Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mężczyzna54321

Zaufanie

Polecane posty

Gość Mężczyzna54321

Jak wskazuje nick jestem mężczyzną (23). Piszę temat na forum kobiecym ponieważ chcę poznać opinie, może dostać jakieś porady co powinienem zrobić w mojej sytuacji. Jestem w poważnym 5-cio letnim związku z kobietą z którą chciałbym spędzić swoje cale życie. Niestety od jakiegoś pół roku przestałem ufać swojej drugiej połówce. Przyczyną było wyjście "z koleżankami" które tak naprawdę było spotkaniem z kolegą z pracy do późnych godzin nocnych w którym zaistniał alkohol i pocałunki. Po tym zdarzeniu postanowiłem, że nie chcę zaprzepaścić tylu wspólnych chwil i postanowiłem walczyć o nas. Wg mojej dziewczyny jej kolega z pracy się zwolnił i nie ma już z nim kontaktu. Drugi problem zaistniał dość niedawno. Na wyjściu pracowniczym do klubu moja dziewczyna spędziła wiele chwil tańcząc z kolegą z pracy. Ok 3 tygodnie temu natknąłem się na jej rozmowę z koleżanką w której ewidentnie widać, że darzy go uczuciem. Moja dziewczyna przynajmniej raz w tygodniu po pracy idzie z ludźmi z pracy na piwo. Wyjście na piwo nie jest dla mnie problemem ale została zaproszona na imprezę ludzi z pracy w domu koleżanki. Ja powiedziałem jej, że nie chcę żeby tam szła bo nie potrafię jej jeszcze zaufać a jeśli bardzo chce to pójdę z nią. Oczywiście dziewczyna nie chce mnie zabrać mówiąc, że będą tam tylko ludzi z pracy lub, że mnie nikt nie zaprosił. Nikt nikogo nie zabiera (o ile się orientuje większość jak nie wszyscy nie są w związkach). Sytuacja wygląda patowo. Moja dziewczyna mówi, że tam pójdzie sama bez względu na nic a ja nie chcę żeby tam szła bo po prostu nie potrafię jej jeszcze zaufać. Zraniła mnie i chciałbym aby pokazała, że chce odbudować moje zaufanie rezygnując z imprezy lub zabierając mnie tam ze sobą. Trochę się rozpisałem ale chciałem jak najlepiej przedstawić sprawę. Z góry dziękuję za rady/opinie. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"było spotkaniem z kolegą z pracy do późnych godzin nocnych w którym zaistniał alkohol i pocałunki" Mocno bym się zastanowiła, czy to naprawdę kobieta, z którą chcesz spędzić życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie zrobisz, bo przecież nie będziesz jej całą dobę pilnował. Poprzednio były tylko pocałunki, ale następnym razem może dojść do czegoś więcej. Najwyraźniej dla Ciebie ten związek znaczy więcej, niż dla niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chłopie- normalnie czytam swoją historie z przed miesiąca - identycznie było z moją dziewczyną - poważny związek. praca- 1 w tyg. impreza z znajomymi z pracy. później dowiedziałem się oczywiście nie od niej lecz z jej poczty że szaleje za swoim kolegą z pracy- wspólnie wychodzili razem itd. a mi w oczy kłamała że wychodzi z koleżanką czy coś. skończyłem ten sztuczny związek. boli w chuj- ale nie jest warta nawet abym znalazł jej minute na wyjaśnienia - dla mnie jest oczywiste- jest fałszywą dziwką i tyle. 3maj się. głowa do góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaPrawda
Nigdy więcej nie zaufała bym jej, ale ona widocznie uważa że nic się nie stało, przecież tylko się całowała w nocy przy alkoholu z facetem. No więc sam widzisz, jeśli ona uważa że to nic takiego, to jak się bzyknie z kimś bo tak jej się zachce, to też będzie dla niej pikuś. Zerwij z nią, szkoda kolejnych pięciu lat w plecy, dziewczyna ewidentnie znudziła się Waszym związkiem i szuka przygód poza nim. Może i jest jej dobrze z Tobą, ale to z przyzwyczajenia nadal towrzycie związek, ona chce adrenaliny, a w tak długim związku już jej za dużo nie ma, za to ona jest mało dojrzała emocjonalnie żeby zrozumieć że tak to po prostu już jest, a ona chce ciągle mocnych przeżyć. Współczuję Ci. Trzymaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tego, co piszesz wynika, ze dziewczyna sie nie stara aby zasluzyc na Twoje zaufanie, wrecz przeciwnie - zachowuje sie jakby nie byla w zwiazku i szuka nowej milosci. Ty do niej nei masz zaufania i raczej nie zdobedzieszn wiec nie widze podstaw tego zwiazku. ja bym na sile go nei ciagnela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mężczyzna54321
