Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kajka123

obiad dla robotników

Polecane posty

A u nas się karmiło i ja zawsze przygotowuje coś do jedzenia. Mój mąż jest hydraulikiem i gdy pracuje u kogoś od rana do wieczora to praktycznie zawsze coś dostanie ciepłego. Wg mnie to kwestia ludzkiego podejścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też miałam ten sam problem, na początku gotowałam, ale potem stwierdziłam że z jakiej racji przecież płace normalnie i facet jak przestałam gotować to normalnie w szoku był !! hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miarka - niekoniecznie kwestia podejścia, niektórych nie stać na to, żeby np. przez tydzień żywić obiadami 4 panów, którzy zarabiają za godzinę 2-3 razy więcej niż oni. Niestety taka jest prawda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiki kikio
Inna sprawa jak panele kładł mój kuzyn ,ale obcy robotnicy ,nawet jeśli to znajomi znajomych na jedzenie liczyć u mnie nie mogą .PALIĆ popierosow też nie pozwalam w domu ,chce palić to musi wyjśc sobie na dwór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o maj god o maj god
jak to jada do domu na obiad?? po pracy to i owszem niech se jada, ale w trakcie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz jak robisz remont to jest i tak wielki koszt. nie wiem czy kwestia 20-30 zł dziennie aż takie ma znaczenie. A prawda jest taka,że np jak mąż jest zadowolony to i bierze mniej a i zrobi czasem jakaś drobną naprawdę bez normalnej stawki. Nikogo nie zmusza do robienia posiłków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie karmimy
budujemy dom juz przewinelo sie wiele ekip, nie karmimy ich bo im placimy za robote i to nie malo, zreszta kawe i herbate tez we wlasnym zakresie, jedn ekpia raz cos wspominala o wyzywieniu, nawet nie podjelismy tego tematu, wiecej nie wracali do tej sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mieszkają niedaleko, to jadą. Najedzą sie to wrócą Płacone maja za konkretną pracę, a nie dniówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoopppppp
Myślę ,że to zwyczajne chamstwo oczekiwać jedzenia od ludzi ,u ktorych sie pracuje.Ciekawe ,czy pracując za granicą też prosili by pracodawcę o strawę .NA PEWNO NIE.To po prostu zwyczaj z czasów komuny ,który musi zniknąć .Teraz czasy sa inne i panowie robotnicy mągą sobie na przykład zamowic pizze ,chinszczyznę albo uzgodnić przerwę obiadową i gdzieś sobie pójśc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość htrew
MIARKA -ale jak to jak mąz zadowolony to bierze mniej .Przeciez cenę ustala się ZAWSZE z góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, czy jest to kwestia 20 zl dziennie. Ja musiałabym brać sobie wolne w pracy i im pichcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jasne:-D łazienka rozkopana, nie ma 3 dni wody a klient zachwycony że ktoś jedzenie 50 km do domu na obiad::-D I remont zamiast 3 dni trwa 5 :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Htrw- praktycznie w 90% przypadków w trakcie coś nowego wychodzi. A to jeszcze jeden grzejniczek albo przyłącze do pralki czy zmywarki.A wtedy cenę się negocjuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest jeszcze inna sprawa, czasem bywa tak, ze np. panowie remontuja nowe mieszkanie gdzie nie ma jeszcze cennych przedmiotow, dostaja klucze i podczas remontu poza nimi nikogo tam nie ma. Kto zatem ma im ten obiad robic? Specjalnie z pracy zwalniac sie moze, aby posilek ugotowac? :) Normalnie pracuje sie 8h. Jesli robotnicy pracuja od rana do wieczora, jest mi ich zal i gdyby im tak wypadlo, pewnie przygotowalabym jakies kanapki. Ale generalnie oczekuje, zeby sie sami zywil - w koncu ich na to stac. Tak, jak juz wspomnialam, zazwyczaj szefostwo nie zapewnia posilkow. Natomiast udostepnilabym im miejsce,gdzie posilki mogliby odgrzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie każdy musi jezdzić do domu. W pobliżu są sklepy, można sobie coś kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fred co bredzi
