Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Miiiśkaa

*******PAŻDZIERNIK 2012*****

Polecane posty

Gość Anna C.
cześć dziewczyny. z całą stanowczością się do Was doczepiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Viviii
czesc dziewczyny :) no ja z kawy nie zrezygnuje jakos nie umiem i tak jedna dziennie to juz duze ograniczenie dla mnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna C.
no u mnie z kawą jest o tyle śmiesznie, że jestem baristką z wieloletnim doświadczeniem. wcześniej byłam uzależniona, potrafiłam wypić ok 6 dziennie. dziś sam zapach mnie odstręcza i to tak, że nie ma opcji żebym się do kawy zbliżyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny, byłam dzisiaj u ginekologa. Ciąża potwierdzona, a planowany termin 13 października ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Viviii
Cos czuje ze bedziwe nas duzo pazdziernikowych mam ;) ja ide w poniedzialek znowu a juz sie nie moge doczekac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny. Powiedziałam mężowi o ciąży... Właściwie to sama nie wiem co myśleć o jego reakcji bo przyjął to bez szczególnego entuzjazmu. Nasza rozmowa wyglądała tak: Mąż wszedł do domu i przywitał się tak jak zwykle buziakami i tuleniem i poprosił o kolację, najpierw chciałam zobaczyć jego reakcję na koszulkę więc mu powiedziałam "kupiłam ci nową koszulkę, przymierz czy dobra" i mu podałam. rozpakował i założył, w ogóle nie zwrócił uwagi na napis dopiero przed lustrem tak patrzył chwilę i się mi spytał "co to ma być za napis" no to ja mu mówię, że "aktualnie na czasie bo będzie tatą". Spytał się tylko czy mówię to na serio i jak potwierdziłam to powiedział "to super", dał mi buziaka i poszedł się rozpakować. Co o tym myślicie? Jest mi trochę przykro, że się nawet nie ucieszył, zupełnie inaczej to sobie wyobrażałam. Teraz siedzi przed kompem i w ogóle nie okazuje żadnych emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .kukułka.
orzechoowa - ja myślę, że facet musi to przetrawić, pewnie nie dotarło do niego. Rzadko to bywa tak jak w filmach. U mnie to raczej radości nie było, bo mieliśmy zacząć się starać za jakiś czas, ale przy pierwszej ciąży - jakieś miłe słowa owszem - ale entuzjazm, zeby skakać to nie. Facet to musi mieć konkret. Ja pamiętam, że do mojego dotarło jak poczuł ruchy jak miał rękę na brzuchu. Nawet usg do niego zbytnio nie przemawiało a tej miny wtedy przy pierwszym kopniaku nie zapomnę do końca życia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna C.
Orzechowa! spokojnie. dojdzie to do niego to będzie skakał z radości. wiesz.. dla większości mężczyzn na początku ciąży masz w macicy reprodukujące się komórki, embrion, zarodek- czarna magia. zrozumie jak poczuje kopnięcie jak zobaczy malucha na usg. instynkt tacierzyński musi mieć czas żeby się uaktywnić. oby o Ciebie teraz dbał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia. Ja tak właśnie myślę, że może w szoku jest czy co? Nigdy żadnej takiej wiadomości mu nie przekazywałam więc nie wiem jak się zachowuje w takich sytuacjach. Zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna C.
