Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dfsgsfggsd

Jak byłam mała piłam wode z kałuży. A wy jakie macie jakieś wspomnienia?

Polecane posty

Gość mała saddystka
a pamietacie dziewczyny lody bambino ?:-) uwielbiałam owocowego bambino:-P ciekawe ze wtedy bez problemu utrzymywała się budka z lodami...dziś nie było by szans zeby się z tego utrzymać..:-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
a ja tak z doskoku zaglądam. teraz też zmykam ale wrócę żeby się znów pośmiać 🖐️ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aggy_Ann
Ja jak byłam sama w domu, zakładałam mamy stanik zeby zobaczyc jak to kiedyś bedzie :D i ubierałam sie normalnie i tak chodzilam i sie przegladalam :D Problem mialam, jak ktos szybciej wrocil do domu:O szybko wyskakiwalam ze stanika i odkladalam na miejsce :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sa jeszcze takie lody ZAP? jako dziecko uwielbialam je, a nie mam pojecia czy jeszcze sa w sklepach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jejciu wspaniale czasy
a propos lodow to mi sie przypomnialo jak mielismy malo kasy a lody z automatu kosztowaly wiecej to chodzilismy do budki i pytalismy "zrobi nam pani loda za 60groszy?":Dzawsze robila hehe:Di budka do dzis sie trzyma:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jejciu wspaniale czasy
jeszcze pare lat temu widzialam zapy a teraz to juz nie wiem. pamietam tez gumy donaldy, nalogowo pitą oranzade cukierkowa i wafelki na wage kupione za pieniadze na ofiare:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jejciu wspaniale czasy
jeszcze sobie przypomnialam jak z kolezanka postanowilam zaopiekowac sie bezdobnym kotkiem i zdrobilysmy mu domek, dalysmy kocyk, nawet chcialysmy go wykapac i zdziwione bylysmy ze chyba sie pogniewal i uciekl w poplochu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jadłam papki z piachu i ziemi,przegryzając jakimiś chwastami rosnącymi obok.Kiedyś zrobiłyśmy dla koleżanki(której nie lubiłyśmy) tort na urodziny z piachu,ziemi i innych tego typu dodatków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
Ja raz zobaczylam ze rodzice mają kasete z filmem dla dorosłych.Bardzo chcialam go zobaczyc.Mialam moze z 12-13 lat.Gdy rodzice poszli na dzialkę właczyłam sobie ten film i ogladalam z otwarta buzią.Niestety mama szybko wrocila a ja zdazylam tę kasetę schowac do szafy ale nie przewinełam jej.Jakie ja kuźwa potem podchody robilam zeby ją przewinąć :DGdy mama ucieła sobie drzemkę ja szybko wyjełam kasetę i przewijalam ją co chwile patrząc na mame czy śpi(na szczescie spala odwrócona do sciany).To bylo tak dawno a ja to pamietietam jakby to bylo wczoraj-ten strach ze zostane nakryta na ogladaniu filmu dla dosroslych :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abazurowa kotka
Kto z Was pamieta gumy z bolkiem i lolkiem(paski) i reksiem-kogo pytam to nikt nie pamieta:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
Piszcie,piszcie ja czytam i wpsominam te wspaniałe czasy PRL-u.Bylo kiedys biedniej ale wg mnie dzieci byly o wiele bardziej radosne niz teraz.Moja córka (13 lat)robi wielkie oczy jak opowiadam ze w jej wieku siedzialam z kolezanką na kocu i szyłam ubranka dla lalek ;)Nie moze tez pojąc jak ja mogłam funkcjonować bez telefonu kom.,jak umawiałam sie z kolezankami itp :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaa jaa
Ja jak bylam mala to bylam ciekawa jak to jest jak sie nosi podpaske i koniecznie chcialam zobaczyc:D Wiec pewnego razu sobie zalozylam, zdjelam majtki, przykleilam ta strona klejaca do pipki i strasznie nie moglam sie nadziwic czemu to trzeba przyklejac skoro to wtedy boli przy odrywaniu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajnie bylo
Kiedys to faktycznie były czasy. bawiliśmy się w podchody, syfa po piwnicach, chowanego. Robiliśmy domki na drzewach. zupki z piasu i jakis tam zielsk. domki w krzakach. Jedlismy taka roslinę mówilismy na to chlebek, całe dnie na dworze od rana do wieczora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abazurowa kotka
Ja też jadłam ta roslinkę-CHLEBEK:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
Ja tez jadlam chlebek-takie malutkie krzaczki,które rosły przy murze od bloku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
