas --> Wiele kobiet sobie tego nie wyobraża, ale życie czasami weryfikuje nasze poglądy. Dla mnie to też było kiedyś nie do pomyślenia. Mąż mojej siostry wyjeżdzał, a ona tutaj sama z dzieckiem. Co to za rodzina na odległość? Żadna. Minęło kilka lat i mój mąż też musiał wyjechać. Cóż zrobić jak nie ma innej możliwości? Trzeba zacisnąć pięści i jakoś to przetrwać. Sizilianka i tak ma komfort tego, że widzi męża co kilka tygodni. Marne to pocieszenie, ale jednak. Ja swojego widywałam tylko na skypie przez 6 miesięcy. Przyjechał na miesiąc i ciach, kolejne 6 miesięcy był tylko skype. Dobrze, że to już za nami. Strasznie jest tylko na początku, potem człowiek zaczyna normalnie funkcjonować.. choć tęsknota jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej:) mnie tez dawno tu nie bylo :): co tam slychac?? widze ze sie odezwaly albo jakies pomaranczki mlode mamusie po 40stce haha albo staraczki dupaczki :) qlbo inne pruchna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatowa_Dama_
Sizilienka no nie przesadzaj, dziewczyna wyraziła tylko swoją opinię. Ma do tego prawo i przecież wcale nie musi się z Tobą zgadzać. Kto tego nie doświadczył, ten tego nie zrozumie. Nie ma w tym niczego dziwnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze i czasem jest tak ze zycie do tego poprostu zmusza;/ podziwiam was naprawde ze jestescie takie silne.ja jestem teraz sama i moze dlatego tak uwazam ze nie pozwolilabym na to by moj maz wyjechal gdzies... bo znowu czulabym sie jak teraz..;/ dobra zmienmy temat na jakis przyjemniejszy:D kwiatowa dama Ty masz juz swojego synka odchowanego:d pewnie szybko Ci minelo:) a Ty pracujesz gdzies? u mnie tez jakos pochmurno jest ale to dobrze jeden dzien taki mozna odsapnac od skwaru;p ale i tak za niedlugo szykuje sie na dwor:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo mi się przykro zrobiło, przecież dlla mnie to nie jest przyjemnosć siedzieć samaemu, ale jak kwiatowa napisała, życie jest różne, nie zyczę ci tego oczywiście, ale przecież twój w każdej chwili mże stracić prace i będzie musiał wyjechać, nie możesz być ciczego pewna w 100%, pieniadze dziś masz, jutro już mozesz nie mieć!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje dziecko słodko śpi, co do pracy mojego męża liczę na to ze zmieni pracę i będzie z nami częściej, mam nadzieję że nasze plany wypalą, a jak sie uda, to będzie super.... ale nic nie pisze bo nie chcę zapeszyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatowa_Dama_
No mój syn w tym roku będzie miał już 5 lat. Serio, nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał :) Człowiek jak ma dziecko, to dopiero widzi, że latka lecą... :) U nas słońce wyszło. Po ponurej pogodzie z ranka nic nie zostało :) Ja pracuję. A właściwie, to sobie dorabiam będąc w domu. Od 1 lipca zaczynam normalnie pracować poza domem. Po znajomości rzecz jasna, bo inaczej, to nie ma szans. Byłam na tylu rozmowach kwalifikacyjnych, że głowa mała. Wszystko fajnie i pięknie do czasu aż pracodawca pyta o dzieci, o to czy mają z kim zostać w razie choroby czy pod ręką jest ktoś do pomocy. Ostatnio przeszło mi nawet przez myśl, żeby się nie przyznać, bo ileż można... Ale na szczęście zadzwonił znajomy rodziców, że otwiera swój interes i czy byłabym zainteresowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upiipip
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtrącę się jeśli wolno...