może być też tak, że dlatego, że czekałaś żeby mu powiedzieć, strasznie wyidealizowałaś wyobrażenie o tej chwili (na pewno myślałaś o tym nie raz) więc faktyczna chwila wyznania po prostu Cię zawiodła. dla pocieszenia u mnie było też nieciekawie, ale... przeze mnie. kiedy mój luby wrócił do domu z pracy (jest wychowawcą w przedszkolu ;)) znalazł mnie na kanapie obsmarkaną i zanoszącą się płaczem i bełkoczącą coś na temat końca mojego życia, zabicia mnie przez mojego ojca, niemożliwości dokończenia studiów, za małym mieszkaniu i o tym, że kompletnie się do tego nie nadaje. siedział przy mnie głaskał mnie po plecach i nawet nic nie mówił, bo zanosił się śmiechem. też ciekawa reakcja. magia chwili=0.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
orzechowa moj powiedzial super i poszedl do piwnicy... tez nie bylo reakcji zadnej :) potem tylko musial mnie z kibla wyciagac boplakalam i chcialam byc sama. bylam na usg jest serduszko :) tylko u mnie termin wypadana 25 wrz. ale i tak zostaje tu. z starszym przenosilam 2 tyg. i byloby dluzej gdsyby nie kroplowka. pozatym jestem przeziembiona. dzis wolne troche sprzatam troche sie obijam ogolnie czuje sie troszke lepiej niz kilka dnitemu. pozdrawiam nowe mamusie :) SZCZESLIWE MAMUSIE PAZDZIERNIKOWE orzechoowa...........25 lat......Wielkopolska.......1.10.2012 Miiiśka..................36lat......Rzeszów............ .1.10.2012 czarnulka90...........21 lat......Anglia...............4.10.2012 Borntoride.............23 lata.....Wlkp................5.10.2012 Viviii....................27 lat......Śląskie..............6.10.2012 Rzodkiewa.............27lat.......slaskie/Anglia.....7.10 .2012 Jordan.pl...............25 lat.......Poznań............7.10.2012 DIANAKARINA1983....28 lat......Anglia...............8.10.2012 Moniś83................28 lat......Warszawa........14.10.2012 mamaparyzanka......22 lata.....Pomorskie........15.10.2012 Szczęściara ...........31..lat...Wlkp................16.10.2012 szczęśliwa Gosia......24.lata....Łódź................9.10.2012 adza1987...............24........Słubice.........25.09.2012(przenosze :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich, może do was dołącze ale musze jeszcze poczekać . jak bedę w ciąży to termin na przełom października i listopada. to nasz pierwszy cykl starań. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
normalnie teraz dziwuchy ze sie brzydko wyraze i bez razy oczywiscie dlazadnej z nas nogi rozkladaja i bam dzidzie juz sa :) zeby tak kazdemu sie udawalo. ja sie ne zabezpieczalam trzy lata, nieraz bylo bez finalu w srodku nieraz z finalem, ale w sylwestra mo sobie zazyczyl dziecka i bam trafil w samo sedno... a mnie sie nie chcialo wiec na odtrzepnego dalam. i tym samym swiat wywrocil sie nam do gory nogami. z innej beczki, orientujecie sie czy jak bym zakladala dzialalnosc to dostane maciezynski?? a jak tam wogole u was z zatrudnieniem? ja robie ten moj nieszczesny salon w polowie marca powinien byc zrobiony :( ale jak nie otworze dzailalnosci tone bede mogla w nim pracowac... teraz robie w innym salonie ale na czarn... tam wolalam uczciwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej:) Moje Słońce się zrehabilitowało:D Jak szliśmy spać to udawałam wielce obrażoną i nie chciałam mu dać buzi na dobranoc a do tego płaczliwym głosem powiedziałam, że jak będziemy mówić o ciąży naszym rodzicom to niech chociaż udaje przed nimi, że się cieszy. Rano dostałam kwiatki i ogromne przeprosiny. Co do pracy to ja aktualnie nie pracuję. Do końca grudnia pracowałam jako sekretarka ale firma ogłaszała upadłość i niestety skończyło się. No ale źle nam się nie wiedzie więc i tak na gwałt nie miałam szukać pracy bo mieliśmy zacząć się starać o dziecko. Trochę podobna sytuacja do jednej z koleżanek na naszym forum:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe ja tam kwiatow ie dostalam :( ciesze sie z toba orzechowa :) nudze sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Viviii
czesc dziewczyny ;) Orzechowa no to cale szczescie ze szybko przemyslal ze powienien sie cieszyc ;) Ja dopiero zaczelam prace w tamtym tygodniu jeszcze nikomu nie mowilam o ciazy i nie wiem jak to bedzie. Mialam nie pracowac ale nie chce tak siedziec w domu, zreszta i tak weekendowo koncze studia wiec przynajmniej czas mi zleci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniś83