Proszę się powstrzymać od wulgarnych komentarzy ponieważ jest to nadal moja dziewczyna i nie chcę aby ją ktoś obrażał. Zastanowiłem się pół roku temu czy chcę dalej z nią być. Jest ciężko ale postanowiłem spróbować. Aktualnie uważam, że mnie nie okłamuje i spotyka się ze znajomymi po prostu w celach koleżeńskich. Chodziło mi głównie o wasze zdanie czy wy po takim czymś puścilibyście drugą połówkę na domową imprezę ludzi z pracy. Ja powiedziałem jej, że nie potrafię jej jeszcze na tyle zaufać (gównie chodzi o alkohol) i jak chce tam iść to ja z chęcią tam pójdę. Chcę poznać ludzi z którymi spędza coraz więcej czasu. Jak chce iść sama to chyba rozstanę się z nią ponieważ nie chce odbudować mojego zaufania i to chyba nie ma sensu ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze Hm z całym szacunkiem ale twoja baba to jakiś puszczalski babsztyl No wybacz ale dla mnie to nie do pojęcia Ma faceta a spotyka się z innymi???? Ewidentnie Cię olewa albo raczej ma Cię jako wyjście awaryjne a szuka kogoś innego Spotkania z przyjaciółmi z pracy?Dobra ściema Swoją drogą zawsze myślałam ze to baby są naiwne a widzę ze i facet może być taki Zalezy Ci na niej ale bez wzajemnosci Ja proponuje zrobic tak:niech idzie na impreze A Ty idz tam i zaskocz ją Zobacz jak się bawi naprawdę PS: ja nie chcialabym spedzic reszty zycia z osoba ktora mnie zawiodla i ktorej nie ufam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mężczyzna54321
Wiadomo mi, że z jednym się spotkała raz i się skończyło tak jak napisałem powyżej. Z drugim tańczyła i potem zaczeła coś do niego czuć, więc uważam że daleko jej do "puszczalskiego babsztyla" aczkolwiek fakt, że w ciągu ostatniego pół roku czuła coś do dwóch kolegów z pracy mnie nie pokoji patrząc na naszą przyszłość. Kocham ją bardzo i chcę z nią być całe życie. Moim zdaniem miłość wymaga wybaczania... problem w tym, że ona nie stara się za bardzo udowodnić mi pewnych rzeczy. Jeśli pójdzie tam beze mnie to chyba będzie nasz koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mężczyzna54321
Dodam jeszcze odnośnie wypowiedzi adalis86, niestety nie mam opcji wejść w środku imprezy ponieważ jest to "domówka" i poki co nawet nie wiem gdzie a jesli nawet bede wiedział to raczej mnie nikt by nie wpuścił. W takich właśnie okolicznościach natrafiłem na pierwszy przypadek. Kiedy to poszedłem do klubu w którym miała być moja dziewczyna z koleżankami. Na ironie losu klub miał remont i był zamknięty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,k,mhjm
jak to nikt by cię nie wpuścił?!! masz klapki na oczach chłopie. osoba która kocha wkręca swoją druga połówkę w swoje życie a tu macie ostry podział, który tobie nie pasuje. Ale ty nie masz w tym związku nic do powiedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona z 16 letnim stażem
Boże człowieku, co to w ogołe za polityka w związku, żeby co kilka dni latać na imprezy????? Ja rozumiem że od czasu do czasu trzeba gdzięs wyjść osobno, ale raz w tygodniu???? Przeciez ona cie ma kompletnie gdzies, jesli nie potrafi dla ciebie zrezygnowac nawet z jednej imprezy... Sama jestem, zona, pracuję od lat ale jakoś ciezko mi sobie wyobrazić żeby moj mąż siedział w domu a ja szalalałbym na domówce z innymi facetami... Co innego piwko z kumpelami ale nie co tydzeń... PO za tym twoja luba ewidentnie szuka przygody, po % puszczają jej hamulce wiec dla mnie to średni materiał na kogoś komu kiedykowiek bedziesz mógł zaufać...mysłe ze czas tu niewiele zmieni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mężczyzna54321
Jestem w pracy. Sprawa nie jest dla mnie "duperelem" ponieważ mój związek trwa już prawie 5 lat i nie ma dla mnie nic wazniejszego od związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wodka
Dziewczyna ma Cie głęboko w doopie ale Ty jestes ślepy. Co do Twojego pytania, czy puścilabym chlopaka na impreze, tak - ufam mu, tylko w moim związku jest inaczej, bo chodzimy razem na imprezy, oczywiście nie zawsze, ale wole iść z nim, niż sama, chyba, ze spotykam sie z kolezankami ;).Twoje obawy są słuszne, zawiodła Cie już, gdyby nie dwie wcześniejsze sytuacje, napewno nie miałbyś oporów puścić ją do znajomych, a ona, gdyby Cie kochała, zrobiłaby wszystko, zeby między Wami było jak dawniej, a nie pchałaby się na impreze sama. Twoja laska uważa cie ponadto za lacka, wie, ze i tak jej wybaczysz więc idzie sobie na impreze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Urughaijka
Mi się wydaje, że wasz związek nie potrwa za długo, bo tak jak ktoś wyżej wspomniał, Twoja dziewczyna szuka czegoś poza nim, czego nie znajduje w Tobie. I potem Ci, że jak dalej bedziesz taki malo stanowczy, to ona dalej bedzie Cie olewala, tak jak ktoś wyzej napisal, bo wie, ze zawsze wybaczysz... Musisz postawić sprawę jasno, powiedz, jej, że nie pójdzie, bo sie nie umie zachować i tyle. Za jakiś czas bedzie mogła wychodzić, teraz nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×