Witam kobietki ;-) poczytałam Was z zaciekawieniem i włączę się na chwilkę, bo jestem pod wrażeniem... świetnie radzicie sobie w roli mamy, jesteście bardzo dojrzałe i odpowiedzialne jak na swój młody wiek... podziwiam ;-) ja sama urodziałam pierwszą córkę w wieku 23 lat, na 3 roku studiów. Tak wyszło, że w podróży poślubnej zaszłam w ciążę mimo tabletek anty... Poradziliśmy - mnie wspierał finansowo tatuś, mąż pracował. Skończyłm studia, dokształciłam się jeszcze, poszłam do pracy jak mała poszła do przedszkola i wszystko dobrze się poukładało. Mieliśmy też incydent z wyjazdem męża do W-wy właśnie, bo zależało mu na dodatkowych uprawnieniach... Przetrwaliśmy, choć życie na odległość łatwe nie jest/podziwiam te, które tak żyją - Sizalko ;-) I chociaż mieliśmy fajne, poukładane życie/dom, praca itp. to chyba dla mnie pisana była w tym momencie inna życiowa rola... po raz drugi zostałam mamą ;-) w okolicznościach niemal identycznych jak wtedy - też przy tabletkach, też podczas wyjazdu... świat stanął do góry nogami, ale nabrał kolorów ;-) Moja malutka ma dziś 5 miesięcy a ja znowu czuję się młodą mamą, chociaż mam dyszkę więcej niż Wy ;-) Zobaczycie - wszystko Wam się poukłada, życzę Wam jak najlepiej ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inaczej jest tez kiedy tworzysz rodzine...kiedy masz meza ktorego kochasz kiedy on Cie wspiera..jest wtedy latwiej.ja jestem w gorszym przypadku..jestem sama;/ i trudno mi naprawde myslec co bedzie w przyszlosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mloda mama sexi mama
witam ...jestem na tym forum od niedawna a trafaiam na wasz topik mam 20 lat i jestem mama 7 miesiecznych blizniakow czy moge tak w krocie o czym piszecie bo troszke tego jest:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie, co tu taka pustka?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej!ja zadko bywalam bo ladna pogodna byla ale teraz jest brzydka wiec pewnie bede czesciej zagladala.co u was?mnie chyba chorubsko lapie:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie już kolejny dzień pada deszcz, córka okropnie przez to marudna, bo nie może iść na powórko, i dziś też szaro i ponuro, jeszcze tydzień i męża będę w domu mieć, nie mogę się doczekać, dużo pracy nas czeka, bo musimy sobie wszystkie terminy zaklepać na ślub kościelny, a twoja dzidzia jak?jak czujesz że możesz się rozchorować, to nie całuj dziecka i uważaj żeby się nie zaraziło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatowa_Dama_
Sizilenka, a na kiedy planujecie ślub kościelny? U nas też od kilku dni pogoda nie fajna. Tyle dobrze, że nie pada i nie trzeba w domu siedzieć. Młody po przedszkolu tatę wyciąga na boisko ;) Ja mam dziś wenę i tworzę aukcje na allegro. W ogóle to dostaliśmy propozycję wyjazdu i przyznam szczerze, że się ku temu skłaniamy. Ale konkrety będę wiedziała po weekendzie, to nic nie mówię, żeby nie zapeszyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja anonimowo
sizilenka ja mam podobna sytuacje do twojej. mam 23lata. jestem w 40tc a moj maz za granica...dzis przyjezdza na weekend i tak przyjezdza co tydzien-dwa. jest ciezko ale dajemy rade. ja niestety stracilam prace na tydzien przed tym jak dowiedzialam sie o ciazy. ciaza byla planowana, staralismy sie pol roku, mialo byc fajnie a wyszlo jak wyszlo. oczywiscie oboje sie cieszymy, ze niedlugo na swiat przyjdzie nasze malenstwo, ale rozlaka fajna nie jest, niestety tak na razie bedzie przez kilka lat, do pracy wroce dopiero jak maly pojdzie do przedszkola, bo nie mialabym go z kim zostawic. moj maz jest najwspanialszym facetem i mimo ze nie jestesmy razem na codzien to jestesmy bardzo szczesliwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żyć na odległość mozna, my jesteśmy szczęśliwi, wiadome kłócimy sie, ale jak kazdy, mąż jak jest w domu, to za mnie posprząta, umyje naczynia, dość mi pomaga, na to nie mam na co narzekać, tylko że go częśto nie ma, ale cóż, coś za coś, ale wierzę i wiem ze tak cały czas nie będzie, ale taki kraj, chcesz pracować na miejscu to ci zapąłcą najwyzej 800zł, nie więcej, a wyprowadzić sie nie chcemy, tu mamy duzy własny dom, tu jest nasze miejsce, i dorze nam tu, a praca sie zmieni tylko trzeba troche czasu na to, nie od razy kraków zbudowano.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja mala dobrze zdrowa tylko martwie sie zeby ode mnie sie nie zarazila.ja narazie bol gardla ale juz w nosie mi kreci:/ mam nadzieje ze nie zachoruje bo nnie chce z mala biegac po lekarzach...ogolnie czuje sie slabo i boli mnie glowa:/ omammiona jestem:( nie lubie tak sie czuc.dzis chyba z domu nie wyjde.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×