Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beznadziejna678

nie chce zyc

Polecane posty

Gość beznadziejna678

wakacje spedzam z rodzicami, jestem studentka, a na roku akademickim mieszkam w innym miescie. problem jest w tym, ze moi rodzice sa toksyczni- jestem niechcianym dzieckiem i przy kazdej wiekszej okazji daja mi to odczuc. gdy przebywam z nimi dluzszy czas miewam stany depresyjne i mysli samobojcze. mam do nich wielki zal, nie wiem co robic, nie wytrzymuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz pojsc do pracy
i zerwac z nimi kontakt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
nie moge, mam ciezkie studia, nie wyrobie z praca i nauka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz pojsc do pracy
może nie są aż tak ciężkie, żeby musieć ich znosić z ich fochami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
jak jestem na studiach jest ok- widuje ich raz na miesiac, studia to moje wybawienie. teraz sa wakacje i nie mam mozliwosci sie od nich oderwac,pracuje, zeby miec pieniadze dla siebie ale to sa grosze i wystarczy gora na 1 miesiac utrzymania w innym miescie. jestem na lekarskim i zajecia mam tak porozmieszczane, do tego nauka...nie da rady, myslalam o pracy na weekend ale nie ma nic takiego co pozwoliloby mi sie utrzymac, nie zostane przeciez prostytutka;/ mam dopiero 21 lat a tak nienawidze swojego zycia, moja samoocena=0, przy zyciu trzyma mnie tylko mysl ze jak skoncze studia wszystko sie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beverly Hills.. California
Kochana, musisz sie trzymac, bardzo Ci wspolczuje. Moze jakbys miala fajnego chlopaka bratnia dusze bylo by latwiej. Ja tez mialam przejebane w domu, teraz jestem na swoim. Musisz to przetrwac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
no tak...hmm... moze bywaj gdzies, poznaj kogos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
mam chlopaka, jednak on jest w miescie ktorym studiuje i widzimy sie co 2/3 tygodnie na weekend bo oboje pracujemy. on nie srednio rozumie to co przezywam, dlatego czesto mu sie z tych spraw nie zwierzam, mam tez przyjaciol, ale nie chce ich ciagle obciazac moim narzekaniem dlatego czuje sie sama z ta sprawa. problemem jest jeszcze to, ze mam brata 8 lat mlodszego ktorego rodzice traktuja jak perelke- ja moge posprzatac caly dom, zrobic obiad, pranie i neiw iem co jeszcze to mi nikt dobrego slowa nie powie a nawet czesto mojego starania nie dostrzeze, a jak on otworzy drzwi czy wyniesie smieci to pochwaly leca bez konca. Ja nigdy nawet nie uslyszalam nigdy slowa "kocham" z ust rodzicow czy brata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
współczuję sytuacji :( Wiesz, mozesz tu pisac, to zawsze troche pomaga, ale taki brak oparcia w domu nie jest dobry, chyba , ze ulozysz sobie zycie z jakims bardzo dobrym czlowiekiem, to bedziesz mogla miec ich w nosie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie denerwuj się. ja też mam tak nie raz jak ty. wiesz co sobie myślę? że gdy będę już samodzielny to kiedyś wytknę to rodzicom. pomyśl jak by to było gdy by cię zabrakło, jesteśmy z tobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
szczerze mowiac nie oczekiwalam tutaj zadnej odpowiedzi, napisalam wszystko zeby mi ulzylo, ale nie ukrywam ze bardzo mi pomogly Wasze slowa wsparcia. Milo wiedziec ze ktos chociaz przez chwile probuje mi pomoc, zrozumiec mnie i to co czuje. Co ciekawe mimo sytuacji w domu mam w sobie duzo milosci i zaufania do drugiej osoby, nie moge doczekac sie wlasnych dzieci, ktore pokocham z calego serca i ktore beda kochac mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
