Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dfsgsfggsd

Jak byłam mała piłam wode z kałuży. A wy jakie macie jakieś wspomnienia?

Polecane posty

Gość to ja wam opowiem z moich
No dziadek mnie tak wtedy ochrzanił, że tam tydzien nie chodziłam a mieszkał z nami z tym, że on na dole a my na górze i codziennie tam chodziłam bo zawsze miał dużo słodyczy :classic_cool: Najlepsze ze jak zawsze mama zrobiła obiad to któremuś z nas mówiła zeby zanieść dziadkowi i zawsze biliśmy się kto zaniesie bo jak sie zaniosło zupę to dziadek zawsze kase dawał :classic_cool: albo innym sposobem było pójście do dziadka i zapytanie czy chce coś ze sklepu bo idę i przy okazji mogę mu coś kupić, oczywiście nie miałam z czym iść do tego sklepu ale dziadek zawsze coś chciał i oczywiście "reszte se weź" :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aggy_Ann
a ja kochałam się w backstreet boys :classic_cool: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
super były te kredki :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Ja mieszkałam w samym centum miasta i za budynkiem w którym mieszkałam był taki skład na pudła z dużego sklepu handlowego. Wykradaliśmy takie duże pudła z pralek, lodówek i innych dużych przedmiotów, rozkładaliśmy te pudła tak żeby powstała taka jakby rura, i właźliśmy tam i się turlalliśmy po łące, czasami wchodziliśmy parami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Chodziliśmy też na tory zbierać kulki stalowe, zawsze ich tam było pełno. Strzelaliśmy z nich z procy. Robiliśmy też bączki z zakrętek po wódce i saletry, podpalało się i był szał :D Obierałam ziemniaki i obmyślam co jeszcze się wyprawiało :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAME SŁODYCZE
Powieki malowałyśmy farbą ze ściany. Dziś nie ma takich złażących fajnych farb...Zawsze wsuwałyśmy paluchy za meble i tarłyśmy...:D Cień do powiek-pierwsza klasa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:-D Płaczę ze śmiechu:-) Jak miałam jakies 7/8 lat zawsze marzyłam o dluuuugich włosach,więc wkładałam na głowę rajstopy-raz mama wysłałą mnie do kościoła a ja wykorzystując nieuwage mamy włozyłam je do swojej torebki(z rfn w świnki)i w toalecie z tyłu zakrystii włożyłam te rajtki na głowę i tak poszłam w nich na mszę:-0 Myślałam tylko ,że patrzą na mnie z zazdrości ,że takie długie:-D Łoj wtedy mi się dostało:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jejciu wspaniale czasy
mielismy baze na wierzbach przy boisku a druga pod wierzba przy blokach na ta druga nie dalo sie wejsc wiec byl "klub" pod zaslona galezi i tam sprzatalismy, znosilismy jakies graty ze smietnika zeby wygladalo jak w domu a wredni sasiedzi darli japy ze im kurzymy do mieszkan:P calymi dniami jezdzilismy na rowerach albo rolkach,gralismy w paletki,1,2,3 babajaga patrzy, kolory,chowanego,ganianego tylko walac kogos w plery wolalo sie "skisłeś":D jedzenie zielonych jablek i gruszek albo mirabelek,albo wycieczka na ogrodki, tam sie wspinalismy po bramce i zrywalismy owoce i kiedys nas gosciu z siekiera pogonil i jak spieprzalam to klapka zgubilam i balam sie po niego wrocic:P byly tez wymiany karteczkami i naklejkami bawilismy sie w czarodziejki z ksiezyca albo robilismy popisy zespolu spice girls:)ktos tu mial zabawe z portfelem na zylce a my kladlismy pieniadze takie nieprawdziwe i z krzakow obserwowalismy reakcje ludzi. ubzduralismy sobie tez ze taki jeden gosciu (niemowa) porywa dzieci i zawsze jak go widzielismy to z wrzaskiem uciekalismy:) piekne czasy, do dzis pamietam straszne zdanie rodzicow "jak nie zjesz obiadu to nie wyjdziesz"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja wam opowiem z moich
to ja sobie robiłam pasemka na włosach różnokolorowe farbami plakatowymi ;) mam jasne włosy. A i pamiętam jak sobie smażyliśmy placki na piecu kaflowym z mąki, wody i soli (pycha były) ;) A i ziemniaki wykopane prosto z czyjegoś pola pieczone na ognisku to był rarytas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAME SŁODYCZE
