Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość warszawski on 1984

po ciąży to już nie moja żona

Polecane posty

TEPA DZIDO - a niech istnieje. Dla mnie to wymysły współczesnych, rozhisteryzowanych i rozpieszczonych paniuś, które jedyna, co potrafią, to gapić się na seriale, które emituje TVN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pod noskiem miałam? Bo matka mi dwoje wrzeszczących dzieciaków przypilnowała, kiedy ja z jęzorem po pas biegłam po zakupy? Próbowałaś kiedyś SAMA wykąpać dwoje małych dzieci? A nakarmić, kiedy dwoje na raz chce jeść? Ja byłam SAMA z tym wszystkim, tylko w zakupach pozwalałam sobie pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oblubienica- zgadzam się z Tobą w 100% Depresja po porodowa? to jest wymysł leniwców i nic więcej !! Najlepiej cały dzień lezec, ale zeby chociaz jeszcze do tego pachnieć, a nie śmierdzieć. Ja na twoim miejscu bym wróciła któregoś dnia po prostu wczesniej i powiedziała jej wprost idz sie wykąp kobieto i wyrzuc te rozdarte pory ! Chamsko? moze i chamsko ale ona dla męża nei jest zbyt mila więc niech nie wymaga !! związek ma byc z dwóch stron, a nei ze facet ciagle bedzie w tyłek wchodził, zawsze kobiety sobie radzilły, sprzataly gotowały, a teraz jakies czasy feministek, równouprawnienia chcą niech facet sprząta, to wy na budowe i do kopalni robic to facet w domu z dzieckiem zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciorek-ek
a ja się tak zastanawiam nad kobietami.... Jakies one są wredne- bo ja miałam ciężko to inna czemu ma się lenić? Coś jest z Wami nie tak, po prostu. Ja już kończę, bo nie mogę czytać jak te baby-herosy tu pisza, że dziecko na ręce a one w garach mieszją. Ale powiem Ci Autorze na koniec: Jesli zależy Ci na małżeństwie zadbaj o nie. Normalna kobietka po porodzie ( a nie jakiś babon, co to samowystarczalny jest) potrzebuje wsparcia swojego mężczyzny. I na pewno nie pomoże Twoje gadanie" może byś schudła? Może zrób obiad, bo wstyd? Ciebie całymi dniami nie ma w domu, nawet w soboty pracujesz. Twoja żona jest sama, nie chce się jej po prostu- ani obiadu zrobić ani głowy umyć. I tak ogląda ją tylko Wasza córka. Usiądź z nią wieczorkiem i porozmawiaj- jak to w małżeństwie. Ale nie o tym, żeby schudła!! Powiedz jej, że chciałbyś się zająć czasem córką, iść z nią na spacer. Że postarsz się wrócić czasem wczesniej z pracy, żeby ona miała chwilkę dla siebie. Weź córkę rano w niedzielę, po mleczku na spacerek- pokaż jej, że umiesz i CHCESZ być z własną córką. Na pewno się poprawi. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka..mama..w...ciazy...
moim zdaniem jedynym wyjsciem zeby kobita sie wziela za cos inego niz dziecko, odciagniecie ja od dziecka wlasnie ktos tam dobra rade ci dal, zabierz dziecko na spacer , powiedz ze teraz ma czas na obiad i posprzatanie :) a moze ty sie na nia drzesz ,albo niemilo jej zwracasz ta uwage??? moze ona daje z siebie wszystko a jest troche mniej poradna zyciowo i dlatego tak to wyglada? moim zdaniem nikt nie robi specjalnie syfu, czy z siebie lochy, moze ona jest naprawde mniej zaradna niz inne kobiety nie sluchaj tych wszystkich co maja posprzatane , poprane, poprasowane i ugotowane, bo to nie prawda nigdzie w zadnym domu nie jest perfekt!!moze i nawet w twojej pracy koledzy klamia!! kochasz zone ona ciebie, teraz macie ciezki okres, trzeba powaznie porozmawiac, pojc na kompromisy, wysluchac siebie obydwoje i dojsc do jakiegos porozumienia a nie tylko swoich racji bronic i chciec po swojemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
są takie kobiety , ja mam dwie prace , zajmuję się domem i dzieckiem, mam czas żeby poczytać , zadbać o siebie i posiedzieć na necie , jestem po prostu doskonała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owszem, kobiecie w połogu i w ciąży należą się specjalne względy, ale twoja matrona już nie jest w połogu. I owszem, jestem kobieta herosem, bo poradziłam sobie w przeciwnościami wielkimi i to nie raz i jestem z tego dumna. A nie, żona przy mężu:o I jeszcze śmierdząca :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, nie przeinaczajcie moich słów:o Doskonale wiem, czym jest depresja jako taka:o Nie piszemy tutaj o niej i proszę mi nie wciskać słów, których nie wypowiedziałam :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość precz z bachorstwem
przyjście na świat bachora powoduje takie zmiany w dotychczasowym życiu,ze jest końcem miłosci pomiędzy partnerami i nie piszcie mi mohery i nawiedzone dziecioroby,oraz inne matki Polki,że jest inaczej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli wg ciebie osoba, która radzi sobie w życiu i nie chodzi z plamami potu pod pachami i wiszącymi strąkami tłustych włosów, potrafi wychować dzieci, poprowadzić dom to idiotka, to owszem, jestem idiotką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wy w ogóle nie rozumiecie, co się do was pisze, wybieracie tylko to, dzięki czemu wygodniej będzie kogoś oszkalować, wyzwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do "tepa dzido" pewnie jesteś taka sama jak żona autora , skoro tak jej bronisz i nie potrafisz obiektywnie na sprawę spojrzeć , poza tym słownik jakiego używasz daje pewną orientację co do poziomu jaki reprezentujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może ta kobieta, co hobbistycznie zbierała własne dzieci w beczkach tez miała taką depresję?:D A nie, przepraszam, jej mąż kazał dzieci zabijać:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkowa...