marines27- bardzo czesto mysle jak by bylo gdyby mnie zabraklo i wniosek jest jeden- byloby lepiej. czasami jak mam juz kompletnie ich dosc modle sie o jakas chorobe. moze gdyby widzieli jak umieram to pokazaliby mi chociaz raz ze im zalezy, zainteresowaliby sie mna...cale zycie bylam idealna corka, najlepsza w klasie, grzeczna, nie chcieli zebym miala chlopaka to nie mialam, super zdalam mature, dostalam sie na lekarski, wszystko dla nich! a ciagle tylko powtarzaja ze jestem nieudacznikiem, ze jestem niewdzieczna, to tamto, przed znajomymi sie tylko mna chwala a w domu jestem do wyzywania sie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
dobre i to, bo czesto przez takic rodzicow nie ma sie raczej checi i sil miec swoich dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhahahahahha
Kobito, jesteś dorosła - OLEJ ICH! Masz jedno życie, jak chcesz, to możesz wszystko zmienić, rzuć w diabły studia, wyjedź, pracuj nawet na zmywaku, byle się utrzymać, poznasz ludzi, zaczniesz żyć! Nie musisz być posłuszną córeczką, nie musisz słuchać mamusi i tatusia, NIE MARNUJ SOBIE ŻYCIA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
mozesz nie wyrobic psychicznie z takimi rodzicami i ciezkimi studiami. Na studiach na pewno tez jest konkurencja, potem walka o prace, praca za grosze. Mlodzi lekarze maja ciezko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
ja obstawiam, ze juz masz poczatki depresji. Przerobilam to samo tylko pod koniec studiow wlasnie w wyniku takiego traktowania i tylko temu pod koniec, ze moje studia byly mniej obciazajace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
wiem, ale to jest tez to co chce robic w przyszlosci, chce pomagac ludziom, nie wazne za jakie pieniadze. szczerze mowiac chcialam byc psychologiem ale rodzice nie pozwolili, nie zaluje, moze lepiej sie stalo bo nie wiem czy w takim stanie moglabym komus cos radzic. dziekuje ze tutaj ze mna jestescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...,.,.,.,.,.
ej ty maruder , a co ci takiego rodzice robią strasznego co ? i jezeli tak jest dlaczego nikt nie zgłosił tyle lat tego do odpowiednich instytucji !?? bredzisz po prostu - jestes winna temu co cie spotyka ! a wine najlepiej zwalic na rodziców .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...,.,.,.,.,.
daj no numer telefonu do mamy np . juz ja zadzwonie i wyjasnie sobie ta sytuację - zapewne dowiem sie czegos ciekawego i najwazniejsze , posłucham drugiej strony !! bo twoje jeczenie juz jest tu znane .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matacz...,.,.,.,.,.
rozumiem jedno z rodziców jak by sie czepiało , ale dwoje ? czyli co ? dwoje sie myli i to dorosłych , a ty masz racje tylko :) daj spokój kogo chcesz oszukać , jestes niedorajda i tyle .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna678
Bardzo prawdopodobny jest u mnie poczatek depresji, mam też z powodu takich sytuacji sklonnosc do uzaleznien no i nabawilam sie bezsennosci, nerwicy i kilka lat temu leczylam sie tez z powodu fobii spolecznej( pomogla dopiero zmiana srodowiska, wyjazd na studia) takze mja rodzina niezle dala mi w kosc, a ja potrzebuje tylko ciepla i milosci. co takiego robia moi rodzice? wykanczaja mnie psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
matacz idz sobie juz dobrze? Autorko połóż się teraz, nie zarywaj nocy, bo nie warto. Zajrzę tu w dzień. Poszukaj grup wsparcia, nawet na dda.pl, no tam ludzie w sumie maja podobny problem bo alkoholizm w rodzinie to jak dysfunkcje , które są u Ciebie. dobranoc 🌻trzymaj sie.:) przeraszam, ze miałam długi dzień i już jest bardzo póżno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech twarrdy
zs- a czy Ty nie umiesz pojąć, że może jej rodzice faktycznie nie dorośli do roli rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×