Orzechoowa - widzę, że nie jestem sama :) Ja szukam pracy- jak się znajdzie to super a jak nie to też nie będzie źle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja w sumie to nawet się cieszę, że sobie teraz w domu posiedzę. Wszystko ze spokojem, bez stresu. Ostatecznie założę działalność gospodarczą. Myślałam o otworzeniu sklepu internetowego. W tym miałabym pomoc męża bo to w sumie jego branża:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmmm....co do mężów i ich przyjmowaniu wesołych wiadomości o dzidzi to zawsze potrzebują czasu....mój za pierwszym razem 6 lat temu zobaczył test i powiedział tylko"ja pierd........le ":) potem też przepraszał ,przytulał....;) teraz za drugim razem bardziej entuzjastycznie przyjął ta nowinkę-lepiej niż ja:p bo ja nadal jestem przerażona... Mój M jest żołnierzem i wyjeżdżą w kwietniu na 5 miesięcy na Litwe na misję z NATO:( WIĘC ZOSTANĘ SAMA. Jestem przerażona... pozdrawiam was serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...ja pracuję...(w przedszkolu jako wychowawca)mam teraz obronę pracy podyplomowej...i do tego mam egzamin na nauczyciela mianowanego....wszystko w maju !!!!nie wiem jaj ja dam rade z tym wszystkim:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aż na 5 miesięcy jedzie? Jak ja ci współczuję. Oby wrócił do rozwiązania bo jak jest końcówka ciąży to różnie to bywa a szkoda żeby przegapił. Wiem co to rozłąka ale u nas to jest zawsze na krócej ale za to częściej. Mój jest programistą i często wyjeżdża prowadzić różne szkolenia to też go nie ma a to 3 tygodnie a to miesiąc. Czasem jak jedzie gdzieś niedaleko to wpadnie na weekend albo ja pojadę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam do was dziewczyny takie nieśmiałe pytanie. Wiem, że może na to jeszcze za wcześnie ale czy wy sobie już powoli układacie w głowie i planujecie gdzie np. ustawicie łóżeczko albo co chcecie kupić dla dziecka? Bo ja nie mogę się powstrzymać od takich myśli, teraz zupełnie inaczej patrzę na mieszkanie. Co chwilę wyobrażam sobie gdzie poustawiać mebelki dla dziecka, jak pomalować ściany, przeglądam powoli strony z artykułami dziecięcymi itp. Nie chodzi mi na razie o kupowanie ale o ogólne "przeglądanie" wszystkiego. Też tak macie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaparyzanka
Hehe odnośnie lozeczka czy mebelkow to ja jeszcze nie byłam w ciąży a już sobie rozstawialam w myślach:-) nawet szafę jedną oproznilam bo jak mój się zapytał co robię to odpowiedzialam że tu malenstwa teraz rzeczy będą:-) śmiał się:-) a jeśli chodzi o pracę to ja pracuje w sklepie na kasie a mój kochany biurową pracę ma w urzędzie miejskim. Ale ja to chyba pójdę na zwolnieniE:-) jednak stać tak 8 h to trochę ciężko tym bardziej że już pierwsze objawy dają o sobie znać. A też po swoich przeżyciach to wolę dmuchać na zimne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My mamy domek i 3 pokoje. Nasza sypialnie mamy skonczona a ten drugi pokoj to umeblowany ale wszystko jakby zawieszone bez ladu i skladu bo wiedzialam ze to bedzie pokoj dziecka. Ja mysle ze jedno bedziemy mieli dziecko chociaz moze mi sie zmieni. No chyba ze beda blizniaki teraz :) co do dolegliwosci u mnie to zero. Z objawow to tylko bialy sluz, tempka podwyzszona i brak @. Ciesze sie ze nic mnie nie dopadlo. Moja mama mowila ze ona tez ciaze a miala nas 3 wspomina lekko i porod tez wiec wierze ze i u mnie tak bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też pracuję. Jestem nauczycelem wspomagającym w klasie integracyjnej w szkole podstawowej. Wspomagam w nauce dzieci niepełnosprawne. W tym roku właśnie "zdaję" swoją pierwszą klasę, tzn. tę w jakiej zaczęłam pracę. Nie chciałabym zostawiać swoich dzieciaczków tak tuż przed egzaminem szóstoklasisty, więc jesli maleństwo mi na to pozwoli to mam zamiar popracować do końca roku szkolnego. Pozdrowienia dla Ciebie marla, koleżanko po fachu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do ustawiania mebelków w głowie... Jestem właśnie na etapie budowy domu. Prace projektowe zaczęły się przeszło rok temu i już wtedy ustawiając ściany obliczałam czy się zmieści łóżeczko, przewijak etc. :) Przeprowadzka czeka mnie na przełomie sierpnia i września. Będę wtedy w połowie 3 trymestru, także nieźle wywinęłam się z wszelkich prac.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
orzechoowa ja też już myślę, o przestawianiu, dokupieniu i przemeblowaniu mieszkania, chociaż nie mam wielkiego pola manewru bo to kawalerka, a wczoraj z moim M kupiliśmy pierwsze body i powiesiliśmy w widocznym miejscu żeby się nacieszyć i napatrzeć :), najchętniej już bym pobiegła do sklepu i nakupiła ubranek dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×