Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ulęgałka

starania o ciążę

Polecane posty

On jest po prostu zabawny, wesoły, nie ma w tym co mówi nic obleśnego, nie czuję się skrępowana ani nic z tych rzeczy. A poza tym to po prostu dobry lekarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia0183
O rany dziewczyny idzie zbzikować przez te wszystkie testy i myślenie, może dlatego dużo dziewczyn zachodzi w ciążę jak przestają o tym myśleć i wyliczać dni płodne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caara
Cześć Dziewczyny, piszę do Was w zupełnie nietypowej sprawie. Ponieważ problemy z zajściem w ciążę ma coraz więcej kobiet, mało jest literatury na ten temat, a są to historie poruszające, piękne i te zakończone sukcesem - dają nadzieję innym - pomyślałam, że warto by było o tym napisać. Czy któraś z Pań Ciężarówek lub Mamuś podzieliłaby się za mną swoją kilkuletnią historią walki o macierzyństwo? Chciałabym się spotkać i posłuchać. Jestem do dyspozycji pod adresem: postaraniach@wp.pl Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny :) opowiem Wam co dzisiaj sie dowiedziałam:) Mam taka znajomą z pracy co starała sie o dziecko ponad 2 lata, okazały się słabe plemniki więc invitro, no i udało się. Urodziła córeczkę w styczniu no i jak to po ciąży zaczęła się odchudzać... no ale zamiast chudnąć tyła, ogólnie dziwnie zaczęła się czuć, okres jej się spóźniał no ale miała nieregularne więc co to tam. Wyobraźcie sobie, że ona w marcu zaszła w ciążę!! Dowiedziała się dopiero wczoraj - już 4 miesiąc. Ogólnie to są załamani, bo mieszkanie małe na kredyt, ona straciła pracę przez ta ciążę pierwszą, no nieciekawie finansowo ;/ poza tym noworodek w domu. A najlepsze, że jej mąż pracuje za granicą i w tym marcu to wpadł tylko na 4 dni do domu.... Także będzie miała jedno dziecko ze stycznia a drugie z grudnia, jeden rocznik. Nie mogę przestać o tym myśleć....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no,to niezle...odrazu przypomonam sobie program[ciąża z zaskoczenia]tam to sa przypadki...kurcze chyba przestane tooglądać,bo boje sie ze i mnie spotka... każda z nas coś,jeny jak nie plamnienia,krwawienia to schizy przed@=które i ja mam:(.. DAGSAM,=cholerka,szkoda ze @ przyszła...ciekawe jak tam u MAŁPKI?u mnie nic sie nie dzieje(rano troche jak by prawy jajnik kłół)no wiec dalej czekam...i świruję znów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ULEGAŁKA=i,jak tam?plamisz?dzieje sie coś?co do testów to juz wczesniej pisałam,nie robię bo juz całkiem bym zeswirowała i z tego co słyszę oprócz na forum=ciężko=szkoda kasy...mówią.no ale nadzieja wiadomo i kto wie czy za jakis czas i ja nie spróbuję...bo tonący chwyta się..wiadomo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ŚLIWKA=to pozazdrościc takiego ginka!;)moja była okropna...wiedziała,ze staramy sie,pragniemy dzidzi a po poronieniu zaproponowała jedynie TABLETKI ANTY!SZOK:( de.ilka... JUCHAA=kurna,dziwne..może magnezu ci brakuje?witamin?moja mama kiedyś tak podobnie miała...najlepiej lekarza zapytaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Silka, ja sobie tego lekarza upatrzyłam właśnie w szpitalu po poronieniu. Podobało mi się jego ludzkie podejście do mnie i do pacjentek w ogóle, no i podejście lekarskie do całej sprawy. Jak się pozbierałam do kupy i zebrałam w sobie żeby iść do lekarza, to znalazłam gabinet, gdzie on przyjmuje i trzymam się jego od tego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odebralam wyniki... leza przede mna... zaraz je otworze ale najpierw zjem pyszny kapuśniaczek :) na ten zimny i wietrzny dzien super jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja, niestety mam pecha do ginekol.a,teraz z racji tego ze lecze sie u endokryn.w końcu trafiłam na fajna babeczkę i do tego polke:)lecz byłam tylko 1 u niej,no i czas pokaże kiedy znów,jak @ nie przyjdzie to jak najszybciej:)ach..ta nadzieja..!według ovyfriend to mój 32 dzień cyklu.kurcze folik mi sie kończy!zawsze z pl.ktos mi przywoził,jak nie dostane @ to w poniedziałek do apteki po witaminki,do tej pory tylko folik brałam regularnie(długo)magnez i ostatnio omega3.chyba ze ciąża bedzie to biegusiem po femibion:)ach..marzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wiec TOXOPLAZMOZA IgM i IhH wyniki ujemne czyli nie jestem chora i nie chorowalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LH i FSH w normie - zależność miedzy jednym a drugim wynosi równo 1 czyli chyba idealnie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TSH wynik 2,710 mU/l czyli w normie świadczy o prawidłowej pracy tarczycy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale z Prolatyną nie umiem odczytac choc wydaje i sie ze nie mieszcze sie w normie i jest podwyzszona. musze jeszcze poszukac jakiejsc dobrej interpretacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale z Prolatyną nie umiem odczytac choc wydaje i sie ze nie mieszcze sie w normie i jest podwyzszona. musze jeszcze poszukac jakiejsc dobrej interpretacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KANIA=jesli chodzi o toksoplazmoze z tego co ja wiem IgG pzyztywne powinno być,jesli IgM negatywne=czyli jestes zdrowa i przechodziłaś tak samo jak przeciw różycce=IgG pozytyw a IgM negativ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ULEGAŁKA=to co ma znazyc takie plamienie u ciebie....?może ovu..?czyli tylko do roboty sie brac..?;)nigdy tak nie miałam i nie słyszałam,o co chodzi..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KANIA=o IhH ,na toxopl.nie słyszałam...chyba,ze ja mam jakos inaczej tutaj...jednak na tarczyce najwazniejsze jest T-3,T-4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej 🖐️ melduje sie dziewczyny , wiec u mnie @ przyszla i jestem bez sily leze dzis caly dzien nie mam energi w sobie brzuch boli zalewa mnie czuje sie wypompowana z zycia :( czytam was na bierzaco ale u nie nic takiego sie nie dzieje za wszytkie trzymam mocno kciuki &&&&& ktos musi wykorzytac czerwcowy limit na brzuszki :) silka lo mi ze o mnie pamietasz :) pozdrawiam was cieplutko kochne :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jej..MAŁPECZKO=szkoda cholera!!!odpoczywaj kochana,by samopoczucie coraz lepsze było:)ściskam.mnie pewnie jutro to samo czeka...ale dobrze ze na wekend bo w pracy juz dzis nie mogłam wyrobić,nerwa mam i wogóle...ach,czuje sie jak słoń:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze ktoras z Was sie zna na tej prolaktnie. moj wynik to 638,7 mU/l i okok mam taka strzalke w gore - jakby podwyzszona. ale przy zakresie referencyjnym jest wypisane: 127-637 czyli jakby u mnie bylo lekko ponad norme. nie wiem jak to interpretowac mam. ale jakby cos to moja prolaktyna nie pozwala mi zajsc w ciaze... a z tego co czytalam nawet przez stres moze sie podwyzszyc wiec moze u mnie tu lezy problem bo ostatnio sie lubie stresowac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×