Miałyśmy starszą ciocię, która "lubowała się" w kupowaniu butów i miała ich całe mnóstwo...Głównie lakierki na obcasach. Gdy była w pracy ubierałyśmy je i chodziłyśmy po drodze (żeby stukały:)). Kiedyś podzieliłyśmy wszystkie na trzy kupki. Każda wybrała, które jej się podobały. Ciocia wróciła wcześniej, patrzy-kupki z butami. My, spłoszone, nie wiemy co powiedzieć...:O Wyręczył nas młodszy, kilkuletni brat kuzynki..."Ciociu, dziewczyny podzieliły się twoimi butami. Powiedziały, że jak umrzesz każda weźmie swoją kupkę...":O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Ooo a skakanie w gumę "poniedziałek , wtorek.." zabawy w "mamo, mamo ile kroków co Ciebie" "raz, dwa, trzy baba jaga patrzy na oczy" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAME SŁODYCZE
A obcinałyście sobie nawzajem włosy?? :O My mamy nawet zdjęcia z jakiejś komunii, przed którą bawiłyśmy się we fryzjera...:D Nie było nawet co wyrównywać, choć mama z ciocią bardzo się starały...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
albo w chowanego, najlepiej się bawiło jak już było ciemno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
JA sobie nagminnie obcinałam grzywkę :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAME SŁODYCZE
Też "do gołej skóry"???:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja wam opowiem z moich
A jeszcze mi sie przypomniało jak poszłyśmy z koleżanką niby do kościoła i kupiłyśmy sobie lody z pieniędzy przeznaczone na ofiarę i poszłyśmy do pola, ja w butach na dużej koturnie rozwaliłam jednego buta i odpadła mi koturna, koleżance zachciało się kupy :p i poszła w krzaki, ja pilnowałam czy nikt nie idzie i ona w tych krzakach siedzi i coś opowiada, za chwile cisza, odwracam się a jej nie ma i jak sie okazało, tam gdzie znalazła sobie miejsce na kibelek była wielka dziura gdzie ludzie wysypywali popioły z pieca i ona do niej wpadła :D Musiałyśmy wracać i tak główną drogą, ludzie z kościoła a ja bez jednego buta, koleżanka od gówna i popiołu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
same słodycznie- niemalże :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja wam opowiem z moich
Ja znowu sobie rzęsy obcinałam z myślą, że urosną dłuższe :o Albo french na paznokciach wykonywałam za pomocą korektora tego szkolnego i bezbarwnego lakieru do paznokci :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Jak byłam mała to robiłam kupkę pod plotem sąsiada, jechał kolega na rowerze i popchnął mnie i siadłam na kupie :-o A taka malutka byłam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aggy_Ann
to ja wam opowiem z moich - hahahahhhhhhhaaaaaaaahh ale się uśmiałam, jak sobie to wyobraziłam :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o żesz..
Poryczałam się z tych rajstop na głowie :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja wam opowiem z moich
No ja też się śmieję teraz jak sobie o tym wspomnę :D No ale wtedy nie było mi tak do śmiechu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Ooo jeszcze jak byłam maleńka to wciskałam do głośnika od radia szpilki bo myślałam że ukluje tego gadającego pana i będzie krzyczał :D później tata rozkręcał radio a tam wysyp szpilek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aggy_Ann
Domyślam się :D:D Z tymi rajstopami też dobre :D Jejciu ale mi się śmiać chce :D Mam nadzieję, że ten topic przetrwa żeby do niego wracać i poprawiać sobie humor :) Pozdrawiam Was:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
A przebierałyście się w mamy ubrania i paradowałyscie tak po ulicy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja wam opowiem z moich
a i jeszcze jedno z moich głupich pomysłów :o aż wstyd się przyznać ale co tam :D Podkradłam mojej mamie podpaskę (wtedy nie wiedziałam do czego służą), włożyłam do majtek i posikałam się wnią :o bo myślałam że mama to nosi wtedy jak nie chce sie jej iść do łazienki :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SAME SŁODYCZE
A u dziadków, na wsi-domek z serduszkiem miałyście? Kurcze-ogródek a na środku murek(podwyższenie) i drewniana wygódka...:O Najgorsze było, że z drugiej strony drogi był sklep i bar, z których "jak na dłoni" widać było przybytek. :D Gdy podrosłyśmy, czekałyśmy do zmroku, żeby tam wejść...:O Stało się to po tym, jak na wychodzącą z wc kuzynkę gwizdała spod baru wiejska kawalerka...:D Na siku wolałyśmy iść do obory...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
eeesz kurde jak też mam taką głupią historię :/ w nocy jak się bałam iść do kibla to siakałam na dywan :-o fujjj :/ Na szczęscie mieliśmy kota i wszytsko szlo na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×