Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Pablitka

imprezA aaaa:-)

Polecane posty

taka jedna --> tylko aby nie daj sobie za niego reki uciac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdsgdgr
---pijany, z kolegami, jaki zerwał się ze smyczy nie wróży nic dobrego to co piszesz ..... ----pojechał za pieniędzmi ale nie wstąpił do klasztoru... Z sąsiadami też raczej się nie zaprzyjaźnił "witam, będę waszym sąsiadem zapraszam was na uroczystą herbatkę"... Sąsiedzi to faceci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie popadajcie w paranoję :/ nie każdy facet tylko czeka na głupią sucz, by zdradzić swoją żonę/narzeczoną/dziewczynę. Ktoś Was strasznie skrzywdził, czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie kazdy, nie kazdy, jednak warto wprowadzic w zycie zasde ograniczonego zaufania - tak dla wlasnego dobra tylko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdsgdgr
Ciężko mnie skrzywdzić... Niekoniecznie musi czekać na tą sucz...sama się znajdzie... ale zaufanie, że on siedzi i robi na drutach a w wolnych chwilach gotuje jest naiwne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie musi czekać - jest zmęczony, samotny stęskniony, po paru piwach i cały czas w towarzystwie kolegów idiotów z drugiej strony za praca wyjechały też kobiety, też samotne i wygłodniałe, są też różne miejscowe pokusy, facet nie maszyna, ma swoje potrzeby, nie tylko cielesne, ale co gorsza emocjonalne, będzie przyjeżdżał na święta, potem coraz rzadziej, nie będzie o czym mówić, aż się wyda, ot banalna i powtarzalna proza życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, ale jeżeli idzie się na jakiś układ, to wypadałoby w niego nie wątpić. Bo idzie popaść w paranoję. "Nie piszę od 10 minut, na pewno poszedł na imprezę! I poznał tam kogoś", no proszę Was ;P Poza tym ja sobie nie wyobrażam związku bez zaufania, ale to wszystko musi działać w obie strony. Ja nie chodzę na imprezy - i Ty mi wierzysz, że nie chodzę. I Ty nie chodzisz na imprezy - i ja Ci wierzę, że nie chodzisz. Wiadomo, że czasem ciężko sprawdzić, czy tak jest rzeczywiście, zwłaszcza w związku na odległość, ale zakładanie z góry, że na pewno polazł na imprezę, skoro wyjechał (bo zerwał się ze smyczy) to paranoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O czym wy piszecie? czy kazdy facet to dla Was swinia? matko......... jestesmy dobrym zwiazkiem, od lat. Nigdy nie zdarzylo sie ze sobie nie ufalismy, jedynie to bylismy o siebie zazdrosni. Nie bede tlumaczyc wam naszej sytuacji ale naprawde to nie jest tak ze kazdy zwiazek polega na zdradzie czy klamstwach. Ja tego nie rozumiem jak mozna tak myslec. To po co sluby, zareczyny jak kazdy/kazda z was nie ufa drugiej polowce? Ja jak juz pisalam jestem z nim na biezaco. Opowiada i dzwoni po pracy, Jestesmy w stalym kontakcie na skypie.. On tak samo teskni jak ja. Ale zeby cos osiagnac trzeba pracowac wiec zdecydowalismy sie na to razem. Za niedlugo wraca i poukladamy sobie zycie tak jak planowalismy.. Czy to zle? Wydaje wam sie to za bajkowe, za nierealne ? Jak dba sie o zycie, uczucia i zwiazek mysle, ze nie trzeba wiecej do szczescia. I jestem pewna, ze nie jedna tutaj by mi przyznala racje. Niestety wypowiadaja sie osoby, ktore nie doswiadczyly tego dlatego pisza tak zgryzliwe rzeczy by nie czuc sie gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
e tam.. kobiety za granica nie rzucaja sie na pierwszego lepszego emigranta ktoremu akurat teskno do piczy. ale swoje juz sie naogladalam... prawda jest taka ze nie jeden maz i chlopak szuka sobie okazji na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaufanie nie zastąpi zdrowego rozsądku - mądry uczy się na cudzych błędach, głupi nigdy się niczego nie nauczy jest różnica miedzy pójściem na piwo, samotnym pójściem na imprezę, a wyjazdem na emigrację, więc i zaufanie musi mieć swoje granice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce byc wcale zgryzliwa, ale szczerze wspolczuje zonom pozostawionym w polsce. lepiej trzymac reke na pulsie i to jest tylko moj serdeczna rada. dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce byc wcale zgryzliwa, ale szczerze wspolczuje zonom pozostawionym w polsce. lepiej trzymac reke na pulsie i to jest tylko moj serdeczna rada. dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma czegoś takiego jak "granice zaufania" kurwa. Albo się ufa albo się nie ufa. Nie można trochę ufać, albo ufać jak się go widzi, a jak nie to już nie ufać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@ Si-xa co za różnica kto na kogo poluje, liczy się efekt i bezbronność "porzuconej" ofiary

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdsgdgr
Paranoja to coś innego... fakt nie można szaleć w każdym momencie... Jednak układy układami a życie, życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×