Miarka to niech przynosi więcej kanapek ,jakieś owoce ,a obiado kolacje zjada w domu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście ja mówię o sytuacjach gdzie robi się remont gdzie są normalni mieszkańcy. Nikt nie oczekuje że na budowę ktoś przyjedzie i będzie robił posiłek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fred co bredzi
Już nie mówcie ,że jak robotnik nie zje w porze obiadowej tradycyjnego obiadu to z glodu umrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maź często z pracy wraca 22-24 w nocy, właśnie po to żeby komuś szybko skończyć i np móc korzystać z łazienki czy kuchni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Róbcie jak uważacie ja to tylko pokazuje od strony pracownika;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość denekki
A ja uważam ,że to bezczelne jeść od kogoś kto ci płaci i wypada odmowić albo odliczyc taka strawę od kosztów.A nie tak "na krzywy ryj"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miarka, nie sadzisz, ze wystarczy panom zwyczajnie dac dostep do kuchni, herbate i kawe? Niech sobie przyniosa swoje jedzenie, odgrzeja na kuchence czy w mikrofali jak ktos ma , robia kawe czy herbate kiedy zapragna? Czy to takie faux pas? Nawet jesli ktos siedzi w domu, moze akurat nie lubi gotowac? Albo je obiady poznym wieczorem? Albo wcina cos, co wiekszosci facetow nie smakuje, bo jest np. na diecie? Ja rozumiem, kiedy sie upiecze np. blache ciasta, niekulturalnie jest panow nie poczestowac. Ale obiad?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zawsze karmiłam i będę to dalej robić:-) ostatnio brukowali nam panowie podjazd. ale nikogo nie zmuszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angorrrra
Bo polaczek robotniczek to zawsze patrzy aby zakąsić na cudzy rachunek.OT i cała smutna prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wg mnie to jest strata czasu. Wolę mieć coś zrobione szybko niż czekać aż ktoś zamówi, czy przygotuje. Zresztą jak brudnymi rękami ma sobie ten posiłek gotować? Na budowie nie ma czasu na takie rzeczy, każda godzina się liczy żeby skończyć. Mnie się nic nie stanie jak zrobię 2-3 porcje jedzenia więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie częstuje ,chocby z prozaicznego powodu ,ze jak mam remont w którymkolwiek pomieszczeniu to w ogóle nie gotuję obiadów ,tylko sami jemy wtedy cos na mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapałka123
Miarka, masz rację: kwestia podejścia. Mój facet pracuje (powiedzmy) na budowie i całkiem niespodziewanie przyszła do ekipy babka i zapytała, czy chcą obiady, bo ona gotuje "dla ludzi po wioskach". Chcieli i płacą, a mają full jedzenia za śmieszne pieniądze. Ja bym dała chociaż zupy tak od serca :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie gotowac, tylko przyniesc w pojemniku i wsadzic do mikrofali. Moj przyjaciel codziennie bierze do pracy obiadki. Fajnie, ze masz tyle czasu, Miarko, by gotowac innym ludziom i ze Cie na to stac, ale nie wszyscy maja ten komfort. Uwierz, remonty robia tez ludzie, dla ktorych 200 czy 300 dodatkowych zlotych wydanych w ciagu tygodnia na robotnikow, to spora suma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoopppppp
2-3 porcje więcej?? to niemało .Mam 3 os rodzinę z czego mąż je na mieście w godzinach pracy ( w przerwie) ,gotuje tylko dla siebie i corki .Obie jemy niewiele ,więc dwie dodatowe porcje oznaczałyby ,że muszę gotować podwójnie albo i potrójnie ,bo panowie zwykle jedza duzo więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×