Depresja to nie wymysł! Niejednokrotnie młode matki popełniają samobójstwo, zabijają dzieci bo nie potrafią sie przyzwyczaic do zaistniałej sytuacji. Autorze piszesz bardzo niewiele. Nie da sie i nie da się. Nic nie piszesz o tym czy jesteś romantyczny, czy starasz sie jej pokazać ze jest dla Ciebie ważna... Ale chyba nie jest skoro jesteś w stanie napisać "że Cię brzydzi, obwisłe cycki" i inne teksty. Jeszcze jak do niej tak mówisz to już w ogóle... Pieniądze nie są najważniejsze...! Dlaczego pomimo, że chciała żebyś był przy porodzie nie spełniłeś jej prośby? Do mała czarna z mleczkiem... Jeżeli myślisz ze oliwka czy balsam sprawi, że kobieta pozbędzie się rozstępów to jesteś w ogromnym błędzie. To jest genetyka... Te kosmetyki mogą tylko delikatnie pomóc... niestety... A moze żona autora nie akceptuje swojego nowego ciała, może nie potrafi zajmować się dzieckiem. Moze przydalaby sie pomoc rodziców? Jakiejś opiekunki? Mężczyzna nie jest tylko od zarabiania pieniędzy. Powinien być partnerem, wsparciem duchowym dla kobiety... Autorze dajesz szcatkowe informacje, nie odpowiadasz na pytania takze ciężko Ci pomóc... Kobieta powinna dbać o siebie, owszem ale potrzebuje też (nawet w tym) pomocy partnera....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abstrahując, żona autora nie ma żadnej depresji, jest leniwą kwoką i brudasem, złapała męża, którą ją utrzymuje i wie, że już nic robić nie musi. Kobieta-bluszcz i tyle o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A mi mąż pomagał...
Wracał z pracy, z chęcią zajmował się córcią, jeszcze mi pomagał obiad na następny dzień przygotować. Nie zadzierał dupy i nie brał nadgodzin, żeby uniknąć nowych obowiązków. I za to go kocham. Nie jestem doskonała, w wielu sprawach potrzebowałam pomocy, jego wsparcia. I cieszę się, że się nie odwrocil tylko stanął na wysokości zadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka..mama..w...ciazy...
precz z bachorstwem nas dziecko polaczylo, fakt - czasami jest ciezko, ale milosc do dziecka i ta waznosc ze jest sie rodzicem i ze potrafi sie zadbac o dziecko, ze potem jest ono wdzieczne"mamusiu bardzo cie lubie , jestes bardzo mila dla mnie"-synek przed snem mi tak wyszeptal do ucha, "nie bede lazal kolo ciebie bo tatus nie bedzie mial miejsca" :) dziecko laczy , widze w nim wiele cech od meza, urody i zachowania i kocham go mocno , akceptuje przez to bardziej wady meza, co mi sie w nim nie podoba nie wyobrazam sobie sie rozwiesc i wychowywac malego z innym kolesiem, nie wyobrazam, a wiele juz przeszlismy niemilych chwil w zyciu, wybaczamy, idziemy na kompromisy, zagryzamy jezyki czasami , probujemy sie poprawiac dla siebie nawzajem , i jakos leci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TEPA DZIDO - ja przynajmniej nie wyzywam cię od najgorszych, bo masz inne zdanie:o Poczytaj swoje posty:o I zmierz ciśnienie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kretyni i ignoranci - wiesz, kiedy ludzie uważają, że coś jest głupie? Najczęściej? Kiedy tego nie rozumieją:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze rozumiesz , jeśli ktoś ma i inne zdanie niż ja ( może je mieć ) jest kimś gorszym ..dotarło ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A mi mąż pomagał...
A i córcia dzięki temu, że BYŁ ma z nim teraz wspaniały kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka..mama..w...ciazy...
gremanotta, oblubienica i inne....wydaje mi sie ze wasze wyzwiska nic nie wnosza do tematu autor potrzebuje pomocy kazdy ma inne zdanie a tego typu wyzwiska tylko niszcza sens calej rozmowy-naprawde :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkowa...
Oblubienica a skąd Ty wiesz, że ona nie jest chora? Że to mąż jej nie zaniedbuje? Sam autor pisze że kocha żonę. To dlaczego nie potrafi z nią porozmawiać? Pracuje cały czas? Nic autor nie napisał o tym jak on zajmuje sie dzieckiem... Żoną? jak wyglądają ich wspolne wieczory? Pisze tylko o jej wadach, o tym jak mu źle... Nic poza tym A i jeszcze ze zarabia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz jeszcze jakieś inwektywy pod moim adresem? Chcesz mnie jeszcze poobrażać, a później napisać, że ja obrażam ciebie, a to dlatego, że inaczej patrzę na świat? Proszę! Co do pocenia - mam taką dziwną przypadłość, że się nie pocę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nikogo nie wyzywam , poza tym autor się zmył więc można się trochę pokłocić i powkurzać np tę dziewuchę co pisze wielkimi literami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×