Chodzi o te gumy?Ja je pamietam ;) http://www.bing.com/images/search?q=gumy+z+bolkiem+i+lolkiem&cbir=ms&mid=FD846CC045CCEE663A2576D26893195FD01A2D2C&FORM=IDFRIR&vw=4b3cb%204e3b1%208ab5d%20b493c%20ba0f5%20b8b2e%2000a0b%204df24%206d66f%208a0b7%20bb383%20ae252%20514da%2052cc6%204e383%2000d88%204eddf%20d4de7%2022bea%2021b59%2055925e2158ad23dc062ac035fbd583bffbc8a1a088a43005c6b00ad50ee5108792dff8575b4e8ec1b0019750730303a5767b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nic strasznego
Mój mały synek byl niejadkiem w jedną miseczkę nalewałam kotku mleko a w drugiej dla niego i tak obaj chlipali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
też jadałam chlebek, a często też szczaw. Z dziewczynami też gotowałyśmy zupy w piaskownicy, przynosiłyśmy z domu ziemniaka, makę i inne cary mary i gotowałyśmy obiadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Nieoczekiwana zmiana nicka :)- to podobnie jak u mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
dirty dancing oglądałam 12 razy :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak byłam bardzo mała przebierałam się w mamy stanik, wypychałam czym się dało, bo dosyć duży był, i przyklejałam sobie podpaski żeby zobaczyć jak to jest być dorosłą. Oczywiście nie miałam pojęcia do czego to służy ale mama mnie na szczęście rozbierała zanim ktoś mnie zobaczył. Pamiętam do dzisiaj te wielgachne podpaski. Kiedyś na strychu znalazłam paczkę tamponów, a że we wszystkich reklamach wtedy kobietom tampony otwierały się na dłoni to nosiliśmy je tak w rękach albo pod pachą i czekaliśmy aż się otworzą. Nałogowo budowaliśmy bazy. Kiedyś wynieśliśmy z garażu łóżeczko dziecięce, po które ktoś później przyszedł. Ładny opierdol od dziadka dostaliśmy. Mieliśmy taką sąsiadkę która miała zamiłowanie do dekorowania wszystkiego różnymi pierdułkami(zresztą zostało jej do dzisiaj) I raz tak w bazie układa jakąś piękną kompozycje, stara się przy tym, a ja podchodzę do niej i mówię z wyrzutem "miało nie być żadnych ozdób" A ona niewinnie "wiem, właśnie miałam to zabrać tylko tak sprawdzałam" Pamiętam też jak rozwalałam mamie papierochy bo nie mogłam zrozumieć po co ona to pali. I kiedyś sami chcieliśmy spróbować, a że taki wielki wydatek jak 5zł na papierosy nikt nie miał, bo to majątek przecież to znaleźliśmy takie zielsko z łodyżkami pustymi w środku i paliliśmy to. Sąsiad nas podkablował do jednej matki że palimy papierochy ale na szczęście do mojej to nie dotarło. Później się okazało że to zielsko na obstrukcje było. Ale na szczęście w tej formie nie działało. A tak ze wspomnień mojego faceta (starszy o 8 lat) opowiadał mi jak chodził pasać krowy to żeby sobie uatrakcyjnić wymyślali takie rzeczy jak dmuchanie żaby przez słomkę albo łapali latające owady i wbijali im w odwłoki słomki i wielka radocha była jak z tą słomką tak latał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jeszcze przypomniało mi się jak zrobiliśmy taką dwupiętrową bazę na sośnie. Szał po prostu. Na górze chłopaki na dole dziewczyny. I kiedyś spali na nas. Kurwa dostać w głowę dupom sąsiada, trauma do dzisiaj. Jak się przeprowadziliśmy to się kolegowałam z taką dziewczyną młodszą ode mnie i ona miała starszego brata i chyba bardzo mało zabawek bo pamiętam jak kłóciła się z bratem o deskę. Mieli kilka takich wybranych desek które były więcej warte od innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
e no to ja byłam zakochana w tym filmie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hamasytra.pl
Pamiętam jak na mojej wiosce była pierwsza kolarzówka,moj brat marzył aby się na niej przejechać-no i pojechał.... po nogach opalajacego się faceta:-)zapomniał że hamulce były przy kierownicy a on hamował pedałami:-DFacet go jednak nie dogonił:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spanie na sianie zbieranie butelek po winie i wódce i później kupowałem pepsi cola w szklanej butelce westerny w soboty z ciastem i mlekiem które matka upiekła mleko prosto od krowy do szkoły chodziło się w soboty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaglądałem pzrez otwory we włazie do studzienek i potem wsadzałem tam nos i wąchałem je. Jak poczułem smród ścieków, to wiedziałem już że to jest studzienka kanalizacyjna, a jak nic nie czułem, to że deszczowa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×